wtorek, 17 maja 2011

WYWYŻSZAMY IMIĘ JEZUSA CHRYSTUSA NASZEGO PANA!

Ktoś czytający te słowa potrzebuje dotknięcia Jezusa. Kiedy Pan usługiwał tu na ziemi, to uzdrawiał i podnosił przybitych, dotykając ich. Kiedy Jezus dotknął teściowej Piotra, „gorączka ją opuściła.” On dotknął trumny martwego dziecka i chłopiec wrócił do życia. Dotknął oczu ślepych ludzi i ci otrzymali wzrok. Dotknął uszu głuchego, i ten nagle zaczął słyszeć. Rodzice przynosili dzieci do Jezusa, „żeby się ich dotknął.” Jego delikatny dotyk wszystko zmieniał. Mnóstwo ludzi przynosiło do Niego swoich chorych i kalek, a Jezus poświęcał czas, żeby wyciągnąć rękę i dotknąć ich wszystkich i uzdrowić.

Jeżeli naprawdę znasz osobiście Pana, to poznałeś i odczułeś dotknięcie ręki Jezusa. W czasach osamotnienia, zniechęcenia, zamieszania, czasach tak bolesnych i niepewnych wolałeś z głębi twojej duszy: „Panie Jezu, potrzebuję Twojego dotknięcia. Potrzebuję odczuć Twoją obecność. Przyjdź Jezu i dotknij moją spragnioną duszę.”

Niektórzy potrzebują dotknięcia Jezusa dla swojego umysłu. Szatan przyszedł ze swoimi bezbożnymi zwierzchnościami, żeby cię niepokoić i obciążać umysł myślami, które pochodzą z piekła – myślami niewiary, myślami przeciwnymi Chrystusowi, myślami strachu, myślami o tym, że jesteś niegodny i że Bóg ciebie nie kocha. Uczciwi wierzący powiedzą ci, że przeżywali takie same ataki na swój umysł. Szatan jest zdecydowany, żeby zniszczyć naszą wiarę i naszą ufność w Panu.

W Biblii czytamy, że dotknięcie Jezusa przychodziło jako odpowiedź na wołanie. Nie ma dowodu na to, że On kiedykolwiek zignorował albo odrzucił takie wołanie. On też nie odrzuci twojego wołania, ale łaskawie odpowie na twoją potrzebę. W Ew. Mateusza 8 czytamy o trędowatym, który przyszedł do Niego i wołał;” Panie, jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić.” Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: „Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast został oczyszczony z trądu.”

Znajdź dzisiaj miejsce sam na sam z Jezusem i powiedz Mu to, co powiedział ten trędowaty: „Panie, Ty możesz. Oczyść mnie.” Potem oczekuj, że ten, który nie ma względu na osoby, dotknie i uzdrowi ciebie, twój umysł, twoje ciało, duszę i ducha. Ręka Pana jest wyciągnięta do ciebie, ale On czeka na to wołanie w potrzebie, wołanie o pomoc, które jest równocześnie wołaniem z oczekiwaniem.

„Lecz Egipcjanie źle się z nami obchodzili, uciskali nas i nakładali na nas ciężką pracę przymusową, My zaś wołaliśmy do Pana, Boga naszych ojców, i Pan wysłuchał naszego głosu, i wejrzał na naszą udrękę i mozół oraz na nasz ucisk i wyprowadził nas Pan z Egiptu ręką możną i podniesionym ramieniem wśród wielkiej zgrozy, znaków i cudów i przyprowadził nas na to miejsce i dał nam tę ziemię, ziemię opływającą w mleko i miód” (5 Mojż. 26:6-9).