wtorek, 27 grudnia 2011

ICH JĘZYKIEM JEST UWIELBIANIE

Ludzie którzy znosili cierpienia i potwierdzili, że Bóg jest wierny, są mocni, łagodni i cierpliwi. Mają delikatność Chrystusa. Lubię przebywać z takimi ludźmi! Oni są zachętą dla mojego ducha!

Przejdziesz przez swoje doświadczenia i będziesz wielką pomocą dla innych jeżeli zaufasz w tym Bogu! Będziesz to widział w pracy, w rodzinie, w kościele. Ludzie będą przyciągani do ciebie, bo wiedzą przez co przeszedłeś i widzieli jak odnosiłeś zwycięstwo tylko poprzez Boża moc!

Wielu wierzących, którzy cierpią nigdy nie uczy się niczego z tego. W rezultacie nigdy nie poznają Boga jako swojego pocieszyciela. Kiedy się słucha jak rozmawiają, to można by pomyśleć, że Bóg był zły, obojętny i nie troszczył się. Pytają: „Dlaczego ja?” Potem wątpią w Bożą miłość i zaczynają się odwracać od Niego. Narzekają, szemrzą i tracą wszelką radość. Wkrótce stają się zgorzkniali i zatwardziali.

Znam pastora, który przez wiele lat prowadził bardzo owocną służbę dla ludzi odrzuconych. Ale dzisiaj jest on głęboko w grzechu, zniewolony narkotykami i całkowicie odszedł od Boga. Żona go opuściła, a on poszedł do kobiety zniewolonej narkotykami.

Kiedy go zapytacie co się stało, to zwala winę za wszystko na to jak inni go zawiedli. Jego żona go opuściła; Bóg nie odpowiadał na jego modlitwy; inni kaznodzieje go zawiedli. Mówi tak: „ja naprawdę próbowałem, ale po prostu nie mogłem tego znieść. Było tyle nacisków i tylu hipokrytów. Byłem niewłaściwie osądzany i nie mogłem sobie z tym poradzić.”

Apostoł Paweł nawet w najgorszej godzinie swojego cierpienia błogosławił Imię Pana. Wiedział, że Ojciec był pełen miłosierdzia i był źródłem wszelkiej pociechy. Nie kwestionował Boga, ani nie stał się zgorzkniały; właściwie uwielbiał Go w tych przeżyciach!

Najlepszymi nauczycielami w każdym zborze nie są ci, którzy stoją za kazalnicą. Siedzą oni w ławkach, koło ciebie – ludzie, którzy cierpieli, ale nadal uwielbiają Pana. Językiem tych, którzy uczą się poprzez cierpienia jest uwielbianie!