środa, 25 listopada 2015

ZADZWIONY JEGO MIŁOŚCIĄ

Musimy wziąć do serca to słowo z podobieństwa Chrystusa: „ Sługo zły! Wszystek tamten dług darowałem ci . . . Czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współsługą swoim, jak i ja zlitowałem się nad tobą?” (Mat. 18:32-33).

Pytanie do wszystkich chrześcijan jest takie: „Czy ja przebaczam moim braciom? Czy umiem się pogodzić z tym, że są inni?” Jeżeli ja nie chcę ich kochać i przebaczać tak, jak mnie przebaczono, to Jezus nazywa mnie „złym sługą.”

Nie zrozum tego źle; to nie oznacza, że mamy pozwalać na kompromis. Paweł głosił odważnie łaskę, ale nakazał Tymoteuszowi: „karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem (2 Tym. 4:2). Mamy być odważnymi strażnikami czystej nauki.

Nie mamy używać nauki, aby budować mury między sobą. To był grzech Faryzeuszów. Zakon im mówił, „zachowajcie Sabat jako święty”, ale samo przykazanie nie było wystarczające dla ich ciała. Dodawali swoje własne ograniczenia, mnóstwo przepisów i regulacji, które nie pozwalały na najmniejsze fizyczne ruchy w Sabat. Zakon również mówił: „Nie będziesz brał imienia Boga na daremno.” Ale Faryzeusze zbudowali jeszcze więcej murów, mówiąc, „My nie będziemy nawet wspominać imienia Bożego. Wtedy nie będziemy mogli go brać na daremno.”

Jaka była odpowiedź króla na tę niewdzięczność jego sługi w tym podobieństwie? Pismo powiada, : I rozgniewał się pan jego, i wydał go katom, żeby mu oddał cały dług” (18:34). W języku greckim jest to tak powiedziane: zabrać go do ciemności, na tortury.” Nie mogę się oprzeć takiej myśli, że Jezus miał tu na myśli piekło.

A więc co nam mówi to podobieństwo? W jaki sposób Chrystus podsumowuje Swoje zwiastowanie dla Swoich uczniów, Swoich najbliższych towarzyszy? „Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy nie odpuści z serca swego bratu swemu” (18:35).

Wzdrygam się, kiedy czytam to podobieństwo. Ono sprawia, że chcę upaść na swoją twarz i prosić Jezusa o chrzest miłości do współsług. Oto jest moja modlitwa i zachęcam was, żebyście ją zastosowali do siebie:

„Boże, przebacz mi. Tak łatwo daję się sprowokować przez innych i zbyt często reaguję z gniewem. Ale nie wiem gdzie by było moje życie bez Twojej łaski i przebaczenia. Jestem zadziwiony Twoją miłością. Proszę, pomóż mi zrozumieć i przyjąć w pełni Twoją miłość. Wtedy będę w stanie być cierpliwy z moimi braćmi, w Twoim duchu miłości i miłosierdzia.”