czwartek, 30 kwietnia 2015

SŁOWO NADZIEI DLA WSZYSTKICH RODZICÓW

Pismo pokazuje bardzo wyraźnie, że jeżeli wychowujecie swoje dzieci na autorytecie Bożego Słowa, to nie odejdą od tej nauki w swoich dalszych latach. Mogą na chwilę się od tego odwrócić = nawet przez lata – ale w końcu to ich z powrotem przyprowadzi do prawdy. „Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości” (Przyp. Salomona 22:6).

Biblia oferuje słowa nadziei dla wszystkich rodziców, którzy smucą się z powodu odejścia swoich dzieci od Boga. Tu jest obietnica przymierza, którą każdy rodzic powinien się nauczyć na pamięć. Odnosi się ona zarówno do dzieci, które są zgubione i do tych, które są obecnie pod waszą opieką: „ Lecz teraz słuchaj, Jakubie, mój sługo, i ty, Izraelu, którego wybrałem. Tak mówi Pan, który cię uczynił i ukształtował w łonie matki, który cię wspomaga: Nie bój się, mój sługo, Jakubie, i Jeszurunie, którego wybrałem! Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd; wyleję mojego Ducha na twoje potomstwo i moje błogosławieństwo na twoje latorośle, Aby się rozkrzewiły jak trawa między wodami, jak topole nad ruczajami: (Izajasza 44:1-4).

To słowo obietnicy danej Izraelowi jest przeznaczone również dla nas dzisiaj. Jego słowa pociechy są dane dla wszystkich wybranych (zobacz werset 1) – co oznacza wszystkich, którzy są w Chrystusie.

Pan rozpoczyna od tego, że mówi nam w wersecie 1 i 2, „Ja jestem Panem, który ciebie stworzył i Ja znam twój ból. Ja ci teraz pomogę. Nie musisz się bać.” Słowo Jeszurun w tym wersecie oznacza sprawiedliwy. Innymi słowy, Bóg daje te obietnice dla sprawiedliwych – chwalebne, wiążące, obietnice przymierza. Te obietnice są takie:

  • Bóg zapewni wodę, żeby ugasić nasze pragnienie: „wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd” (w.3). Czy Pan podał ci Swoje Słowo, które ugasiło pragnienie? Czy przyszedł do ciebie w okresie twojej suszy i zalał cię Swoim Duchem? Czy pijesz czystą wodę Jego Słowa?
  • „ Wyleję mojego Ducha na twoje potomstwo i moje błogosławieństwo na twoje latorośle, aby się rozkrzewiły jak trawa między wodami, jak topole nad ruczajami” Wersety 3-4).

środa, 29 kwietnia 2015

POCZĄTEK PRZEBUDZENIA

Początek prawdziwego przebudzenia przychodzi, kiedy bogobojna społeczność wierzących przyjmuje brzemię Pana dla kościoła, czy miasta pogrążonego w grzechu. Ta bogobojna grupa pości, modli się i błaga Boga, aby rozpoczął odbudowę murów i bram, które będą ochraniały Jego lud przed wrogami.

Kiedy już mury Jerozolimy były odbudowane i wstawione bramy, to do każdego domu zostali przydzieleni strażnicy i odźwierni. Mury i bramy niewiele pomogą bez odźwiernych, którzy wiedzą co może zostać wpuszczone, a co nie.. Tak więc Nehemiasz mówi: „ Gdy więc mur został odbudowany, kazałem wstawić wrota, wyznaczeni też zostali odźwierni, śpiewacy i Lewici” (Nehemiasza 7:1).

Zwróć uwagę, że ci odźwierni to nie byli tylko Lewici. To byli świeccy – muzycy, bagażowi, ludzie z każdego zawodu. Otrzymali oni polecenie: „ Bram jeruzalemskich nie będzie się otwierać wcześniej, niż słońce zacznie przypiekać, wrota zaś będzie się zamykać i zaryglowywać, póki jeszcze będzie na niebie Bram jeruzalemskich nie będzie się otwierać wcześniej, niż słońce zacznie przypiekać, wrota zaś będzie się zamykać i zaryglowywać, póki jeszcze będzie na niebie” (w. 3). Bóg mówił do Swojego ludu:” Mój dom będzie miejscem światłości i nie wejdzie tam żadna ciemność. Niech każdy i wszystko co tu wchodzi będzie taką otwartą księgą, poddaną światłości Mojego Słowa.”

Mówię do każdego starszego, czytającego to przesłanie, włączając w to starszych Zboru Times Square: Nie pozwólcie sobie nigdy na zaślepienie dla Słowa Bożego poprzez swoje bliskie więzy z żadnym kaznodzieją. Zostaliście wyznaczeni przez Boga, aby być strażnikami w bramach tego domu. Jeżeli ktoś przyniesie ewangelię do tego kościoła, która nie jest zgodna z Biblią, to macie odpowiedzialność, aby z miłością powiedzieć temu kaznodziei, że jest w błędzie.

Jako odźwierni, mamy pilnować drzwi domu Bożego w pokorze – poprzez post, modlitwę i troskę połączoną z miłością, wyrażaną poprzez bojaźń Bożą.

Nehemiasz powiedział: „należy z mieszkańców Jeruzalemu wystawiać straże, jedne na wyznaczone placówki, drugie przy własnych domach” (Neh. 7:3). Według Nehemiasza, mieli być wyznaczeni strażnicy nie tylko dla bram świętego miasta, ale również dla każdego domu. Krótko mówiąc, głowy każdego domostwa – to znaczy rodzice – byli odpowiedzialni za wszystko, co wchodziło do ich domów.

wtorek, 28 kwietnia 2015

ROZPOCZĘCIE DZIEŁA ODNAWIANIA

Księga Nehemiasza przedstawia żywy obraz tego, co się dzieje z kościołem w czasach ruiny i odstępstwa. Kiedy Nehemiasz i 43.000 innych Żydowskich patriotów wróciło do Jerozolimy, znaleźli miasto leżące w gruzach. Mury zostały zburzone i bramy usunięte, dlatego mieszkańcy nie mieli ochrony przed wrogami . . . i cała zgraja antagonistów plądrowała miasto, kiedy tylko chcieli.

Nieprzyjaciele otrzymali zupełną kontrolę z powodu odstępstwa i nieposłuszeństwa Izraela dla Słowa Bożego. Nehemiasz napisał: „Z powodu naszych grzechów: oni władają nad naszymi ciałami i nad naszym bydłem według swojego upodobania. Przeto jesteśmy w wielkim ucisku” (Nehemiasza 9:37).

Jerozolima tutaj jest symbolem dzisiejszego kościoła Jezusa Chrystusa. Tak jak Izraelici, wielu chrześcijan żyje pod panowaniem grzechu, a bezbożność w domu Bożym sprowadziła rozczarowanie i niewolę, rozsiewając truciznę w ciele Chrystusa.

Jak to się stało? Mury prawdy zostały zburzone – te bariery ochronne, które są wznoszone kiedy wierzący stoją na Słowie Bożym. Z powodu naszego grzechu i kompromisu, te bariery ochronne upadają, pozostawiając mnóstwo chrześcijan otwartymi na moc szatana.

Ale Nehemiasz tutaj reprezentuje Boży plan odnowienia. Ten człowiek wiedział, że aby mogło nastąpić prawdziwe przebudzenie, wokół ludu Bożego musi być bezpieczny mur ochronny.

Czy więc Nehemiasz chodził po tym mieście bez murów i wołał o przebudzenie nadprzyrodzonych manifestacji? Nie. Jedyną manifestacją jaka miała miejsce po przybyciu Nehemiasza byli mężczyźni i kobiety z łopatami i kielniami w rękach. Wykonywali ciężką pracę odbudowywania murów i wstawiania bram. A Nehemiasz tym wszystkim kierował.

Ta praca odnawiania rozpoczęła się w tym momencie, kiedy Nehemiasz przyjął brzemię Pana nad ruinami Jego domu. Kiedy Nehemiasz zobaczył ucisk i pohańbienie, jakie znosił Boży lud, upadł na swoje kolana i wołał: „Mury Jerozolimy są zburzone i jej bramy spalone ogniem” (Nehemiasza 1:3).

Co następnie robił Nehemiasz? Pościł i modlił się w dzień i w nocy, wyznając grzechy Izraela. „A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios” (werset 4).

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

KIEDY ZABRAKŁO WINA by Gary Wilkerson

„A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. A gdy zabrakło wina, rzekła matka Jezusa do niego: Wina nie mają. I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja. Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie” (Ew. Jana 2:1-5).

