wtorek, 28 lutego 2017

DOBIERAJ MĄDRZE SWOICH PRZYJACIÓŁ

Jehoszafat, król Judzki wracał do domu z odwiedzin u Achaba, bezbożnego króla Izraela. Pan posłał naprzeciw niego proroka z tymi ostrymi słowami, " stanął przed nim prorok Jehu, syn Chananiego, i rzekł do króla Jehoszafata: Czy musiałeś pomagać bezbożnemu i okazywać miłość tym, którzy nienawidzą Pana? Przez to ciąży na tobie gniew Pana" (2 Kronik 19:2).
Bóg mówił do Jehoszafata, "Achab był Moim wrogiem - bałwochwalcą - a ty się z nim zaprzyjaźniłeś. Wciągnąłeś się w jego bezbożne życie i nie sprzeciwiłeś się temu. Może ci się wydawać, że to nic wielkiego, sprzymierzyć się z kimś, kto jest przeciwko Mnie, ale nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji takiego postępowania."
Teraz możesz myśleć, "Rozumiem, że Achab jest bezbożny, ale kiedy myślę o moich przyjaciołach, to nie mogę ich uważać za Bożych wrogów." ale zwróć uwagę co mówi Słowo.
Czy twój przyjaciel stoi po stronie Pana we wszystkim? "Kto nie jest ze Mną, ten jest przeciwko Mnie" (Łukasza 11:23).
Czy rada twojego przyjaciela jest pełna nieposłuszeństwa? "Nieposłuszeństwo jest jak grzech czarów" (1 Samuela 15:23).
Czy twój przyjaciel mówi źle o bogobojnych ludziach? "Kto skazuje niewinnego . . . jest ohydą dla Pana" (Przypowieści Sal. 17:15).
To nie jest zabawa! Twoi towarzysze są poważną sprawą dla Boga, gdyż ich postępowanie powoduje poważne konsekwencje. "Ustom swoim pozwalasz mówić źle . .  mówisz przeciw bratu swemu mówisz przeciw bratu swemu . .  Pojmijcież to wy, którzy zapominacie Boga, bym was nie rozdarł" (Psalm 50:19-20,22).
Dzięki Bogu, król się uniżył i pokutował: " Wtedy Jehoszafat zląkł się i postanowił zwrócić się do Pana" (2 Kronik 20:3). Bóg odpowiedział na uniżenie się Jehoszafata, dając Judzie całkowite zwycięstwo nad Moabitami. Biblia mówi nam, " A królestwo Jehoszafata zażywało spokoju, którego jego Bóg zewsząd mu użyczył" (werset 30).

poniedziałek, 27 lutego 2017

MY NIE MOŻEMY - ALE ON MOŻE - Gary Wilkerson

"Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni a Ja wam dam ukojenie" (Mat. 11:28).
Wielu myśli, że Jezus kieruje zaproszenie do tłumów zranionych ludzi w tym wersecie, ale to jest dużo więcej niż zaproszenie. Mówi On nam - właściwie rozkazuje - żeby przyjść do Niego, gdyż tylko On może zapewnić pokój naszej duszy w potrzebie.
Czy jest to chociaż możliwe, żebyśmy "przyszli do Niego" sami? Według Jezusa, nie jest to możliwe: "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli Ojciec, który Mnie posłał go nie pociągnie"  (Jana 6:44). Dlaczego Chrystus miałby nam kazać zrobić coś, czego nie jesteśmy w stanie zrobić?
On nam tu daje ważną lekcję, która jest krytyczna dla życia chrześcijańskiego. Kiedy otrzymujemy polecenie, to nie możemy się po prostu zmobilizować i powiedzieć, "Mogę to zrobić. Jestem Twoim człowiekiem, Panie!" Jeżeli tak zrobimy, to mamy kłopot zanim zaczniemy. Polecenie w ewangeliach pokazuje naszą niemożność. Bóg to robi celowo, bo kiedy objawia nam Swoją wolę, to pokazuje nam również naszą niemożliwość, żeby to osiągnąć we własnej sile.
Jakie to wspaniałe, że Jezus po każdym niemożliwym poleceniu daje obietnicę. Kiedy mówi: "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie pociągnie go Mój Ojciec," to natychmiast dodaje, "A Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym" (werset 44). Bóg nas pociągnie do Siebie, ale On nas też wzbudzi do nowego, zmartwychwstałego życia. Nowe życie przychodzi tylko poprzez Niego.
" Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu" (Jana 3:21, moje podkreślenie). Lubię tłumaczenie King James ostatniej części tego wersetu: "Aby jego uczynki zostały ujawnione, że są dokonane w Bogu."
Bóg kształtuje nasze uczynki. Kiedy tylko ujawni naszą niemożliwość, objawia Swoją możliwość i gotowość, żeby to wszystko wykonać.

