poniedziałek, 29 maja 2017

“PROSTUJ MOJE ŚCIEŻKI” - Gary Wilkerson

Nie słuchaj fałszywych nauczycieli, którzy chcą, byś wierzył, że Boga można używać jako dżina, który ma spełniać twoje życzenia. Nie dawaj ani dolara na kolektę w kościele, z nadzieją, że otrzymasz za to więcej. Bóg jest zasmucony takimi fałszywymi nauczycielami, ale też parafianami, którzy to akceptują. Naszą modlitwą nie może być, „Panie błogosław mnie,”, ale raczej, „Panie naprostuj mnie. Uczyń moje serce prawym. Wyprostuj moje ścieżki. Wtedy żaden lew nie może mnie pożreć, a ja będę miał Twój autorytet, by wykonywać dzieła Twojego królestwa.”
Zawsze najlepiej uciekać przed zepsuciem, zanim ono nastąpi. Wiele razy w Biblii widzimy, jak Bóg usuwa Swoich sług z zepsutego świata.. Kiedy nakazał Noemu, by wszedł do arki, było to po to, by oddzielić Swojego sługę od zepsutego świata. Kiedy prowadził Izrael do Ziemi Obiecanej, usuwał ich od opresyjnego zniewolenia w Egipcie.
Zepsuty jest nie tylko świat lub fałszywi liderzy w kościele. Chodzi o nasze własne, grzeszne serca. Kiedy znani kaznodzieje mówią nam, „Możesz dzisiaj mieć dostatnie życie,”, coś w nas się burzy – szczególnie jeżeli czujemy, że życie nas zawiodło. Naszą motywacją do przychodzenia do Boga nie może być, „Czy mogę coś od Niego otrzymać?” Jeżeli tak robimy, to szukamy niewłaściwego Boga.
Nie często mówię takie rzeczy, ale nie mogę się też wycofać w tego, co tu napisałem. Przyjacielu, uciekaj od studium biblijnego, które ma na celu tylko to, byś ty czuł się dobrze.. Unikaj relacji, które ciągną cię coraz głębiej w szukanie przyjemności, a dalej od szukania Chrystusa. Znajdź inną społeczność wiary, jeżeli twoja chce cię mieć tylko w budynku, a nie uczy, by brać Jezusa wszędzie. Biegnij – i wiedz, że Bóg jest zadowolony twoim posłuszeństwem.

sobota, 27 maja 2017

OCZYSZCZAJĄCY OGIEŃ - Jim Cymbala

Na drugim piętrze lobby naszego kościoła wisi duży obraz z początku  lat 1900, ze spotkania ulicznego Armii Zbawienia w Nowym Jorku. Okrzyk wojenny lub motto Armii Zbawienia było „KREW I OGIEŃ.” Krew reprezentowała krew Jezusa przelaną dla zbawienia wszystkich ludzi, a ogień reprezentował Ducha Świętego, który został posłany, by wyposażyć wierzących i przemieniać życie.
Catherine Booth, żona Williama Booth’a, założyciela Armii Zbawienia, rozumiała ważność ognia, jako symbolu Ducha Świętego. Znana jako matka Armii, Catherine stała się sławna. Kiedyś czytałem coś, co ona powiedziała, co pozostało w mojej pamięci, chociaż muszę to sparafrazować, gdyż nie pamiętam źródła. Około roku 1890 powiedziała, „Podróżuję po kraju i słyszę wiele elokwentnych słóworaz wiele mistrzowskich kazań, ale moja dusza tęskni za słowami pełnymi ognia.”
Catherine chciała namaszczonych kazań, które przeszywają, poruszają i powodują skruszenie serca. Odczuwała potrzebę i wiedziała, że taka zmiana następuje od wewnątrz na zewnątrz. Była liderką, która głosiła Boże Słowo i rozumiała różnicę pomiędzy kazaniami, które są tylko słowami, a tymi, które Bóg natchnął, by zmieniały życie.
Prorok Malachiasz napisał,  „[Bóg] usiądzie, aby wytapiać i czyścić srebro. Będzie czyścił synów Lewiego i będzie ich płukał jak złoto i srebro” Malachiasz 3:3).
Kiedy Duch Święty przenika nasze serca, jest jak oczyszczający ogień. Tak, jak dobry ogień spala śmieci i nieczystości, niewłaściwe rzeczy są wypalane z naszego życia, jeżeli pozwolimy Duchowi wykonywać Jego działo.
Jim Cymbala założył Brooklyn Tabernacle z mniej niż dwudziestu członkami w małym, zaniedbanym budynku w trudnej części miasta. Urodzony w Brooklynie, jest od wielu lat przyjacielem Dawida i Garego Wilkersonów.

