piątek, 30 sierpnia 2013

LEKCEWAŻENIE BOŻEGO SŁOWA

Jestem pewny, że Jehoszafat był przekonany, że działał właściwie, kiedy obiecał przyłączyć się do wojny Achaba. Właściwie Pismo mówi, „ Wówczas Jehoszafat rzekł do króla izraelskiego: Wpierw jednak zapytaj o wyrocznię Pana” (2 Kronik 18:4). Powiedział: „Zapytajmy Pana o Jego radę w tej sprawie. Nie będziemy działać dotąd, aż usłyszymy od Niego!”

Bóg posłał wyraźne słowo do Jehoszafata i Achaba, nie zostawiając żadnej wątpliwości co do tego co On myślał o tej całej sprawie: „To jest skazane na niepowodzenie! Idźcie na własne ryzyko. Czeka was tylko śmierć i klęska na polu walki” (zobacz 2 Kronik 18:16).

W tym punkcie Jehoszafat wydawał się chętny, żeby posłuchać prawdziwego proroczego słowa i zrobić wszystko co Bóg mu powiedział. Ale przez wszystkie wieki bibliści dziwili się temu co się stało potem: Kiedy otrzymali wyraźne słowo, Jehoszafat to zlekceważył!

Umiłowany, możesz się chlubić ile chcesz na temat tego jak kochasz Boga i chcesz Mu być posłuszny. Ale jeżeli nie odetniesz się od zwiedzenia i bezbożnych przyjaciół i nie zaczniesz szukać Bożego rozeznania, to skończy się tym, że zignorujesz Boże Słowo!

Możesz towarzyszyć twojemu przyjacielowi w jego wojnie, ale kiedy przyjdzie do rozliczenia, to on ciebie wyda nieprzyjacielowi. Tak właśnie się stało z Jehoszafatem, kiedy poszedł na wojnę z Achabem. Ten bezbożny król wystawił Jehoszafata na zabicie; powiedział mu, żeby się ubrał w szaty królewskie, podczas gdy sam Achab ubrał się jako żołnierz. Achab tak rozumował, że w ten sposób nieprzyjaciel będzie ścigał Jehoszafata zamiast niego.

Na ironię, Achab został zabity strzałą, która przebiła go poprzez malutką szczelinę w jego zbroi. I nagle Jehoszafat został otoczony przez żołnierzy wroga, którzy byli gotowi pociąć go na kawałki. Król wiedział, że grozi mu śmierć i zawołał do Boga o pomoc. Pismo mówi nam: „ Pan wsparł go odciągając ich od niego” (18:31).

Ta wojna była katastrofą. Armia Izraela uciekała w popłochu, jak owce bez pasterza. Jehoszafat wycofał się do Jerozolimy, jego przyjaciel zginął, a jego armia została pobita. To tylko Boża łaska, że on uniknął śmierci!

Mogę sobie wyobrazić myśli, jakie musiały przebiegać przez umysł Jehoszafata, kiedy powracał pospiesznie do Jerozolimy: „Ach Boże, dziękuję Ci za ratunek! Teraz widzę niebezpieczeństwo chodzenia w bezbożnym towarzystwie. Już nigdy więcej, Panie! Nie będę już więcej uczestnikiem tego świeckiego systemu. Koniec z tym!” 

czwartek, 29 sierpnia 2013

WIERNA PRZYJAŹŃ

Jeżeli jesteś naśladowcą Jezusa – jeżeli jesteś pod osłoną krwi Chrystusa – szatan będzie próbował wprowadzić do twojego życia kogoś, żeby zniszczy wszystko co jest Bożego w tobie!

Właśnie teraz może myślisz: „Chwileczkę! Nie chcę zaczynać wątpić w moich przyjaciół, ani nagle zacząć ich podejrzewać.” Jeżeli są to prawdziwi przyjaciele, związani z twoim sercem w duchu Chrystusowym, to nie masz się czego bać, sprawdzając twoją przyjaźń z nimi. Powinieneś patrzeć na twoje przyjaźnie w świetle Pisma.

