piątek, 30 grudnia 2016

LUDZIE PEŁNI WIARY

„Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11:5-6). Co tak bardzo podobało się Bogu w Henochu? To chodzenie z Bogiem wytworzyło w nim ten rodzaj wiary, który Bogu się podoba.
Przez całą Biblię i historię, ci którzy chodzili z Bogiem, stali się mężczyznami i kobietami wiary. Jeżeli kościół chodzi codziennie ręka w rękę z Bogiem, stale trwając w społeczności z Nim, to rezultatem będą ludzie pełni wiary.
Niektórzy prowadzą seminaria na temat wiary, rozprowadzają taśmy o wierze, cytują urywki z Biblii o wierze – próbując wytworzyć wiarę. Prawdą jest, że „wiara pochodzi ze słuchania Słowa Bożego” (Rz 10:17). Ale to Jezus jest Słowem, „Litera zabija.” Pismo mówi w 1 Kor 3:6, Bez intymnej społeczności z Jezusem, litera tworzy martwych, samolubnych i wymagających emocji, która wcale nie jest wiarą – i tego Bóg nienawidzi. Wiara przychodzi przez słuchanie Jego Słowa i chodzenie blisko Niego. Nie przez mówienie bez chodzenia! Tego intymnego chodzenia z Bogiem brakuje dzisiaj w kościele. Wiara, to prawdziwa świadomość tego, kim Bóg jest i poznanie Jego chwały i majestatu. Ci, którzy znają Go najlepiej, ufają Mu najbardziej.
Pokażcie mi ludzi chodzących blisko Niego, nienawidzących grzechu, oddzielonych od świata i znających Jego głos, a zobaczycie w nich ludzi, którzy nie potrzebują specjalnych kazań i nauczania na temat wiary.
Chodzenie Henocha z Bogiem nie byłoby wiele warte, gdyby to nie wytwarzało wiary, która stale wzrastała. „Przez wiarę Henoch został przeniesiony” (patrz Hbr 11:5). Co za wspaniała prawda! To wszystko skupiało się na jednym wielkim pragnieniu jego serca: by być z Panem!

czwartek, 29 grudnia 2016

ON NIE BYŁ Z TEGO ŚWIATA

Eliasz i Henoch, jedyni dwaj prorocy, którzy zostali zabrani, mieli coś wspólnego. Oni obaj nienawidzili grzechu i mówili o tym. Obaj chodzili tak blisko Boga, że musieli podzielać Jego nienawiść dla bezbożności.
Niezaprzeczalnym efektem chodzenia z Bogiem jest rosnąca nienawiść do grzechu – nie tylko nienawiść, ale też oddzielenie od niego. Jeżeli dalej kochasz ten świat i czujesz się wygodnie z bezbożnymi – jeżeli jesteś przyjacielem tych, którzy Go przeklinają – to nie chodzisz z Panem, a idziesz na kompromis, publicznie przynosząc Mu wstyd.
„Henoch chodził z Bogiem, a potem nie było go, gdyż zabrał go Bóg” (Rdz 5:24). Wiemy z Listu do Hebrajczyków, że jest to mowa o przeniesieniu Henocha, o tym, że nie zakosztował śmierci. Jednak znaczy to coś więcej: „Nie było go”, jak czytamy, znaczy również, „On nie był z tego świata.”
W swoim duchu, w swoich myślach Henoch nie był częścią tego grzesznego świata. Został zabrany w duchu do rzeczywistości nieba. Tak, jak Paweł, on też umierał codziennie dla tego świata, chociaż troszczył się o swoją rodzinę, pracował, usługiwał i był zajęty. Ale „on nie był” – on nie był przywiązany do ziemi! Był pochłonięty Panem. W każdym momencie jego umysł był skierowany na Niego. Jego serce było połączone z Bogiem jakby olbrzymią liną gumową. Czym więcej naciągasz taką linę, tym szybciej pociągnie z powrotem, kiedy ją uwolnisz. Serce Henocha zawsze „sprężynowało z powrotem” do Pana.
Czym bardziej społeczeństwo było bezbożne, a ludzie zmieniali się w dzikie zwierzęta, pełne pożądliwości i zmysłowości, Henoch stawał się bardziej i bardziej podobny do Tego, z kim chodził.

środa, 28 grudnia 2016

PO KTÓREJ STRONIE JESTEŚ?

Obecnie wielu chrześcijan biega, by ukryć się przed narastającymi nieszczęściami. Tak zwani prorocy mówią ludziom, by ukryli się w ich bezpiecznych schronach. Chrześcijańscy Żydzi są namawiani, by wracali do Izraela, by uniknąć spodziewanej w Ameryce finansowej zapaści.
Ja wiem, gdzie ja chcę być, kiedy wszystko się wali. Kiedy rynki finansowe się załamią, ja chcę pójść na Wall Street, gdzie byłem również w czasie krachu 19 października 1987. Chcę tam być, jak nowoczesny Henoch, chodząc i rozmawiając z Bogiem, bez strachu – być spokojnym i nieustraszonym świadkiem, głosząc Jezusa ludziom, którym świat się zawalił.
Jezus nie kazał nam się ukrywać. Powiedział, „Idźcie!” Ja chcę być tam, gdzie jest Duch Święty – i możecie być pewni, że On będzie na pierwszej linii frontu, wzywając strapionych i wystraszonych do Siebie.
Henoch widział, że tamto społeczeństwo było grzeszne i kiedy patrzył na to do ostatniego dnia, wszystko, co mógł powiedzieć, to „Bezbożni!” Henoch, siódmy potomek po Adamie również prorokował o tym, mówiąc, „Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych, aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie ich bezbożne uczynki, których się dopuścili, i za wszystkie bezecne słowa, jakie wypowiedzieli przeciwko niemu bezbożni grzesznicy” (Judy 14-15).
Czy chodzisz z Panem? To musisz widzieć ten świat tak, jak Henoch: bezbożny i pełen ducha antychrysta. Jak możesz być częścią tego, co bezbożne? Jak możesz bratać się z tymi, których On przychodzi sądzić? On przychodzi z tysiącami Swoich Świętych, by sądzić grzeszny, zgubiony świat. Po której stronie ty jesteś?