sobota, 25 lutego 2017

CZY SŁYSZYSZ JAK PUKA DO DRZWI? - Claude Houde

Jezus skonfrontował zbór w Laodycei, który reprezentował Kościół czasów ostatecznych. Dał mu takie ostrzeżenie, które sięga poprzez wieki, żeby mówić do ciebie i mnie dzisiaj: "Jeżeli się nie opamiętasz, to wypluję cię z Moich ust" (zobacz Objawienie 3:16). Co za niesamowite słowa!
Jakie przestępstwo, jaki niewyobrażalny grzech popełnił ten nowoczesny Kościół? Posłuchaj słów Tego, który ponad wszystko szuka naszej wiary, ufności i poddania: "Znam twoje uczynki, że nie jesteś ani zimny ani gorący. . . Przeto bądź gorliwy i pokutuj. Oto stoję u drzwi i pukam. Jeśli ktoś usłyszy Mój głos i otworzy drzwi, wejdę do jego domu i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną" (Objawienie 3:15, 19-20).
Ten fragment Pisma tak często cytowany, nie jest skierowany do zgubionego świata w potrzebie "wpuszczenia Jezusa." Raczej, bezpośrednio i poważnie jest to wezwanie dla nowoczesnych wierzących, którzy leniwie wylegują się na łożu obojętności, całkiem zadowoleni z siebie i swojego losu.
To pokolenie zostało w diabelski sposób zaślepione na duchowe objawienie, że bez gorącej wiary nie można się Jemu podobać. Jezusa dosłownie i dramatycznie stoi przed drzwiami zadowolonego z siebie kościoła, który ufa metodom, strategiom i "najnowszym" paradygmatom i taktykom zapożyczonym ze świeckiego targu. Woła On, "Wpuście Mnie! Pokutujcie! odwróćcie się do tych dziurawych cystern, które nie dają żywej wody! Wzywam ludzi, którzy będą chodzić w wierze, których ufność i wiara będą się trzymały tylko Moich obietnic. Pragnę mieć ludzi, których wiara pozwoli im widzieć to co niewidzialne, wierzyć w niewiarygodne i otrzymywać to co niemożliwe!?

Claude Houde jest, głównym pastorem kościoła Eglise Nouvelle Vie (kościół Nowego życia) w Montrealu,w Kanadzie. Pod jego kierownictwem New Life Chuch rozwinął się od garstki ludzi do ponad 3500 w tej części Kanady, w której rozwija się niewiele kościołów Protestanckich.