Łatwo jest poznać czy twoje bliskie przyjaźnie są do Boga, czy też zostały wprowadzone przez wroga, żeby ciebie zniszczyć. Po prostu pomyśl o twoim najbliższym przyjacielu i odpowiedz na te pytania:
  • Czy on (lub ona) plotkuje, obmawia albo mówi źle o innych? 
  • Czy lubi się sprzeczać na temat Słowa Bożego, czy lubi debatować i nigdy nie dochodzi do prawdy? 
  • Czy bogobojnych ludzi nazywa „Faryzeuszami”? 
  • Czy odkrywasz w jego słowach ducha nieposłuszeństwa, zawiści lub podejrzliwości? 
  • Czy wypowiada trujące słowa przeciwko swojemu współmałżonkowi? 
  • Czy udało mu się zaszczepić nieuprzejme myśli w twoim umyśle na temat innych? 
  • Czy zacząłeś (zaczęłaś) dołączać do niego/niej wyrzucając gorycz? 
Jeżeli twój przyjaciel pasuje do tego opisu – a ty jesteś coraz bardziej odprowadzany od Jezusa ze względu na waszą przyjaźń – to możesz wiedzieć, iż diabeł wprowadził tę osobę do twojego życia. Ma on ducha Achaba i został posłany, żeby zniszczyć dzieło Chrystusa w tobie!

Z drugiej strony, prawdziwy, bogobojny przyjaciel będzie zawsze stawał po stronie Słowa Bożego w każdej sprawie., a nie tylko po twojej stronie dlatego, że jesteście przyjaciółmi. Takie przyjaciel nie będzie ci doradzał w goryczy grzechu. Zamiast tego będzie cię kochał na tyle, żeby powiedzieć ci prawdę.

„ Razy przyjaciela są oznaką wierności, pocałunki wroga są zwodnicze” (Przypowieści Salomona 27:6). 

środa, 28 sierpnia 2013

USPOKAJAJĄCE ZWIEDZENIE

Pozwólcie, że pokażę wam co się dzieje z każdym dzieckiem Bożym, które wchodzi w relację ze zgorzkniałym, niesprawiedliwym, buntowniczym człowiekiem. Są straszne konsekwencje.

„Wtedy strach przed Panem padł na wszystkie królestwa ziem sąsiadujących z Judą i nie ośmieliły się wszczynać wojny z Jehoszafatem” (2 Kronik 17:10). Królestwo Jehoszafata, Juda, było błogosławione i miało wielkie powodzenie i nikt nie ośmielił się walczyć z nimi.

Ale kiedy Jehoszafat wszedł w relacje z Achabem, Pismo mówi, że „Achab ... przekonał [Jehoszafata], żeby poszedł z nim pod Ramot Gilead ... A on mu odpowiedział: Ja zrobię, co ty zrobisz, a co zrobi twój lud, zrobi mój lud; pójdziemy z tobą na wojnę” (18:2-3). Jehoszafat z własnej woli dał się wciągnąć w beznadziejną wojnę, z którą Bóg nie miał nic wspólnego.

Hebrajskie słowo przekonał w tym fragmencie znaczy „uspokajające zwiedzenie.” Jehoszafat pozwolił się zwieść na wojnę przez Achaba, odpowiadając tak: „jestem tak jak ty.” Innymi słowy: „jestem twoim przyjacielem więc jestem z tobą do końca. Nie zawiodę ciebie. Możesz na mnie liczyć!”

Czy twój bliski przyjaciel jest pełny goryczy, nienawiści, gniewu – planuje jakąś wojnę? Czy jest zaangażowany w wojnę małżeńską, wojnę rodzinną, wojnę osobistą? I czy ty jesteś jak Jehoszafat dla niego, oferując pomoc i zachętę? Jeżeli tak jest to uważaj, bo zostaniesz zwiedzony do tego wszystkiego.

