czwartek, 30 czerwca 2016

SKOK WIARY

Możemy sami siebie zapytać, „Dlaczego się boję? Dlaczego jestem na tej karuzeli rozpaczy raz w górze raz w dole? Dlaczego przyszłość wywołuje panikę w mojej duszy?”

Tak się dzieje, ponieważ nie oddaliśmy w pełni w Boże ręce naszych rodzin, naszego zdrowia i naszej pracy. Nie zrobiliśmy tego skoku wiary, która stwierdza, „Mój Pan jest prawdziwy i wierny. Chociaż zawiodłem wiele razy, On mnie nigdy nie zawiódł. Niech się dzieje co chce, ja złoże moje życie i przyszłość w Jego ręce.”

Jak możemy to zrobić? Przez przyjęcie słowa, które On nam dał: „Tak mówi twój Wszechmogący Pan i twój Bóg, który broni sprawy swojego ludu: Oto biorę z twojej ręki kubek odurzającego napoju, kubek mojego gniewu, już z niego pić nie będziesz!” (Izajasz 51:22). W gruncie rzeczy On mówi, „Ja nie śpię, jestem tym samym Bogiem, który rozdzielił Morze Czerwone, który wskrzesza zmarłych i który was zaopatruje. Mój lud nie ma żyć w strachu.”

Ten kielich drżenia jest usuwany, kiedy my zobaczymy naszą potrzebę akceptowania Słowa Bożego. Kiedy zrobimy taki krok wiary, odczujemy nagły przypływ strachu, ale mamy stanąć przeciw temu – mamy uwierzyć obietnicom Bożym i być w pełni przekonani, że On może zachować to, co Mu powierzyliśmy. Wtedy już więcej nie będziemy pić wina rozpaczy.

Prawdą jest, że czym dni stają się ciemniejsze, tym bardziej lud Boży musi żyć taką wiarą. W przeciwnym wypadku, kiedy popadamy w panikę lub strach, czynimy Boga kłamcą. Kiedyś w Newsweeku był reportaż o nastolatce, która potężnie demonstrowała taką wiarę. Samolot lecący z Lewarku do Paryża wpadł w potężną turbulencję i pasażerowie zaczęli panikować i krzyczeć. W tym czasie szesnastoletnia dziewczyna siedziała zapięta w swoim fotelu i czytała Biblię. Kiedy później ją zapytano, dlaczego się nie bała, ona odpowiedziała, „Moja Biblia mi obiecała, że Bóg się o mnie troszczy. Dlatego modliłam się i zaufałam.”

środa, 29 czerwca 2016

POWSTAŃ

Słyszę wielu wierzących, którzy wypili kielich rozpaczy. Dożyli tylu nieszczęść, przeżyli tyle kryzysów, że teraz są wyczerpani. Są tak przybici, iż uważają, że gdyby przyszło jeszcze jedno zmartwienie, jedna obawa, nie było by już nadziei. Doszli do punktu krytycznego, do końca swoich możliwości.

Co mówi Bóg do takich wystraszonych ludzi, którzy drżą z wyczerpania? Jaka jest Jego recepta dla tych, których serca upadają ze strachu, których oczy są skierowane na dotykające ich nieszczęścia? On daje im słowo: „Zerwij się, zerwij się, powstań! „ (patrz Izajasz 51:17). Oto połączenie, które nakłada na nas Bóg, by mógł usunąć kielich drżenia z naszych warg: „Zerwij się! Powstań!”

Kochani, przy wszystkim, co nadchodzi – kiedy źli ludzie stają się jeszcze gorsi, z narastającym kryzysem ekonomicznym – lud Boży potrzebuje czegoś więcej, niż tylko zachęcającego przesłania. Potrzebują czegoś więcej, niż napompowanej, krótkotrwałej wiary. Ktoś napisał do mnie, „Twoje ostatnie kazania wydają się powtarzać, jedno za drugim próbuje zachęcić zdesperowanych wierzących. Wygląda na to, że niewielu posiada wiarę, która nie potrzebuje ciągłego pompowania. Czy oni nie znają Biblii?”

To właśnie martwiło Boga odnośnie Izraela. Jaka była odpowiedź Pana na ich oskarżenia? Powiedział do nich, „Kim jesteś ty, że się boisz człowieka śmiertelnego, syna człowieczego, który ginie jak trawa?” (Izajasz 51:12). Innymi słowy: „Ja włożyłem Moje słowa w twoje usta, przykryłem cię Moją dłonią. Ogłosiłem, że jesteście Moim ludem, a wy dalej nie jesteście przekonani, że Ja dotrzymam słowa, które wypowiedziałem. Dalej boicie się człowieka, który ginie jak trawa.”

Paweł głosił, „ Bóg dał każdemu miarę wiary” (Rz 12:3). Wszyscy wierzący otrzymali porcję lub miarę wiary. Ta porcja musi być budowana aż do niewzruszonej i niechwiejnej wiary. Jak to się dzieje? Kiedy wiara wzrasta, jest wzmacniana tylko w jeden sposób: przez słuchanie i zaufanie Słowu Bożemu.

wtorek, 28 czerwca 2016

KIELICH DRŻENIA

Pan nigdy nie chciał, by Jego lud żył w panice lub trząsł się ze strachu. Nawet w Starym Testamencie Pan miał ludzi, którzy ufali Jego obietnicom i byli nieporuszeni pomimo chaosu wokoło. Widzimy to w życiu proroka Habakuka, człowieka, który miał wizję „końca” (Hb. 2:3).

Habakuk widział ludzi w czasach ostatecznych, którzy będą zmęczeni podążaniem za chciwością i pożądaniem. Według tej wizji, w tym czasie będzie zwyciężał duch przemocy. (patrz 1:0). Habakuk powiedział o tym tak: „Przyjdzie i do ciebie kielich z prawicy Pana, i będziesz syty hańby zamiast chwały” (2:16).

Wiemy, że prorok mówi najpierw do swojej generacji. Jednak według Habakuka, to prorocze słowo jest również dla naszego pokolenia. Mówi nam, „Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie” (2:3). Habakuk wiedział kubek drżenia: „Gdy to usłyszałem, struchlało moje ciało, … zadrżałem przed dniem utrapienia” (3:16).

Oto bogobojny, modlący się prorok, który przez pewien czas był tak przybity strasznymi wydarzeniami, że nawet sam drżał. Wtedy Duch go ogarnął i dał mu proroctwo: „Zaiste, drzewo figowe nie wydaje owocu, a na winoroślach nie ma gron. Zawodzi drzewo oliwne, a rola nie dostarcza pożywienia. W ogrodzeniu nie ma owiec, a w oborach nie ma bydła. Lecz ja będę radował się w Panu, weselił się w Bogu mojego zbawienia. Wszechmogący Pan jest moją mocą. Sprawia, że moje nogi są chyże jak nogi łań, i pozwala mi kroczyć po wyżynach” (3:17-19).

Bóg odsunął kielich drżenia od Swojego sługi Habakuka. To samo uczyni dla wszystkich Jego wiernych dzisiaj.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

BÓG KTÓRY INGERUJE - Gary Wilkerson

„A w synagodze był człowiek, opętany przez ducha nieczystego, który zawołał głośno: „Odejdź! Dlaczego nam przeszkadzasz (ingerujesz)?” Łk 4:33-34, NLT).

Lubię to słowo – ingeruje – które użyto w tym tłumaczeniu.

Jeżeli macie to tłumaczenie Biblii, możecie sobie podkreślić słowo „ingeruje”, a jeżeli nie, to sobie zanotujcie. Bóg, który ingeruje – który patrzy na twój kryzys, twoje potrzeby – i zamiast stać z boku i zamartwiać się, ingeruje w problemy, które masz w życiu.

Jezus ingeruje w plany szatana, które są skierowane przeciwko tobie. Gdyby nie ingerencja Jezusa, szatan miałby wolny dostęp do ciebie. Moc grzechu, choroby i prześladowań miałaby taką wolność działania w twoim życiu, że nie dałbyś rady się ostać. Ale Jezus cię kocha i troszczy się o ciebie, a kiedy szatan przychodzi ze swoimi planami przeciwko tobie, On ingeruje.

