poniedziałek, 19 grudnia 2011

KOŚCIÓŁ DUCHA ŚWIĘTEGO!

Nigdy nie powinniście iść do kościoła bez modlitwy, „Boże, daj mi uszy Ducha Świętego, bym słyszał. Pomóż mi słyszeć, rozumieć i stosować Twoje Słowo w moim życiu!” Tak, jak Duch Święty namaszcza język pastora do głoszenia, tak musi namaścić twoje uszy do słyszenia.

W kościele Ducha Świętego będziesz zawsze słyszał przenikające do głębi wołanie w pokucie. Właściwie nie możesz być człowiekiem Ducha Świętego, póki sam nie „wołasz z głębi swojej istoty” To jest coś, czego Salomon nigdy nie robił!

Kościół króla Dawida też nie był doskonały, właściwie był to kościół w stylu Koryntian. Dawid popełnił cudzołóstwo, zabił niewinnego człowieka i przez pewien czas żył w strasznym zwiedzeniu. Ale kiedy Dawid zgrzeszył, wołał w agonii z głębi swojej istoty: „Obmyj mnie zupełnie z winy mojej I oczyść mnie z grzechu mego! Ja bowiem znam występki swoje I grzech mój zawsze jest przede mną.... Nie odrzucaj mnie od oblicza swego I nie odbieraj mi swego Ducha świętego!” (Psalm 51:4-5, 13).

Wołanie rozdzierające serce jest znakiem kościoła Ducha Świętego! Oczywiście i w tym kościele są ludzie, którzy upadają i żyją w zwiedzeniu. Ale tak, jak Dawid, oni są wyczuleni na działanie Ducha Świętego i nie zawsze potrzebują proroka, żeby im powiedział, że zgrzeszyli. Oni pokutują, zanim jeszcze prorok do nich przyjdzie – bo czują się zranieni przez swój grzech!

Dawid powiedział o swoim grzechu: „Więzy grobu spętały mnie, Pochwyciły mnie sidła śmierci. Gdy jestem w niedoli, wzywam Pana i Boga mojego wzywam.... Sięgnął z wysokości i pochwycił mnie, Wyciągnął mnie z toni wielkiej, Wyrwał mnie mocnemu nieprzyjacielowi mojemu, Tym, którzy mnie nienawidzą” (2 Sam. 22:6-7, 17-18).

Bóg doprowadzi kościół Salomona do ruiny, a wskrzesi z ruin kościół Dawida. Ten kościół resztki będzie żałował za swoje grzechy. Będzie wołał w bólu i pokucie, i będzie całkowicie polegał na Duchu Świętym!

„Potem powrócę i odbuduję upadły przybytek Dawida, I odbuduję jego ruiny i podźwignę go” (Dz. Ap. 15:16).