To prawda, niedługo znajdziesz się zatopiony w kłopotach twojego przyjaciela i będziesz musiał zająć stanowisko. Jeżeli twój przyjaciel jest w problemach małżeńskich, na przykład, to będziesz zmuszany, żeby stanąć po jego czy jej stronie. Skończy się tym, że będziesz z nim sympatyzował – całą drogę aż do rozwodu!

Uważaj chrześcijaninie, kiedykolwiek oferujesz pociechę czy zachętę dla kogoś, kto jest zbuntowany, to stajesz przeciwko Duchowi Świętemu. A to czyni ciebie uczestnikiem grzechów tej osoby. Tragicznie, kiedy Jehoszafat dołączył do wojny Achaba, to tylko przyspieszył przyjaciela na jego drodze do zniszczenia!

wtorek, 27 sierpnia 2013

WYŁOM!

Micheasz zwraca naszą uwagę na najbardziej chwalebne z proroctw Starego Testamentu. Prorokował on o ludziach, którzy pójdą za Panem na nowe pastwiska. „ Na pewno zbiorę całego Jakuba, na pewno zgromadzę resztkę Izraela. Skupię go jak owce w ogrodzeniu, jak trzodę .... na wygonie” (Micheasza 2:12).

Micheasz widział lud Boży wyzwolony, ludzi, których serce bije jak jedno, ludzi, którzy są tak prowadzeni przez Ducha, że przez odstępczy kościół byliby nazwani wyrzutkami. „W owym dniu, mówi Pan, zbiorę chromych, zgromadzę to, co rozproszone, i tych, których utrapiłem. Z tego, co chrome, stworzę resztkę, a z tego, co rozproszone, potężny naród; a Pan będzie nad nimi królował na górze Syjon, odtąd aż na wieki” (Micheasza 4:6-7).

Z kogo składa się ta święta resztka? To nie dumni, skupieni na sobie kaznodzieje, wypolerowane gwiazdy, którym biją brawa. Nie! Są to wypróbowani ludzie, którzy przeszli przez ogień doświadczeń. Do nich zaliczają się nieznani, wyrzutkowie, ci, którzy są uważani za chromych w porównaniu z wysokimi i mocno ugruntowanymi kościołami i ci, którzy podnoszą swoje głosy przeciwko korupcji w domu Bożym.

Bóg mówi: „Ja ich razem zbiorę!” Wszelkie ludzkie wysiłki, żeby doprowadzić Bożych sług do jedności, są daremne. Tego musi dokonać Bóg i tym, co prowadzi tę resztkę razem i powoduje, że są blisko siebie jest pokutujące serce w łączności z Chrystusem.

Jerome, jeden z pierwszych ojców kościoła i student Biblii opisuje ich jako „te dzieci Boże, które pokutują i wznoszą się ponad rzeczy tego świata i aspirują do nieba.” Są to ludzie, którzy myślą o niebie, których męczy lekkość i kompromis, ludzie którzy tęsknią do świętości w domu Bożym. Nawet teraz jest taka resztka, która wyłania się spośród ludzi. Każdy mężczyzna czy kobieta Boża, których serce jest złamane z powodu grzechu i zepsucia w domu Bożym mogą odczuwać to ponaglanie Ducha! Nadchodzi wyjście, nadchodzi wyłom! 

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

BOGACTWO JEGO ŁASKI by Gary Wilkerson

„W nim mamy odkupienie przez krew Jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski Jego, której nam hojnie udzielił” (Efezjan 1:7-8).

Mam takie wrażenie, że my w kościele jeszcze nawet nie zaczęliśmy dotykać powierzchni łaski. Bierzemy kilka łyków z kubka łaski od czasu do czasu na naszej drodze z Bogiem, a potem stopniowo zaczynamy polegać na naszych zdolnościach przez resztę drogi.

