czwartek, 10 września 2015

ZANIECZYSZCZONE USZY

„Wszechmogący Pan dał mi język ludzi uczonych, abym umiał spracowanemu odpowiedzieć miłym słowem, każdego ranka budzi moje ucho, abym słuchał jak ci, którzy się uczą. Wszechmogący Pan otworzył moje ucho, a ja się nie sprzeciwiłem ani się nie cofnąłem” (Izajasza 50:4-5).

Zwróć uwagę na ostatni werset: Jezus był budzony każdego ranka przez Ducha Świętego. I ten Duch nastrajał Jego ucho na słuchanie Słów Jego Ojca. Kiedy Chrystus mówi: Nie sprzeciwiałem się, ani nie odwracałem”, to mówi: „Kiedy byłem na ziemi, byłem uczony co mam mówić, robić i słuchać. I nigdy nie odwracałem się od tego.”

Umiłowani, ja potrzebuję tego rodzaju duchowego budzenia każdego dnia. Potrzebuję przypominania od Ducha Świętego: „Dawidzie, zamknij uszy na wszelkie zniesławianie, plotki i brud. Trzymaj się z dala od zanieczyszczenia.”

Uczniowie Jezusa mieli zanieczyszczone uszy. Przy jednej okazji On im powiedział, „ Nakłońcie uszu swoich do tych słów: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzkie” (Łukasza 9:44). Innymi słowy mówił On, „Zwracajcie baczną uwagę, gdyż chcę wam przekazać ważne objawienie. Będę ukrzyżowany. Niech to zostanie w waszych uszach. Musicie to wiedzieć.”

A jak oni na to zareagowali? Pismo mówi, „Oni nie zrozumieli tego, co im mówił” (9:45). Dlaczego nie mogli usłyszeć tego, co mówił ich Mistrz? Gdyż ich uszy były zanieczyszczone poprzez ich własne sprawy. Natychmiast czytamy, „ Przyszło im też na myśl, kto by z nich był największy” (9:46).

Tu jest pozytywny dowód na to, że zanieczyszczone uszy nie mogą przyjąć głębszego objawienia Bożego Słowa. Ci ludzie nie mogli słyszeć głosu Jezusa nawet wtedy, kiedy On stał przed nimi w ciele i mówił do nich wyraźnie. Zamiast tego, Pismo mówi: „Było to zakryte przed nimi i nie zrozumieli tego” (9:45). Muszę się zastanawiać: Czy przeżycie uczniów w czasie ukrzyżowania było by inne, gdyby byli w stanie usłyszeć Jezusa?

Prawda jest taka, że każdy, kto jest pochłonięty swoimi własnymi sprawami nie może widzieć tego faktu dotyczącego jego samego. A gdyby to widział, to by się do tego nie przyznał. Dlatego uczniowie nie mogli słyszeć co im mówił Jezus. Byli tak bardzo skoncentrowani na sobie, tak nastawieni na chlubienie się sobą, że nie mogli słyszeć głosu Chrystusa.