Większość chrześcijan wie, że wesele w Kanie było miejscem, gdzie Jezus dokonał pierwszego cudu: „Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją” (2:11). Chrystus dopiero rozpoczął Swoją służbę i już szło za Nim kilku uczniów. Teraz poprzez ten cud objawił On Swoją chwałę dla świata w spektakularny sposób.

Ale ten cud, który Jezus tutaj uczynił zawiera również głębokie znaczenie dla kościoła poza tym miejscem i czasem. Werset 3 zawiera potężny symboliczny zwrot: „Kiedy wina zabrakło.” W Nowym Testamencie wino jest kojarzone z objawioną obecnością Boga poprzez Ducha Świętego. Paweł wspomina to, kiedy pisze, „- I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha” (Ef. 5:18).

Co to oznacza dla ludzi Bożych „brak wina”? W tej scenie wino było ważnym punktem uroczystości weselnej i było hojnie nalewane i podawane zaproszonym gościom. Ta scena była obrazem radosnych ludzi, dla których swobodnie płynie Duch Święty. Ale powstała potrzeba, gdyż skończyło się wino i ludzie potrzebowali uzupełnienia, żeby podtrzymać ich radość.


Jako chrześcijanie mamy wszyscy w sobie obecność Ducha Świętego. Ale jest również prawdą, że musimy być napełniani Duchem ustawicznie. Każdy z nas doświadcza odpływów i przypływów na naszej drodze z Chrystusem. Te doliny nie oznaczają, że Duch Święty nas opuścił, ale oznacza to, że ciągle na nowo jesteśmy wzywani, aby zaspokajać głębokie pragnienie, jakie Duch Święty w nas wlewa. Jako dzieci Boże potrzebujemy duchowego pokarmu, który tylko On może dać – pokarmu, który daje nam siłę, aby kochać innych tak, jak On nas kocha, żeby prowadzić święte życie, które Jemu się podoba i aby innym głosić Jego Słowo z odwagą.

sobota, 25 kwietnia 2015

DLA DUSZ by Claude Houde

Modlimy się, poświęcamy, walczymy o dusze!

Nic nie jest ważniejsze! Wielu wierzących porzuciło pole walki o dusze, gdyż, skrycie, są pokonani.

W Piśmie kościół jest nazwany ciałem. Jeżeli cierpi jeden członek, wszystkie cierpią z nim. Kiedy trzymasz i przykrywasz ukryty grzech, tracisz coś przed Bogiem. Kiedy tysiące wierzących są uciszane w ten sposób, kościół może się stać bezsilny i nie rozpoznawalny. Kim jesteś i co robisz, kiedy nikt ciebie nie widzi, to będzie określało twoją przyszłość.

Słowa Abrahama do króla Sodomy, miejsca ognia i zniszczenia, przypominają nam o prawdziwości i powadze tej wojny w tajemnym miejscu. Posłuchaj jak Abraham odpowiedział na tę pokusę ze strony króla Sodomy. To może zrewolucjonizować twoje życie. Stanął on przed swoim wrogiem i powiedział, „ nie wezmę ani nitki, ani rzemyka sandałów, ani niczego z tego wszystkiego, co należy do ciebie,(Zobacz 1 Mojż 14:23).

Chcę ciebie wezwać do radykalnego, wyzwalającego i potężnego stylu życia chrześcijańskiego, gdzie będziesz rozpoznawał naturę duchowej walki. „Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich” (Ezezjan 6:12).

„Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni” (2 Koryntian 10:4).

Dzisiaj wiele kościołów i wierzących twierdzi, że są zaangażowani w „duchową walkę.” Mnóstwo wierzących „wiąże duchy”, identyfikuje warownie, nazywa lub identyfikuje duchowe zwierzchności w dziwacznej i mistycznej mieszaninie hałasu i odważnym ogłaszaniu zwycięstwa. Samozwańczy „generałowie” wydają rozkazy i najnowsze „wyostrzone” strategie i rewelacje na gwarantowane przebudzenie dla wielu nowych ekspertów, podczas gdy wszyscy ekstatycznie śpiewają i wykrzykują jak to szatan się ich bardzo boi!

Drogi czytelniku, pozwól, że zadam ci kilka pytań. Gdzie są te zbawione dusze, których życie zostało zmienione, uwolnione, oczyszczone i przemienione? Widoczny wzrost i pomnażanie, chrzty wodne, prawdziwa modlitwa i jedność? Gdzie jest mądrość, cudowna łaska i owoc Ducha, który lśni jasno w życiu wierzących napełnionych Bogiem? Gdzie są uczynki miłosierdzia i hojności, ofiarnego dawania na misje, współczucie i służba dla biednych, chrześcijańskie poświęcenie siebie, gdzie nie liczymy godzin i nie szukamy, czy nie potrzebujemy uznania? Gdzie jest zwycięstwo, boska ochrona nad dziełami wroga i ciała?

__________

Claude Houde, główny pastor kościoła Eglise Nouvelle Vie (kościół Nowego życia) w Montrealu,w Kanadzie jest częstym mówcą na konferencjach Expect Chuch Leadership, prowadzonych przez Word Challenge po całym świecie. Pod jego kierownictwem New Life Chuch rozwinął się od garstki ludzi do ponad 3500 w tej części Kanady, w której rozwija się niewiele kościołów Protestanckich.

piątek, 24 kwietnia 2015

Z BOGIEM WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Niedawno otrzymaliśmy rozdzierający serce list od więźnia. Napisał:

„Pastorze Dawid, jestem w więzieniu z powodu moich uzależnień od seksu. Wiem, że takim się nie urodziłem, ale takim się stałem. Byłem żonaty trzy razy i mam czworo dzieci.
Prawda jest taka, że chcę przestać, ale nie przestaję. Rzuciłem palenie i to nie było problemem, ale nie potrafię trzymać się z dala od pornografii. Naprawdę wierzę w Bożą uzdrawiającą moc i płakałem, i błagałem Go o pomoc. Ale jakoś nie mogę znaleźć drzwi do ucieczki od mojego perwersyjnego problemu.

Moim pragnieniem jest czynienie woli Pana, ale stale odsuwam to pragnienie i wpadam ponownie w moje pożądliwości. Kłamałem Bogu, obiecując, że już więcej tego nie zrobię, ale zawsze do tego wracam.

Cierpię, bo wiem, że Pan ma już tego dość. Kiedy idę do kaplicy, czuję jakbym miał dwie twarze. Są tu ludzie, którzy mnie cenią, bo dałem im dobre rady, ale sam tego nie spełniałem. Gram na pianinie i śpiewam w kaplicy, ale czuję się nie w porządku – bo nie jestem w porządku.

Wolałbym raczej umrzeć i pójść do piekła, niż znowu zranić następną niewinną osobę. Ale nie chcę iść do piekła. Chcę służyć Bogu i chcę Jego miłości. Jestem w potrzasku, bo nienawidzę tego co robię, ale z drugiej strony to kocham. Nie wiem, co robić.”

Powiedziałem do tego młodego człowieka: „Nie rezygnuj z nadziei. Bóg chce przynieść ci uzdrowienie.”

Musisz wierzyć, że dla Boga nic nie jest niemożliwe w twoim życiu. Nie ma takich szpon diabła, których On nie mógłby złamać.

Dlatego, drodzy święci, trzymajcie wiarę! Wierzcie Bogu, że absolutnie zmieni wasze życie. Jeżeli przemienił opętanego przez demony, uzdrowił kobietę z krwotoku i córkę Jaira (patrz Mar 5), On może zatroszczyć się i o ciebie. Nasz Bóg może naprawić wszystko.

„U ludzi to rzecz niemożliwa, ale nie u Boga; albowiem u Boga wszystko jest możliwe” (Mar 10:27).

czwartek, 23 kwietnia 2015

ON UCZYNI TO, CO NIEMOŻLIWE

Bóg może jednym słowem odnowić to wszystko, co wydaje się umarłe w naszym życiu. Czy masz problemy finansowe, nie możesz opłacić rachunków? Tak też było z uczniami Pana – i On nadnaturalnie załatwił ich sytuację.

Kiedy przyszedł czas płacenia podatków, Chrystus i Jego uczniowie nie mieli pieniędzy, by tyle zapłacić. Jak więc Pan rozwiązał tę sytuację? Posłał Piotra, by złowił rybę. Jezus mu powiedział, że w pysku pierwszej złowionej ryby znajdzie monetę i ta wystarczy na zapłacenie podatku. „Idź nad morze, zarzuć wędkę i weź pierwszą złowioną rybę, otwórz jej pyszczek, a znajdziesz stater; tego zabierz i daj im za mnie i za siebie” (Mt 17:27).

