środa, 1 lutego 2012

CZY MAMY TRWAĆ W GRZECHU?

Kiedy Paweł po raz pierwszy nauczał prawdy o usprawiedliwieniu przez wiarę, to wstrząsnęło kościołem. W tym czasie była to niesamowita wiadomość. Nawet niektórzy teologowie odpowiadali, „Jeżeli mam przebaczenie, jeżeli Bóg jest tak miłosierny, żeby mi za darmo przebaczyć, tylko przez wiarę, to mogę sobie dalej grzeszyć, by Bóg mógł się cieszyć, że może mi okazywać więcej łaski!” Ci teologowie nie rozumieli Ewangelii.

Z powodu krzyża Bóg uznał, że wszystko co dotyczy naszej starej natury, jest załatwione. Paweł pytał, „Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?” (Rzym 6:1) i szybko dodaje, „Oczywiście, że nie!” Wierzę, że Paweł mówił, „Dlaczego ktoś uwolniony od śmierci, miałby z powrotem powracać do zwłok? Dlaczego miałby iść z powrotem do życia w grzechu, kiedy Bóg chce zabrać wszelką winę i potępienie, a dać mu pokój i bezpieczeństwo? Teraz, z powodu krzyża możesz służyć Panu z radością i zadowoleniem, i być Mu posłusznym w nowym zobowiązaniu, które nazywa się miłością”.

Może pytasz, „Czy mamy po prostu przyjąć wiarą usprawiedliwienie Jezusa?” Tak, absolutnie! To właśnie jest droga chrześcijańska – odpoczywanie wiarą w tym, czego Jezus dokonał.

Nasz stary człowiek jest martwy, a nowy nazywa się Jezus. Kiedy naszą wiarę pokładamy w Nim, Bóg akceptuje nas w pełni. Uważa nas za sprawiedliwych, ukrytych na łonie Jego drogiego Syna. Dlatego, kiedy upadniesz lub zgrzeszysz, biegnij szybko do twojego Obrońcy, twojego Adwokata. Wyznaj Mu swoje upadki i odpocznij w Jego sprawiedliwości.

Może zapytasz, „Czy dobre uczynki nie mają miejsca w tej doktrynie?” Oczywiście, że mają, ale w tym znaczeniu: Dobre uczynki nie mogą cię zbawić, ani usprawiedliwić, ani zapewnić ci akceptacji przed Bogiem. Jedyne, co cię zbawi, to twoja wiara w to, co Jezus uczynił!

Co Jezus uczynił? On cię zbawił, przebaczył ci i przyjął cię w Umiłowanym. Bóg widzi cię teraz tylko w Jezusie Chrystusie i dlatego musimy przychodzić do naszego Zbawiciela za każdym razem, kiedy upadamy. Krew, która nam przebaczyła i oczyściła nas kiedy po raz pierwszy przyszliśmy do Jezusa, to ta sama krew, która nas zachowa aż On powróci.

Wraz z tym zabezpieczeniem przychodzi wyższe zobowiązanie do wykonywania wszystkich naszych uczynków w Jego mocy i sile, a nie w naszych próbach, by czynić to o własnych siłach. „Jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie” (Rzym. 8:13).