poniedziałek, 17 sierpnia 2015

PRZYJACIEL OBLUBIEŃCA by Gary Wilkerson

Jan Chrzciciel jest Biblijnym przykładem tego jak opierać się świeckim pokusom i dążyć do prawdziwej wielkości. „ Przyjaciel oblubieńca . . . raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca.” (Jana 3:29). W czasach Jezusa rola pomocnicza w czasie wesela była miejscem zaszczytnym i szanowanym. Do tego była potrzebna osoba o wielkiej odpowiedzialności i szacunku.

W tym czasie przyjaciel oblubieńca był odpowiedzialny za całe wesele. On zapraszał gości, planował i organizował ceremonię weselną i był gospodarzem całego przyjęcia. Nawet aranżował miesiąc miodowy, odjazd młodej pary, aby być pewnym, że wszystko było tak jak powinno dla jego przyjaciela i oblubienicy. On również przygotowywał ich nowy dom, w którym mieli zamieszkać. Krótko mówiąc, przyjaciel oblubieńca był odpowiedzialny za wszystko. Jego rola była rygorystyczną pracą miłości i łaski od początku do końca.

Jan Chrzciciel nie mówił: „Teologia nie jest ważna.”Mówił: „Jak możecie być skoncentrowani na takich szczegółach, jeżeli nie jesteście skoncentrowani na rzeczach zasadniczych? Jezus odda swoje życie jako ofiarę, wstanie z martwych i powróci po Oblubienicę, której wiara jest bez plamy i zmarszczki. Czy nie widzicie co Bóg czyni wśród was?”

Jan miał dobry powód do tej koncentracji: Dwór Króla Heroda zaczął wzywać do ścięcia jego głowy i Jan wiedział, że ma umrzeć. Mówił do swoich naśladowców: „Pozostało mi już tylko kilka dni i chcę, aby wszystko co mówię było naznaczone tym pilnym poselstwem: 'Nawróćcie się do Jezusa.' Chcę, aby moja pasja była tylko dla jednej prawdziwej rzeczy!”

Jan Chrzciciel miał jedną najwyższą pasję i jest ona zawarta w tym pięknym wersecie: „ Przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca. Tej właśnie radości doznaję w całej pełni” (Jana 3:29). Wiedząc, że jego czas jest krótki, Jan potrafił się radować z jednej rzeczy: Jezus przyszedł, aby ogłaszać Królestwo Boże!

My wszyscy odgrywamy rolę Jana w Królestwie Bożym – przygotowujemy drogę dla ludzi do przyjęcia Jezusa. Jeżeli to jest naszym jedynym celem, to wszystko inne wchodzi na właściwe miejsce. A Bóg obiecuje dać nam siłę w naszej służbie dla Niego. Tak jak Jan Chrzciciel świadczył, " Albowiem Ten, którego posłał Bóg, głosi Słowa Boże; gdyż Bóg udziela Ducha bez miary” (3:34).