Mogę sobie wyobrazić Piotra, który myślał: „Pieniądze na podatek w pysku ryby? Chciałbym to zobaczyć. Całe życie byłem rybakiem, widziałem też wiele rzeczy w żołądkach ryb – robaki, haczyki, wodorosty, ale nigdy nie widziałem tam monety.” Ale kiedy Piotr złowił rybę, otworzył jej pyszczek i znalazł błyszczącą monetę. To wystarczyło na zapłacenie podatku tak, jak Jezus powiedział.

Dlaczego Duch poruszył piszącego ewangelię, by to zapisać? I dlaczego Jezus postanowił naprawić ich sytuację poprzez cud? Dlaczego po prostu nie zebrał kolekty, albo nie wysłał uczniów do pracy na dzień, by ich wynagrodzeniem zapłacić podatek?

Ja wierzę, że Jezus działał tu nadnaturalnie, ponieważ chciał udowodnić Jego dzieciom, że On uczyni i dla nas to, co niemożliwe. On może naprawić każdy finansowy problem, kryzys rodzinny i zaspokoić każdą nadzwyczajną potrzebę.

Chciał, byśmy wiedzieli, że On jest tym samym Bogiem, który karmił Eliasza chlebem dostarczanym przez kruki (patrz 1 Król 17). On nakarmił tłum 5000 ludzi (patrz Mar 6:34-44) i inny tłum 4000 ludzi (Mar. 8:1-9) kilkoma rybkami i bochenkami chleba. On wie, że czasem w naszym życiu tylko cud może pomóc. Chce też nas zapewnić, że On może uczynić to, co niemożliwe dla nas, w każdej sytuacji!

środa, 22 kwietnia 2015

NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO

Marek 5 opisuje historię Jaira, zdesperowanego przełożonego synagogi, który poprosił Jezusa, by uzdrowił jego córkę. Ta dwunastoletnia dziewczynka była niebezpiecznie blisko śmierci i Jair prosił Chrystusa, by przyszedł do jego domu i włożył na nią ręce.

Jezus zgodził się pójść z nim. Ale po drodze zatrzymał się, by usłużyć kobiecie cierpiącej z powodu krwotoku. (To ta kobieta, która została uzdrowiona, kiedy dotknęła Jego szaty.) Kiedy Jezus się spóźniał, posłaniec przyniósł tragiczną wiadomość: córka Jaira już umarła. Posłaniec powiedział do przełożonego synagogi, „Córka twoja umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” (Mar 5:35).

Serce Jaira opanował żal. Pomyślał, „Gdyby On tylko przybył na czas. Teraz już za późno. Moja córka odeszła.” Ale Jezus go zapewnił, „Nie bój się, tylko wierz!” (w. 36).

Kiedy ta grupa zbliżała się do domu Jaira, usłyszeli zawodzenie i płacz. To rodzina Jaira i przyjaciele smucili się z powodu dziewczynki. Zobaczcie kontrast tej sceny: Tu był Bóg w ciele. Stwórca wszechświata, mogący dokonać niemożliwego – a ludzie płaczą w Jego obecności. Krótko mówiąc, oni świadczyli, „Bóg może pomóc tylko tam, gdzie jest jeszcze nadzieja. Ale kiedy życie odeszło, nie ma już potrzeby Jego wzywać. Nawet On nie może odwrócić takiej sytuacji.”

Ilu chrześcijan dzisiaj nie woła już do Pana, ponieważ myślą, że ich problem jest beznadziejny? Wielu ufa Bogu tylko do momentu, kiedy coś w ich życiu umrze. Nie mówię tu o śmierci człowieka, ale raczej o śmierci małżeństwa, relacji, marzeń, nadziei na zbawienie bliskich – czegoś w życiu, co uważasz za niemożliwe do naprawienia, zmiany lub odnowy.

Jezus zgromił taką niewiarę. Powiedział do płaczącego tłumu w domu Jaira, „Czemu czynicie zgiełk i płaczecie? Dziecię nie umarło, ale śpi” (w. 39). Stwierdzał, „Ta sytuacja nie jest taka, jak uważacie. Myślicie, że wszelka nadzieja odeszła, ale Ja wam powiadam, że będzie odnowienie.” Potem poszedł do pokoju tej dziewczynki i wypowiadając proste słowo, przywrócił dziecko do życia. „I zaraz dziewczynka wstała i chodziła” (w. 42). Dlaczego Duch Święty włączył tę historię do ewangelii Marka? Chciała pokazać nam, że nic nie jest zbyt „umarłe” lub za daleko dla Niego, by to przywrócić do życia. On mówi, „Zaufaj Mi, że naprawię twój problem. Dla Mnie nigdy nie jest za późno.”

wtorek, 21 kwietnia 2015

TĘSKNIĄC ZA JEGO PRZYJŚCIEM

W nadchodzących dniach będziecie słyszeć niesamowite przesłania o kochaniu Jesusa. Będą one brzmieć święcie i Chrystusowo, ale będą zabarwione błędem, który okradnie świętych z tego, co daje stabilność. Te przesłania nie będą miały nawoływania do przygotowań lub tęsknoty za Jego przyjściem! Ci kaznodzieje będą odcinać tę chwalebną prawdę o tym wydarzeniu i zwracać waszą uwagę na szukanie ziemskiego królestwa. A jeżeli będziesz szczerze oczekiwał Jego przyjścia, będziesz oznaczony, jako człowiek uciekający od życia!

Dzisiaj jest głoszona inna ewangelia, mówiąca, że Jezus przyjdzie tylko do serca – i że Jego powtórne przyjście jest specjalnym objawieniem w umyśle! On pojawi się tylko w wewnętrznym człowieku!

Wyznawcy New Age głoszą, że ich Chrystus pokaże się na całym świecie w telewizji. Cały świat zobaczy Jego przyjście jednocześnie. Kiedy to zobaczą, to otrzymają wewnętrzne objawienie w swoich umysłach – takie „poznanie.”

Dla niektórych chrześcijan dzisiaj ten świat nie jest tonącym okrętem ani światem zachowanym dla ognia. To budynek międzynarodowej władzy, pod panowaniem nie chcianych, których ci wierzący planują wyrzucić. Oni zajmą ich miejsce, odnawiając i przejmując sami władzę. Takie myślenie jest symptomem umierającej miłości do Jezusa i chwytania się tego świata! „Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska.” (2 Pt 3:17). Nikt nie może być bardziej duchowo ślepy, niż ten, kto mówi „Mój Pan odwleka Swoje przyjście.”

Juda powiedział, „O nich też prorokował Henoch, …. Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych, aby dokonać sądu” (Judy 14-15). Paweł powiedział, „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy” (1 Tes 4:16-18).

To nie jest przesłanie uciekających od życia. To przesłanie pociechy! Jezus chce, byśmy byli z Nim!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

PEŁNIA JEGO ŁASKI I CHWAŁY by Gary Wilkerson

„” (J 1:14). Greckie słowo określające chwałę, to „doxa” Z tego pochodzi Doksologia, pieśń, którą wiele kościołów śpiewa dla wywyższenia wielostronnej Bożej chwały.

„Doxa”, to właściwie Janowe tłumaczenie hebrajskiego słowa „kavod”, co znaczy wielkiej wagi, znaczący, intensywny, treściwy. To jest w każdym naśladowcy Chrystusa: Boża, mająca wielką wagę, znacząca i żarliwa chwała. Jego chwała oddziela cię – od lekkomyślności, zainteresowania sobą i łatwego wierzenia. Po tym świat pozna, że istniejesz dla Boga. Nie służysz Jezusowi, który tylko chce cię uszczęśliwiać; służysz prawdziwemu Jezusowi, który ma moc przemienić twoje życie i uczynić je znaczącym, dać cel i spełnienie.

To wszystko jest przeciwieństwem chwały dla siebie. „Znowu wziął go [Jezusa] diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich [doxa]” (Mt 4:8). W tym świecie jest wiele chwał, które zachęcają nas, byśmy o nie zabiegali: reputacja, wpływy, bogactwo. Ale czym więcej szukamy i otrzymujemy te chwały, tym mniej otrzymujemy prawdziwej chwały Bożej – i tym mniej Jego chwały widać w naszym życiu.

To wkradło się również do kościoła. Nieraz nasze uwielbianie może być bardziej występem i przeżyciem emocjonalnym, niż wychwalaniem Boga i poznaniem Jego pełnej i znaczącej obecności. Jan prawidłowo umieszcza Bożą chwałę nawet przed Jego łaską: „Ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy”. Jan wskazuje, że łaska i prawda są zawarte w chwale Chrystusa; a właściwie od niej pochodzą.