On mówi, „Nie, tak się nie stanie! Ja spowoduję, że brat czy siostra ostoją się.”

Kiedy się boisz i czujesz, że upadniesz, kiedy intencje złego nacierają na ciebie z każdej strony, bądź pewien, że Jezus zaingeruje. On doprowadzi to do końca.

Jezus interweniował w prawie tego opętanego i w twoim życiu też chce w wielu sprawach ingerować. Może chodzisz w świadomym nieposłuszeństwie i buncie przeciw Bogu. Jego łaska zaingeruje i przywoła cię z powrotem. Może stajesz się letni i masz połowiczną wiarę. Jezus chce ingerować i pociągnąć cię z powrotem. Może martwisz się o członka rodziny i czujesz, że sprawa jest beznadziejna; nie widzisz możliwości przełomu. Jezus ingeruje w każdej z tych spraw.

Szatan atakuje cię – tak jak czytamy o Jezusie, kiedy chcieli go zrzucić ze skały. Szatan miał plan na twoje życie, a Jezus przychodzi i ingeruje. Jeżeli chcesz, możesz na to powiedzieć, :”Chwała Bogu”, bo to jest niesamowicie dobra wiadomość.

sobota, 25 czerwca 2016

CZY ŚPIEWAMY GŁOŚNIEJ? - Claude Houde

Kiedy się modlimy, „Panie, przydaj nam wiary,” to proszę cię, żebyś pozwolił Bogu, aby rozpalił w twoim sercu płomień. Abraham, nasz model wiary, poszedł ratować ludzi, którzy byli trzymani przez bezlitosnego wroga (zobacz 1 Mojż. 14:11-16). Ten tekst mówi nam o bezlitosnych najeźdźcach, którzy brali wszystko dla siebie.” Ale jedna osoba, która pozostała przy życiu, ofiara, upadł u stóp Abrahama i zmusił go, żeby podjął decyzję.

Bez względu na to gdzie jesteś, ci, którzy cierpią, pukają do drzwi kościoła. Jest nowoczesny kościół, który postanowił być ślepy na cierpienie, które ich otacza. Ta obojętność jest afrontem dla natury Boga. Ten kościół jest zajęty swoim własnym błogosławieństwem, potrzebami, uwielbianiem, nabożeństwami, teologią i przeżyciami z Bogiem i ma mocną tendencję, żeby pozostać „wśród swoich, wśród chrześcijan.”

W jednej ze swoich książek Dietrich Bonhoeffer, niemiecki pastor i teolog opowiedział historię, która mną mocno potrząsnęła, gdyż jest to prawdziwy obraz nowoczesnego kościoła. Bonhoeffer był pastorem w czasie Drugiej Wojny Światowej, w czasie kiedy Holokaust Nazistów zabierał życie sześciu milionom Żydów. Historia pokazuje, że większość niemieckich pastorów i księży tolerowała, albo próbowała ignorować obłęd Nazistów i morderczy rasizm, który w końcu prowadził do ludobójstwa. Kościół obudził się wreszcie, kiedy było już za późno. Pastor Bonhoeffer wypowiadał się przeciwko reżimowi Trzeciej Rzeszy i został aresztowany i w końcu skazany na śmierć za swoją odwagę i przekonania.

Bonhoeffer napisał o rozmowie, jaką miała z innym pastorem niedługo przed aresztowaniem. Pastor ten w zaufaniu powiedział mu, „To było straszne. Nasz kościół jest usytuowany koło linii kolejowej. Słyszymy jak przejeżdżają pociągi, które wiozą Żydów do obozów. Najpierw to nie było często, ale teraz przejeżdżają kilka razy dziennie. Pewnej niedzieli, kilka tygodni temu stało się coś strasznie zawstydzającego. Byliśmy w połowie naszego nabożeństwa i głos dochodzący z pociągów był ogłuszający. Kiedy śpiewaliśmy nasze pieśni uwielbiające, słyszeliśmy jak ludzie krzyczą, „Ratunku! pomóżcie nam!”

Bonhoeffer przerażony zapytał go, „No i co zrobiliście?” Pastor ten odpowiedział, „Przez moment nie byłem pewny co mamy zrobić, ale potem powiedziałem do zgromadzonych, „Bracia i siostry, śpiewajmy jeszcze głośniej!”

Czy my również „śpiewamy głośniej, żeby nie słyszeć wołania o pomoc tak blisko nas?

__________
Claude Houde jest, głównym pastorem kościoła Eglise Nouvelle Vie (kościół Nowego życia) w Montrealu,w Kanadzie. Pod jego kierownictwem New Life Chuch rozwinął się od garstki ludzi do ponad 3500 w tej części Kanady, w której rozwija się niewiele kościołów Protestanckich.

piątek, 24 czerwca 2016

W SNACH I WIDZENIACH

W wielu krajach Chrystus objawia się dla mnóstwa ludzi w snach i widzeniach. Ludzie w krajach arabskich, w Chinach, Indiach, opisują swoje przeżycia z Jezusem w snach. Dzieje się to nawet tu w Nowym Jorku.

Jeden z naszych ochroniarzy tutaj na Times Square był kiedyś trzecim w hierarchii kapłanem Santeria, oddawania czci diabłu w Nowym Jorku. Jego terytorium był Bronx, a jego mieszkanie było pełne ludzkich kości. Zaprzedał się szatanowi w ciele i duszy. Ale serce tego człowieka zostało poruszone przez Ducha Świętego i stał się niespokojny. Pewnej nocy postawił wyzwanie Jezusowi, „Jeżeli jesteś mocniejszy niż diabeł, któremu ja służę, pokaż mi to w śnie tej nocy.”

Tej nocy, w śnie człowiek ten zobaczył siebie w pociągu zmierzającym do piekła. Pociąg przejeżdżał przez tunel, a po obu stronach stał szatan. Diabeł powiedział do tego człowieka, „Byłeś mi wierny. Teraz zabieram cię do twojego miejsca wiecznego odpoczynku.” Potem nagle pojawił się krzyż. W tym momencie człowiek ten się obudził.

Wyszedł z tego przeżycia zapalony dla Jezusa! Oczyścił swoje mieszkanie ze wszystkich śladów zła i poświęcił swoje życie Panu. Dzisiaj jest on słodkim, oddanym Bogu człowiekiem i jest aktywny w naszym kościele. Zatrzymałem go ostatnio i powiedziałem mu, „Widzę w tobie Jezusa.” On odpowiedział, „Bracie Dawidzie, nie masz pojęcia co te słowa znaczą dla mnie po dwudziestu pięciu latach służenia diabłu.” Jego cudowne nowe życie rozpoczęło się od danego przez Boga snu.

Drogi święty, zbliża się dzień, kiedy cały świat zobaczy Jezusa. Apostoł Jan widział „oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach. I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka” (Obj. Jana 7:9-10).

To nie jest malutka resztka, ale niezliczone tłumy i wszyscy oni wielbią Pana. Chwała Bogu za ten obiecany dzień!

czwartek, 23 czerwca 2016

WEZWANIE DO OBUDZENIA KOŚCIOŁA

Jak dojdzie do ostatniego przebudzenia? Potrzebne jest coś mocnego, coś co potrząśnie światem, żeby to wywołać. Izajasz mówi nam, że kiedyś nastąpi takie poruszenie. W rozdziale 47 mówi, że musi nastąpić rozprawienie z duchem Babilonu. Poprzez całą Biblię, Babilon zawsze reprezentował ducha prosperity, wygody i przyjemności i duch Babilonu jest taki sam w każdym wieku.

Krótko mówiąc, Izajasz mówi, że nie może przyjść szeroko rozpowszechnione, ostatnie przebudzenie dotąd, aż zostanie pokonany duch chciwości i fałszywego bezpieczeństwa. Możemy się modlić o przebudzenie, możemy wołać do Boga, żeby wylał Swojego Ducha, ale jest to niemożliwe, jeżeli najpierw Pan nie potrząśnie wszystkimi rzeczami: „Lecz teraz słuchaj tego, rozkosznico, która tak bezpieczna się czujesz i która mówisz w swoim sercu: Ja jestem i nie ma żadnej innej. . . Lecz przyjdzie na ciebie nieszczęście, od którego nie będziesz umiała się odżegnać, i spadnie na ciebie klęska, której nie potrafisz odwrócić, i niespodzianie zaskoczy cię zagłada, której nie przeczuwasz” (Izajasz 47:8,11, moje podkreślenie).