piątek, 26 maja 2017

TYLKO JEZUS DAJE ŻYCIE

Bóg poważnie traktuje to, kiedy mówi, "Zapłatą za grzech jest śmierć" (Rzymian 6:23).
Poprzez 8 rozdział Rzymian Paweł wykazuje destrukcyjną realność grzechu. Stwierdza tak: "Jeżeli będziecie żyć według ciała, to umrzecie. Kierowanie się pożądliwościami, życie tylko według zmysłów, prowadzi do śmierci. Ciało jest martwe z powodu grzechu."
Krótko mówiąc, śmierć znaczy, że nie ma życia. I tylko Jezus daje życie i mówi, "Ja jestem zmartwychwstanie i życie" (Jana 11:25).
Ponieważ niewierzącym brakuje życia, to wszystko, za czym się uganiają prowadzi do śmierci. To jest powód dlaczego taki wielu ucieka do alkoholu i "rekreacyjnych" narkotyków. Dla nich "bycie na haju" nie jest już tylko zabawą; raczej jest to próba znieczulenia bólu wywołanego przez grzech, bólu spowodowanego przez prawdziwą pustkę.
" Mający przyćmiony umysł i dalecy od życia Bożego przez nieświadomość, która jest w nich, przez zatwardziałość serca ich, mając umysł przytępiony, oddali się rozpuście dopuszczając się wszelkiej nieczystości z chciwością" (Efezjan 4:18-19).
Jaki to okropny stan, który opisuje Paweł. Mówi: "Tacy ludzie są tak bardzo oddani świeckim przyjemnościom, że nie mają już czucia." Krótko mówiąc, stali się nieczuli na wszystko co pochodzi od Boga. W Swojej miłości Pan wyciąga rękę do każdej tak znieczulonej duszy.
Paweł pokazuje kontrast tego stanu w porównaniu z tymi, którzy są w Ciele Chrystusa: "Ale wy nie tak nauczyliście się Chrystusa, jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze i odnówcie się w duchu umysłu waszego" (Efezjan 4:20-23).
Paweł przedstawia swoje przesłanie bardzo jasno: "Możecie zostać wzbudzeni. Możecie zostać przemienieni. Możecie wejść do nowego życia." Jaka wspaniałą nadzieja!

