sobota, 15 marca 2014

KLUCZ by Carter Conlon

A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy” (Mat. 7:12). To tak, jak gdyby Jezus im mówił, „Gdybym Ja cierpiał, to chciałbym, by ktoś Mnie pocieszył. Gdybym się zagubił, to chciałbym, by ktoś zrobił wszystko co potrzebne, by Mnie wyprowadzić.”

Cokolwiek chcesz, by inni zrobili dla ciebie, zrób to dla nich. To jest właściwy klucz do otwarcia wszystkich źródeł, o które Jezus kazał nam prosić. Jest to klucz do przetrwania drwin tych, którzy są przeciw Niemu i klucz, by być uprzejmym dla twoich wrogów. To serce Boże mówi, „Ja nie chcę, by ktokolwiek zginął,” i to pozwala , by ktoś uderzył cię w policzek, a ty nie oddasz To klucz do radości i miłości w miejscu pracy, pomimo nieuprzejmości wokoło.

Obietnica na końcu tego urywka mówi, „Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce” (Mat. 7:24-25). Ten dom był założony na dziele Bożym na ziemi. Dlatego Paweł mógł być na miotanym sztormem statku, stojąc i łamiąc chleb oraz zachęcając tych, którzy umieli pływać, że będą ocaleni (patrz Dz. Ap. 27). To dotyczyło chwały Bożej i innych ludzi, a nie tylko jego ocalenia. Paweł widział to, czego zwykli ludzie nie widzieli. Kapitan statku i żeglarze tego nie widzieli, ale oczy Pawła były otwarte i otrzymał niesamowitą wizję, ponieważ postanowił być użyty dla chwały Bożej i innych. On był typem tych, którzy będą mieć olej dla swoich lamp w dniach ostatecznych (patrz. Mat. 25:1-13).
Zachęcam was do studiowania rozdziałów 5 do 7 Mateusza. Czytałem te rozdziały wiele razy i wierzę, że one podają wyraźną wizję tego, czym życie chrześcijańskie powinno być. Czym więcej czytasz te rozdziały, tym bardziej będziesz przekonany, że nie możesz sam przeżyć tego życia – potrzebujesz mocy Bożej. Dlatego Pan mówi do ciebie, „Proś teraz!” (Mat. 7:9).