Nie możemy dowolnie wybierać sobie naszych dziedzin posłuszeństwa. Mamy wezwanie, aby robić to, do czego nas Pan powołuje. Kiedy Jezus mówi, że mamy się na nowo narodzić, mieć wiarę, modlić się i szukać Jego oblicza, miłować bliźnich, kochać żonę tak, jak Chrystus umiłował kościół, to każde Jego polecenie jest tak i amen. Jednak niektóre kościoły wybierają pewne obszary posłuszeństwa bardziej niż inne. Podkreślają ewangelizację, albo sprawiedliwość społeczną, albo aktywność polityczną, albo usługiwanie biednym, albo modlitwę. Może się do tego nie przyznają, ale postrzegają to, na co kładą nacisk inne kościoły jako coś mniejszego w Bożych oczach.

Żaden kościół nie podoba się Bogu, kiedy pracuje na jednym cylindrze zamiast na ośmiu. On po prostu nie pozwoli nam ignorować niektórych z Jego przykazań. Przeczytaj Objawienie 3 rozdział, żeby zobaczyć obraz Jego niezadowolenia, kiedy tak postępujemy. Każda osoba czy kościół, który nie jest posłuszny Bożym przykazaniom, żyje w nieposłuszeństwie. Jednak doskonałe posłuszeństwo nie jest to dziedzina naszych zdolności. Powodem dlaczego mamy tendencję podkreślania niektórych dziedzin posłuszeństwa w naszym życiu jest to, że są one łatwiejsze w wykonaniu niż inne. Możemy nawet zostać nagrodzeni za wypełnianie ich. Ale to się zupełnie rozmija z tym, o co chodzi.

Prowadzenie życia radości i zwycięstwa nie zależy od tego czy nam się powiedzie czy nie w posłuszeństwie dla Bożych przykazań; chodzi o to jak podchodzimy do posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Jako dziecko byłem nauczany w kościele, że mogę manifestować duchowe zmiany poprzez moją własną wolę. Liderzy młodzieżowi mówili nam: „Możesz się zmienić tak, żeby pokusy już więcej nie powracały. Możesz się wyciągnąć ze wszystkiego.” Nie trzeba długo czekać, żeby się przekonać jak bezowocne są takie próby.

Nie chodzi o to, żebyśmy się sami zmieniali. Chodzi o to, żebyśmy pozwolili, aby Boża łaska nam dała siłę do przemiany – w nas i na świecie.

piątek, 23 sierpnia 2013

PROROCTWO MICHEASZA

Micheasz był prorokiem, który widział kościół Bożymi oczyma i to spowodowało, że jego dusza płakała i narzekała. On widział w duchu to, co widział Bóg – głęboko ukrywane grzechy ludzi, pasterzy i liderów. Widział bałwochwalstwo! Kościół wszeteczny, zarabiający na wszeteczeństwie.

„Z tego powodu muszę jęczeć i narzekać, muszę chodzić bosy i nagi,… Bo uderzenie Pana jest nieuleczalne, sięga aż do Judy; kołacze nawet do bramy mojego ludu, aż do Jeruzalem” (Micheasz 1:8-9).

Słuchajcie narzekania Micheasza: „Nieszczęście od Pana spadło na bramę Jeruzalem…gdyż u ciebie znaleziono przestępstwa Izraela” (Micheasz 1:12-13).

Micheasz widział nieuleczalną chorobę ludu Bożego i nieunikniony sąd. Popatrzcie jak Bóg nazywa ich bunt i zobaczcie Jego spór z nimi:
  1. Nowy rodzaj chciwości podsycany przez przekupnych sług Bożych, dotyczący pieniędzy, posiadłości i sukcesów. 
  2. Zwracanie uwagi na siebie: „Biada tym, którzy obmyślają zbrodnię i knują zło.. gdyż jest to w ich mocy. Gdy pożądają pól, grabią je, a gdy domów, zabierają je; gnębią męża i jego dom, właściciela i jego dziedzictwo” (Micheasz 2:1-2). 
  3. Odrzucali ostrzeżenia proroka i mówili ludziom, że mówienie o sądzie nie jest od Boga, że to sprzeczne z Jego charakterem! „Nie kraczcie złowieszczo. Czy duch Pana jest ukrócony?” (Micheasz 2:6-7). 
Fałszywi prorocy i okradający pasterze mówili do Micheasza – zamknij się! Nie głoś tyle sądu!. My jesteśmy ludem Bożym; On nas kocha. Nie będzie nas sądził.” Dosłowne tłumaczenie oznacza, „Przestań! Porzuć to przesłanie o sądzie ludu Bożego. Przestań straszyć lud Boży. To nie jest od Boga.”