wtorek, 27 grudnia 2016

STALE ROZMAWIAJĄC Z BOGIEM

„Przez wiarę zabrany został Henoch, aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg. Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11:5-6).
„Henoch chodził z Bogiem.” Hebrajskie znaczenie słowa chodził oznacza, że Henoch stale rozmawiał z Bogiem. Żył trzysta sześćdziesiąt pięć lat, albo „rok lat”! On przedstawia nowy rodzaj wierzącego, gdyż jest typem oddanego wierzącego w Chrystusa.
Henoch nauczył się chodzić z Bogiem wśród grzesznego społeczeństwa. Nie był pustelnikiem, ukrytym w jaskini. Był zwyczajnym człowiekiem, z takimi samymi problemami i ciężarami, które my dźwigamy – żyjąc codziennym życiem z żoną, obowiązkami względem dzieci i odpowiedzialnością za dom.
Ci, którzy chodzą z Bogiem, są przeniesieni poza dostęp szatana, poza królestwo ciemności, do królestwa światłości Chrystusa. „Który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego” (Kol 1:13). Jesteśmy przeniesieni już teraz poza zasięg szatana, do samego serca Jezusa.
Greckie słowo określające przeniesienie sugeruje, że Chrystus osobiście przybył i przeniósł nas poza zasięg mocy diabła, i posadził nas na niebiosach. Jednak Bóg przenosi tylko tych, którzy chodzą blisko Niego, jak Henoch. Ci, którzy są w niewoli szatana, nie mogą być wzięci w górę i wyrwani z ciemności. Nie jesteś prawdziwie zbawiony, póki nie postanowisz w pełni i bezwarunkowo chodzić z Bogiem.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

CO NAM POKAZUJE ZAKON - Gary Wilkerson

Paweł radził Tymoteuszowi, by pozostał w Efezie, chociaż wydaje się, że Tymoteusz nie chciał. (patrz 1 Tm 1:3-4). Uważamy, że powodem mogły być problemy w zborze w Efezie. Wygląda na to, że zbór żył w poczuciu własnej sprawiedliwości, chcąc dobrze wyglądać. Jeżeli polegasz na własnej sprawiedliwości, to często ulegasz zwiedzeniu, stajesz się chciwy i ambitny; nawet możesz gromadzić bogactwa.
W tym czasie w Macedonii, ale też w Jerozolimie był głód, powodujący skrajną biedę. Kiedy Macedonia i Jerozolima miały problemy, sytuacja ekonomiczna w Efezie była dobra; mieli wiele źródeł dochodu, ale trzymali to dla siebie.
Paweł mówi w 1 Tym 6:17-18: „Nakazuj, ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego obficie udziela, ażeby dobrze czynili, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi.”
Pierwsze słowo Pawła nakazuj oznacza, „dawaj bezpośrednie polecenia.” W niektórych tłumaczeniach czytamy: „Nakazuj tym, którzy są bogaci w tym wieku, by byli szczodrymi.”
Dlaczego Paweł miałby nakazywać ludziom, by byli hojni i nie trzymali wszystkiego dla siebie? To brzmi tak legalistycznie – to zakon. Zakon pokazuje nam, gdzie jesteśmy bez łaski, gdzie robimy źle. Nakaz, Pawła, który Tymoteusz ma przekazać Efezjanom mówi, że powinni dawać nie tylko ofiary, ale powinni również zobaczyć, jakiej łaski brakuje im w życiu.

sobota, 24 grudnia 2016

ZAPISANE PRZED DUCHA ŚWIĘTEGO - Claude Houde

W Nowym Testamencie Chrystus jest doskonałym Barankiem Bożym, który jest ofiarowany za grzechy świata. Jego krew jest przelana na krzyżu i jest to nadprzyrodzona Pascha dla każdego z nas. Jesteśmy zbawieni od śmierci i znajdujemy wieczną ochronę i pokój w Nim. Ktokolwiek stawia siebie przez wiarę pod przykryciem krwi Chrystusa, jest zachowany od wiecznej śmierci i znajduje zbawienie.
Pięćdziesiąt dni później jest Pięćdziesiątnica, początek Kościoła, gdzie obietnica wielkiego wylania Ducha Świętego stała się potężna i osobista. Prawa, pragnienia, cele, plany i obietnice Boże nie są już zapisane na kamiennych tablicach, ale mogą być zapisywane przez Ducha Świętego codziennie na tablicach naszych serc. Jest to jedna z najprawdziwszych i najbardziej niezwykłych manifestacji Ducha Świętego dostępna dla ludzi.
Ezechiel, mąż Boży i pisarz Biblii otrzymał proroczy obraz. Jest to obietnica dla każdego wierzącego, który się modli, "Panie, pomnóż moją wiarę." Ezechiel proroczo opisał co będzie się działo w nadprzyrodzony sposób, kiedy ktoś prosi Boga, żeby mógł otrzymać Jego objawienie przez Niego i dla Niego.
 "I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne (nieprzenikalne) a dam wam serce mięsiste, (na którym Bóg może pisać - nowoczesną analogią byłoby jak świeży cement). Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je. Wypiszę Moja prawa na waszych sercach i będziecie żyć według Moich przykazań" (Ezechiel 36:26-27).
Co za zapewnienie, co za pewność! Bóg obiecuje, że przez Jego Ducha nowa pasja, wartości, zmiany, przekonania i poświęcenie stają się możliwe.

Claude Houde jest, głównym pastorem kościoła Eglise Nouvelle Vie (kościół Nowego życia) w Montrealu,w Kanadzie. Pod jego kierownictwem New Life Chuch rozwinął się od garstki ludzi do ponad 3500 w tej części Kanady, w której rozwija się niewiele kościołów Protestanckich.

piątek, 23 grudnia 2016

BOŻA OBECNOŚĆ

Stary Testament jest pełny opisów wspaniałych błogosławieństw, które przychodziły na tych, którzy chodzili w Bożej obecności.
Boża obecność była tak oczywista w życiu Abrahama, że nawet poganie wokół niego widzieli różnicę między swoim życiem a jego życiem: "Abimelech . . . przemówił do Abrahama mówiąc, Bóg jest z tobą we wszystkim co robisz" (1 Mojż. 21:22). Ten pogański król mówił, "Ty jesteś jakiś inny, Abrahamie. Bóg jest z tobą wszędzie, gdzie ty idziesz."
Bóg obiecał Jozuemu, że żaden wróg nie ostoi się przed nim, kiedy będzie z nim Jego obecność: "Nikt przed tobą się nie ostoi, dopóki żyć będziesz; jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie odstąpię cię ani cię nie opuszczę. Bądź mocny i mężny" (Jozuego 1:5-6). Kiedy Duch Boży jest obecny z nami, możemy być mocni i odważni, ponieważ ufamy Jego obietnicom.
Bóg powiedział Izajaszowi o specjalnej obietnicy, jaką On daje tym, których kocha: "Nie bój się, bo cię wykupiłem, nazwałem cię twoim imieniem - moim jesteś! Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień nie spłoniesz, a płomień nie spali cię, bo Ja, Pan, jestem twoim Bogiem . . . i Ja cię miłuję . . .  Nie bój się, bo Ja jestem z tobą"(Izajasza 43:1-5, moja kursywa).
Kiedy jest w tobie Boża obecność, to możesz przejść przez ogień i nie tylko przeżyjesz, ale będziesz zachowany i ochraniany poprzez to wszystko.
Te Starotestamentowe opisy nie są tylko jakimiś opowiastkami. One mają na celu zachęcenie nas, abyśmy zaufali Bogu  i Jego obecności w naszym życiu.

