czwartek, 15 grudnia 2011

KOŚCIÓŁ SALOMONA

„Salomon, syn Dawida, umocnił się potem w swoim królestwie, a Pan, Bóg jego, był z nim i nader go wywyższył” (2 Kron. 1:1).

Dzisiaj kościół Jezusa Chrystusa jest umacniany i błogosławiony przez Boga. Został zaopatrzony we wszystko. Zwróćcie uwagę na wielkie i piękne budynki budowane w kraju. Zauważcie również wielkie błogosławieństwo finansowe. Miliony wydawane są na ewangelizację przez telewizję, książki, płyty i taśmy, misje, instytucje, uczelnie i wszelkiego rodzaju służby para-kościelne.

Kiedy wszystkie te działania były rozpoczynane, miały coś z Bożego namaszczenia. Rzeczywiście większość z nich zaczynała z takim samym błogosławieństwem, jakie Bóg wylał na Salomona. Salomon był dobrze zorganizowany i o wiele lepiej wykształcony, niż jego ojciec Dawid. Robił wszystko lepsze i większe, niż jakakolwiek poprzednia generacja mogłaby nawet pomyśleć.

Siłą napędową Salomona była mądrość i wiedza. To było jego wołaniem do Boga: „Daj mi więc teraz mądrość i wiedzę, abym mógł godnie występować przed tym ludem; któż bowiem potrafi sądzić ten tak wielki lud? (2 Kron. 1:10).

Czyż to nie jest wspaniała modlitwa? Brzmi tak dobrze i Bogu się to podobało, że Salomon nie prosił o egoistyczne korzyści. Ale był też problem: Ta modlitwa była zupełnie skupiona na człowieku! Ten bardzo utalentowany, pewny siebie król w gruncie rzeczy mówił, „Boże, daj mi tylko narzędzia, a ja to zrobię. Daj mi mądrość i wiedzę, a ja wszystko doprowadzę do porządku z Twoim ludem. Ja tego dokonam”.

Modlitwa Salomona nie była taka, jak jego ojca Dawida, męża według serca Bożego. Modlitwa Salomona była modlitwą młodej generacji – ludzi wykształconych, z nowymi pomysłami i zdolnościami. On wołał, „Potrzebuję mądrości i wiedzy!” Ja wierzę, że Salomon reprezentuje ducha i naturę kościoła Laodycejskiego czasów ostatecznych. Ten kościół zdąża do takiej samej ruiny, jaka spotkała Salomona!

Salomon miał głowę pełną mądrości i usta pełne pieśni. Potrafił głosić i nauczać z niesamowitą zdolnością. Miał dobrze zorganizowane działania i utalentowanych liderów. Wszystko na temat jego kościoła wyglądało na porządne i przyzwoite. Ale wszystko, co Salomon robił, kończyło się stwierdzeniem, „Wszystko jest marnością i gonitwą za wiatrem”. (Kazn. Sal 1:14).

Kościół Salomona ma wszystkie odpowiedzi. Na zewnątrz wygląda dobrze, ale wewnątrz jest absolutnie bez życia! A kończy w marnościach, bałwochwalstwie, zmysłowości, pustce i rozpaczy.