Jednak wielu chrześcijan żyje tak, jakby łaska i prawda były punktem zatrzymania, końcem naszego chodzenia z Jezusem. Zatrzymują się na poznaniu „prawd pozycyjnych,” zaniedbując dochodzenie do Jego pełni. Nasze życie powinno wyrażać Jezusa w całej Jego chwale – a do tego On musi nas przemienić.

Jeżeli myślimy, że już wszystko mamy – że pojęliśmy w pełni Bożą łaskę, że nic nam już nie potrzeba – to nie dostaje nam Jego chwały. Nie pozwól, by tak się stało w twoim życiu. Szukaj prawdziwego Jesusa w Jego pełni – i przyjmij pełnię Jego łaski i chwały!

sobota, 18 kwietnia 2015

OBEJSCIE JEGO PLANU by Nicky Cruz

Czy Jego to obchodzi, kiedy my obchodzimy Jego plan, jaki On ma dla nas?

Wielu może się ze mną sprzeczać w tym punkcie, ale ja jestem przekonany, że Bóg ma specyficzną rolę przygotowaną dla każdego z nas. On nam dał unikalne dary i talenty i pragnienia i On też utworzył indywidualne przymierze dla nas, które jest dopasowane do tych darów. „Gdyż Ja znam plany, jakie mam dla ciebie,” powiedział Bóg poprzez proroka Jeremiasza (zobacz Jeremiasza 29:11). Jeżeli chodzi o Boga, to nic nie jest pozostawione ślepemu losowi. Na długo zanim On nas stworzył, wiedział co chce, abyśmy osiągnęli. On znał ludzi, których chciał dotknąć przez nas i których chciał postawić na naszej drodze, aby nas dotknęli. Ty i ja zostaliśmy stworzeni w określonym celu i Bożym doskonałym planem dla nas jest to, abyśmy objęli ten cel.

My wszyscy odchodzimy od Bożego planu i będzie tak dotąd, aż umrzemy. Bóg jest jednak cierpliwy i wierny. Ale o ile lepsze by było nasze życie, gdybyśmy starali się każdego dnia trzymać kursu, jaki Bóg nam przedstawił? Ilu ludzi byśmy mogli ubłogosławić , gdybyśmy pozwolili Bogu, żeby działał poprzez nas każdego dnia? O ile bardzie efektywni byśmy byli w życiu i służbie, gdybyśmy tylko nauczyli się pozwalać Bogu, żeby On ustalał nasze plany?

Nadal nie jestem pewny dlaczego Bóg zdecydował, aby mnie wziąć jako młodego chrześcijanina i ukształtować mnie na ewangelistę. Ale to jest plan, który On przygotował dla mnie, żebym go mógł jak najlepiej wykonać.

A co z tobą? Czy objąłeś plan, jaki Bóg przygotował dla ciebie? Czy szukałeś Jego celu dla twojego życia, a potem przyłożyłeś się do tego, aby go wypełnić?Albo czy prowadzisz swoje życie tak, że robisz jeden objazd za drugim?

To jest pytanie, jakie potrzebuje sobie zadać każdy z nas – na które Bóg chce odpowiedzieć.


__________

Nicky Cruz, znany na świecie ewangelista i płodny pisarz nawrócił się do Jezusa Chrystusa z życia przemocy i przestępstw, po spotkaniu Dawida Wilkersona w Nowym Jorku w roku 1958. Historia jego dramatycznego nawrócenia została opisana w książce Krzyż i Sztylet przez Dawida Wilkersona, a potem w jego własnej, najlepiej sprzedającej się książce Run Baby Run.(Polski tytuł: „Nicky Cruz Opowiada”).

piątek, 17 kwietnia 2015

NIGDY NIE REZYGNUJ

„Jezus zgromił ducha nieczystego i rzekł mu: Duchu niemy i głuchy! Nakazuję ci: Wyjdź z niego i już nigdy do niego nie wracaj” (Marka 9:25). Kiedy Jezus się pomodlił, chłopiec ten upadł na ziemię jak martwy. Pismo mówi: „ A Jezus ujął go za rękę i podniósł go, a on powstał” (werset 27).

Możecie sobie wyobrazić radość z tej scenie? Ten czysty, uwolniony chłopiec na pewno pobiegł do swojego ojca i objął go. A serce ojca skakało z radości. Bóg to wszystko naprawił.

A dlaczego Duch Święty natchnął Marka, żeby włączył tę historię do swojej ewangelii? Uważam, że dlatego, aby każdy rodzic od tego momentu zawsze wiedział, że może zaufać Bogu, że uczyni to co niemożliwe dla jego dziecka. Pan mówił, „Ja mogę przywrócić wszystko i wszystkich. Jeżeli tylko uwierzysz, wszystko będzie możliwe dla ciebie przeze Mnie.

Dzisiaj po całym świecie mnóstwo chrześcijan przeżywa agonię, ponieważ ich dzieci są pod mocą diabła. W naszym zborze widzę ból matek, które jeżdżą autobusem, żeby odwiedzać synów w więzieniu. One znają ból siedzenia po jednej stronie grubego szklanego okna, kiedy patrzą na chłopca, który kiedyś miał łagodnego ducha. W jakiś sposób uzależnił się od narkotyków i potem usiłował rabować, żeby zdobyć pieniądze na swój nałóg. Teraz jest w więzieniu i staje się jeszcze twardszy. Ona się modliła o niego przez wiele lat, ale teraz traci nadzieję. Nie wierzy, że jeszcze zobaczy jego zmianę.

Może myślisz, że twój niezbawiony mąż jest beznadziejny, że nigdy nie nawróci się do Jezusa. Albo może nie masz już nadziei odnośnie twojej żony, która zostawia cię w nocy, żeby się gdzieś bawić. Ale żaden człowiek nie jest tak daleko, żeby Bóg go nie mógł zbawić. Znam wiele wierzących współmałżonków, którzy dzisiaj składają świadectwo: „modliłem (modliłam) się o mojego współmałżonka przez wiele lat. Potem pewnego dnia, kiedy ja zrezygnowałem, Bóg zadziałał. Zbawił i uwolnił mojego kochanego (moją kochaną)!”

Nie możemy nigdy rezygnować – gdyż nasz Bóg wszystko może.

czwartek, 16 kwietnia 2015

NIE MA TAKIEGO PROBLEMU KTÓREGO BY ON NIE MÓGŁ ROZWIĄZAĆ

W Ewangelii Marka 6, zrozpaczony ojciec przyprowadził swojego opętanego przez demony syna do uczniów Jezusa w poszukiwaniu pomocy. Ten chłopiec nie był tylko niespokojny, czy zbuntowany. Był on pełny złych duchów i one kontrolowały jego całe zachowanie. Jego sytuacja była dobrze znana w całym rejonie i kiedy rodzice widzieli jak się zbliża, to prawdopodobnie szybko zabierali swoje dzieci do domu.

Ten biedny chłopiec był uważany za absolutnie beznadziejnego. Był on zarówno głuchy i niemy, więc wyrzucał tylko z siebie jakieś gardłowe dźwięki. Pienił się jak wściekły pies i fizycznie były to kości i skóra, wykończony przez to straszne zmaganie. Jego ojciec musiał go ciągle trzymać, bo demony próbowały go wrzucać do najbliższej rzeki, jeziora lub otwartego ognia, chcąc go zabić.

Tak sobie myślę, ile razy jego ojciec musiał wskakiwać do stawu i wyciągać swojego syna i ratować go. To musiało być takie zajęcie na pełny etat, żeby uchronić to dziecko przed śmiercią. Możemy sobie wyobrazić wiele ran i znaków przypalenia na ciele tego męczonego chłopca. Jestem pewny, że serce tego ojca było zbolałe każdego dnia, kiedy widział stan tego dziecka i nikt nie był w stanie mu pomóc.

Teraz, kiedy ten stał przed uczniami, szatan zaczął się manifestować w tym chłopcu. Zaczął się on pienić i tarzać po ziemi, wykrzywiać i zwijać dziko. Pismo mówi, że uczniowie modlili się nad nim – może nawet długo – ale nic się nie zmieniło.

To musiało wyglądać na niemożliwą sytuację. Wkrótce wątpiący uczeni w Piśmie zebrali się wokoło i pytali, „Dlaczego ten chłopiec nie został uzdrowiony? Czy ten przypadek jest zbyt trudny dla Ciebie Panie? Czy diabeł jest mocniejszy w tego rodzaju sytuacji?”