czwartek, 22 grudnia 2016

ŚWIATŁO JEGO MIŁOŚCI I DOBROCI

" My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem" (2 Kor. 3:18).
Jeżeli Jezus Chrystus jest twoim Panem, to On nakazał, aby Jego miłość i dobroć świeciła w twojej duszy.
Ta chwała Chrystusa - ta delikatna miłość i dobroć, która świeci w naszych sercach, kiedy modlimy się i badamy Jego Słowo - zmienia nas "z chwały w chwałę," na podobieństwo Chrystusa. A to objawienie miłości, współczucia i troski jakie otrzymujemy od Niego, musi świecić z nas dla innych.
To objawienie wzrasta codziennie w nas "przez Ducha Pana." I to Duch Święty prowadzi nas do chwały Chrystusa. Duch świeci w nas i zmienia nas przez wszystkie okoliczności. Wreszcie, On nam pokazuje jak mamy świecić Jego troską, miłością i dobrocią dla innych, którzy tego potrzebują.
Pytam ciebie: Co twoje obecne okoliczności czynią dla ciebie i w tobie? Czy słodkość Chrystusa świeci z ciebie? Czy prosisz Ducha Świętego, żeby ci dał oczy, aby widzieć ból i potrzeby innych? To jest ta przemiana, o jakiej Paweł mówi, że następuje w tobie przez Ducha Bożego.
Tylko ci, którzy odpoczywają w doskonałej woli Bożej, mogą zaufać, "że wszystko współpracuje ku dobremu" w najgorszych okolicznościach. Tak więc, drogi święty, podnoś swoją głowę do góry i świadcz dla siebie i nieba i twoich okoliczności: "Żyję w doskonałej woli Bożej bez względu na to co przeżywam."

środa, 21 grudnia 2016

CHWAŁA CHRYSTUSA

" Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały,  nam, którzy nie patrzymy na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne, jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Kor. 4:17-18).
Paweł mówi nam, "Odwróćcie swoje oczy od waszych problemów. Nie koncentrujcie się na rzeczach, które przychodzą na tę ziemię, ponieważ one przeminą. Wasze problemy nic nie znaczą w świetle wiecznej chwały, jaka czeka Boży lud. Po jednym momencie w raju z Nim nie będziecie pamiętać nic w tych rzeczy!"
Jest napisane o Chrystusie, " Zamiast doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę" (Hebr. 12:2). Sam Jezus powiedział, "Kiedy zobaczycie to co nadchodzi, podnoście głowy do góry i radujcie się! To wszystko oznacza, że przybliża się dzień waszego odkupienia" (zobacz Łukasza 21:28).
Według Pawła, kiedy ciemność i niepewność nas otaczają, to Bóg posyła cudowne światło, aby świeciło w naszych sercach.
Paweł mówi tu o chwalebnej manifestacji poznania chwały Chrystusa jaka przychodzi do nas w naszych doświadczeniach: "Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym (2 Kor. 4:6). Paweł opisuje tu świeże objawienie chwały Boga w osobie Chrystusa.
Paweł otrzymał to objawienie kiedy był w więzieniu, bez pieniędzy. Chociaż nawet żył na skromnym jedzeniu więziennym, to został ożywiany poprzez świeże objawienie chwały Chrystusa, jakie otrzymywał codziennie.

wtorek, 20 grudnia 2016

NASZA NAJWIĘKSZA BITWA

My chrześcijanie zmagamy się tak bardzo, żeby znaleźć wolę Bożą dla naszego życia. A potem, kiedy wierzymy, że już odkryliśmy Jego wolę, pracujemy ciężko, żeby ją wypełnić.
Jestem przekonany, że to zmaganie się, aby znaleźć Bożą wolę - żyć według niej, chodzić w niej i oglądać jej wypełnienie - może się stać naszą największą walką. I ta walka wzmaga się kiedy znajdujemy się w trudnych okolicznościach.
Wielu chrześcijan po prostu nie potrafi zaakceptować tego gdzie są teraz. Ich życie jest obciążone przez poważne problemy. Dla niektórych tym ciężarem jest przedłużająca się choroba. Dla innych jest to niezbawiona najbliższa osoba. A teraz dla coraz większej liczby, walką tą jest kryzys finansowy. Niewielu chrześcijan akceptuje to, że takie brzemiona mogą być częścią doskonałej Bożej woli dla ich życia.
Jako kaznodzieja ewangelii wiem, że wszelka podtrzymująca wiara i nadzieja musi mieć podstawową prawdę, na której może wzrastać. Czym jest ta podstawowa prawda? Po prostu: muszę wiedzieć i wierzyć, że jestem w doskonałej Bożej woli - właśnie teraz, tu gdzie jestem. w obecnym czasie i miejscu.
Mówiąc prosto, bez względu na stan, w jakim się znajduję - czy jestem bogaty czy biedny, chory czy zdrowy, w więzieniu czy wolny - mam wierzyć, że jestem w centrum doskonałej Bożej woli dla mojego życia. Przyjmuję to, że moje kroki zostały zaplanowane przez Pana.
Ja osobiście utożsamiam się z Pawłem: "Jestem zadowolony z tego w jakim jestem stanie" (zobacz Filipian 4:11).
Dziękuję Bogu za przykład Pawła. Ten wierny apostoł wiedział jak obfitować w błogosławieństwach, ale też radować się w chwilach przeciwności. Bez względu na warunki zewnętrzne, bez względu na jego trudne okoliczności Paweł zawsze wiedział, że był w centrum doskonałej Bożej woli.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