Bóg nie przeoczy grzechu, ale uderzy w twierdze diabła. On pośle głos budzenia do Swojego kościoła z „nagłą zagładą.” To będzie rzeczywiście akt wielkiej miłości ze strony Pana. On tak kocha Swój kościół, że nie pozwoli, aby wygody, przyjemności i odstępstwo zaślepiły i zniszczyły obiekt Jego miłości.

„ Gdy bezbożny doznaje łaski, nie uczy się sprawiedliwości; w ziemi praworządnej postępuje przewrotnie i nie baczy na dostojność Pana” (Izajasza 26:10). Tu jest dowód na to, że przebudzenie jest niemożliwe w czasach wygody i prosperity. Izajasz mówi wyraźnie, „W czasie błogosławieństw ludzie się nie nawrócą.” Nie stanie się nic dopóki nie zostanie dotknięta książeczka czekowa. Tylko „gdy twoje sądy docierają do ziemi, mieszkańcy jej okręgu uczą się sprawiedliwości” (Izajasza 26:9).

środa, 22 czerwca 2016

JEGO OBJAWIONA OBECNOŚĆ

Wielu zna ten fragment, gdzie Paweł porównuje małżeństwo do relacji Boga z Kościołem: „ Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła” (Efezjan 5:31-32).

Zwróć uwagę teraz na to co mówi Izajasz: „Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca - jego imię Pan Zastępów - a twoim Odkupicielem Święty Izraelski, zwany Bogiem całej ziemi” (Izajasz 54:5). Kim jest ten Stwórca opisany tutaj? To Chrystus, stwórca nieba i ziemi. A Izajasz mówi, że Bóg jest naszym mężem. Jednak żona oddzieliła się od swojego męża: „ Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy” (Izajasza 59:2).

Gdzie widzimy dzisiaj to oddzielenie pomiędzy Kościołem i Bogiem? Ja to widzę oczywiście w kompromisie największych kościołów. Ale widzę to również w post modernistycznych kościołach, które głoszą rozwodnioną ewangelię. Jest to widoczne, że nastąpiło oddzielenie od objawionej Bożej obecności. Stało się tak, jak prorokował Jezus i Paweł. Wielu umiłowało przyjemności bardziej niż Boga – mają formę religii bez mocy; pogardzają ewangelią swoich ojców; burzą stare moralne punkty odniesienia; zmieniając niezawodne Słowo tak, aby pasowało do czasu w którym żyjemy.

Zachęcam do pójścia do dowolnego miasta, od jednego kościoła ewangelicznego do drugiego. Spróbuj znaleźć taki, w którym zobaczysz niesamowitą, objawioną obecność Jezusa, gdzie odczujesz Jego przekonanie o grzechu, które dotyka i zmienia serca. Kiedy Pan jest naprawdę obecny, to odczujesz to czy to w śpiewie, w kazaniu, czy w społeczności. Coś porusza twoją duszę i to powoduje podziw i szacunek. W moim przekonaniu widzimy to rzadko.

Ja nie potępiam nowoczesnych kościołów; niech Bóg broni. Ale niech nam Pan pomoże, jeżeli nie mamy Jego objawianej obecności w tych ostatecznych dniach. A z powodu kompromisu takich kościołów On musiał ukryć przed nimi Swoją obecność na jakiś czas.

wtorek, 21 czerwca 2016

NIE ZACHWIEJESZ SIĘ

Gdziekolwiek się obracamy w tych ostatecznych dniach, widzimy jak Boża chwała przebija się w ostatnim przebudzeniu. Kościół Chrystusa rozszerzy się ponad wszystkie poprzednie ograniczenia, żeby głosić dobrą nowinę.

„ Poszerz zasięg twojego namiotu i zasłony twoich mieszkań, nie krępuj się, wydłuż twoje sznury i wbij mocno twoje paliki! Bo się rozszerzysz w prawo i w lewo, a twoje potomstwo odziedziczy narody i zaludni spustoszone miasta” (Izajasza 54:2-3). Mówiąc prosto, kościół będzie otrzymywał siłę i zdobywał tłumy dla Chrystusa.

Kiedy przyglądamy się bliżej proroctwu Izajasza, to widzimy, że nie jest to przeznaczone tylko dla Kościoła jako Ciała, ale również dla indywidualnych osób. Znam pobożnych sług, moich przyjaciół, którzy uchwycili się tego proroctwa, jako osobistego słowa od Ducha Świętego. Budowali swoją wiarę przez te obietnice: „ Nie bój się, bo już nie doznasz zawstydzenia, i nie zrażaj się, bo już nie zostaniesz zhańbiona, gdyż zapomnisz o hańbie swojej młodości i nie będziesz pamiętać opłakanego stanu twojego wdowieństwa” (Izajasza 54:4). Izajasz mówi o tym jasno w tym wersecie: Boży kościół nie będzie zawstydzony.

Tylko kilka wersetów niżej czytamy to ostrzeżenie dla kościoła czasów ostatecznych: „O, ty nieszczęśliwe, burzą miotane, nie pocieszone! Oto Ja położę twoje fundamenty na turkusach, a twoje mury założę na szafirach” (Izajasza 54:11). Jest powiedziane, że będziemy doświadczani i rzucani przez sztorm. Ale mamy też obietnicę fundamentu zbudowanego z szafirów. Co to dokładnie znaczy?

Kiedy Bóg mówi, „Ja założę twoje fundamenty na szafirach,” to Jego poselstwo jest takie: 'Kiedy wszystko na tym świecie będzie wstrząśnięte, to ty się nie poruszysz. Fundament, który Ja zakładam pod tobą jest tak solidny jak te kamienie. To co Ja w tobie czynię nie może być poruszone.”

Te szafiry reprezentują duchowe poznanie i mądrość, wgląd w serce Boga. Wiemy, że ci, którzy znoszą cierpienie, wychodzą uzbrojeni w większe zrozumienie Bożego miłosierdzia. Możesz być kuszony, rzucany, doświadczany i osamotniony, ale poprzez to wszystko On tworzy pod tobą solidny fundament. To wszystko po to, abyś mógł pocieszać innych, którzy przechodzą przez doświadczenia.

poniedziałek, 20 czerwca 2016

WYŚCIE PO STRONIE ZWYCIĘSTWA - Gary Wilkerson

Są to naprawdę dobre wiadomości! Jezus chce ci dać tego samego Ducha, który żyje w Nim – tego samego Ducha, który Mu dał moc, żeby przejść przez plany wroga, który chciał Go zrzucić ze skały (zobacz Łukasza 4:29-31).

Może zniszczyło cię uzależnienie; nałogi grzechu doprowadziły cię do upadku; strach i niepokój spowodowały, że wpadłeś w rozpacz. Ale kiedy Jezus wkłada „tego samego Ducha” w ciebie, to możesz przejść przez to i ogłosić, „To mnie nie dotknie. Może przechodzę przez ogień, ale się nie spalę. Wyjdę żywy. Wyjdę po stronie zwycięstwa. Nie będę wpychany w rzeczy, które nie pochodzą od Boga. Będę stał na mocnym miejscu, na którym On mnie postawił.”

Może odczuwasz zewsząd presję, ale Pan dał mi słowo dla ciebie. Jest ono powiązane z proroczą obietnicą. Powiedziałem do Pana, „Będę bardzo ostrożny w tej sprawie, bo czasami przychodzą fałszywe proroctwa, które mówią, że wszystko będzie usłane różami i słońcem.” Więc ja ci tego nie mówię. Będą trudności i presja. Może będą robione plany przeciwko tobie, żeby ciebie zepchnąć w kierunku skały, w kierunku krawędzi, ale mam dla ciebie słowo zapewnienia.