Ale słuchajcie odpowiedzi Micheasza! „Tak mówią. Czegoś takiego nie powinno się przepowiadać. Nie spotka nas taka hańba!” (2:6) Innymi słowy, jeżeli takie poselstwo nie będzie głoszone, to kara dla tego miejsca nigdy nie będzie odwrócona. „Czy jego słowa nie są życzliwe dla tego, kto postępuje w sposób prawy?” (Micheasz 2:7). - See more at: http://sermons.worldchallenge.org/en/node/24050#sthash.2fPpug3L.dpuf

czwartek, 22 sierpnia 2013

Z CHWAŁY W CHWAŁĘ

Paweł mówi o służbie, do której powołany jest każdy chrześcijanin, czymś, do czego nie są wymagane żadne dary lub talenty. Mają to robić wszyscy, którzy narodzili się na nowo, zarówno duchowni jak i świeccy.. Właściwie ta służba jest pierwszą powinnością każdego wierzącego i wszystkie inne czynności muszą wypływać z niej.

Żadna służba nie może podobać się Bogu, jeżeli nie jest zrodzona z tego powołania. Mówię o służbie oglądania oblicza Chrystusa. Paweł mówi, „My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana” (2 Kor. 3:18).

Co to znaczy oglądać chwałę Pana? Paweł mówi o poświęconym, skupionym oddawaniu czci. Jest to czas oddany tylko Bogu, by Go podziwiać. Apostoł szybko dodaje, „Dlatego, mając tę służbę” (4:1). Paweł wyjaśnia, że oglądanie oblicza Chrystusa, to służba, której wszyscy musimy się poświęcić.

Greckie słowo oglądać w tym wierszu ma bardzo mocny wydźwięk. Ono oznacza nie tylko patrzenie, ale „skupienie, wpatrywanie się” To oznacza decyzję, „nie zejdę z tej pozycji. Zanim zrobię cokolwiek innego, zanim spróbuję osiągnąć cokolwiek, musze być w obecności Bożej.”

Wielu chrześcijan mylnie interpretuje określenie „oglądać jak w zwierciadle” (3:18). Myślą o lustrze, w którym odbija się twarz Jezusa. Ale Paweł nie to miał na myśli. On mówił o intensywnym skupieniu wzroku, jakby wpatrywaniu się w coś przez szkło, żeby zobaczyć to wyraźniej.. mamy „utkwić nasz wzrok” w taki sposób, zdeterminowani, by zobaczyć chwałę Boga w obliczu Chrystusa. Mamy zamknąć się w miejscu najświętszym, z jedną tylko obsesją: wpatrywać się tak intensywnie i mieć tak bliską społeczność, byśmy zostali przemienieni.

Paweł mówi, że człowiek, który zamyka się tak z Chrystusem i podziwia Go, jest przemieniany. Co dzieje się, kiedy wierzący wpatruje się w oblicze Chrystusa? Paweł pisze, „My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem” (2 Kor. 3:18). 

środa, 21 sierpnia 2013

WOŁANIE CHRYSTUSA DO ZBORU W LAODYCEI

Do zboru w Laodycei Pan woła, „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Objaw. 3:20).

Jest to ostatnie wołanie Chrystusa do kościoła. Przyjdzie duch letniości i wielu oziębnie. Ale On mówi do Swojego ludu, „Chcę być słyszany. Otwórzcie się. Wpuśćcie Mnie do swoich komór. Pozwólcie Mi mówić do was, a wy do Mnie. Chcę mieć społeczność. W taki sposób zachowam was od godziny pokuszenia, która przyjdzie na cały świat.”