ONA DOTKNĘŁA SKRAJU JEGO SZATY - Gary Wilkerson

Są w życiu takie chwile, kiedy wszystko wygląda bardzo posępnie, ale możemy powiedzieć Bogu, "Pokładam całą moją wiarę w Tobie, bo chociaż moja sytuacja wygląda beznadziejnie, to z Tobą nie ma rzeczy niemożliwych" (zobacz Łukasza 18:27).
W Marka 5 czytamy, że Jezus był w drodze do domu człowieka o imieniu Jair i szedł za Nim wielki tłum.
"Jakaś kobieta w tym tłumie cierpiała od dwunastu lat na ustawiczny krwotok. Wiele wycierpiała od wielu lekarzy i przez te lata wydała wszystko co miała, żeby im zapłacić, ale nic się jej nie poprawiało. Właściwie, było coraz gorzej. Usłyszała o Jezusie, więc podeszła do Niego z tyłu poprzez tłum i dotknęła Jego szaty" (Marka 5:25-27).
W tłumaczeniu Biblii King James jest napisane, że dotknęła skraju Jego szaty. I chociaż jej stan był coraz gorszy, myślała sobie tak, "Gdybym mogła tylko dotknąć Jego szaty, będę uzdrowiona" (werset 28).
Jej wiara mówiła, "Mogę to zrobić", a potem "Jezus wykona drugą część." Ona patrzyła na niemożliwe i potwierdzała, że Jezus to może uczynić.
Podoba mi się wiara tej kobiety. Ona nie miała powodu, żeby mieć wiarę, gdyż to wszystko co dotąd robiła nie działało. Ale wreszcie uchwyciła się ostatniej nadziei, tego ostatniego pragnienia. Powiedziała sobie, Jeżeli dotknę tylko skraju Jego szaty. Uchwycę się Jezusa!"
Przeciskała się przez tłum i dotknęła skraju Jego szaty - "i natychmiast krwotok ustał i odczuła w swoim ciele, że została uzdrowiona ze swojego okropnego stanu" (Marka 5:29).

sobota, 17 grudnia 2016

WŁAŚCIWY CZAS - Nicky Cruz

Pewnego razu, kiedy Jezus szedł z Judei do Galilei, apostoł Jan pisze, że"musiał On przechodzić przez Samarię" (Jana 4:4). Fakt jest taki, że Jezus nie musiał przechodzić przez Samarię, żeby dojść do Galilei, mówiąc geograficznie. Właściwie, ponieważ Żydzi nienawidzili Samarytan, to regularnie szli dłuższą drogą naokoło, żeby omijać ten region. Ale Jezus odczuwał przymus, żeby iść przez Samarię, gdyż tam Go w tym czasie prowadził Duch - musiał przechodzić przez Samarię, nie z powodu położenia geograficznego, ale z powodu misji, w posłuszeństwie do prowadzenia Ducha.
Kiedy Jezus dotarł do Samarii, posłał Swoich uczniów przed sobą, a sam usiadł koło studni Jakuba. Tam czekał na Swoje wyznaczone przez Boga spotkanie z kobietą z Samarii, gdzie w nadprzyrodzony sposób rozpoznał o niej wszystko. Ich rozmowa zmieniła jej życie na zawsze i stała się ona pierwszą światową ewangelistką, świadcząc o Jezusie ludziom w swoim mieście. Jezus pozostał z Samarytanami jeszcze przed dwa dni i przyprowadził wielu z nich do zbawienia, zanim poszedł dalej. To spotkanie by nigdy nie miało miejsca, gdyby Jezus nie poszedł za prowadzeniem Ducha.
Później w Galilei, kiedy przybliżało się Żydowskie Święto Namiotów w Jerozolimie, bracia Jezusa namawiali Go, żeby się tam udał "aby Twoi uczniowie zobaczyli cuda, jakie czynisz. Nikt, kto chce się stać znaną publicznie osobą nie działa w ukryciu. Skoro czynisz te rzeczy, pokaż się światu" (Jana 7:3-4).
Ale Jezus miał inny program. Odpowiedział im: "Wy idźcie na to święto, Ja nie pójdę, gdyż dla Mnie jeszcze nie nadszedł właściwy czas." (Jana 7:8).
I znowu Jezus czekał na prowadzenie Ducha Świętego, kiedy ma działać. Czekał na właściwy czas, żeby pójść na święto i objawić Swoją mądrość i naukę dla ludzi w Jerozolimie. On właściwie wiedział, że to On jest tym prawdziwym świętem - Mesjaszem, na którego czekali. On sam był powodem ich świętowania, chociaż oni sobie nie zdawali z tego sprawy.

Nicky Cruz, znany na świecie ewangelista i płodny pisarz nawrócił się do Jezusa Chrystusa z życia przemocy i przestępstw, po spotkaniu Dawida Wilkersona w Nowym Jorku w roku 1958. Historia jego dramatycznego nawrócenia została opisana w książce Krzyż i Sztylet przez Dawida Wilkersona, a potem w jego własnej, najlepiej sprzedającej się książce Run Baby Run.(Polski tytuł: „Nicky Cruz Opowiada”).

piątek, 16 grudnia 2016

CHWAŁA CHRYSTUSA

W ostatnich tygodniach szukałem słowa od Pana, które da mi pokój pomimo denerwujących wiadomości.
Słyszałem szept Ducha Świętego, „Dawidzie, zobacz chwałę Chrystusa. To da ci kotwicę pokoju.”
„Dzięki Ci Panie”, modliłem się. „Ale co to  jest naprawdę chwała Chrystusa?”
Dla mnie, Jego chwała sprowadza się do  czegoś, czego potrzebuję i rozumiem: miłosierna dobroć. To jest więcej, niż tylko dobroć Chrystusa. To Jego kochająca dobroć – a następnie Jego delikatna kochająca dobroć.
Może to jest jeden fakt o Jego chwale. Ale to pokazuje, że potrzebujemy widzieć Chrystusa – doskonałe podobieństwo niebiańskiego Ojca, który jest troskliwy, delikatny, kochający i dobry dla Swoich dzieci.
Paweł podziwiał chwałę Chrystusa każdego ranka. Ten bardzo uciskany sługa Boży budził się wiele razy z głębokim utrapieniem. Niezliczoną ilość razy był przygnębiony i  zakłopotany. Jednak pobudzał swoją duszę, by patrzeć w górę, by móc widzieć chwałę Chrystusa – to znaczy miłosierdzie i kochającą dobroć w osobie Chrystusa. Kiedy Paweł tak robił, Duch Święty odnawiał jego siłę każdego dnia.
Jeremiasz napisał takie proroctwo: „Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie” (Jr 9:24).
Zauważ pierwszą rzecz na tej liście rzeczy, w której Bóg ma upodobanie: miłosierdzie. Jego przesłanie do nas jest wyraźne: Mamy się chlubić Jego miłosierdziem.
Dawid świadczył w Psalmach, „Wszystkie nawałnice i fale twoje przeszły nade mną. Za dnia wyznacza Pan łaskę swoją! A w nocy śpiewam mu pieśń, modlę się do Boga życia mego” (PS 42:7-8 moja kursywa).

