czwartek, 28 kwietnia 2016

MIEJSCE MODLITWY

Nasze domy mają być miejscami modlitwy!

„Jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie” (Mat. 18:19). Niektórzy chrześcijanie nazywają to „modlitwą uzgodnienia.” Jesteś wielce błogosławiony, jeżeli masz oddanego brata czy siostrę, którzy modlą się z tobą. Najmocniejsi wstawiennicy jakich znałem to było dwóch lub trzech. Jeżeli Bóg mnie błogosławił – jeżeli używał mnie dla Swojej chwały – to wiem, że to dzięki kilku wiernym wstawiennikom, którzy modlą się o mnie codziennie.

Miejscem, gdzie ten rodzaj modlitwy jest najmocniejszy, jest dom. Moja żona i ja modlimy się razem codziennie i wierzę, że to trzyma naszą rodzinę razem. Modliliśmy się o każde z naszych dzieci, kiedy dorastały, aby żadne z nich nie zginęło. Modliliśmy się o naszą przyjaźń i relacje. Modliliśmy się również o ich przyszłych współmałżonków, a teraz one robią to samo z naszymi wnukami.

Jest to smutne, że niewiele rodzin chrześcijańskich poświęca czas na modlitwy w domu. Ja osobiście mogę zaświadczyć, że dzisiaj jestem w służbie dzięki mocy modlitwy rodzinnej. Codziennie, bez względu na to gdzie bawiliśmy się jako dzieci, na podwórku czy na ulicy, moja mama wołała z drzwi naszego domu, „Dawid, Jerry, Juanita, Ruth, czas na modlitwę!” (Mój najmłodszy brat Don jeszcze się nie urodził).

Wszyscy sąsiedzi wiedzieli o naszym czasie modlitwy. Czasami nienawidziłem tego wołania i dąsałem się i narzekałem na to. Ale w tamtych dniach wyraźnie coś się działo podczas tego czasu modlitwy, kiedy Duch działał w naszej rodzinie i dotykał naszych dusz.

Może nie widzisz siebie jako prowadzącego modlitwy rodzinne. Może masz współmałżonka, który nie chce współpracować, albo zbuntowane dziecko. Umiłowani, nie ma znaczenia to, kto nie chce się zaangażować. Możesz nadal przychodzić do stołu kuchennego i skłonić swoją głowę i pomodlić się. To może posłużyć jako czas modlitwy dla twojego domu i każdy członek rodziny będzie o tym wiedział.