piątek, 8 maja 2015

BÓG, KTÓRY WIERNIE ZAOPATRUJE

Kiedy nastawiamy nasze serca na posłuszeństwo Słowu Bożemu – pozwalając by Duch Święty ujawniał i umartwiał wszelki grzech w naszym życiu – wtedy sam Pan daje nam radość. „Bóg sprawił im wielką radość” (Ne 12:43). Ja wierzę, że to wylewane na nich błogosławieństwo obejmuje potężną radość, nawet w śród doświadczeń. Pan otwiera niebo i chrzci nas „radością Jezusa” – z okrzykami i śpiewem – bez względu na okoliczności.

Nehemiasz przypomniał radującemu się Izraelowi, jak Bóg zaopatrywał ich przodków na pustyni. Pan wylewał na nich wielorakie łaski. Uczył ich przez Jego Ducha i prowadził ich za pomocą obłoku i słupa ognia. Nadnaturalnie zaopatrywał ich w mannę i wodę. Cudownie też sprawił, że ich ubrania i buty się nie zdarły (patrz Ne 9:19-21).

Jak te błogosławieństwa brzmią dla ciebie? Wielorakie łaski, wyraźne prowadzenie, Duch Boży, który uczy i wszystkie fizyczne i materialne potrzeby zaspokojone. To wszystko dla mnie brzmi cudownie! Wszystkie te błogosławieństwa są prawdą również dzisiaj dla nas. Pan w Swoim wielkim miłosierdziu obiecał zaopatrzenie dla wszystkich Jego ludzi.

Ale my też możemy postanowić żyć na pustyni, jak Izrael. Nehemiasz wskazywał, że ich przodkowie buntowali się przeciw Panu, ignorując Jego prawo: „Wtedy stali się oporni i zbuntowali się przeciwko tobie, i odrzucili od siebie twój zakon,…Przez wiele lat okazywałeś im cierpliwość…, lecz oni nie przyjęli tego w swoje uszy” (Ne 9:26, 30).

Czy możesz sobie wyobrazić straszną duchową śmierć, którą ci ludzie na siebie sprowadzili? Czterdzieści lat sabatów bez żadnej radości. Czterdzieści lat pogrzebów, bez wejścia do Ziemi Obiecanej. Ci Izraelici byli bogaci w błogosławieństwa, gromadzili dobra, niczego im nie brakowało – ale byli letnimi w duchu.

To jest obraz Boga Jahwe, który wiernie zaopatruje Swój lud nawet wtedy, kiedy oni stają się zatwardziali na Jego Słowo. Izraelici znudzili się sprawami Bożymi i tylko wykonywali pewne gesty. Pan w Swoim miłosierdziu dalej kierował ich codziennymi sprawami i zaopatrywał ich. Ale ci ludzie nigdy nie weszli w Jego pełnię. Czy można się dziwić, że ich odzież nawet się nie zużyła. Oni po prostu nigdzie nie szli.