czwartek, 19 września 2013

DUCH I MOC ELIASZA

Stary Testament kończy się na zadziwiającym proroctwie Malachiasza: „Oto Ja poślę wam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana. I zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym, gdy przyjdę, nie obłożył ziemi klątwą” (Malachiasza 3:23-24).

To proroctwo zostało wypełnione w wielkim stopniu w służbie Jana Chrzciciela. Zachariaszowi ukazał się anioł i prorokował, że jego syn Jan nawróci wielu w Izraelu do Pana i że „On to pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliaszowej, by zwrócić serca ojców ku dzieciom, a nieposłusznych ku rozwadze sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy” (Łukasz 1:17).

Jezus mówiąc do swoich uczniów o Janie Chrzcicielu powiedział: „Jeżeli zaś chcecie to przyjąć, on jest Eliaszem, który miał przyjść” (Mat. 11:14). Dodał: „Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha” (11:15). Ja wierzę, że Jezus ich prosił, żeby zobaczyli duchowe znaczenie przyjścia Jana, jak to było przepowiedziane, w Duchu i mocy Eliasza.

Sam Jan z naciskiem zaprzeczał, że nie jest Eliaszem wzbudzonym z martwych. Kiedy Żydzi pytali go precyzyjnie „Czy ty jesteś Eliaszem?”, Jan odpowiedział, „Nie jestem . . . jestem głosem wołającego na pustyni, Prostujcie drogi Pańskie, jak powiedział Izajasz” (Jana 1:21-23). Dlatego Jezus powiedział do Swoich uczniów, że tylko duchowe oczy i uszy zrozumieją, że Jan Chrzciciel miał taką samą służbę jak prorok Eliasz. Jan był kaznodzieją sprawiedliwości, tak jak Eliasz, posłany, aby obudzić ludzi i prowadzić na prostą i wąską drogę świętości. Jan, namaszczony tym samym nieustraszonym Duchem i mocą, jaki był na Eliaszu, grzmiał przeciwko grzechom nieposłuszeństwa, chciwości, kochających przyjemności Żydów. Chrystus miał niedługo przyjść i ten potężny mąż prawdy przyszedł, aby przygotować ludzi na przyjście Pana. Ten prorok z pustyni został posłany, aby nawracać serca ludzi, co jest najprostszą definicją pokuty. Jan głosił upamiętanie, przywrócenie, czystość serca, sprawiedliwość i praktyczne chodzenie w świętości, które miało towarzyszyć otwartemu wyznawaniu grzechów.

Ja wierzę, że prorok Malachiasz (jak również inni prorocy Starego Testamentu) mówi o grupie świętych ludzi, którzy będą powołani przed powtórnym przyjściem Chrystusa. Będą usługiwać w tym samym duchu i mocy, jaka spoczywała na Eliaszu i Janie Chrzcicielu.

Ta społeczność wierzących w czasach ostatecznych będzie posluszna proroctwu Izajasza, „Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspominaj mojemu ludowi jego występki, a domowi Jakuba jego grzechy!” (Izajasz 58:1).