wtorek, 3 listopada 2015

MOCNE SŁOWA OD DUCHA

Jeżeli jesteś w kościele Jezusa Chrystusa, to mocne kazania będą pochodzić od Ducha Świętego. Dlaczego? Ponieważ Duch woła w nas przeciwko wszystkiemu, co myślimy, mówimy lub czynimy, a co pochodzi z ciała. Jezus mówi, „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa” (Mat 15:19).

Znakiem każdego naśladowcy Jezusa jest to, że poddaje Chrystusowi każde słowo. Taki sługa kocha napominanie z powodu tego, co to powoduje w jego sercu. Widzi jaką zmianę to przynosi i wie, że to jest dla niego życiem.

W głębi serca jest to również powód, dla którego grzesznik przychodzi do domu Bożego. Nie chodzi o to, by być jeszcze jednym członkiem dużego zboru. Chodzi o to, że w głębi serca on wie, że jest zgubiony. Jego dusza nie ma pokoju i miał już zbyt wiele długich, bezsennych nocy. On chce odpowiedzi, prawdy, prawdziwej zmiany, bo wie, że zdąża do piekła.

Wszyscy byliśmy uczeni, że Chrystus jest kamieniem węgielnym Jego Kościoła. Paweł powiada, że ten kamień jest skałą zgorszenia: „Jak napisano: Oto kładę na Syjonie Kamień obrazy i skałę zgorszenia, a kto w niego uwierzy, nie będzie zawstydzony” (Rz 9:33). Piotr również nazywa Jezusa skałą zgorszenia: „Kamieniem węgielnym, ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń” (1 Pt 2:7-8).


Piotr mógł powiedzieć z własnego doświadczenia, co stanie się, kiedy próbujesz odrzucić poselstwo krzyża. Był zgorszony, kiedy Jezus przepowiedział Swoją śmierć. Dlatego „Piotr, wziąwszy go na stronę, począł go upominać, mówiąc: Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie” (Mt 16:22).

Ale Jezus odpowiedział mu ostrymi słowami: „Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie” (16:23). Oto jasny przykład, jak szatan może zasiać zwiedzenie nawet w bogobojnym, kochającym Chrystusa pasterzu. Możecie być pewni, że Piotr nigdy nie zapomniał tych słów Mistrza. Tak samo dzisiaj, każdy kaznodzieja musi słuchać ostrzeżeń Chrystusa: „Mój krzyż i Moja krew może cię gorszyć. Ale jeżeli wstydzisz się Mojego przesłania, albo próbujesz je zmiękczyć, jesteś dla Mnie zgorszeniem. Nie reprezentujesz Mojego słowa i Mojego kościoła.”