środa, 22 października 2008

STAJĄC SIĘ LUDŹMI MODLITWY

W Jeremiasza 5 Bóg nawołuje, „Przebiegnijcie ulice Jeruzalemu, rozejrzyjcie się i przekonajcie się, i poszukajcie na jego placach, czy znajdziecie takiego, czy jest ktoś taki, kto przestrzega prawa, kto szuka prawdy - a przebaczę mu! (Jerem. 5:1). Pan właściwie mówi, „Okażę miłosierdzie, jeśli znajdę jedną osobę, która Mnie szuka”.

Podczas niewoli babilońskiej Bóg znalazł takiego człowieka w osobie Daniela. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, Pan szuka takich samych, bogobojnych mężczyzn i kobiet. Szuka wiernych sług, którzy zgodzą się „być zasłoną” i „stanąć w wyłomie”, czyniąc rzeczy, które można osiągnąć tylko w modlitwie.

Tak, jak Daniel, taką osobę można znaleźć ze Słowem Bożym w jej ręku. Kiedy Duch Święty przyszedł do Daniela, prorok właśnie czytał księgę Jeremiasza. Właśnie wtedy Duch objawił mu, że nadszedł Boży czas wyzwolenia Izraela. Kiedy przyszło to objawienie, Daniel był pobudzony, by się modlić: „I zwróciłem swoje oblicze na Pana, Boga, aby się modlić, błagać, w poście, we włosiennicy i popiele. Modliłem się więc do Pana, mojego Boga” (Dan. 9:3-4).


Daniel wiedział, że lud Boży nie był gotów, by przyjąć odnowienie. Ale czy prorok nacierał uszy swoim ziomkom za ich grzechy? Nie – Daniel utożsamiał się z moralnym zepsuciem wokoło. Stwierdził, „Zgrzeszyliśmy... Panie! Wstyd nam... bo zgrzeszyliśmy przeciwko tobie” (Daniel 9:5,8).

Bóg obecnie bardzo pragnie błogosławić Swój lud - ale jeżeli nasze umysły są zanieczyszczone przez ducha tego świata, nie potrafimy przyjąć tego błogosławieństwa. Daniel przekazał to mocne stwierdzenie: „Spadło na nas wszelkie nieszczęście; my jednak nie ubłagaliśmy Pana, naszego Boga, odwracając się od naszych win i bacząc na twoją prawdę. Lecz Pan dopilnował nieszczęścia i sprowadził je na nas” (Daniel 9:13-14).

Bóg chce, byśmy sprawdzili nasze chodzenie z Panem i pozwolili Duchowi Świętemu, by nam pokazał nasze dziedziny kompromisu, byśmy nie tylko modlili się o odstępczy naród, ale wołali do Pana, „Panie, sprawdź moje serce. Ujawnij we mnie wszystko, co z ducha tego świata wkradło się do mojej duszy”. Wtedy, jak Dawid, możemy zwrócić nasze oblicza w modlitwie do Boga o wyzwolenie naszych rodzin i naszego narodu.