Ale wtedy na scenie pojawia się Jezus! Kiedy zapytał co się dzieje, ojciec tego chłopca odpowiedział: „Przyprowadziłem swojego syna do Twoich uczniów, ale oni nie mogli go uzdrowić. On jest beznadziejnym przypadkiem.” Jezus odpowiedział prosto, „Jeżeli możesz uwierzyć, to wszystko jest możliwe dla wierzącego” (Marka 9:23). Chrystus mówił do wszystkich obecnych, „Czy wierzycie, że Ja mogę pomóc w każdej sytuacji, z wyjątkiem tych, które są pod kontrolą diabła? Mówię wam, nie ma takiego problemu, ani takich niemożliwych okoliczności, których Ja nie mogę naprawić.”

środa, 15 kwietnia 2015

BÓG TEGO CO NIEMOŻLIWE

Nie wystarczy to, że wierzymy w Boga jako stwórcę, który stworzył wszystko, co istnieje. Musimy również wierzyć, że jest On Bogiem, który pragnie czynić to, co jest niemożliwe w naszym życiu. Biblia mówi to bardzo wyraźnie: Jeżeli w to nie wierzymy, to wcale Mu nie ufamy.

Według mnie, żadne udzielanie porady duszpasterskiej nie pomoże człowiekowi, jeżeli wątpi on w Boże cuda. Nie zrozumcie mnie źle – ja nie jestem przeciwny chrześcijańskiemu doradztwu duszpasterskiemu. Ale nic nie da doradzanie komuś, kto nie jest w pełni przekonany, że Bóg może rozwiązać jego problem, bez względu na to czego to dotyczy.

Małżeństwa muszą wierzyć, że Bóg może uratować ich relacje; inaczej moja rada jest daremna. Sytuacja może się wydawać absolutnie beznadziejna dla nich; może przez lata budowali odrzucenie i gorycz. Ale muszą być przekonani, że Bóg może uczynić to, co jest dla nich niemożliwe.

Ja takim małżeństwom mówię od razu, „tak, ja wam udzielę porady. Ale najpierw muszę zapytać: Czy naprawdę wierzycie, że Bóg może naprawić wasze małżeństwo? Czy macie wiarę, że bez względu na to jak niemożliwe wam się to wydaje, On ma moc, aby odbudować wasze relacje?”

Niektórzy odpowiadają, „Ale ty nie wiesz przez co ja przechodziłem (przechodziłam) z moim współmałżonkiem. Zostałam głęboko zraniona. Moje zranienia są większe niż ty to jesteś w stanie sobie wyobrazić.” Taka odpowiedź mówi mi, że oni kupili kłamstwo diabła. On ich przekonał, że ich sytuacja jest beznadziejna. Ale Jezus powiedział wyraźnie każdemu ze Swoich dzieci: „To co jest niemożliwe dla ludzi, jest możliwe dla Boga” (Łukasz 18:27).

W całym narodzie chrześcijanie rezygnują z małżeństwa. Nawet niektórzy z moich przyjaciół kaznodziejów rozwodzą się. Kiedy rozmawiam z nimi o ich sytuacji, to uświadamiam sobie, że oni uważają, że ich małżeństwo nie może zostać uzdrowione. Po prostu nie ufają Bogu, że On może uczynić to, co dla nich jest niemożliwe.

My tak naprawdę nie wierzymy w Boga, jeżeli nie wierzymy, że On jest Bogiem tego co dla nas jest niemożliwe!

wtorek, 14 kwietnia 2015

PAN MOŻE

Prawdopodobnie pamiętasz historię z 1 Mojżeszowej, w której Bóg ukazał się Abrahamowi. Patriarcha ten siedział przy wejściu do swojego namiotu w czasie dziennego upału, gdy nagle zobaczył trzech mężów, którzy stali pod drzewem. Abraham wyszedł na ich spotkanie, przygotował posiłek i rozmawiał z nimi.

Podczas ich rozmowy Pan zapytał Abrahama gdzie jest jego żona Sara. Potem Bóg powiedział coś niesamowitego: „Oto Sara, twoja żona będzie miała syna” (1 Mojżeszowa 18:10).

W tym czasie Sara była wewnątrz namiotu i słuchała ich rozmowy. Kiedy to usłyszała, roześmiała się z tego pomysłu. „Niemożliwe” - pomyślała. Minął już jej czas na rodzenie dzieci, a Abraham był za stary, żeby spłodzić dziecko.

Kiedy Bóg usłyszał śmiech Sary, powiedział, „Dlaczego Sara się śmiała i powiedział, Dlaczego to roześmiała się Sara, mówiąc: Czyżbym naprawdę mogła jeszcze rodzić, gdy się zestarzałam? Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana?” (wersety 13-14).

Piszę to przesłanie dzisiaj, ponieważ Bóg zadaje to samo pytanie Swoim dzieciom obecnie: Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana? My wszyscy musimy stawić czoła naszym trudnym sytuacjom w życiu. A w nich Bóg zadaje pytanie, „Czy myślisz, że twój problem jest dla Mnie zbyt trudny do rozwiązania? Albo czy wierzysz, że mogę to dla ciebie rozwiązać, chociaż myślisz, że to jest niemożliwe?”

Jezus mówi nam, „to co jest niemożliwe dla człowieka, jest możliwe dla Boga” (Łukasz 18:27). Czy wierzysz temu słowu od Pana? Czy przyjmujesz to, że On może dokonać tego, co niemożliwe w twoim małżeństwie, twojej rodzinie, w twojej pracy, twojej przyszłości?

Chętnie podpowiadamy innym, że On może uczynić to, co jest niemożliwe. Kiedy widzimy naszych najbliższych, jak przeżywają trudne chwile, to mówimy im, „Trzymaj się i patrz do góry! Pan może – nie przestawaj Mu ufać. On jest Bogiem niemożliwego.” Ale zastanawiam się, czy wierzymy w te prawdy w odniesieniu do samych siebie?

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

JESTEŚMY JEGO by Gary Wilkerson

Jan i jego brat Jakub byli uczniami Jana Chrzciciela, ognistego proroka rozpoznawalnego przez cały naród. Pracując w zawodzie rybackim swojego ojca, ci pełni energii bracia otrzymali przezwisko „Synów Gromu.” Innymi słowy, oni się przed niczym nie cofali.

Ja też poznałem kilku takich „synów gromu” w swoim czasie. Ta wspaniała służba Victory Outreach dosięga wielu ludzi z trudnych środowisk, świętych, którzy nawet po przyjściu do Chrystusa mogą pozostać nieociosani. To tak jakby niektórzy z nich z przeszli z życia gangu do bycia w Bożym gangu = nieustraszeni, mówią to co myślą, zwiastują odważnie Ewangelię.

Tacy byli Jakub i Jan. Nawet kiedy już od jakiegoś czasu chodzili z Jezusem, chcieli ściągać ogień z nieba, żeby zniszczył tych, którzy odrzucali ewangelię. Kilkadziesiąt lat później, pisząc swoją ewangelię, Jan mówił o przemianie, jak nastąpiła w nim. Teraz widział siebie jako „umiłowanego ucznia”, już nie tego twardziela. Mówił Grekom, że Jezus był nie tylko prawdą dla rozumu, ale prawdą dla przemiany serca.

Czy ty dostrzegasz to, że napełniasz swoją głowę wiedzą o Jezusie, ale odczuwasz, że twoje serce się nie zmienia? Czy denerwuje cię to, że twoje życie nie różni się z dnia na dzień poprzez działanie Jego Ducha w tobie? Jezus przyszedł, aby cię przemieniać poprzez Swoją obecność. W tym znaczeniu prawdziwe Słowo nie jest tylko informacją, ale żywym Bogiem, który mieszka w tobie.

Jezus jest również światłem, które oświeca, objawia prawdę. Carter Conlon, pastor Zboru Times Square opowiadał o spotkaniu jakie miał na konferencji, gdzie usługiwał z pasją na temat świętości Boga. Po kazaniu usiadł koło człowieka, który powiedział, „Ja się nie zgadzam z niczym, co głosiłeś.” Kiedy Carter zapytał dlaczego, ten opowiedział, „Mój Bóg by nigdy nie podniósł Swojego głosu na mnie. Zaskoczony Carter wspomniał biblijny fragment, gdzie Jezus wziął bicz do świątyni, żeby przepędzić stamtąd handlarzy. Ten człowiek odpowiedział, „Tak, On tak zrobił, ale teraz On nie jest taki.”