czwartek, 15 grudnia 2016

PRACUJĄC RAZEM DLA DOBRA

Paweł pisze,  „Zewsząd uciskani, … zakłopotani, … prześladowani, …powaleni, ale nie pokonani, (2 Kor 4:8-0).
„Zewsząd uciskani” -  Czy możesz utożsamić się z tym zdaniem? Może przeżywasz fizyczny ból, kłopoty małżeńskie, problemy finansowe, troskę o dzieci. Życie może być czasami totalnie przygniatające.
Możesz być całkowicie w woli Bożej, ale czasami jesteś przygnieciony. Możemy chodzić w centrum jego woli, a czasami być zakłopotani, zaniepokojeni i prześladowani.
Niektórzy chrześcijanie byli tak utrapieni z każdej strony i tak długo, że myśleli, „To nie może być od Boga. Tego już za wiele. Moje cierpienie trwa już zbyt długo i czuję się całkowicie opuszczony. Chyba Pan mnie karze za przeszłe grzechy. Nie mam innego wytłumaczenia.”
Paweł kładzie przed nami wspaniałą prawdę, której się trzymał i która uchroniła go od rozpaczy:
„Choć zewnętrzny nasz człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem” (2 Kor 4:16).
Posłuchaj prawdy, którą Paweł głosi do nas:
„Tak, wszystkie te kłopoty i doświadczenia wyczerpały moje ciało. Moje ciało już spowolniło, ale równocześnie coś wspaniałego dzieje się w mojej duszy. To wszystko współdziała razem dla dobra we mnie, a ja wzrastam w poznaniu Pana i Jego dróg.”
Paweł wiedział, że żyje w doskonałej Bożej woli. Zdawał sobie sprawę, że wszystkie te doświadczenia działy się nie dlatego, że Bóg się na niego gniewał. Przeciwnie, Paweł wiedział lepiej, niż kiedykolwiek przedtem, że był bardzo kochany przez Pana.
Krótko mówiąc, Paweł zgodził się z tą sytuacją i uczył się cierpliwości: „Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał” (Hbr 10:36).

środa, 14 grudnia 2016

WE WSZYSTKIM DZIĘKUJCIE

Niedawno pewien wspaniały młody chrześcijanin wyjawił przede mną swój wielki niepokój.
„Odczuwam powołanie od Pana do pracy z młodzieżą i dziećmi, ale wszystkie drzwi do służby zamykają się przede mną. Modlę się, by otworzyły się inne drzwi, ale wydaje się, że Bóg nie słyszy mojego wołania. Czuję się taki nieużyteczny.
Jedyna służba, jaką obecnie wykonuję, to pomoc w jednym ze slumsów raz w tygodniu. Służę też jako starszy brat dla syna  kaznodziei, ponieważ jego ojciec jest bardzo chory. To wszystko, co robię. Wierzę, że Bóg ma dla mnie coś więcej.”
Kiedy to usłyszałem, powiedziałem do tego młodego człowieka, „Chcę byś coś zrozumiał. To, co robisz teraz, jest cenniejsze dla Pana, niż gdybyś głosił do tysięcy gdzieś na stadionie. Użyteczność dla Niego nie ma nic wspólnego z liczbami.
Bierzesz udział w zbawieniu syna kaznodziei. Idź i bądź przyjacielem tych kilku dzieciaków ze slumsów, które Bóg ci dał. Bądź zadowolony z miejsca i czasu. Teraz żyjesz w doskonałej woli Bożej, bo jesteś użyteczny w małych rzeczach.”
Powiedz  mi chrześcijaninie, czy pogodziłeś się z obecną sytuacją? Czy potrafisz zaufać, że Bóg wykonuje doskonałe dzieło w tobie w każdych okolicznościach? Jeżeli nie potrafisz, to, będziesz coraz bardziej niespokojny, beznadziejny i wreszcie zły na Boga. Staniesz się zgorzkniały i twardy.
Piotr pisze, „Przeto i ci, którzy cierpią według woli Bożej, niech dobrze czyniąc powierzą wiernemu Stwórcy dusze swoje” (1P 4:19). Podobnie uczy Paweł, „We wszystkim dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was” (1 Ts 5:18).

wtorek, 13 grudnia 2016

WIĘZIEŃ CHRYSTUSA

Paweł napisał wiele listów do zborów, będąc zamknięty w ciasnej celi więziennej – związany, opuszczony, oddzielony od wierzących i wydawało się, że też od wszelkiej służby. To były bolesne okoliczności. Jednak Paweł nigdy nie mówił, że jest więźniem okoliczności; raczej nazywał siebie „więźniem Chrystusa” (patrz Ef 3:1).
W swoim liście do Kolosan Paweł wyraził swoje życzenie do wszystkich świętych, którzy cierpią: „Abyście doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście postępowali w sposób godny Pana ku zupełnemu jego upodobaniu, wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga, utwierdzeni wszelką mocą według potęgi chwały jego ku wszelkiej cierpliwości i wytrwałości, z radością” (Kol 1:9-11).
Zdumiewające jest to, że słowa Pawła o nadziei i zachęcie były napisane w czasie najdłuższego pobytu w więzieniu, prawdopodobnie w Cezarei. Kiedy pisał te słowa, nie miał nadziei na uwolnienie. Wiedział, że ma tam być przez trzy lata, a może do końca swojego życia. Widać, że pogodził się z tymi bolesnymi okolicznościami.
Nigdzie w tym liście nie widzimy, by Paweł kwestionował Pana. Apostoł posiadł pełne duchowe zrozumienie Bożej woli i zgodził się z wolą Pana dla jego życia na ten moment. Dlatego Paweł pisze triumfalnie do Kolosan, „Obyście doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu.”
Czy możesz to sobie wyobrazić? Paweł jest w niewoli, nie ma żadnej wolności. A jednak mówi, „Abyście postępowali w sposób godny Pana ku zupełnemu jego upodobaniu, wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga.”