Jan w Objawieniu mówi o dniu, kiedy serce Pana już nie będzie samotne. „I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego……I będzie mieszkał z nimi,…. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota” (Objaw. 21:2-6).

To oznacza swobodną i pełną komunikację, bez żadnej bariery; bez ciemnych szyb, bez cząstkowej wiedzy, ale rozmowa twarzą w twarz! Myślimy o tym, jak wspaniale będzie w wieczności, którą będziemy spędzać na uwielbianiu Pana, kłaniając się Mu do stóp. Ale próbowaliście kiedyś sobie uświadomić, co to wielkie zgromadzenie będzie oznaczać dla naszego Zbawiciela? Wszystkie Jego dzieci będą już w domu i będą mieć udział w Nim. On nas posadzi, a z Jego istoty popłyną rzeki wspaniałej prawdy. Tak, jak to było w drodze do Emaus, nasz Odkupiciel zacznie od Mojżesza i przeprowadzi nas przez wszystkich proroków. Objawi nam tajemnice wszechświata; ujawni każdy plan. Każda chmura ciemności będzie rozwiana. Chrystus będzie z nami przez wieczność!

Widzę, że prawdziwa radość w niebie będzie nie tylko nasza, ale Jego. Naszą największą radością w niebie będzie patrzenie na Jego radość, kiedy będzie z nami rozmawiał twarzą w twarz. Zobaczymy Chrystusa spełnionego i Jego pragnienie w pełni zaspokojone. 

wtorek, 20 sierpnia 2013

ONI ODŁOŻYLI SWOJĄ ZBROJĘ

„A gdy Mojżesz widział, że ten lud jest rozwydrzony, gdyż Aaron dopuścił go do tego rozwydrzenia ku pośmiewisku wobec ich przeciwników, stanął Mojżesz w bramie obozu i zawołał: Kto jest za Panem, do mnie!” (2 Mojż. 32:25-26).

Hebrajskie słowo użyte do określenia nagości, to para, co oznacza „poluzować, pokazać, odłożyć.” Oznacza to również „nowy początek”.

Nowoczesna reklama piwa zachęca to pokolenie, „zrób sobie luzy wieczorem.” To po prostu oznacza odrzucenie dotychczasowych zasad moralnych, uwolnienie się od wszelkich przepisów prawa, by zacząć sobie dogadzać. Czyń co chcesz, jeżeli to cię uszczęśliwia.

Zwykłe zdjęcie odzieży nie było zepsuciem; był to sygnał przesyłany poganom, którzy ich widzieli. Czy wyobrażacie sobie Amelekitów na okolicznych wzgórzach, patrzących na tę szczególną scenę? Ci wrogowie, którzy drżeli ze strachu, widząc jak Bóg działa wśród nich, teraz śmieją się i szydzą. „Patrzcie na nich. Oni są tacy, jak my! Ich Bóg nie ma mocy. Oni nawet już Mu nie ufają!. Oni chcą się bawić tak, jak każdy z nas. Co za hipokryzja!”

W tym jednym akcie obnażania oni poniżyli swojego Boga w oczach bezbożnych! Pokazali, jakby Bóg był bez serca, okrutny, nieczuły i bezbronny. Oni sponiewierali honor i majestat wszechmocnego Boga. Nie byli już przykładem, nie byli podziwiani ani poważani.

Oni odłożyli swoją zbroję, by się bawić! Narazili na szwank Boże plany ich zbawienia. Mówili do świata, „Nie chcemy już walczyć z wrogami! Nie chcemy im się sprzeciwiać! Mamy już dość odrzucenia, ofiar, przyszłych nadziei i odległych błogosławieństw. Chcemy żyć teraz! Chcemy się bawić! Chcemy, by dobre czasy trwały.”

