wtorek, 5 stycznia 2010

MODLITWA RODZINNA

Jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie” (Mat 18:19). Niektórzy chrześcijanie nazywają to „modlitwą uzgodnienia.” Jesteś bardzo błogosławiony, jeżeli masz oddanego Bogu brata czy siostrę, z którymi możesz się modlić. Najmocniejsi wstawiennicy jakich znałem pochodzili z tej grupy dwóch lub trzech.

Miejscem, w którym ten rodzaj modlitwy ma największą moc, jest dom. Moja żona i ja modlimy się razem codziennie i wiem, że to trzyma rodzinę razem. Modliliśmy się o każde z naszych dzieci, kiedy wzrastały, by żadne z nich nie zginęło. Modliliśmy się o ich przyjaciół i relacje i o ich przyszłych partnerów, a teraz robimy to samo w odniesieniu do naszych wnuków.

Niewiele rodzin chrześcijańskich poświęca czas na modlitwy w domu. Ja osobiście mogę zaświadczyć, że jestem w służbie dzisiaj dzięki mocy modlitwy rodzinnej. Kiedy byłem dzieckiem, codziennie, bez względu na to gdzie bawiłem się ja czy moje rodzeństwo, przed domem czy na ulicy, moja mama wołała sprzed drzwi naszego domu: „Dawid, Jerry, Juanita, Ruth, czas na modlitwę!” (Mój brat Don jeszcze się nie narodził).

Wszyscy sąsiedzi wiedzieli o naszym czasie modlitwy rodzinnej. Czasami nienawidziłem tego wołania i irytowałem się i narzekałem na to. Ale w tych chwilach modlitwy wyraźnie coś się działo, kiedy Duch poruszał naszą rodzinę i dotykał naszych dusz.

Może nie widzisz siebie jako prowadzącego modlitwę rodzinną. Może masz współmałżonka, który nie chce współpracować, czy zbuntowane dziecko. Kochani, nie ma znaczenia to kto nie chce się angażować. Ty nadal możesz pójść do kuchni, skłonić swoją głowę i modlić się. To może być czas modlitwy o domowników i każdego członka rodziny, których znasz.