poniedziałek, 12 grudnia 2016

POWOŁANI BY BYĆ INNI - Gary Wilkerson

Bóg powołał nas, byśmy byli inni, niż świat – znacząco inni.
„Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać” (1 Kor 2:14).
Ta inność jest dokładnie tym, czego ten świat potrzebuje. Jak mówi Paweł, „Lecz jeśli wszyscy prorokują, a wejdzie jakiś niewierzący albo zwykły wierny, wszyscy go badają, wszyscy go osądzają, skrytości serca jego wychodzą na jaw i wtedy upadłszy na twarz, odda pokłon Bogu i wyzna: Prawdziwie Bóg jest pośród was” (1 Kor 14:24-25).
Naszym pierwszym zadaniem jest zlikwidować głód Słowa Bożego wśród nas.. Spotkanie z  Jego Słowem usunie z nas, jako chrześcijan, nastawienie „jak zwykle”. Skonfrontuje nas z naszą oschłością i obojętnością na drogi Chrystusa. Również pośle nas na kolana, w  pokornej modlitwie, by Bóg spowodował zmianę.
Modlitwa zmienia wiele! Ona zmienia nasze serca, nasze rodziny, nasze kościoły, a w końcu nasz świat. Proszę was, byście dołączyli do mnie i poświęcili się trzem sprawom:
Módlcie się, by Słowo Boże czyniło zmiany w naszych sercach
Stójcie uczciwie, trzymając się Jego Słowa
Módlcie się, by nastąpiły zmiany, które tylko On może spowodować.
Ja modlę się, by Bóg manifestował Się tak, jak to czynił w wielu przebudzeniach i ruchach, które zmieniły naszą kulturę. Tylko On może zatrzymać przypływ złego, które naciera – i spowodować szacunek dla kultury, która została zagubiona. Tylko On może ożywić kościół, zwrócić nas do pokuty i zesłać duchowe przebudzenie do naszego społeczeństwa.
Powróćmy do Pana całym sercem. Szukajmy Jego oblicza i wołajmy do nieba, by oglądać nowe i wielkie dzieła w naszym kraju.

sobota, 10 grudnia 2016

OCZY SERCA - Jim Cymbala

W górach Peru można znaleźć stosunkowo młodego wierzącego, który rozumie więcej z Biblii, niż teolog w tytułem doktora. W rzeczywistości, ten niewykształcony Peruwiańczyk może nie tylko wiedzieć więcej na temat Biblii, ale może również znać Pana w sposób, którego nauczyciele Greki i Hebrajskiego nie znają. Pamiętajcie, że to Jezus rozradował się i powiedział:
„Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Łuk. 10:21, podkreślenie moje)
MÓDL SIĘ PRZED CZYTANIEM SŁOWA
Wielu ludziom łatwo jest podchodzić do Słowa Bożego bez polegania na Duchu Świętym. Często nie modlimy się przed czytaniem Biblii, chociaż potrzebujemy Bożej pomocy, by rozumieć Jego Słowo. Czym mądrzejsi i bardziej wykształceni jesteśmy, tym trudniej jest nam przychodzić jak dzieci, ufając, że Duch uczyni to słowo realnym. Musimy  mieć pomoc Ducha i jeżeli poprosimy z wiarą, On nam pomoże.
Psalmista modlił się:
            „Otwórz oczy moje, Abym oglądał cudowność zakonu twego” (PS 119:18).
Zauważcie, że w tej modlitwie nie prosi o otwarcie oczu, by „czytać Twoje Słowo”, ani nawet by „zrozumieć Twoje Słowo.” Nie, psalmista w modlitwie prosi Boga o coś, o czym my rzadko myślimy, kiedy otwieramy Słowo: „Otwórz oczy moje, Abym oglądał cudowność zakonu twego.” On nie mówi o jego fizycznych oczach, ale o oczach serca.
STAŁE OBJAWIENIE
Wszyscy mamy dwa komplety oczu. Mamy oczy w głowie i mamy oczy serca, o których Biblia mówi w wielu miejscach (na przykład Efezjan 1:18). Proces widzenia duchowych rzeczy oczyma serca, a nie tylko umysłem, jest nazywany „objawieniem.” To nie jest jakieś szaleństwo. To codzienne działanie Ducha Świętego we wszystkich, którzy tego pragną.

Jim Cymbala założył Brooklyn Tabernacle z mniej niż dwudziestu członkami w małym, zaniedbanym budynku w trudnej części miasta. Urodzony w Brooklynie, jest od wielu lat przyjacielem Dawida i Garego Wilkersonów.

piątek, 9 grudnia 2016

NIE JESTEŚ ZAPOMNIANY

Tyle nieszczęść. Tyle utrapień. Tyle smutku spowodowanego przez choroby, niemoce i katastrofy. Tak wielu zranionych wierzących. Tylu ludzi przeżywających kryzys finansowy.
Biblia mówi nam, "Wiele nieszczęść spotyka sprawiedliwego" (Psalm 34:19). Ale druga część tego wersetu całkiem zmienia znaczenie: "Ale Pan wybawia go ze wszystkich."
Dawid wołał, "Panie, pamiętaj o Dawidzie i wszystkich jego utrapieniach" (Psalm 132:1) Ten bogobojny człowiek przeżywał wiele problemów. Modlił się tak, "Panie, Ty wybawiałeś innych z ich utrapień. Nie zapominaj o mnie! Pomóż mi, wybaw mnie!"
Apostoł Paweł również znosił wiele utrapień. Pisał: "Duch Święty [daje mi świadectwo] w każdym mieście, mówiąc, że więzy i ucisk mnie [czekają" (Dz. Ap 20:23). Paweł dodał, "Nikt nie powinien być zatrzymany przez te utrapienia" (1 Tesaloniczan 3:3). Mówił tak, "Drodzy święci, nie pytajcie dlaczego musicie przeżywać  tyle wielkich utrapień. Te rzeczy nie powodują, żebym kwestionował Boga."
" Ale we wszystkim okazujemy się sługami Bożymi w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach" (2 Kor. 6:4). Zwróć uwagę na co Paweł kładzie nacisk tutaj: "w wielkiej cierpliwości." Czy traciłeś cierpliwość w twoich utrapieniach? Czy stałeś się tak zniechęcony, że doszedłeś do punktu odrzucenia swojej wiary?
Uchwyć się Pisma i niech wiara powstanie w twoim sercu. Bóg nie zapomniał o tobie!