Jeżeli ufasz Jezusowi, jeżeli oczekujesz na Pana, jeżeli słuchasz Jego poselstwa, a nie słuchasz głosu nieprzyjaciela, to przejdziesz przez ten sztorm w całkowitym zwycięstwie. Przejdziesz przez środek ognia. Przejdziesz przez każdą presję, wszystko, co stanie przeciwko tobie – w imieniu Jezusa.

„Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień nie spłoniesz, a płomień nie spali cię” (Izajasza 43:2).

sobota, 18 czerwca 2016

WIERZĄC BOGU - Nicky Cruz

Boże obietnice przymierza są tak realne i pewne jak każda prawda, jaką możemy sobie wyobrazić. Kiedy Bóg daje nam obietnicę, to jest ona nie tylko pewna, ale nieodwracalna. A On bardzo lubi zawierać przymierze ze Swoimi dziećmi.

Ale Boże obietnice wymagają działania z naszej strony. On nie zawiera przymierza z bezczynnymi ludźmi o rozdwojonym umyśle. On chce mieć ludzi, którzy Mu ufają, są posłuszni i angażują się z Nim codziennie. Chce do nas mówić i chce, żebyśmy z Nim rozmawiali, słuchali, zadawali pytania i odpowiadali, kiedy On mówi. Bóg nie jest bierny i nie chce mieć biernych naśladowców!

Jeżeli słuchamy, to możemy usłyszeć jak Bóg mówi, starając się nas zaangażować. On chce nam przekazać Swoje słowo i otrzymać naszą reakcję. Ale tak często rozmijamy się z tym. Albo nie słyszymy, albo nie wierzymy, że Bóg jest naprawdę zainteresowany rozmową z nami.

Kiedy Bóg mówi, to chce, żebyśmy odpowiadali. Coś zrobili. Rozpoznali Jego głos i odezwali się.

A On mówi tylko do tych, którzy chcą słuchać.

Zbyt często spędzamy nasze dni na uganianiu się za rzeczami bez życia i bez pasji. Żyjemy z dnia na dzień, bez celu czekamy, żeby Bóg dał nam jakiś kierunek, jakieś wskazówki, jakieś słowo proroctwa. Chcemy iść za Bogiem, ale nie mamy pojęcia dokąd On nas prowadzi.

Widzę to codziennie – w ludziach, w kościołach, w biznesie, w służbie, w każdej dziedzinie życia. Tak wielu pragnie słyszeć Boga i zaangażować się z Nim w relacji przymierza, ale nic się nie dzieje. Boży głos nigdy nie dochodzi do nich. Jego prowadzenie nigdy nie staje się wyraźne.

Służymy Bogu pasji – Bogu działania. Bogu, który pragnie mieć sług zajętych posłuszeństwem, zajętych odkrywaniem Jego woli, całkowicie uzbrojonych myślą życia i śmierci w świętej Bożej obecności!

Tego Bóg szuka. A kiedy znajdzie, to zawsze to zauważa!

„Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, kiedy będziecie Mnie szukać całym sercem” (Jeremiasza 29:13).

__________
Nicky Cruz, znany na świecie ewangelista i płodny pisarz nawrócił się do Jezusa Chrystusa z życia przemocy i przestępstw, po spotkaniu Dawida Wilkersona w Nowym Jorku w roku 1958. Historia jego dramatycznego nawrócenia została opisana w książce Krzyż i Sztylet przez Dawida Wilkersona, a potem w jego własnej, najlepiej sprzedającej się książce Run Baby Run.(Polski tytuł: „Nicky Cruz Opowiada”).

piątek, 17 czerwca 2016

POD BOŻĄ KONTROLĄ

W dniach ostatecznych oko Pana nie jest skierowane na mocarstwa światowe, ale na kościół Jezusa Chrystusa. Bóg nie jest skupiony na ekonomii, na powstawaniu religii światowej, na buncie pogan. Według Izajasza, narody są dla Boga, „jak kropla w wiadrze” (Iż 40:15) Wszystkie są pod Jego suwerennym panowaniem.

Bóg wie wszystko o terrorystach, wojnach i wieściach wojennych. Jego Słowo ostrzega, że poganie będą popadać w gniew, moce światowe będą próbować zdelegalizować chrześcijaństwo, a szybko rosnące ruchy anty-chrześcijańskie będą szczycić się, że opanują świat i zniszczą naśladowców Jezusa. Biblia tak mówi o tym wszystkim:

„Powstają królowie ziemscy I książęta zmawiają się społem Przeciw Panu i Pomazańcowi jego: Zerwijmy ich więzy I zrzućmy z siebie ich pęta!” (Ps 2:2-3). Krótko mówiąc, „Odrzućmy wszystkie moralne ograniczenia, wszystkie moralne rzeczy z przeszłości.”

Oto Boża reakcja na te ziemskie moce i ludzi pod wpływami demonów: „Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z nich, Pan im urąga” (2:4). Bez względu na to, jak źle to wygląda, wszystko pozostaje pod pełną kontrolą Boga.

Jestem wdzięczny za to słowo z Psalmów. Coraz częściej słyszymy o tym, jak ewangeliczne kościoły w Europie stają się świeckie; jak Islam staje się najszybciej rosnącą religią na świecie; jak homoseksualiści porywają całe denominacje; jak kościół Chrystusa słabnie i nie potrafi wywierać wpływu na społeczeństwo. Jednak Słowo Boże deklaruje, „Na Chrystusie, Skale, Bóg zbuduje Swój kościół.

„Bramy piekła go nie przemogą” (Mt 16:18). Nic z czeluści piekła nie może marzyć o zniszczeniu kościoła Chrystusa. Jego oko jest zawsze skierowane na Jego lud i w tym wszystkim On ostrzega szatana i jego zastępy, „Nie dotykaj źrenicy Mojego oka.”

„Oto, gdy kto na ciebie będzie nastawać, to nie ode mnie to wyjdzie, gdy kto na ciebie będzie nastawać, padnie z twojej ręki” (Iż 54:15). Czy widzisz co Bóg tu mówi? „Diabeł wystąpi przeciwko tobie. Wrogowie z piekła zgromadzą się przeciwko tobie, ale szatan nie zwycięży.”

czwartek, 16 czerwca 2016

CO CZEKA KOŚCIÓŁ?

Co czeka kościół Jezusa Chrystusa? To pytanie zajmuje wierzących po całym świecie. Kiedy widzimy kataklizmy po całym globie, wielu zastanawia się, „Czy Duch Święty ożywi kościół przed powrotem Jezusa? Czy Ciało Chrystusa opuści ten świat ze skomleniem, czy z okrzykiem?

Nowy Testament jest pełen przepowiedni o odstępstwie w czasach ostatecznych. Powstaną fałszywi prorocy i wielu zwiodą. Przyjdą wilki w owczych skórach, wprowadzając potężne oszustwa, „by zwieść, jeżeli to możliwe, nawet wybranych przez Boga.” Nieprawość się rozmnoży, powodując, że gorliwi kiedyś wierzący, utracą swoją pierwszą miłość. Kiedy przyjdzie zalew nieprawości, miłość wielu oziębnie.

Jezus właśnie to przepowiedział, a Jego ostrzeżenia miały pobudzić naszą wiarę. Kiedy takie niesamowite zepsucie zaleje ziemię, On pyta: „Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18:8).

Chrystus wiedział o wszystkim, czego my będziemy dzisiaj doświadczać: okrutne strzelaniny w szkołach; wzrost wojowniczego homoseksualizmu, akty terrorystyczne po całym świecie. Pośród tego wszystkiego On pyta nas, „Czy będziecie dalej wierzyć, chociaż będzie coraz gorzej? Czy utracicie ufność, kiedy sprawy nie będą szły tak, jak myśleliście? Czy też będziecie Mi ufać?

Pomimo wzrostu nieprawości i pojawianiu się wielkich katastrof, Jezus wiedział, że przyjdzie przebudzenie czasów ostatecznych. Duch Święty natchnął proroctwa Izajasza, bo wiedział o przepowiedni przebudzenia, kiedy zbliży się koniec.

Izajasz powiedział, że będzie wielkie, ogólnoświatowe przebudzenie przed samym powrotem Chrystusa. To proroctwo znajduje się w Izajasza 54, a streszcza się w wierszach: „Bo się rozszerzysz w prawo i w lewo, a twoje potomstwo odziedziczy narody i zaludni spustoszone miasta” (54:3).