piątek, 24 lutego 2017

NIE WIERZ KŁAMSTWU

Bałwochwalcy żyją w zwiedzeniu – wierząc, że kłamstwo jest prawdą!
„Bo każdemu z domu izraelskiego albo spośród obcych przybyszów, którzy przebywają w Izraelu, który odstępuje od mnie, a oddał swoje serce bałwanom i położył przed sobą to, co spowoduje jego winę, a potem przychodzi do proroka, aby się mnie radzić przez niego - Ja, Pan, sam dam odpowiedź” (Ezech 14:7).
Ten urywek Pisma oznacza, „Ponieważ jesteś zatwardziały w twoim grzechu i nie chcesz się nawrócić i pokutować, to każde słowo, które od teraz usłyszysz, będzie cię utwierdzać w twojej nieprawości i zwiedzeniu.”
Obraz tego widzimy u króla Achaba, który był prawdopodobnie najbardziej bałwochwalczym królem w historii Izraela. W tym czasie sprzymierzył się z królem Jehoszafatem, by razem pójść na wojnę przeciwko Ramot-Gilead.
„A Pan rzekł: Kto zwiedzie Achaba, aby wyruszył i poległ w Ramot Gileadzkim? I jeden mówił to, a drugi owo. Wtedy wystąpił Duch i stanął przed Panem, i rzekł: Ja go zwiodę. A Pan rzekł do niego: W jaki sposób? A on odpowiedział: Wyjdę i stanę się duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków. Wtedy On rzekł: Tak, ty go zwiedziesz, ty to potrafisz. Idź więc i uczyń tak!” (1 Król 22:20-22).
Następnie czterystu proroków stanęło przed Achabem, zachęcając go, by przypuścił atak. Możesz sobie wyobrazić tą scenę? Cała rzesza pochlebców, wypowiadająca słowa, które popierały bałwochwalstwo Achaba. Wszyscy go okłamywali, utwierdzając go w grzechu.
Co za straszna tragedia. Achab nie mógł słyszeć głosu Bożego z powodu bożków zakorzenionych w jego sercu. Dlatego Bóg zesłał na niego mocny obłęd – który go zniszczy.
„Ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić, dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu” (2 Tes 2:10-11).

czwartek, 23 lutego 2017

UWOLNIONY PRZEZ PRAWDĘ

„I poniosą karę za winę - kara za winę pytającego o radę i kara za winę proroka jest jednakowa, -  aby dom izraelski już nie odstąpił ode mnie  … lecz raczej był moim ludem, a Ja ich Bogiem - mówi Wszechmocny Pan” (Czech 14:10-11).
Bóg mówi nam na Swój delikatny sposób, „Zrobię wszystko, co jest potrzebne, by oddzielić was od waszych bałwanów. Ja z miłością przyciągnę was do Siebie, ale jeżeli to nie zadziała, to ześlę potrzebną karę.”
„Gdyż zobaczycie ich postępowanie i ich czyny, i poznacie, że nie daremnie uczyniłem to wszystko, co w nim uczyniłem - mówi Wszechmocny Pan” (w 23). Pan mówi, „Poznacie, że Moje mocne działanie z wami jest z jednego powodu. Po prostu nie pozwolę wam odejść!”
Czy masz jakiś kamień obrazy lub uprzykrzony grzech w twoim sercu? Czy masz jakieś uzależnienie, które może cię zniszczyć? Jeżeli tak i jeżeli osądza cię to rozważanie, to jest dla ciebie nadzieja.
Nie ma znaczenia, co jest twoim bożkiem. Poproś Ducha Świętego, by otworzył na to twoje oczy. On zmiękczy twoje serce na Jego przekonujące słowo i zaczniesz nienawidzić twój grzech. Postanów w swoim sercu, że nie zawrzesz z tym pokoju!
Wołaj teraz do Niego, „Panie, nie pozostaw mnie w zaślepieniu. Jeżeli jest jakieś zwiedzenie we mnie, ujawnij to. Nie chcę już wierzyć kłamstwu. Chcę słyszeć tylko Twój głos, by tylko Twoja moc i autorytet rządziły moim życiem.”
Jeżeli naprawdę chcesz, to jest dla ciebie wyzwolenie. Ale Bóg czeka, byś odwrócił się od twoich bożków. Wtedy, w momencie, kiedy jesteś gotów poddać się Jemu, On da ci siłę przez Jego Ducha – już nie będziesz niewolnikiem uzależnień, ale dzieckiem Bożym, wyzwolonym przez prawdę!

środa, 22 lutego 2017

TO NIE CZAS NA MODLITWĘ – CZY NAPRAWDĘ?