czwartek, 8 grudnia 2016

W JEGO OBECNOŚCI

Kiedy ustawicznie rozmyślasz od Słowie i masz z Nim społeczność w modlitwie i uwielbianiu, będziesz coraz bardziej podobny do Jezusa. A kiedy będziesz widział jak łaskawy On jest dla ciebie, będziesz Mu ufał coraz więcej, że przeprowadzi cię poprzez wszystkie doświadczenia. Jego Słowo wyraźnie mówi: " Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim" (2 Kronik 16:9).
Szukaj Go całym sercem i pragnij Jego obecności w codziennym życiu. Wtedy będziesz poznawał i przeżywał Jego niesamowitą chwałę.
Nie potrafię sobie wyobrazić jak ludzie niewierzący mogą zaznawać pokoju w tych złych czasach, bez obecności i zapewnienia Jezusa. Strach i niepokój teraz wiszą nad ludzkością jak czarna chmura.
Na niedawnym spotkaniu niektórych z najbogatszych ludzi na ziemi, jeden mówca powiedział w beznadziejnym tonie, "My wszyscy jesteśmy w najgorszym bałaganie. Sami to na siebie sprowadziliśmy i nie wiemy jak się z tego wydostać."
Ja dziękuję Bogu za bliskość Jezusa w tej strasznej godzinie. Przynoszę wszystkie moje obawy i niepokój i troski do cichego miejsca modlitwy, gdzie po prostu kocham Jezusa. W cichości oddaję Mu tam cześć, dziękuję i oddaję Mu wszelki mój ból, stresy i troskę o rodzinę. Codziennie śpiewam tę starą pieśń ewangeliczną:
Zamknięty z Bogiem w miejscu modlitwy,
Tam w Jego obecności oglądam Jego oblicze,
Otrzymuję nową siłę, żeby biegnąć w zawodach,
Pragnę być zamknięty z Bogiem.
Umiłowani, Jezus pójdzie z tobą poprzez twoje kłopoty. On się raduje tobą. Dojdziesz, drogi zwycięzco.

środa, 7 grudnia 2016

OBJAWIENIE CHWAŁY CHRYSTUSA

Może się zastanawiasz dlaczego Mojżesz tak bardzo pragnął oglądać Bożą chwałę i wierzę, że znajdziemy powód w następującym wersecie:
" Objawię się tam synom izraelskim, a miejsce to będzie poświęcone moją chwałą" (2 Mojż. 29:43, moja kursywa).
Słowo poświęcone znaczy "oczyszczone." Bóg mówił, "Kiedy Mi oddajecie cześć, Ja się spotkam z wami i dam wam Moją obecność. A kiedy jesteście w Mojej obecności, to ja objawię wam Moją chwałę. Podniosę was ponad wasze okoliczności."
A więc, gdzie możemy znaleźć to objawienie Chrystusa? Znajdujemy go tylko wtedy, kiedy przychodzimy w modlitwie i zaufaniu w Boże Słowo. Paweł mówi, że kiedy pozwalamy, aby Pismo pokazywało nam ciągle wzrastające objawienie Jezusa, to będziemy przemieniani z chwały w chwałę:
" My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem" (2 Kor. 3:18).
To objawienie chwały Chrystusa da nam moc zachowującą nas w naszym życiu:  "Gdyż nad wszystkim rozciągać się będzie chwała niby osłona" (Izaj. 4:5, moja kursywa). Innymi słowy, Jego chwała sprawi, że będziemy myśleć o niebie w naszej najgorszej godzinie.
Bóg nam tutaj mówi, żebyśmy poświęcali czas, aby poznać Jego Syna. Mamy codziennie badać Pisma i modlić się. A kiedy pozostajemy w Jego obecności, nasze oczy będą się otwierać na Jego chwałę. To wszystko jest objawione w Chrystusie. Jezus jest pełnym objawieniem Jego miłości, łaski i delikatności.

wtorek, 6 grudnia 2016

BÓG CHCE OTWORZYĆ NASZE OCZY

Może niektórzy zapytają, "A co z tym niesamowitym przeżyciem, jakie uczniowie mieli na Górze Przemienienia? Czy to nie była manifestacja Bożej chwały? Było tam olśniewające światło i cudowne ukazanie się Mojżesza i Eliasza."
W tym niesamowitym momencie Boża chwała nie była w Mojżeszu czy Eliaszu, ani nawet w spektakularnym świetle. Raczej, Jego promieniejąca chwała była w Jezusie:
" zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło. . .  rozległ się głos z obłoku: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem, jego słuchajcie" (Mat. 17:2,5, moje podkreślenie).
Tu jest Boża chwała uosobiona w Chrystusie. Jezus jest objawieniem wszystkiego, co Bóg powiedział, czym był dla Mojżesza: łaskawy, miłosierny, cierpliwy, bogaty w dobroć i prawdę, okazujący łaskę dla tysięcy,  przebaczający grzechy. Na Górze Przemienienia Bóg objawił żywy obraz Swojej chwały. "To wszystko jest ucieleśnione w Moim Synu."
Umiłowani, Bóg chce otworzyć nasze oczy na "bogactwa chwały Jego dziedzictwa w świętych" (Efezjan 1:18). To znaczy, w prosty sposób, że wszelka chwała objawiona dla Mojżesza jest ucieleśniona w Bożym Synu. A teraz Chrystus został nam dany jako nasze dziedzictwo.
"W [Chrystusie Jezusie, naszym Panu] mieszka całą pełnia Boskości cieleśnie" (Kolosan 2:9, moja parafraza).

poniedziałek, 5 grudnia 2016

JEGO OBECNOŚĆ W CIEMNYM ŚWIECIE - Gary Wilkerson

"Wiedz o tym, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy" (2 Tym. 3:1).
Paweł nie mówi o tym, żeby nas nastraszyć. Przypisuje to wszystko grzechowi ludzkiego serca:
"Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj" (2 Tym. 3:2-5).
Jest to dosyć pokaźna lista grzechów. Ale Paweł mówi nie tylko do świata, ale też do chrześcijan:
"Przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy"
Kiedy mówi, że ludzie będą samolubni, to dosyć dokładnie opisuje sytuację w wielu kościołach dzisiaj. Kiedy pomnaża się zło, te kościoły zwiększają swój nacisk na własną promocję, zysk i wygody. Bóg nigdy nie mówi nam, żebyśmy unikali niezbawionych; oni są naszą pierwszą misją. A więc, kiedy Paweł mówi nam, żebyśmy się "wystrzegali takich ludzi", to mówi do współchrześcijan, którzy odrzucają Boży autorytet w swoim życiu. Właściwie, potwierdza to, mówiąc, " Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze? Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie" (1 Kor. 5:12-13). Czy jako dzieci Boże moglibyśmy usłyszeć bardziej wyraźne wezwanie do opamiętania?
Szatan będzie nadal pluł śmiercią. A tylko jedna rzecz może stawić czoła piekłu na ziemi: kościół, który jest w stanie stanąć i głosić Boże Słowo odważnie i szczerze. Bez świętej obecności w tym ciemniejącym świecie, świat nigdy nie pozna alternatywy.