czwartek, 25 maja 2017

ZMARTWYCHWSTANIE TU I TERAZ

Otrzymałem maila od pastora, który zrezygnował ze zboru. Ten biedak wpadł w głęboki grzech i stracił żonę i dzieci. Całe jego życie się rozsypało i on sam był bliski śmierci.
W swojej najciemniejszej godzinie padł na swoje kolana i wołał o pomoc. Jezus przyszedł do tego złamanego i zrozpaczonego człowieka i tchnął w niego nowe życie. Niedługo potem zadzwoniła do niego jego żona i powiedziała, "Tęsknię za tobą. Czy możemy znowu spróbować?
Dzisiaj ten pastor pracuje w jednym z naszych ośrodków rehabilitacyjnych. Zwróć uwagę na Efezjan 2:1-3: "I was ożywił, którzy byliście martwi w swoich upadkach i grzechach . . . w których kiedyś chodziliście według mody tego świata . . . wśród których my również kiedyś żyliśmy w pożądliwościach ciała, spełniając pragnienia ciała i umysłu i byliśmy z natury dziećmi gniewu."
Może to opisuje twoje doświadczenie. Zanim poznałeś Pana, postępowałeś po swojemu. Byłeś pochłonięty duchem czasów, próbując każdego grzechu i przyjemności. Myślałeś, że Boga "odłożysz" na później. Wierzyłeś, że twoje dobre uczynki i ofiary ciebie zbawią.
Wtedy przyszedł do ciebie Pan. "Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował  i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - (łaską zbawieni jesteście) -  i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie" (Ef. 2:4-6).
Umiłowani, to wszystko dotyczy nowego życia, które można znaleźć tylko w Chrystusie. Paweł nie mówi tutaj o ostatecznym zmartwychwstaniu. Opisuje to, co Bóg czyni tu na ziemi - zmartwychwstanie tu i teraz!

środa, 24 maja 2017

ON JEST WIERNY, ABY WYBAWIĆ

Pewnego razu Paweł głosił w Efezie, mieście, które oddawało cześć bogini Dianie. Złotnicy w Efezie zarabiali fortuny sprzedając małe repliki tej bogini. Ale kiedy pojawił się tam Paweł, to głosił, "Wasz bóg jest fałszywy. Jest tylko jeden prawdziwy Bóg, Jego Syn żył i umarł, żeby ci, którzy są martwi w grzechu mogli żyć."
Rozgniewani złotnicy uświadomili sobie, że są zagrożone ich zarobki. Dlatego podburzyli tłum, żeby pojmał Pawła i postanowili go zabić (zobacz Dz. Ap. 19:24-31).
Paweł był przekonany, że umrze i nawet w obliczu śmierci wyznał, " ponad miarę i ponad siły nasze byliśmy obciążeni tak, że nieomal zwątpiliśmy o życiu naszym" (2 Kor. 1:8, moja kursywa). Dodał dla wyjaśnienia, doprawdy, byliśmy już całkowicie pewni tego, że śmierć nasza jest postanowiona, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na Bogu, który wzbudza umarłych" (1:9, moje podkreślenie).
Powiedz mi, czy byłeś już kiedyś w takiej sytuacji jak Paweł i nie mogłeś nic zrobić? Czy byłeś już w takiej sytuacji, że nie miałeś żadnej siły, w tak głębokiej rozpaczy, że bałeś się o życie? Kiedy Paweł powiedział: "zwątpiliśmy o naszym życiu, to mówił, że był na na niego wydany wyrok śmierci: "Mieliśmy w sobie wyrok śmierci."
Ale Bóg wkroczył na tę scenę i wyrwał go. Po doświadczeniu takiego cudu Paweł napisał do zboru w Efezie: "Zostałem wzbudzony z martwych. Pan mnie wyprowadził z grobu. Patrzyłem piekłu w twarz, ale Bóg mnie wzbudził z martwych!"
Paweł właściwie zaświadczał, "Pan mnie wyrwał z wielkiej śmierci - On nadal mnie wyrywa - i będzie wierny, żeby mnie wyrwać w przyszłości."