Carter pomyślał chwilę i zapytał tego człowieka, „Powiedz mi przyjacielu – czy twój ojciec krzyczał na ciebie, kiedy byłeś wychowywany w domu?” Wtedy ten człowiek spuścił z tonu. „Mój ojciec krzyczał na mnie cały czas,” powiedział przez łzy. Carter usłużył mu z miłością i delikatnością i zakończył mówiąc łagodnie, „Nie ma czegoś takiego jak 'mój Bóg.' Jest tylko jeden Bóg i on nie może być twój czy mój. My jesteśmy Jego.”

sobota, 11 kwietnia 2015

OGRANICZENIA NAUCZANIA by Jim Cymbala

Pozwolę sobie na mocne stwierdzenie: Chrześcijaństwo nie jest tylko religią nauczającą. Obecnie jesteśmy pod wpływem kultu mówcy. Osoba, która może stanąć i wyłożyć prawidłowo doktrynę, jest widziana jako niezbędna; bez takiego talentu kościół by nie wiedział, co ma robić. Kościół w Ameryce Północnej uczynił kazanie centralnym punktem nabożeństwa, zamiast tronu łaski, gdzie Bóg działa w życiu ludzi.

Żydowska wiara w dniach Jezusa była zdominowana przez Rabinów – nauczycieli Zakonu. Ich doktryna była dokładna. Jezus powiedział im „Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie; ale mimo to do mnie przyjść nie chcecie, aby mieć żywot” (J 5:39-40, podkreślenie moje). Oni znali zapisane Słowo Boże bardzo dobrze, ale nie to żywe Słowo, chociaż On stał przed nimi.

Pismo Święte jest nie tylko celem, ale wskazówką, która kieruje do zmieniającego życie Chrystusa.

Niestety rabini nie byli świadomi, kto stoi wśród nich. W ostatnich kilku dniach przed Jego ukrzyżowaniem, Jezus płakał nad miastem i powiedział, „Dlatego żeś nie poznało czasu nawiedzenia swego” (Łk 19:44).

Dobrze jest wyjaśniać o Bogu, ale zbyt mało ludzi dzisiaj doświadcza żywego Chrystusa w swoim życiu. W naszych zgromadzeniach nie widzimy Bożego nawiedzenia. Nie szukamy Jego wyciągniętej ręki.

Nauczanie zdrowej doktryny jest wstępem, do, jeżeli pozwolicie, tego, co nadnaturalne. Jest to również przewodnik, zestaw ograniczeń, by trzymać emocje na właściwych torach.
Ale jak powiedział Paweł, „Litera zabija, duch zaś ożywia” (2 Kor 3:6). Jeżeli Duch Święty nie ma wśród nas otwartych drzwi, jeżeli Jego działanie nie jest przyjmowane, jeżeli boimy się tego, co On może uczynić, nie zostaje nam nic innego, tylko śmierć.

__________ 

Jim Cymbala założył Brooklyn Tabernacle z mniej niż dwudziestu członkami w małym, zaniedbanym budynku w trudnej części miasta. Urodzony w Brooklynie, jest od wielu lat przyjacielem Dawida i Garego Wilkersonów i częstym mówcą na konferencjach Expect Chuch Leadership, sponsorowanych po całym świecie przez World Challenge.

piątek, 10 kwietnia 2015

BÓG JEST PO NASZEJ STRONIE!

Wspaniały Pan, który ma wszelką moc i władzę, jest po naszej stronie! Właśnie to Jezus chciał pokazać Jego dzieciom. Powiedział, „Jeżeli potraficie, zobaczcie wielkość Boga i fakt, że On jest po waszej stronie!”

„Wtedy cofną się wrogowie moi, gdy zawołam: To wiem, że Bóg jest ze mną” (PS 56:9).
„Pan jest ze mną, nie lękam się, Cóż może mi uczynić człowiek? Pan jest ze mną jako pomocnik mój” (PS 118:6-7).

Duch Święty dał nam Psalm 124, jako antidotum na strach i zmartwienie:
Gdyby Pan nie był z nami - Niechże powie Izrael - Gdyby Pan nie był z nami, Gdy ludzie powstali przeciwko nam, To byliby nas pożarli żywcem, Gdy płonęli gniewem przeciwko nam:

To byłyby nas zalały wody, Potok zatopiłby nas, To przeszłyby nad nami Wody wezbrane. Błogosławiony Pan, Który nie wydał nas na łup zębom ich! Dusza nasza jak ptak umknęła z sidła ptaszników; Sidło się podarło, a myśmy wolni. Pomoc nasza w imieniu Pana, Który uczynił niebo i ziemię.

Bóg chce, byśmy byli odporni na złe wieści! „Nie boi się złej wieści, Serce jego jest mocne, ufa Panu. Spokojne jest serce jego, nie boi się” (PS 112:7-8).

„Gdy się położysz do snu, nie będziesz się bał, …. będziesz miał miły sen. Nie lękaj się strachu znienacka ani nieszczęścia, gdy spada na bezbożnych, gdyż Pan będzie twoją ufnością, a twojej nogi strzec będzie od sideł” (Prz. Sal. 3:24-26).


Ufaj Bogu całym sercem. By mieć wolność od strachu i zmartwień, trzeba odpoczywać ufnie w Panu Zastępów. Odpocznij w tym, Kto cię stworzył!

czwartek, 9 kwietnia 2015

WYZNAJĄC CHRYSTUSA, KTÓRY WYSTARCZY ZA WSZYSTKO

„Nie bójcie się; jesteście więcej warci niż wiele wróbli. Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie” (Mt 10:31-33).

Przez lata cytowałem ten tekst w moich krucjatach ewangelizacyjnych! Mówiłem to przy wezwaniu do nawrócenia, by zachęcić ludzi do wyjścia do przodu i wyznania Chrystusa. Ale zaufanie Bogu, to o wiele więcej, niż publiczne wyznanie; „Jezu, przebacz moje grzechy. Wierzę w Ciebie!” Miliony szczerych ludzi uczyniło takie „wyznanie”, ale to nic nie zmieniło.

Klucz do zrozumienia, co Jezus mówi w Psalmie 31:19, „Jak wielka jest dobroć twoja, Którą zachowałeś dla tych, którzy się ciebie boją, Którą wobec ludzi okazałeś tym, którzy ufają tobie!”

To „wyznanie” świat musi zobaczyć, a nie tylko słyszeć! „Włożył w usta moje pieśń nową, Pieśń pochwalną dla Boga naszego. Ujrzy go wielu i ulęknie się, I ufać będą Panu” (PS 40:3).

Często mówimy o „świadczeniu o Jezusie” i wyobrażamy sobie głoszenie na ulicach, rozdawanie traktatów i mówienie przyjaciołom i obcym, że Jesus ich kocha. Kochani, to nie wszystko!

Ten świat nie szuka więcej doktrynalnych dowodów realności Boga! Nie szuka większych dowodów zmartwychwstania ani lepszych argumentów na temat stworzenia. Świat szuka chrześcijan, którzy w obliczu każdego kryzysu, strachu, kłopotów i trudności pozostaną spokojni. Świat potrzebuje widzieć dzieci Boże, które całkowicie ufają Panu.

Świat musi móc pokazać na chrześcijanina i powiedzieć, „To człowiek, który nie narzeka! On nie panikuje i nie ucieka w czasie kłopotów. On nie martwi się o jutro!. Jego wiara jest trwała!”

środa, 8 kwietnia 2015

BOŻE MYŚLI O JEGO LUDZIACH

Dawid powiedział, „Wiele cudów uczyniłeś, Panie, Boże mój, A w zamysłach twoich wobec nas nikt ci nie dorówna. Gdybym je chciał oznajmić i ogłosić, Są liczniejsze, niż zdołałbym opowiedzieć” (Ps 40:6).

Bóg mówił do Izraelitów w niewoli babilońskiej: „Albowiem ja wiem, jakie myśli mam o was - mówi Pan - myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość” (Jer 29:11)

Bóg myślał o tobie, zanim się urodziłeś! On myślał o tobie, kiedy w twoich komórkach zaczęło się życie… kiedy jeszcze byłeś w brzuchu!

„Oczy twoje widziały czyny moje, W księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, Gdy jeszcze żadnego z nich nie było” PS 139:16).

Przyjmujemy to, że On troszczy się o nasze ciało, ale On idzie o wiele dalej – liczy każdy włos, kość, mięsień, komórkę, włókno. On zna każdą łzę, którą wylałeś – On je policzył i zebrał. „Tyś policzył dni mojej tułaczki, Zebrałeś łzy moje w bukłak swój. Czyż nie są zapisane w księdze twojej?” (PS 56:9). Ja nie potrafię tego wszystkiego pojąć. On policzył moje włosy; On policzył moje łzy i zebrał je. Pomyśl o tym – nie zmarnowała się żadna łza smutku, radości lub pokuty.

