środa, 9 lipca 2014

„PAN TAM JEST”

Aby być członkiem prawdziwego Bożego kościoła, musisz być znany jako Jehova Szamma – Hebrajskie słowo dla „Pan tam jest” (Exechiela 48:35). Inni muszą być w stanie powiedzieć o tobie, „Dla mnie jest jasne, że Pan jest z tym człowiekiem. Za każdym razem, kiedy go widzę, odczuwam obecność Pana. Jego życie naprawdę odzwierciedla chwałę i obecność Bożą.”

Jeżeli jesteśmy szczerzy, to musimy przyznać, że często nie odczuwamy słodkiej obecności Pana w sobie nawzajem. Dlaczego tak jest? Chrześcijanie spędzają swój czas zaangażowani w dobre religijne działania – grupy modlitewne, studium Biblijne, ewangelizację, grupy domowe – to wszystko jest godne pochwały. Ale wielu z tych samych chrześcijan poświęca bardzo mało czasu, albo wcale na to, aby usługiwać Panu w swojej komorze modlitwy i studiowaniu Słowa.

Obecności Pana nie da się podrobić. Jest to prawdą zarówno w życiu osobistym jak i w kościele. Kiedy mówię o obecności Boga, to nie mam na myśli jakiejś duchowej aury, która w mistyczny sposób otacza osobę, albo zstępuje na zbór w trakcie nabożeństwa. Mówię raczej o rezultacie prostego, ale potężnego życia wiary. Czy manifestuje się to w życiu chrześcijanina, czy w całym zgromadzeniu, to ludzie to zauważą. Mówią między sobą: „Ten człowiek przebywał z Jezusem,” albo „Ten Zbór naprawdę wierzy w to co głosi.”

Żeby wytworzyć kościół Jehova Szamma, potrzeba czegoś więcej niż tylko sprawiedliwego pastora. Potrzebni są sprawiedliwi ludzie, którzy przebywają w Bogiem. Jeżeli przyjedzie ktoś z zewnątrz na nabożeństwo i powie, „Odczuwałem tam obecność Jezusa” to możesz być pewny, że nie było to tylko ze względu na zwiastowanie czy uwielbianie. Było tak dlatego, że sprawiedliwy zbór wszedł do domu Bożego i chwała Pana przebywała wśród nich.

W Dziejach Ap. 4:13 czytamy o Piotrze i Janie, kiedy zostali postawieni przed Najwyższym Kapłanem i innymi przełożonymi: „ A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem.”