piątek, 8 stycznia 2010

MOC DUCHA DO WYBAWIENIA

Który z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci nas wyrwał i wyrwie; w nim też nadzieję pokładamy, że i nadal wyrywać będzie” (2 Kor. 1:10). Co za niesamowite stwierdzenie! Paweł mówi: „Duch mnie wyrwał z beznadziejnej sytuacji. On mnie wyrywa nawet teraz. On też nadal mnie będzie wyrywał z moich wszystkich utrapień.”


Przyjęcie Ducha Świętego nie jest określane przez jakieś emocjonalne manifestacje. (Ja jednak wierzę, że są manifestacje Ducha.) Ja mówię o przyjęciu Ducha poprzez ciągle wzrastające poznanie. Przyjęcie Go oznacza posiadanie wzrastającego światła na temat Jego mocy do wybawienia, Jego zaopatrzenia i tego, że On chce nieść nasze ciężary.


Powtarzam słowa Piotra: „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” (2 Piotra 1:3). Według Piotra, boska moc Ducha nie przychodzi jako manifestacja. On najpierw przychodzi „ przez poznanie tego, który nas powołał.”


„Z Jego pełni myśmy wszyscy wzięli” (Jana 1:16). Ponadto Duch Święty nie jest w pełni przyjęty dotąd, aż przejmie pełną kontrolę. Po prostu nie przyjęliśmy Go, jeżeli nie oddaliśmy Mu pełnej kontroli. Musimy się oddać całkowicie w jego ręce.


Pozwólcie, że podam wam ostatni przykład, żeby to zilustrować. W Księdze Rodzaju19 znajdujemy Lota i jego rodzinę w strasznym kryzysie. Na ich miasto Sodomę miał spaść Boży sąd, więc Bóg posłał swoich aniołów, żeby ich wyratować. Lot otworzył swoje drzwi dla tych posłańców Pana i oni weszli do domu. Mieli moc z nieba, żeby uratować cała rodzinę. Ale aniołowie nie zostali przyjęci.


W końcu aniołowie musieli siłą wyprowadzić Lota i jego rodzinę z Sodomy. Bóg cały czas chciał ich uratować w tym procesie ucieczki. On chciał ich karmić i przyodziewać i opiekować się nimi. Ale jak wiemy, żona Lota oglądnęła się wstecz i umarła.


Poselstwo aniołów było proste: „Jeżeli chcecie, żeby Bóg kierował, to musicie Jemu oddać stery. Jeżeli u Niego szukacie ratunku, to musicie zrezygnować ze swoich planów i ochotnie pójść Jego drogą.” Krótko mówiąc, Duch Święty nie używa siły, żeby wybawić wątpiących. Niewiara zatrzymuje Jego działanie. Musimy dobrowolnie pozwolić Mu zmieniać nasze życie, jeżeli to jest Boża droga do naszego wybawienia.