poniedziałek, 9 listopada 2015

PRAWDZIWY KRZEW WINNY by Gary Wilkerson

Był to ostatni wieczór Jezusa z uczniami i On wiedział, że Jego czas jest krótki. Właśnie skończyli kolację i Chrystus chciał przekazać swoim przyjaciołom ostatnią naukę na ziemi. Zwrócił się do nich: „Wstańcie, chodźmy stąd' (Jana 14:31) i wyprowadził ich. W drodze podał im tę analogię:
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem. Trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami” (15:1-5).

Jaki piękny obraz podsumowujący nasze relacje z Synem i Ojcem. Jezus jest krzewem winnym, a my jesteśmy gałązkami wychodzącymi z Niego; On jest źródłem wszelkiego życia, które wpływa w nas. Nadzorującym ten przepływ życia jest nasz niebiański Ojciec, ogrodnik, który dogląda nasz wzrost. Czy może być bardziej wymowny obraz naszego życia w Chrystusie?

W tym fragmencie jest wiele treści – mogę was zapewnić, że to wszystko jest dobre. Przychodzi na myśl ostrze noża, narzędzie eksperta ogrodnika – naszego współczującego, kochającego Pana, W tym pożegnalnym przesłaniu, jakie On dał Swojemu kościołowi jest głębokie piękno i pierwszym kluczem do zrozumienia tego fragmentu jest zwrot Jezusa „prawdziwy krzew winny.”

Chrystus nam mówi, że On jest więcej niż zwykłym źródłem życia dla nas – On jest tym jedynym źródłem życia. Inne „krzewy winne” mogą wyglądać na obiecujące życie, ale żaden z nich nie zawiera prawdziwego życia tak jak On. Niektórzy chrześcijanie szukają życia w innych krzewach winnych, źródłach, które niszczą życie i nie są właściwe dla żadnego chrześcijanina. Inni szukają życia w źródłach, które wydają się dobre i właściwe – ambicje i pragnienia, sukces i wygody – ale te winne krzewy same w sobie nie mają życia. Nie mogą wytworzyć prawdziwego życia. Jezus chce, żebyśmy byli wszczepieni mocno w Niego. Abyśmy mogli pić głęboko z Jego obfitego życia codziennie.