sobota, 3 grudnia 2016

POJEDNAĆ SIĘ Z BOGIEM - Carter Conlon

Dzisiaj błagam was - jako pastor, jako ojciec, jako brat – pojednajcie się z Bogiem. Czasami czuję się jak Noe, stojąc na zewnątrz miejsca całkowitego bezpieczeństwa, a ludzie przechodzą obok. W dniach Noego, wielu tych, którzy go słyszeli może nawet się z nim zgadzali, ale nie odwrócili się od swoich dróg, by przyjść do Boga. Jednak ty i ja musimy sobie uświadomić, że w nadchodzących dniach nie ostoimy się, jeżeli w pełni nie poświęcimy się i nie będziemy posłuszni Panu. Jak powiada Pismo:
„Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali” (Dz.Ap. 17:30).
Innymi słowy, Pan nam mówi, że mamy mieć zmienione serce; zgodzić się z Nim i odwrócić od tego, co złe.
SŁUCHAJ GŁOSU BOŻEGO
Ostatnio modliłem się, „Panie Jezu, pomóż mi zobaczyć, czy jest coś w moim życiu, co może mnie odprowadzać od Ciebie i jeżeli tak, daj mi łaski, bym to odrzucił.” W ciągu mojego życia Bóg pokazał palcem na moje nastawienie, które lubiłem i myślałem, że jest w porządku, ale w rzeczywistości nie spełniało Bożych standardów. Niektóre praktyki były oczywiste, inne nie. Ale ja wierzę, że to, co mnie trzymało do tego momentu w moim życiu jest to, że moje serce było otwarte dla Pana, by mówił do mnie i korygował, jeżeli było trzeba.
Dlatego pytam jeszcze raz; czy Bóg może mówić do ciebie? Czy Bóg może dotykać pewnych sfer w sercu; pewnych praktyk w twoim życiu; poczucia własnej sprawiedliwości? Czy może odrzucisz Jego radę i skończysz odgrodzony od Jego mocy?
POSTANÓW SIĘ UNIŻYĆ
Jeżeli postanawiasz stale przychodzić do Niego w uniżeniu serca i zgadzając się z Jego Słowem, Bóg obniży góry i podniesie doliny. Stworzy wyraźną więź między Sobą i tobą, i stwierdzisz, że On obiecuje nie tylko cię zachować, ale dać ci moc, radość i zwycięstwo w nadchodzących dniach!

Carter Colon dołączył do zespołu pastorów  kościoła Times Square w 1994r. na zaproszenie pastora założyciela, Dawida Wilkersona i został wyznaczony na głównego pastora w 2001r.

piątek, 2 grudnia 2016

OBJAWIENIE JEGO CHWAŁY

Wspaniale jest mieć dobry czas z Panem. On obiecuje, że jeżeli będziesz więcej szukał intymnej społeczności z Nim, to Jego obecność objawi się w twoim życiu i wprowadzi Boży porządek wokół ciebie. Ale stanie się coś jeszcze większego: Stałe szukanie Bożej obecności poprowadzi cię do objawienia chwały Chrystusa.
Mojżesz szukał manifestacji obecności Pana „Daj mi poznać zamysły twoje” (2 Mojż 33:13). Oto jak Bóg odpowiedział Swojemu słudze: „Oblicze moje pójdzie i zaznasz spokoju ode mnie” (2 M 33:14).
Prośba Mojżesza była by wystarczająca dla wielu chrześcijan obecnie. Któż z nas nie chce obiecanego Bożego pokoju i spoczynku? Czego więcej ktoś może pragnąć? Ale dla Mojżesza zapewnienie Bożej obecności nie wystarczyło. Wiedział, że jest coś więcej i wołał, „Pokaż mi, proszę, chwałę twoją! (33:18).
I Bóg pokazał Mojżeszowi Swoją chwałę!
Chwała Pana nie pojawiła się w jakiejś świetlistej chmurze lub wstrząsającej ziemią mocy. Zamiast tego Bóg wyraził Swoją chwałę w prostym objawieniu Jego natury: „Wtedy Pan przeszedł obok niego, a on zawołał: Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech” (33:6-7). Widzicie? Boża chwała, to objawienie Jego dobroci, miłosierdzia, miłości i współczucia.

czwartek, 1 grudnia 2016

BOŻA OBECNOŚĆ NA PUSTYNI

Kiedy nie ma Bożej obecności, wszystko jest nie na miejscu, nie ma prowadzenia ani sprawiedliwego nauczania. Każdy staje się prawem sam dla siebie i czyni to, co chce. To jest obraz wielu chrześcijańskich domów obecnie: nie ma porządku, nie ma odpocznienia i pokoju, każdy robi to, co mu się podoba. Pan w Swoim miłosierdziu smuci się nad tym.
Jednak tak nie musi być. Boże obietnice są niezmienne i Jego Słowo obiecuje, „Na resztę twojego życia, jeżeli będziesz Mnie szukał, będę z tobą. Kiedy będziesz wołał, dam ci się znaleźć” (patrz Jer. 29:13).
To nie jest skomplikowana teologia. Każdy może mieć obecność Bożą, jeżeli będzie po prostu wołał z wiarą. Mamy obietnicę, „Pan .. pozwoli się znaleźć” (2 Kron 15:2). Hebrajskie słowo znaleźć oznacza tu, „Jego obecność przyjdzie, by umocnić, by błogosławić.” Innymi słowy, „Wołaj do Pana całym sercem, a On objawi Swoją obecność. Będzie to potężna moc, która pozwoli ci być stałym i nieustraszonym.” Tylko kiedy Boża obecność jest nad nami, możemy oglądać i podziwiać Jego chwałę.
Kiedy Izraelici byli na pustyni, Bóg manifestował Swoją obecność w postaci obłoku. Ten obłok był fizyczną manifestacją Bożej obietnicy, że będzie z Jego ludem. On okrywał przybytek w dzień i w nocy, i działał, jako przewodnik w każdym przedsięwzięciu. Kiedy obłok ruszał, oni też ruszali, a kiedy stał, oni też stali. Ludzie nigdy nie musieli sami kombinować odnośnie kierunku lub przyszłości. Oni złożyli całą swoją ufność w widzialnym obłoku obecności Pana.