On myśli o nas, kiedy leżymy w łóżku i kiedy wstajemy. On myśli o nas na każdym kroku. On zna i rozumie każdą naszą myśl. Napisano, „Jezus poznał ich myśli” (Łuk 5:22).

Niebo jest pełne wysoko inteligentnych istot – aniołów, serafów, cherubów i dwudziestu czterech starców. Oni są świadkami wierności naszego Boga. Oni wiedzą o wszystkich obietnicach, które On nam dał odnośnie uwagi, jaką nam poświęca w każdym detalu. Oni słyszą, jak On obiecał troszczyć się o nas w każdej sprawie! Całe niebo uwielbia Boga, składając swoje korony u Jego stóp, co jest dowodem, że wierzą w Jego wierność.

Bogu można zaufać, że zrobi wszystko, co obiecał!

wtorek, 7 kwietnia 2015

NIE MA CZASU NA RELAKS

Niektórzy z was czytających te rozważania, wzięli sobie urlop od „staczania dobrego boju.” Jesteście zmęczeni w sercu i powiedzieliście sobie, „Muszę sobie dać spokój, albo się rozpadnę! Nie będę mniej kochał Pana i będę wierny. Ale muszę iść za głosem serca, a moje serce mówi mi, że mam się zrelaksować.”

Kochani, ten wybór jest najgorszy z możliwych! Duchowe zrelaksowanie lub poluzowanie jest sprężyną w pułapce diabła. Postanawiasz iść na urlop o północy. „A to czyńcie, wiedząc, że już czas, że już nadeszła pora, abyście się snu obudzili, albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy. Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości” (Rz 13:11-12).

Jeżeli noc przeminęła, a dzień się przybliżył wtedy, kiedy to pisano, to teraz jest o wiele bliżej! W walce czasów ostatecznych nie może być odpoczynku. „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć. Przeciwstawcie mu się, mocni w wierze” (1 Pt 5:8-9). Szatan nie odpoczywa; on wzmaga swoje wysiłki. Nie wolno nam spać!

Przez cały Nowy Testament Bóg wzywa nas, byśmy się obudzili, czuwali, byli trzeźwi i włożyli całą zbroję. Mamy nie spać tak, jak inni, ale czuwać i oczekiwać dnia Pańskiego.

Odpocznij w czasie wojny, a jesteś martwy. Zrelaksuj się, a zostaniesz złapany w pułapkę diabła. To wołanie o relaks pochodzi z samego piekła! To wołanie syreny i pochodzi od samego szatana. Ostrzegam, bo już najwyższy czas, by się obudzić!

„Strzeż mię od sidła, które zastawili na mnie, I od zasadzek złoczyńców!” (Ps 141:9).

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

TAJEMNICA OBJAWIONA by Gary Wilkerson

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo” (J 1:1). Głównymi odbiorcami ewangelii Jana byli ludzie kultury greckiej. Dlatego on natychmiast określał Jezusa jako „Słowo”, odnosząc się do greckiego logos. Grecy badali pojęcie logos przez wieki, pojęcie mówiące o mądrości; wiedzy; rozumowaniu; znaczeniu życia; filozofii istnienia człowieka.

Teraz Jan stawia im wyzwanie: „Czy naprawdę chcecie pojąć znaczenie życia, rozumieć wszystkie cele człowieka na ziemi? Logos, które badacie, znajduje się w literalnym Słowie Bożym – Jego Synu Jezusie. Chrystus jest tym logos, którego wszyscy poszukują! Szukacie wiedzy, ale logos – prawdziwe, możliwa do poznania mądrość życia – jest w pełni wyrażona w Jezusie.”

Kiedy miałem około dwunastu lat, usłyszałem rozmowę reporterki z uczestnikiem Teen Challenge. Zapytała go, „Co w tym programie jest inne? Co on oferuje, czego nie ma w świeckim ośrodku leczenia uzależnień?” Ten młody człowiek odpowiedział, „My tu otrzymujemy Ducha Świętego rano, Jezusa po południu, a Ojca na noc.” Ta odpowiedź może dzisiaj brzmieć śmiesznie, ale nie tak było czterdzieści lat temu. Pamiętam ekscytację tego młodego człowieka, kiedy mówił do reporterki, „Teen Challenge jest o Bogu. Tylko On może mnie uwolnić w ten sposób. Tylko On może dać mi cel i nadzieję, i uczynić mnie szczęśliwym. Proszę pani, to jest prawdziwe!”

Właśnie tego słowa użył Jan, by opisać Jezusa Grekom: prawdziwy. „Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat” (J 1:9). W języku greckim Jan użył słowa „alethinos,”, co znaczy prawdziwy. Grecy uważali, że „logos” było niemożliwe do poznania, ale Jan im powiedział, „Bóg się nie ukrywa. On przyszedł na ziemię, by żyć wśród nas. Tajemnica Boga została wam objawiona w Jezusie!”

Jak dokładnie jest ta tajemnica objawiona? Jezus postanowił objawić się światu poprzez Jego ludzi. Kiedy Jan mówi, że Chrystus przyszedł, by zamieszkać w nas, słowo tu użyte, to „przybytek”. Jezus przebywa w nas tak, jak Bóg przebywał w przybytku w Starym Testamencie. Jego chwała zstąpiła z nieba, by przebywać wśród Jego ludu. On postanowił uczynić Swoje mieszkanie w nas, czyniąc nas – zarówno poszczególnych ludzi, jak i zbory – miejscem przebywania Jego chwały.

To był rdzeń wiary mojego ojca Dawida Wilkersona, który często mówił, „Ja nie chcę nawiedzenia od Boga. Ja chcę jego zamieszkania.” Ta prawda pochodziła prosto od Jana, który powiedział Grekom, „Logos, to więcej niż informacja, więcej niż rozumowe podejście. To sam Bóg przychodzi, by mieszkać z wami!”

sobota, 4 kwietnia 2015

PANIE, NAUSZ NAS MODLIĆ SIĘ by Carter Conlon

Czy kiedyś czułeś, że czegoś w twoich modlitwach brakuje – że nie są tak głębokie i efektywne, jak powinny być? Jest wielka różnica między modlitwą powodowaną ludzkimi wysiłkami, a modlitwą, która jest boska i prawdziwie dociera do Boga. Na przykład zwróćcie uwagę na modlitwę znanego szkockiego reformatora, John’a Knoxa, która stał na górze i wołał, „Boże, daj mi Szkocję, bo inaczej umrę!” Niedługo po tym ludzie zaczęli wychodzić na ulice pod wpływem przekonania od Boga.

Ja chcę modlić się taką modlitwą! Chcę czegoś, co wychodzi poza samo przychodzenie do Boga każdego dnia z listą: Boże błogosław mój dom, błogosław moje finanse, błogosław moją mamę, mojego ojca, moje dzieci. Ja chcę się modlić modlitwą, która popchnie ludzi w kierunku Boga; modlitwą, która poprowadzi kościół Jezusa Chrystusa do życia! Chcę takiego rodzaju modlitwy, którą Bóg przekazał Ezechielowi: „Przyjdź, ożywcze tchnienie, z czterech stron i tchnij na tych zabitych, a ożyją” (Ez 37:9). Taką modlitwą ja chcę się modlić!
W Biblii widzimy, że uczniowie Jezusa mieli podobne pragnienie. Pewnego dnia, kiedy Jezus się modlił, ich serca zostały poruszone. „A gdy On w pewnym miejscu modlił się i zakończył modlitwę, ktoś z jego uczniów rzekł do niego: Panie, naucz nas modlić się, jak i Jan nauczył uczniów swoich” Łk 11:1).

Pamiętajcie, że dla uczniów modlitwa nie była czymś obcym. Oni widzieli Jezusa, jak modlił się i cudownie rozmnożył chleb i ryby. Niektórzy z nich byli z Jezusem, kiedy modlił się na górze i wdzieli Jego przemienienie. Bez wątpienia uczniowie też się modlili, kiedy chodzili z Jezusem. Jednak tym razem zobaczyli Jezusa, który odchodził na pewne miejsce, by się modlić i doszli do wniosku, że muszą coś więcej rozumieć na temat modlitwy. Mogę sobie wyobrazić uczniów i jeden mówi do drugiego, „Ty Go zapytaj!” „Nie, to ty zapytaj!” W modlitwie Jezusa było coś, co było dla nich oczywiste, że modlitwa, to coś o wiele głębszego, niż to, czego doświadczyli do tej chwili.