Ja wraz z wieloma biblistami wierzę, że proroctwo Izajasza ma podwójne zastosowanie. Mówi nie tylko o fizycznym Izraelu po niewoli Babilońskiej, ale też o duchowym Izraelu, który przyjdzie: o Ciele Jezusa Chrystusa, Kościele w Nowej Jerozolimie. Paweł cytuje z Izajasza 54, kiedy mówi o „Jerozolimie, która jest w górze.. i jest matką nas wszystkich” (Gal 4:26) Paweł widział proroctwo Izajasza jako skierowane do „dzieci obietnicy,”, tych w Chrystusie przez wiarę.

środa, 15 czerwca 2016

CZY JESTEŚ GOTOWY?

Co Jezus miał na myśli w Mat 24:49, kiedy mówił o złym słudze, który „pił z pijakami”? Jezus nie mówi tu tyko o alkoholu. Biblia wspomina wiele sposobów upijania się: wściekłością, goryczą, żądzą krwi. Głównym alkoholem w naszym społeczeństwie – zwiedzeniem, które większość ludzi dzisiaj pije, jest dobrobyt. Również chrześcijanie chętnie używają tego napoju.

Jezus ostrzega nas, „Co stanie się z tobą, kiedy opanuje cię dobrobyt? Twoje serce zostanie zajęte dobrami materialnymi. Naraz stracisz zainteresowanie Moim przyjściem. Twoje życie wymknie się spod kontroli, bo nie masz już moralnego kompasu. Wtedy zaczynasz robić wszystko co potrafisz, by zdobyć to, czego chcesz. Stajesz się pijakiem, pijanym dobrobytem.”

Zauważcie jak Jezus opisuje sąd dla takich hipokrytów. „Przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym tego nie oczekuje, i o godzinie, której nie zna. I usunie go, i wyznaczy mu los z obłudnikami; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (24:50-51).

Czy jesteś gotowy? Czy kochasz myśli o powrocie Chrystusa? Paweł mówi, „A teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście Jego” (2 Tm 4:8, podkreślenie moje). Podobnie napomina nas Jakub: „Bądźcie i wy cierpliwi, umocnijcie serca swoje, bo przyjście Pana jest bliskie” (Jk 5:8). „Drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują” (Hbr 9:28).

Wreszcie Paweł pisze, „Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach. To mów i tak napominaj, i tak strofuj z całą powagą” (Tt 2:11-15).

Ja modlę się, by być takim pasterzem, jakiego Paweł opisuje. Tak, oczekuję powrotu mojego Mistrza i tak, jak apostoł, mogę powiedzieć z ufnością, „Czeka mnie korona, ponieważ umiłowałem Jego przyjście. Ja jestem gotowy. Przyjdź Panie Jezu!”

wtorek, 14 czerwca 2016

ALE WIEDZ O TYM

Kiedy Jezus używa zdania, „Ale to zważcie,” w Mat 24:43, mówi nam, „Nie zignoruj tego słowa.” Potem przekazuje następujące stwierdzenie: „Jeśliby zaś ów zły sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem, i zacząłby bić współsługi swoje, jeść i pić z pijakami” (Mt 24:48-49).

Łukasz 12 identyfikuje tego sługę jako tego, który wiernie „dawał pożywienie we właściwym czasie” (Łk 12:42). Ten sługa zaczął dobrze i miał być nagrodzony, jako zarządca dóbr Pana. Ale teraz dramatycznie się zmienił. Okazało się, że bije tych, którzy są wokół niego i upija się z pijakami.

Coś stało się w sercu tego sługi – zmiana może niewidoczna, ale taka, która zmieniła jego podejście. Co się stało? Co to za zmiana? Jezus mówi nam, że on powiedział w swoim sercu, „ Pan mój zwleka z przyjściem,” (24:48).

Greckie słowo bić w wierszu 49 sugeruje wiele uderzeń. Innymi słowy, ten sługa popadł w hipokryzję. Widzę go jako kogoś, kto prowokuje swoją żonę, często przeklina, słucha brudnych dowcipów i plotkuje. Jak do tego doszło? On samego siebie przekonał, że jego pan nieprędko przyjdzie. Kiedy myśli, „Mój pan”, mówi o całkiem innym panu, a nie o jego sprawiedliwym Mistrzu. On stworzył sobie Jezusa według własnego uznania, Chrystusa z innej ewangelii.

Ten typ sługi nie rozgłasza swojego nowego nastawienia. Raczej ta zmiana zaszła w jego własnym myśleniu. On nie musi rozgłaszać swojego zdania, że Mistrz zwleka z przyjściem. On po prostu żyje według swojego wierzenia, które powoduje tą całą zmianę.

Czy zastanawiałeś się, dlaczego tak wiele kościołów dzisiaj jest pełnych nieprzygotowanych poszukiwaczy przyjemności? Zastanawiałeś się, dlaczego tyle chrześcijańskich małżeństw rozwodzi się przy najmniejszej prowokacji? To nie dlatego, że ich pastorzy uczą ich takiego życia. Nie, To dlatego, że wielu pasterzy nie wierzy, że Chrystus przyjdzie w naszej generacji, a ludzie po prostu idą za pasterzem.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

STÓJ NA SWOIM MIEJSCU - Gary Wilkerson

„I wszyscy w synagodze [gdzie Jezus przemawiał], słysząc to, zawrzeli gniewem” (Łk 4:28).

Zobaczmy, dlaczego ci ludzie tak się rozgniewali.

Kiedy Jezus wstał w synagodze, zaczął mówić o Eliaszu. Powiedział, że w czasach Eliasza niebo było zamknięte przez trzy i pół roku i wtedy zapanował głód, ale Eliasz poszedł tylko do jednej kobiety, a ona nawet nie była Izraelitką, była cudzoziemką.

Potem Jezus użył innego przykładu o trędowatych w Izraelu. Eliasz uzdrowił tylko jednego, a był to człowiek z Syrii o imieniu Naaman. Po usłyszeniu tej historii ludzie byli tak wściekli, że złapali Go i wyprowadzili z miasta.

„I powstawszy wypchnęli go z miasta, i wywiedli go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby go w dół strącić” (4:29).

Jeżeli jesteś chrześcijaninem, a nie jesteś świadom tej taktyki szatana, to powinieneś ją poznać. On chce cię strącić ze skały. On chce zabrać twoje finanse i rozstroić cię, byś się martwił tak, że prawie zrzuca cię w dół, by cię połamać i wypalić.

Jeżeli twoje małżeństwo jest stresujące i odczuwasz presję, nieprzyjaciel nie zadowoli się tylko tym, by twój związek był bezowocny. On chce cię wyprowadzić na obrzeża, do miejsca, gdzie może strącić twoje małżeństwo, by już nie istniało.

Dobra nowina jest taka, że to urwisko i upadek z tego urwiska nie jest celem dla Bożych dzieci. Zostałeś powołany na wyższy poziom. Zostałeś powołany, by trzymać się miejsca, gdzie Bóg cię postawił. Zostałeś powołany, by stać, a nie być potępiany przez szatana. Nie możesz wierzyć kłamstwom nieprzyjaciele na temat twojego życia.

Wiersz 29 mówi, że ludzie chcieli Go strącić ze skały, ale popatrz, co mówi wiersz 30: „Lecz On przeszedł przez środek ich i oddalił się.

sobota, 11 czerwca 2016

ŚWIĄTYNIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Jeżeli jesteśmy chrześcijanami, to nasze życie zostało wykupione za wielką cenę i teraz należymy do Boga. Tą ceną była krew Jezusa Chrystusa, którą On przelał na krzyżu. Tak, jak Izraelici w Starym Testamencie należeli do Boga przez przymierze, chrześcijanie należą do Boga przez zbawienie, którego doświadczyliśmy. Teraz jesteśmy Bożym ludem. Należymy do Niego – wyzwoleni z więzów grzechu, winy i potępienia, zaadoptowani do Jego rodziny. W tym przypadku, być wykupionym i być czyjąś własnością, to nie jest nic negatywnego; to jest piękne.