wtorek, 23 maja 2017

ZMARTWYCHWSTAŁE ŻYCIE OD BOGA

Jako chrześcijanie wierzymy w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Po ukrzyżowaniu Pana, Duch Święty przyszedł do grobu, gdzie On leżał i wzbudził Go z martwych. Dlatego śpiewamy w Święta Wielkanocne, że Chrystus powstał z grobu, zwycięsko nad Swoimi wrogami i teraz panuje na wieki ze Swoimi świętymi.
Wierzymy też, że poprzez moc Chrystusa my zostaniemy wzbudzeni z martwych. To się stanie kiedy Jezus przyjdzie znowu. Pismo mówi, że wszyscy zostaniemy przemienieni w oka mgnieniu (zobacz 1 Kor. 15:22). Duch Święty podniesie nas z tej ziemi w nieskazitelnych ciałach i przeniesie do obecności Pana. Jest to moc zmartwychwstania, o której Paweł pisze w swoich listach apostolskich - moc Boża, która wzbudza z martwych!
Chcę wam pokazać, że Chrystus nadal dzisiaj wzbudza z martwych. Mówię teraz o życiu zmartwychwstania, które Bóg przynosi tym, którzy są duchowo martwi. Paweł opisuje ten rodzaj mocy dającej życie w swoim liście do Efezjan:
" Wy również byliście umarłymi [duchowo] z powodu waszych występków i grzechów, w których żyliście zgodnie z doczesnymi wymogami tego świata; ulegaliście władzy mocy duchowych w przestworzach, to jest [poddawaliście się] temu duchowi, który działa teraz poprzez ludzi buntujących się przeciw Bogu. Zresztą, podobnie jak oni, my wszyscy żyliśmy według pożądliwości naszego ciała, ulegając jego skłonnościom i godząc się na zdrożne myśli. I byliśmy pokoleniem z natury zasługującym na gniew [Boży], podobnie jak wszyscy inni.
" Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście - i wraz z nim wzbudził i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie" (Efezjan 2:1-6).

poniedziałek, 22 maja 2017

JEZUS CHCE PRZERWAĆ STARE WZORY - Gary Wilkerson

Strach może powodować to, że nie chcemy zrobić kroku wiary. Ale Jezus ma lekarstwo na nasz strach. Na Święcie Namiotów stanął On i wołał: "Ta rzeka żywej wody nie będzie zatrzymana. Jeżeli ktoś wierzy we Mnie, to ta woda będzie go odżywiała. Będzie wypływała z niego tak, jak jak rzeka, objawiając dobroć niebiańskiego Ojca" (zobacz Jana 7:37-38).
Kiedy nasze bojaźliwe serce jest odświeżane, to jedną z rzeczy jakie do nas płyną jest odwaga: "Gdyż wszystko mogę poprzez Chrystusa, który mi daje siłę" (Filipian 4:13). Wielu wierzących zna ten werset jako drogocenną obietnicę. Ale to jest coś więcej - to jest realność. Na przykład, nie musimy wypracowywać odwagi, żeby świadczyć o Jezusie, gdyż On ją nam daje. Właściwie to On sprawia, że ona się w nas przelewa.
Ta przemiana następuje na dwa sposoby; (1) odświeżenie okolicznościowe i (2) odświeżenie od wewnątrz. Kiedy Bóg odświeża nasze okoliczności, to On zmienia stare zwyczaje. Spójrzmy na dwie zwyczajne dziedziny: finanse i małżeństwo. Jeżeli wpadłeś w kłopoty finansowe, to On może ciebie odświeżyć poprzez pokazanie twoich niezdrowych nawyków wydawania pieniędzy i przekonanie, żebyś to zmienił. Może ciebie prowadzić, żebyś szukał doradcy finansowego, który może ci pomóc zmienić te nawyki i stać się mądrzejszym zarządcą.
On może chcieć przerwać stare nawyki w twoim małżeństwie, nawyki, które spowodowały, że  utkwiłeś w twardym postępowaniu pozbawionym miłości. Zbyt wielu małżonków odzywa się do siebie nawzajem tak: "Ty zawsze jesteś taki", albo "To samo zrobiłeś pięć lat temu" albo "Ty się nigdy nie zmienisz." Ważne pytanie dla każdego małżeństwa jest takie, "Jak mogę dostrzegać w moim współmałżonku to co najlepsze, ale nadal postępować realistycznie w rozwiązywaniu naszych kwestii?" Rozpoczyna się to od przycisku odświeżenia. Niewiele problemów w relacjach zostaje rozwiązanych w ciągu jednej nocy; większość wymaga codziennej łaski i mądrości.
Pamiętaj, Jezus jest gotowy, żeby nas odświeżać poprzez obfitą łaskę za każdym razem kiedy tego potrzebujemy.