piątek, 12 września 2008

DO ARABII

Jeżeli chcę sie podobać człowiekowi, to po prostu nie mogę być sługą Chrystusa. Jeżeli moje serce jest motywowane przez aprobatę innych – jeżeli takie jest moje nastawienie, które ma wpływ na moje postępowanie – to moja lojalność będzie podzielona. Zawsze będę się starał podobać komuś innemu niż Jezusowi.

Kilka lat po nawróceniu apostoł Paweł udał się do zboru w Jerozolimie, żeby dołączyć tam do uczniów. Ale oni się go ... obawiali i nie wierzyli, że jest uczniem” (Dz. Ap. 9:26).

Apostołowie znali reputację Pawła, jako prześladowcy. „A osobiście byłem nieznany zborom Chrystusowym w Judei. A tylko niektórzy słyszeli, że ten, który niegdyś nas prześladował, teraz szerzy wiarę, którą dawniej zwalczał” (Gal. 1:22-23).

Barnaba pomógł apostołom pozbyć się strachu przed Pawłem i zaoferowali mu społeczność. Jednak Paweł postanowił usługiwać poganom. Bardzo dobitnie opisał swoje powołanie. Powiada, że nie pochodzi ono od ludzi ani przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który go wzbudził z martwych” (1:1).

Potem dodaje z naciskiem: A oznajmiam wam, bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego, albowiem nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa.... ani przez chwilę nie radziłem się ciała i krwi” (1:11,12,16).

To co Paweł tutaj mówi odnosi się do wszystkich, którzy chcą mieć zmysł Chrystusowy. „Nie musiałem czytać książek, ani pożyczać ludzkich metod, żeby otrzymać to, co mam. Otrzymałem swoje poselstwo, swoją służbę i namaszczenie na kolanach.” W Galacjan 1:17 Paweł mówi, że „Udałem się do Arabii.” Inaczej mówiąc powiada on: „Nie otrzymałem objawienia Chrystusa od świętych w Jerozolimie. Zamiast tego udałem się do Arabii, na pustynię, żeby Chrystus mi się mógł objawić. Spędziłem tam drogocenny czas, zostałem opróżniony z samego siebie i słuchałem i uczyłem się od Ducha Świętego.”

Paweł nie był jakimś pysznym, aroganckim, samozwańczym kaznodzieją. Wiemy, że miał serce sługi. Wyzbył się własnych ambicji i znalazł całkowitą satysfakcję w Chrystusie.

Jeżeli twój umysł jest nastawiony na to, aby się podobać Chrystusowi, to nie będziesz potrzebował akceptacji ludzi.