Bóg zbawia nas po to, by nas uczynić ludzką świątynią, zamieszkaną przez Jego Ducha. W czasach Starego Testamentu Bóg przebywał w wewnętrznym pomieszczeniu świątyni – w Miejscu Najświętszym. Tam On zamieszkał. Kiedy Paweł powiedział, że chrześcijanie byli świątyniami Ducha (1 Kor. 6:19), to słowo użyte tu jako „świątynia” nie było słowem używanym do określenia zewnętrznego pomieszczenia świątyni Starego Testamentu. To było słowo naos, które odnosiło się do wewnętrznego pomieszczenia, gdzie manifestowała się chwała Boża shekinah.

To zamieszkanie Boga przez Ducha Świętego odróżnia chrześcijaństwo od wszystkich innych religii na ziemi. Judaizm, Islam, Buddyzm – żadna z tych religii nie mówi, że ich bóg zamieszkuje w ich naśladowcach. Liderzy tych systemów wierzenia mogą próbować przekonywać do ich doktryny, ale ewangelia Jezusa Chrystusa jest inna. Wiara w Jezusa czyni nas chodzącymi cudami, bo zostaliśmy przemienieni przez osobiste zamieszkanie w nas Ducha Świętego.

Boży plan odkupienia był po to, byśmy mogli prowadzić życie pełne Ducha Świętego. „I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha” (Efezjan 5:18). Ta metafora mówi o tym, że możemy być napełnieni Duchem aż do przelewu – wylewając to na innych z miłością i dobrocią.

__________
Jim Cymbala założył Brooklyn Tabernacle z mniej niż dwudziestu członkami w małym, zaniedbanym budynku w trudnej części miasta. Urodzony w Brooklynie, jest od wielu lat przyjacielem Dawida i Garego Wilkersonów.

piątek, 10 czerwca 2016

ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO

Czy oczekujesz i tęsknisz do Jego przyjścia?

Ja nigdy bym nie zrobił niczego, co by spowodowało, że inny wierzący zacznie wątpić w swoją gotowość. Większość ludzi czytając to przesłanie prawdopodobnie może powiedzieć, „Tak, jestem gotowy. Pokutowałem i wyznałem swoje grzechy i mam przebaczenie. Zaufałem w sprawiedliwość Jezusa i jeżeli On przyjdzie teraz, to wiem, że nie ma dla mnie potępienia. Wiem komu uwierzyłem. Jestem pewny, że należę do Niego.” Mogę to samo powiedzieć o sobie.

Ale, czytając ostrzeżenie Chrystusa, zobaczyłem coś, czego nie mogę się otrząsnąć. Jezus nakazuje, „Czuwajcie więc” (Mat. 24:42). Potem mówi, „Ale wiedzcie to” (24:43). Inaczej mówiąc: „Jeżeli macie być gotowi – jeżeli macie czuwać, tak jak i ja – to musicie o czymś wiedzieć.”

Potem Jezus opisuje człowieka, który myślał, że jest przygotowany, ale nie był. Dom tego człowieka się „zawalił” (24:43). Następnie Jezus opisuje człowieka, który był naprawdę przygotowany (24:45-47). Na koniec podaje poważne ostrzeżenie dotyczące złych sług, którzy zostaną wyrzuceni do piekła hipokrytów (24:48-51).

Sługa, który był naprawdę przygotowany, jest przyrównany do głowy domu, który przygotowuje pokarm dla tych, którzy jemu podlegają. „Kto więc jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan postawił nad czeladzią swoją, aby im dawał pokarm o właściwej porze” (24:45). Jezus mówi nam, że nagrodą dla tego sługi będzie to, że zostanie postawiony jako zarządca nad dobrami swojego pana (zobacz 24:47). Widocznie to „dawanie pokarmu o właściwej porze” jest bardzo ważne.

Kim są ci zarządzający domem, o których mówi tu Jezus? Jest to mowa o rodzicach. Obejmuje to również pastorów, którzy zarządzają „domem Bożym” (Efezjan 2:19). Tak więc, w jaki sposób rodzic podaje „pokarm o właściwej porze”? W terminach Biblijnych, pokarm reprezentuje Boże Słowo. Greckie znaczenie sugeruje tu również odżywianie i pochodzi od słowa podstawowego, które oznacza „wychowywać.” Następny zwrot „o właściwej porze” znaczy „we właściwym czasie.” Chrystus mówi, „Błogosławieni są ci rodzice, którzy żywią swoje dzieci Bożym Słowem. Wychowują je poprzez Biblijne zachęty, kiedy jest na to właściwy czas, zanim będzie za późno.”

czwartek, 9 czerwca 2016

CHRYSTUS ZBIERZE SWOJĄ OBLUBIENICĘ

Jezus mówił o wielkim i nagłym zniknięciu ludzi z ziemi. „Tej nocy dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony. Dwie mleć będą na jednym miejscu, jedna będzie zabrana, a druga pozostawiona. Dwóch będzie na roli; jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony” (Łukasz 17:34-36). Uczniowie Jezusa zapytali, „Dokąd będą zabrani ci ludzie?” On odpowiedział, „Gdzie jest padlina, tam zlatują się i sępy” (17:37).Mówił im, „Ja jestem głową Ciała i Głowa będzie zjednoczona z Ciałem.”

Niektórzy bibliści mówią, że ludzie zabrani to są grzesznicy, którzy są zabierani na sąd. Ale Pismo mówi inaczej. Izajasz mówi o orłach w odniesieniu do Kościoła: „Ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają” (Izajasz 40:31). Bóg również powiedział do Izraela, „ Wy widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie” (2 Mojż. 19:4).

W Ew. Mateusza Jezus mówi o wybranych, zabranych przez Boga: „- I pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi” (Mat. 24:31). Paweł pokazuje to wyraźnie i mówi: „ Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie. Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy” (1 Tesaloniczan 4:16-18).

Chociaż to wydarzenie będzie tak dramatyczne, to Jezus mówi, że to się stanie w normalny dzień. Będzie to tak, jak w dawnych dniach sądu, w społeczeństwie w czasach Noego i Lota. Ludzie będą zajęci swoją pracą i codziennymi obowiązkami tak, jak zawsze. Wtedy wszystko się stanie nagle, w jednym momencie. Paweł mówi: „ wszyscy będziemy przemienieni, w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni” (1 Koryntian 15:51-52).

To będzie taki dzień jak inne. Cała ludzkość będzie nieświadoma, ale wtedy, w jednym momencie Chrystus zabierze Swoją Oblubienicę.

środa, 8 czerwca 2016

W CZASACH NOEGO

Jezus mówi nam, że przed samym Jego przyjściem społeczeństwo będzie takie, jak było w czasach Noego (zobacz Mateusza 24:38-39). Zwróć uwagę, że Jezus nie wylicza żadnego grzechu w tym opisie. Wszyscy wiemy, że jedzenie i picie właściwych napojów nie jest grzechem, albo zaręczanie się, czy zawieranie małżeństwa. Nie jest też grzechem kupowanie, sprzedawanie czy budowanie. Nie ma nic złego w tych rzeczach i Jezus nie potępia tych działań. Raczej pokazuje nam te codzienne wydarzenia, jakby chciał powiedzieć, „Tak będzie wyglądało życie kiedy powrócę. To będzie taki dzień jak każdy inny, zwykły dzień, kiedy ludzie nie spodziewają się, że coś się stanie.”

A więc co Jezus mówi o tych zwykłych scenach? Mówiąc prosto, opisuje On ludzi, którzy postanowili odrzucić Boże ostrzeżenia o sądzie. Pamiętajcie, Noe prorokował do swojego społeczeństwa przez sto dwadzieścia lat, ostrzegając, że przyjdzie totalne zniszczenie. Ale jak mówi Pismo, „Ponieważ wyrok za złe czyny nie jest wykonywany szybko, dlatego synowie ludzcy są zachęcani do czynienia zła” (Kazn. Salomona 8:11).