Wreszcie jeden z uczniów zapytał, „Panie, naucz nas modlić się!” Dlatego Jezus zaczął ich uczyć, mówiąc, „Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, Bądź wola twoja, jak w niebie tak i na ziemi, chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień, i odpuść nam grzechy nasze, albowiem i my odpuszczamy każdemu winowajcy swemu, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego” (Łk 11:2-4).

__________
Carter Colon dołączył do zespołu pastorów kościoła Times Square w 1994r. na zaproszenie pastora założyciela, Dawida Wilkersona i został wyznaczony na głównego pastora w 2001r. Mocny, współczujący przywódca, jest częstym mówcą na konferencjach Expect Chuch Leadership, prowadzonych po całym świecie przez Word Challenge.

piątek, 3 kwietnia 2015

SYMBOL BOŻEJ TROSKI O JEGO DZIECI

Włosy! Każdy włos na twojej głowie jest policzony przez twojego Ojca w Niebie. Głowę człowieka pokrywa pomiędzy 100,000 a 150,000 włosów. Bóg stworzył włosy na naszych głowach dla izolacji w lecie i zimie, nie tylko dla wyglądu. Nasze brwi zatrzymują pot, żeby nie spływał do naszych oczu, a nasze rzęsy chronią nasze powieki, kiedy pył lub malutkie insekty za bardzo się zbliżają. Malutkie włoski w nozdrzach filtrują powietrze ze znajdujących się w nim cząsteczek.

Gdybyśmy wiedzieli jakim niesamowitym stworzeniem jest nasz włos, jak pełny jest życia, to nigdy byśmy nie wątpili, że Bóg liczy to co stworzył.

Nic dziwnego, że Dawid powiedział: :Jestem cudownie i wspaniale stworzony … że moją duszę znasz dokładnie” (Psalm 139:14).

W Mateusza 10:28-33 Jezus uczył Swoich uczniów, żeby się nie bali. On stworzył każdego wróbelka, ukształtował każde ludzkie ciało i policzył każdy włos. „ Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi . . . wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane” (Kolosan 1:16-17). Ale uczniowie nadal nie rozumieli. Ach, jak Jezus pragnął wprowadzić ich do takich zawiłości o tym jak On stworzył skrzydła i kości wróbli i jak zaprojektował włosy. Żaden zwykły cieśla by nie potrafił tego wszystkiego pojąć, gdyż było to tak niesamowite i zdumiewające!

On mógł powiedzieć, „Piotrze, co gdybym ci powiedział, że masz 127550 włosów na twojej głowie? Teraz, kiedy wiesz, że policzyłem wszystkie włosy na twojej głowie, czy zaufasz Mi w każdym szczególe twojego życia? Czy nie wierzysz, że Ja znam każdy twój krok?”

„Ani jeden wróbelek nie upadnie na ziemię bez wiedzy waszego Ojca w niebie” (zobacz Mateusza 10:29). Wiedząc to, czy teraz „nie będziesz się o nic troszczył”? Czy zaufasz Mu teraz, że zatroszczy się o wszystkie twoje potrzeby? Czy nie będziesz się martwił o to, co będziesz jadł albo pił? Czy będziesz teraz wierzył, że twój Ojciec w niebie wie czego potrzebujesz i chętnie zaspokoi te potrzeby? Czy zaufasz Mu teraz odnośnie twojego mieszkania, pożywienia i ubrania?

czwartek, 2 kwietnia 2015

JEGO OCZY SĄ ZWRÓCONE NA WRÓBELKI

Podczas przechadzki wiejską drogą w New Jersey miałem dobrą rozmowę z Panem. „Panie, nie mogę żyć ze strachem i różnego rodzaju zmartwieniami. Chcę stawiać czoło temu, co przyniesie przyszłość z odpocznieniem, radością i prostą ufnością!”

Duch Święty powiedział mi: „Jeden z kluczy do wolności od strachu i zmartwienia znajduje się w słowie wróbelki. Pamiętaj, że ci powiedziałem, „Żaden z nich [wróbelków] nie upadnie na ziemię bez wiedzy twojego Ojca. Ale nawet włosy na twojej głowie są policzone'” (Mateusza 10:29-30). To brzmi tak elementarnie, tak prosto – ale to co nam tu mówi Jezus jest tak bogate.

W Starym Testamencie Król Dawid mógł się chlubić: „On mnie wybawił od wszystkich moich obaw” (Psalm 34:4). W jaki sposób Dawid znalazł taką wolność od strachu? Poprzez uzyskanie wizji wielkości „Tego, który stworzył niebo i ziemię.” Kiedy Dawid miał oczy skierowane na Stwórcę wszystkiego, odkrył jak wielki jest Bóg!

Ja chcę być taki jak Dawid – przykład pasterza, który się nauczył jak być wolnym od strachu i zmartwienia i prowadzić ludzi do takiej samej wolności.

Trochę studiowałem na temat wróbelków i zacząłem otrzymywać objawienie o niesamowitym Stwórcy, Bogu Dawida, który był zainteresowany każdym najmniejszym szczegółem swojego stworzenia!

Wróble, tak jak wszystkie ptaki, są wspaniale stworzone. Ich cienkie, małe kości są mocne i specjalnie przystosowane do latania. Nowoczesna nauka nadal nie potrafi skopiować skomplikowanego systemu skrzydeł, który pozwala im migrować dwa i trzy tysiące mil. Każdy wróbel ma od 1300 do 2600 piór. Jakże one są skomplikowane i szczegółowe! Nasz stwórca Bóg zaprojektował je doskonale. On zaprojektował każdą kość, każde piórko – i On policzył je wszystkie.

Większość wróbli buduje swoje gniazda w ziemi i w czasach Chrystusa były one łapane za pomocą sieci, do której wpadały, kiedy przygotowały swoje gniazda. W Jerozolimie Jezus widział jak wróble są sprzedawane na targu, dwa za jeden grosz. One wszystkie zostały złapane w sieci, gdyż Żydzi nie mogli jeść tych, które same zmarły.

O tych ptakach Jezus powiedział, „Żaden z nich nie został złapany bez wiedzy Mojego Ojca.” On wiedział gdzie się znajduje każdy z nich dotąd, aż jego malutkie płuca nabrały ostatni oddech. On je karmił. On znał każdego wróbelka – nawet te na targach.

środa, 1 kwietnia 2015

SIDŁO JEST POŁAMANE

Paweł przedstawił możliwość wpadnięcia w szatańskie sidła, w swoich listach do Tymoteusza. On rozumiał niebezpieczeństwa szatańskich pułapek i sideł: „aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie” (1 Tym. 3:7). Ale on również przedstawił wyjście z tej szatańskiej pułapki: „ I że wyzwolą się z sideł diabła, który ich zmusza do pełnienia swojej woli” (2 Tym. 2:26).

Grecki słowo „sidła” użyte w obu fragmentach Pisma oznacza podstęp, przygotowanie pętli na szyję. Odnosi się do dobrze przemyślanej pułapki. „ Pyszni zastawili na mnie sidła . . . nastawiają na mnie pułapkę” (Psalm 140:6). Jest oczywiste, że szatan stawia szubienicę.

Wiele lat temu New York Times umieścił na tytułowej stronie zdjęcie upadłego ewangelisty w kajdankach. Płakał! Bez słowa! W łańcuchach! Szatan nastawił pułapkę, dobrze przemyślane, dobrze zaplanowane sidło na tego brata.

Nie ma znaczenia kim jesteś, jak jesteś święty i jak czysty jesteś, jak długo już chodzisz z Bogiem, albo jak stary jesteś. Nie obchodzi mnie to jak mocno podkreślasz, że ty byś czegoś takiego nie mógł zrobić – uważaj! Diabeł również na ciebie szykuje pułapkę. „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i wytracać” (Jana 10:10).

Czy wiesz, że wszyscy mamy zdolność do upadku tak samo nisko, tak samo daleko w okropny grzech, z całym jego oszukaństwem, wymówkami, kłamstwami i niekontrolowanymi pożądliwościami?

Kiedy zobaczyłem zdjęcie tego upadłego ewangelisty, to nie pytałem, „Jak on mógł zrobić coś tak głupiego z szeroko otwartymi oczami?” Zamiast tego płakałem wewnątrz, „Panie, to mogłem być ja! My wszyscy zgrzeszyliśmy i brak nam Bożej chwały.”

Kiedy patrzę wstecz, to widzę gdzie diabeł nastawiał liczne i dobrze zaplanowane i skomplikowane pułapki na mnie, ponieważ chciał mnie zniszczyć. Mogę powiedzieć z Dawidem, „ Dusza nasza jak ptak umknęła z sidła ptaszników; sidło się podarło, a myśmy wolni” (Psalm 124:7).