czwartek, 11 września 2008

W MIEJSCU UKRYCIA

Duch Święty przyszedł do bogobojnego człowieka imieniem Ananiasz, który mieszkał w Damaszku. Duch pouczył Ananiasza, żeby poszedł do domu Judy na ulicę Prostą, położył ręce na Saula i przywrócił mu wzrok.

Oczywiście, Ananiasz znał reputację Saula i zdał sobie sprawę z tego, że to może być niebezpieczne. Ale oto jak Duch Święty zarekomendował Saula Ananiaszowi: „Oto się modli” (Dz. Ap. 9:11).

Pan w gruncie rzeczy mówił: „Ananiaszu, znajdziesz tego człowieka na kolanach. On wie, że przyjdziesz. Zna nawet twoje imię i dlaczego zostałeś do niego posłany. On chce mieć otwarte oczy.”

Kiedy Saul otrzymał tę wewnętrzną wiedzę? W jaki sposób otrzymał to widzenie, to czyste Słowo od Boga? To przyszło poprzez gorliwą modlitwę i błaganie. Właściwie ja wierzę, że słowa, jakie Duch skierował do Ananiasza pokazują co poruszyło serce Boże w odniesieniu do Saula: „Oto się modli.”

Saul był sam na sam z Bogiem przez trzy dni, nie przyjmując pokarmu ani wody. On tylko pragnął Pana. Dlatego trwał na kolanach cały czas modląc się i szukając Boga.

Kiedy ja dorastałem, mój ojciec kaznodzieja uczył mnie: „Bóg zawsze otwiera drogę dla człowieka, który się modli.” W moim życiu były takie sytuacje, gdzie Pan dawał mi niezaprzeczalne dowody na to. Zostałem powołany do głoszenia Ewangelii, gdy miałem osiem lat, kiedy Duch Święty zstąpił na mnie. Płakałem i modliłem się i wołałem głośno: „Napełń mnie Panie Jezu.” Później jako nastolatek modliłem się dotąd, aż Duch zstąpił na mnie w boskiej mocy.

Kiedy byłem młodym pastorem, powstał we mnie głęboki głód, który powodował, że modliłem się pilnie. Coś w moim sercu mówiło mi: „Służenie Jezusowi to coś więcej niż dotychczas robiłem.” Dlatego spędzałem całe miesiące na kolanach płacząc i modląc się całymi godzinami – kiedy wreszcie Pan mnie powołał do Nowego Jorku, abym usługiwał wśród gangów i narkomanów.

Byłem na kolanach również dwadzieścia lat temu, szukając Boga ze łzami i płaczem, kiedy On mnie powołał ponownie do Nowego Jorku, żebym założył kościół Times Square.

Jeżeli kiedykolwiek słyszałem Boży głos – jeżeli kiedyś otrzymałem objawienie Chrystusa, jakąś miarę zmysłu Chrystusa – to przyszło ono nie przez samodzielne studium Biblii. Przyszło poprzez modlitwę. Przyszło poprzez szukanie Boga w skrytości.