Dokładnie to się dzieje dzisiaj. Jest szał kupowania i sprzedawania, jedzenia i picia, sadzenia i budowania. Mnóstwo ludzi ma obsesję osobistego zysku i odrzucają wszystkie negatywne poselstwa, które by mogły przeszkodzić w ich pogoni za tymi rzeczami.

Bogobojna kobieta napisała do mnie o rozmowie jaką miała ze starszą Żydówką. Ta uratowana z Holokaustu kobieta powiedziała jej, „To, co się dzieje dzisiaj w Ameryce, przypomina mi co się działo w Niemczech, kiedy Hitler dochodził do władzy. Ignorowano wszystkie ostrzeżenia. Byłam jeszcze dzieckiem, ale pamiętam jeszcze wielkie zabawy, które trwały do nocy, nawet wtedy, kiedy Hitler zaczął aresztowanie Żydów i wysyłanie ich do komór gazowych.

„Pamiętam jak starsi Żydzi mówili, „To się nie może stać tutaj, nie w wykształconym, cywilizowanym społeczeństwie, takim, jak Niemcy. Zaledwie kilka tygodni później ci sami ludzie byli wpychani jak bydło do wagonów kolejowych kierowanych do obozów koncentracyjnych. Myśleli, że dobre czasy prosperity będą trwały zawsze.”

Ostrzegawcze wołanie jeszcze raz rozlega się dla kościoła Pana: „Jezus nadchodzi! Oblubieniec jest w drodze. Przyozdabiajcie się i bądźcie gotowi na spotkanie z Nim. Spoglądajcie w górę, gdyż zbliża się odkupienie!” Ale, pomimo tego, Jezus ostrzega, że ludzie będą ignorowali to wołanie. Będą zajęci swoimi sprawami, nie będą myśleć o Jego przyjściu, będą ignorować wszystkie prorocze znaki. Ta dokonywana z premedytacją apatia będzie wyraźnym znakiem, że On przychodzi!

wtorek, 7 czerwca 2016

PRZYJDŹ PANIE JEZU!

Możemy być pewni, że Bóg będzie sądził bezbożnych – bez wątpienia nadejdzie dzień zapłaty. Kiedy nadejdzie ten czas, wszyscy szydercy, nienawidzący Boga i bezbożni ludzie będą wezwani, żeby zdali sprawę. Księgi zostaną otwarte i każdy bezbożny czyn będzie jawny, pokazując wszystko, co ci wszyscy źli robili przeciwko Bożemu autorytetowi. Ich uczynki będą osądzone surowo i bezbożni zostaną wyrzuceni na wieki sprzed Bożej obecności.

Jezus zapewnił Swoich uczniów, „ A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie?” (Łukasz 18:7). Mówi On, „Tak, Bóg kiedyś rozprawi się z tymi, którzy wyszydzali, prześladowali, więzili i zabijali Jego ludzi. Wołanie prześladowanego kościoła zostało usłyszane i On szybko weźmie ich w obronę.” Tak, Jezus potem pyta w następnym zdaniu, „Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (18:8).

Pytanie Chrystusa na końcu tego fragmentu sygnalizuje Jego największą troskę. Mówi On, „Kiedy powrócę, będę szukał ludzi, którzy uwierzyli w Moją obietnicę, że wrócę po nich. Pytanie jest takie czy ci ludzie będą gotowi i będą na Mnie czekać. Czy będą oddzieleni od świata, tęsknili za Mną, że wezmę ich do domu jako Moją oblubienicę? Czy będą bez plamy, lub zanieczyszczenia przez ducha tego wieku? Czy kiedy przyjdę, znajdę ich wołających, 'Przyjdź Panie Jezu'?”

„ A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec” (Mat. 24:36).

Jezus nie podał nam daty Swojego przyjścia, ale powiedział jak będzie wtedy wyglądało społeczeństwo. Dalej opisuje jak będzie wyglądało zachowanie ludzkości, kiedy On powróci.

„ Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego” (24:38-39).

poniedziałek, 6 czerwca 2016

MIŁOŚĆ, JAKĄ OKREŚLA JEZUS - Gary Wilkerson

„To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali” (Jana 15:17).

Jak wygląda niesienie takiej miłości jaką określa Jezus? Apostoł Paweł pomaga, pokazując co się dzieje, kiedy nie żyjemy tego rodzaju miłością. W swoim liście do Galacjan Paweł przedstawia dwa typy grzechu. Z jednej strony poważne grzechy, jakie utożsamiamy z zachowaniem zewnętrznym, takie jak grzechy związane z seksem, czy nadużyciami w sferze materialnej. Ale przedstawia też drugi typ grzechu – grzech relacji – i pokazuje jak jest on śmiertelny i niszczący. Grzech relacji wpływa na nasze dusze do głębi, jakiej sobie nie wyobrażamy. Ma on straszny wpływ nie tylko na nasze świadectwo dla świata, ale na najgłębsze części naszej istoty i rozciąga się na innych wokół nas.

Paweł wyprowadza to na światło w zborze w Koryncie, pokazując tlący się problem: podziały między nimi. Obawiam się, że może kiedy przyjdę, nie znajdę was takich jak bym sobie życzył i że wy mnie nie znajdziecie takiego jakiego byście sobie życzyli – że może będą jakieś kłótnie, zazdrość, wrogość, potwarze, plotki, podstęp i nieporządek” (2 Kor. 12:20). Zwróć uwagę na ostatnie słowo na tej liście: nieporządek. To jest sygnałem, że działa tam grzech relacji.

Każda z tych rzeczy, które Paweł tu wylicza wynika z braku życia w miłości tak, jak Chrystus miłował. W tych terminach łatwo jest zauważyć, jak miłość nie może być tylko jakimś sentymentalnym gestem. Jest to walka, którą trzeba toczyć, a naszą bronią jest przebaczenie, łaska, miłosierdzie i sprawiedliwość.

Jeden z konfliktów Koryntczyków dotyczył nauki, jaką przyjęli. Niektórzy mówili, że będą postępować wyłącznie według wskazówek Piotra, a inni szli za Pawłem. Paweł musiał im powiedzieć, „Nie mogę się do was zwracać jako do dojrzałych ludzi, kiedy jesteście w takim stanie. To jest cielesne. Rozumujecie po cielesnemu.”

Greckie słowo jakiego używa Paweł mówiąc o ciele wskazuje na skórę, albo na tłuszczową tkankę ciała. Ale oczywiście, Paweł opisuje stan ich duszy. Mówi Koryntczykom, że uwikłali się w ziemski sposób życia, zamiast prowadzić życie wypełnione Duchem.

Ale tak jak Jezus i Paweł obaj pokazują, odrzucenie życia w miłości na nawet najbardziej doczesnym poziomie może mieć poważne konsekwencje, prowadzące do żalu, osamotnienia i smutku. Walka w relacjach zazwyczaj kończy się zaangażowaniem większego kręgu przyjaciół, czy rodziny. To, z kolei może rozszerzać się na całe społeczeństwo, jak Paweł pokazał, że miało to miejsce wśród Koryntczyków. Kochać tak jak kochał Jezus, nawet w tym, co wydaje się małą rzeczą, to jest wybór – to jest duchowa dyscyplina.

sobota, 4 czerwca 2016

ON JEST NASZĄ SIŁĄ - Carter Conlon

Wy i ja żyjemy w czasie wielkiej niepewności o jutro. Nie wiemy, jaka przyszłość czeka ekonomię amerykańską lub ekonomię innych narodów.. Może dzisiaj masz pracę, ale nie ma gwarancji, że będziesz ją miał w przyszłym roku lub tygodniu. Ale dzięki Bogu, my jako wierzący w Chrystusa otrzymaliśmy niesamowitą obietnicę zaopatrzenia – szczególnie w czasach, kiedy zaopatrzenie może być trudne. Zwróć uwagę na słowa Króla Dawida w Psalmie 37: „Byłem młody i zestarzałem się, A nie widziałem, żeby sprawiedliwy był opuszczony, Ani potomków jego żebrzących chleba.(37:25).

Ja osobiście mogę zaświadczyć o prawdziwości tego wiersza, widząc zaopatrzenie Boże przychodzące do naszego życia, rodzin i domów tych, którzy postanowili chodzić w sprawiedliwości Chrystusa.