W kościele pierwszego wieku w Jerozolimie greckie wdowy były zaniedbywane przy codziennym rozdzielaniu żywności. Szukały pomocy u liderów zboru, ale oni nie uważali za właściwe, by czas, który mieli na modlitwę i studiowanie Słowa, skierować na to zajęcie administracyjne.
Apostołowie zebrali zbór i powiedzieli, „Nie jest rzeczą słuszną, żebyśmy zaniedbali słowo Boże, a usługiwali przy stołach” (Dz.Ap. 6:2). W wyniku tego siedmiu mężów, mających „dobre świadectwo” zostało wyznaczonych, by zajęli się tą sprawą. W międzyczasie apostołowie obiecali, „My zaś pilnować będziemy modlitwy i służby Słowa” (6:4). To rozwiązanie spowodowało, że Słowo Boże rosło, a poczet uczniów pomnażał się (patrz 6:7).
Niewielu pastorów obecnie tak się poświęca. Kiedyś kaznodzieja popatrzył mi w oczy i powiedział, „Tyle spraw wymaga poświęcenia mojego czasu i po prostu nie mam czasu na modlitwę.”
Ja nie potępiam żadnego ciężko pracującego, oddanego sługi Bożego, ale faktem jest, że każdy sługa powstaje i upada dla swojego mistrza. Wielu kaznodziejów dzisiaj nie ma świadomości, że stali się ofiarami szatańskiego spisku. Niektórzy są stale w biegu, zasypani lawiną obowiązków i detali.
Ja dziękuję Bogu, że nie jesteśmy nigdy na łasce szatana, ani jego zamysłów. Możemy ujawnić jego taktykę, głosić słowo prawdy i w imieniu Chrystusa zatrzymać wszelkie przeszkody. Przez moc Ducha Świętego w nas możemy oczyścić naszą ścieżkę do bram Pana i przyjść odważnie do Jego tronu łaski, by otrzymać pomoc w czasie potrzeby. Tego Pan chce dla nasz wszystkich!

wtorek, 21 lutego 2017

NIE JESTEŚ SAM W TWOICH KŁOPOTACH

„Czy więc na próżno w czystości zachowywałem serce moje i w niewinności obmywałem ręce moje?” (Ps 73:13).
Asaf, autor tego psalmu był rozbity przez swoje cierpienia, a szczególnie kiedy widział, jak łatwo żyje się grzesznikom wokół niego. O mało się wpadł w przepaść niewiary, gotów oskarżać Boga, że go opuścił i nic Go nie obchodzi. Właściwie prawie zrezygnował z walki.
Ten bogobojny człowiek musiał myśleć, „Ja żyłem sprawiedliwie i cały czas doświadczałem trudności bez powodu. Wszystkie moje starania na nic. Byłem wierny w uwielbianiu Go i studiowaniu Jego Słowa, więc te plagi i cierpienia nie mają sensu. Po co dalej w tym trwać?”
Kochani, kiedy spadają na was nieszczęścia i doświadczenia, musicie bardzo uważać. Kiedy jesteście zasmuceni, musicie pilnować swoich serc przed upadkiem.
Jeżeli osobiście nie jesteś w sytuacji Asafa, może znasz kogoś, kto jest. Może krewny lub przyjaciel, albo członek zboru ma wielkie kłopoty. Kiedy widzisz, że sprawiedliwy cierpi, pytasz, „Boże, dlaczego? Jak możesz pozwolić, by to się wydarzyło?”
Asaf poszedł do świątyni i modlił się. Tak samo, kiedy nadejdzie twój czas smutku lub cierpienia, musisz pójść do twojego ukrytego miejsca modlitwy. Idź na osobne miejsce z Bogiem i wołaj z całego serca do Niego. On zrozumie.
Duch Święty przemówił do Asafa, „Zaprawdę, stawiasz ich na śliskim gruncie, Strącasz ich w zagładę” (w. 18). Asaf zrozumiał, „To nie ja się pośliznę, to bezbożni poślizną się prosto na zagładę.”
Kiedy Asaf zaczął widzieć cały obraz, rozradował się: „Bóg jest opoką serca mego i działem moim na wieki” (w. 26). On mógł powiedzieć, „Tak, moja siła ustaje i przeżywam wielką walkę, ale w moich zmaganiach nie jestem sam. Mam kochającego Ojca w niebie, który mnie strzeże!”