czwartek, 20 października 2016

OGIEŃ NIE MÓGŁ IM ZASZKODZIĆ

Szardach, Meszach i Abednego, często nazywani „trzema dziećmi hebrajskimi” odmówili pokłonu i oddania czci wysokiemu na sześćdziesiąt łokci, złotemu posągowi Nebukadnesara. Stali nie ustraszeni nawet wtedy, kiedy zostali skazani na śmierć w rozpalonym piecu. Kiedy ten bezbożny król wolał, „Który bóg wyrwie was z mojej ręki?” (Dan 3:15)., ci młodzi mężczyźni powiązali Pana z Jego obietnicami.
„Nebukadnesarze, My nie mamy potrzeby odpowiadać ci na to. [ nie zastanawiamy się w tej sprawie]. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, może nas wyratować, wyratuje nas z rozpalonego pieca ognistego. . . A jeżeli nie, niech ci będzie wiadome, o królu, że twojego boga nie czcimy i złotemu posągowi, który wzniosłeś, pokłonu nie oddamy” (Dan 3:16-18).
CAŁKOWITE ZAUFANIE BOGU
Ci młodzi ludzie byli tak pewni, że Bóg wywyższy Swoje imię i dlatego dobrowolnie zgodzili się umrzeć.
Prominentni przywódcy z całego kraju zgromadzili się na tą egzekucję: książęta, gubernatorzy, sędziowie, władcy z okolicznych prowincji. Nebukadnesar polecił rozpalić piec siedmiokrotnie mocniej, niż zwykle, aż żar był tak mocny, że zabił sług doglądających ognia.
Tłumy były zdumione, krzycząc, „Ci ludzie nie mogą żyć! Będą martwi, zanim jeszcze zbliżą się do pieca. Żaden Bóg nie może wyzwolić z takiego miejsca..”
WYCHODZĄC Z OGNIA
Znowu imię Pana było wystawione na próbę. Gdyby nie interweniował, Jego imię byłoby pozbawione czci w tych narodach.
Jednak Pan nigdy nie zawstydzi tych, którzy w pełni Mu ufają! Pismo mówi, że sam Jezus pojawił się w tym piecu, by ochronić i pocieszyć Jego sługi. Ludzie ci wyszli z tego ognia i nawet nie było na nich zapachu dymu.