Psalm 37 mówi dalej, „Codziennie lituje się i pożycza, A potomstwo jego jest błogosławione. Stroń od złego i czyń dobrze, A zawsze będziesz mieszkał bezpiecznie. Bo Pan miłuje prawo I nie opuszcza swoich wiernych, Na wieki ich strzeże” (37:26-28).

Dawid napisał te słowa w czasie wielkiej bezbożności. Ci, którzy pragnęli naśladować Boga, stawali się niecierpliwi, może nawet to ich gniewało, podobnie jak to widzimy dzisiaj. Jednak Dawid wiedział, że bezbożność zawsze prowadzi do destrukcji i zachęcał lud Boży, by nie tracili serca w takich trudnych czasach. „Widziałem okrutnego bezbożnika, Rozpierającego się jak cedr Libanu. Ale przeminął i nie ma go, Szukałem go, ale nie można było go znaleźć” (37:35-36). Inaczej mówiąc, chociaż bezbożni wydają się mieć powodzenie prawie we wszystkim, ich czas wkrótce się skończy.

Dawid kontynuuje, „Przeto wzoruj się na niewinnym i popatrz na prawego, Bo przyszłość należy do męża pokoju” 37:37-38).

To nam przypomina, że bez względu na to, co dzieje się na świecie wokół nas, jeżeli my żyjemy dla Boga i Jemu ufamy, On będzie naszą siłą i naszym wybawicielem!

__________
Carter Colon dołączył do zespołu pastorów kościoła Times Square w 1994r. na zaproszenie pastora założyciela, Dawida Wilkersona i został wyznaczony na głównego pastora w 2001r.

piątek, 3 czerwca 2016

ON JEST DŁUGO CIERPLIWY

Apostoł Piotr mówi nam, że jest powód, dlaczego Jezus jeszcze nie powrócił. „Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania” (2 Pt 3:9). Nasz Pan ma wiele cierpliwości względem bezbożnych.

Ja osobiście jestem zdumiony, że Bóg ma taką cierpliwość do nas w tej generacji. Moralny upadek smuci nawet świeckich obserwatorów. Nawet jeżeli chcesz mieć czyste sumienie, twój umysł jest przesiąknięty informacjami o złych rzeczach, które dzieją się codziennie. Niektóre są tak złe, że aż trudne do pojęcia: morderstwa w szkołach, molestowanie dzieci, wojowniczy homoseksualizm, niespotykane skandale.

Często nasze serca wołają, „Panie, kiedy nastanie sprawiedliwość? Kiedy postawisz tych przestępców przed sądem?” Zastanawiamy się, dlaczego Bóg czeka tak długo, kiedy taka niesamowita bezbożność pleni się dzisiaj. Wyobrażamy sobie scenę, kiedy czyniący zło wreszcie uklękną przed Panem i Jego świętością.

Ale Piotr mówi, że Jezus nie skupia się teraz na sądzie, nawet dla najgorszych grzeszników. Pan jest raczej zajęty miłosierdziem. Okazuje cierpliwość nawet względem najgorszych złoczyńców. On czeka, by okazać miłosierdzie każdemu grzesznikowi, wołając i szukając ich.

„Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się? Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość. Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju” (3:11-14).

Możemy przeżywać nasze dni zajęci znakami czasu na Bliskim Wschodzie lub gdziekolwiek, ale Bóg mówi, „Patrz w swoje serce. Upewnij się, czy gorliwie wypełniasz Moje Słowo.” Paweł dodaje, „Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu” (Rz 14:12). Potem ostrzega nas, byśmy nie osądzali innych, byśmy nie stali się powodem zgorszenia dla brata i nie spowodowali jego upadku.

czwartek, 2 czerwca 2016

JAK ZŁODZIEJ W NOCY

Pewna droga niewiasta z Louisiany napisała do nas: “W ubiegłą niedzielę nasz pastor prosił o świadectwa o tym, co Bóg czynił w tym tygodniu. Jego własny pięcioletni syn wstał i powiedział, ‘Ubiegłej nocy miałem sen. Jezus powiedział do mnie, że niedługo przyjdzie.’” Duch Święty użył tego dziecka, by przypomnieć ludowi Bożemu tą chwalebną prawdę.

Niestety, obecna generacja wie mniej o powrocie Chrystusa, niż poprzednie generacje. Przyjście Jezusa jest rzadko głoszone w kościołach. Tak naprawdę, tłumy, które nazywają się chrześcijanami, nie chcą słuchać na ten temat. Dlaczego?

Dla większości ludzi, włącznie z chrześcijanami życie jest dobre, więc skupiają się na tym, jak te dobre czasy przedłużać. Tak, jak żona Lota, wielu jest w niewoli tego, co posiadają Są uzależnieni od rzeczy tego świata i w ich pojęciu przyjście Jezusa by to naruszyło.

Słyszałem, jak chodzący do kościoła wyszydzali „powrót Jezusa w każdej chwili” Śmieją się z pomysłu, że mógłby niedługo powrócić. Jest też taka doktryna, która mówi, że Jezus nie powróci przez następne tysiąc lat. Mówią, że kościół będzie miał jeszcze tyle czasu na ewangelizowanie świata i na ustanowienie nowego porządku, zanim Chrystus przyjdzie, by panować jako Król.

Apostoł Piotr mówi o tych rzeczach, „Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości i mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia” (2 Pt 3:3-4).

Piotr mówi tu ostro do wszystkich takich świadomych ignorantów: „A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną” (2 Pt 3:10).

środa, 1 czerwca 2016

W UKRYTYM MIEJSCU

Jak Pan przynosi nam pocieszenie i pokój w czasach ucisku? Prowadzi nas do skrytej komory intymności z Nim. Jezus przypomina nam, że to właśnie tam Ojciec dotyka nas osobiście: „Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie” (Mt 6:6).

Niedawno mój drogi przyjaciel – biskup ruchu zielonoświątkowego na Węgrzech zginął tragicznie w potwornym wypadku. Jego grill zapalił się i on został dotkliwie poparzony. Był leczony i wydawało się, że będzie dobrze, ale za kilka dni nagle zmarł z powodu zakrzepów krwi.

Przyjaciele po całym świecie wspierają wdowę po nim i modlą się. Jednak prawdziwa pociecha przychodzi do niej z góry. Żaden psycholog nie może jej pomóc w tym najgłębszym bólu. Pocieszyciel jest wierny i spotyka się z nią w jej ukrytej komorze.

Jestem świadom, że sam osobiście nie potrafię dotrzeć do tysięcy cierpiących wierzących, którzy do nas piszą. Otrzymaliśmy list od ciężarnej żony, która poślubiła pastora. Właśnie odkryła, że jej mąż jest pedofilem. Ona pisze, „Nie wiem co robić, ale wierzę, że mam rozwieść się z moim mężem. Nie chcę, by molestował nasze dziecko.”

Jest jedna rzecz, którą każdy cierpiący brat czy siostra mogą robić: Przynieść to wszystko do Jezusa, zamknąć się z Nim sam na sam i znaleźć pociechę w Jego obecności. Pan powiedział, „Gdyż pokrzepię duszę umęczoną i nasycę każdą duszę zgłodniałą” (Jer 31:25). Jak Bóg to robi? On spotyka się z każdym w ukrytym miejscu: „Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, ten przebywa w cieniu Wszechmocnego” (Psalm 91:1)).

Czy widzisz ważność nastawienia serca na modlitwę w ukrytym miejscu? Nie chodzi o legalizm ani zniewolenie, ale miłość. Chodzi o Bożą dobroć dla nas. On widzi co jest przed nami i wie, że potrzebujemy ogromnych zasobów i codziennego rozmnożenia. To wszystko znajdziemy w ukrytym miejscu z Nim.

Może myślisz, że nie wiesz jak się modlić, ale możesz zacząć od prostego uwielbiania Go. Liczy się to, że jesteś tam przez wiarę, przez posłuszną miłość i twój Ojciec cię tam widzi. On objawi ci Swoją miłość w ukryciu, a nagrodzi cię otwarcie owocem Jego królestwa. Duch Święty będzie się modlił przez ciebie i da ci to poznać.