To zepsucie było następujące: To miał być ich nowy początek. Żadnych więcej walk! Jeżeli mieliby egzystować na okropnej pustyni, to wolą zrezygnować z walki i na swój sposób robić to, co uważają za najlepsze. 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

BRAMA ŁASKI by Gary Wilkerson

Izajasz prorokował, „I odbudują starodawne ruiny, podźwigną opustoszałe osiedla przodków, odnowią zburzone miasta, osiedla opustoszałe od wielu pokoleń” (Izajasz 61:4). Słuchający Izajasza nie mogli pojąć rodzaju wolności i osiągnięć, które tu opisywał. Przez pokolenia lud Boży był uciskany pod Zakonem i niszczony pod jego ciężarem.

Tak samo było z ludźmi w czasach Jezusa. Byli dla siebie twardzi, akceptowali legalistyczne ciężary narzucane im przez przywódców religijnych. Dlatego słowa Chrystusa były tak rewolucyjne, kiedy cytował je z Izajasza, który opisywał Jego służbę: „Duch Wszechmocnego, Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę; posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie” (Izajasz 61:1).

Jezus wiedział, że dar łaski uwolni nas zupełnie. Jego przesłanie było nie tylko dla niezbawionych. Kiedy mówił o uwolnieniu pojmanych, mówił do wierzących: „Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie” (Jan 8:36).

Dzisiaj jesteśmy tak samo twardzi dla siebie, jak ludzie w czasach Jezusa. Myślimy o łasce, jako o czymś miękkim, łatwym i przemijającym. Ale łaska jest najpotężniejszą siłą, którą kiedykolwiek zobaczysz w działaniu w twoim życiu. Jest to też jedyna siła, która przynosi owoc w twoim chodzeniu z Bogiem – w twoim życiu modlitwy, twoim świadczeniu i twoich dobrych uczynkach w Jego imieniu. Tylko jeżeli wejdziemy w pełnię Bożej łaski, to Jego kościół będzie poruszony i wzmocniony do chodzenia w chwalebnych uczynkach, do których nas powołał.

Czy po przeczytaniu tego dalej starasz się być doskonały? Istnieje tylko jedno wejście na ścieżkę do doskonałości; to brama łaski. Jesteś już doskonały w oczach Bożych przez sprawiedliwość Jego Syna Jezusa Chrystusa. Teraz jesteś odpowiedzialny tylko za to, by przestać samemu walczyć.

Twoje wysiłki cofają cię tylko do tyłu. One powodują, że rozmijasz się z Bożą łaską – łaską, która daje wolność, radość i moc do czynienia wszystkiego, do czego Bóg cię powołał. Prawdą jest, że potrzebujesz łaski za łaską, by iść naprzód z Jezusem. A więc to nie jest czas, by podwajać twoje wysiłki. To czas, by zaufać, że Chrystus zapewnił tyle łaski, ile potrzebujesz – na każdym kroku – by chodzić w szczególnym powołaniu, które On ma dla ciebie.

piątek, 16 sierpnia 2013

BEZBOŻNE ZWIĄZKI

Król Jehoszafat był sprawiedliwym człowiekiem, który panował nad Judą, kiedy królestwo Izraela było podzielone. Serce tego człowieka było całkowicie oddane Bogu i był błogosławiony i szanowany ponad wszystkich w swoim pokoleniu: „I był Pan z Jehoszafatem, gdyż chodził on drogami, jakimi chodził niegdyś Dawid” ( 2 Kronik 17:3).

Jednak Pismo mówi, że Jehoszafat spowinowacił się ze złym królem Achabem, który panował nad północnym królestwem Izaraela: „Gdy Jehoszafat doszedł do wielkiego bogactwa i znaczenia, spowinowacił się z Achabem” (18:1). Biblia mówi o Achabie: „Czynów takich, pobudzających do gniewu Pana, Boga Izraela, popełnił więcej aniżeli wszyscy królowie izraelscy, jego poprzednicy” (1 Król. 16:33).

Może się zastanawiasz jak to jest, że taki sprawiedliwy król jak Jehoszafat wszedł w bliską przyjaźń z tak bezbożnym królem. Ja wierzę, że jest tylko jeden powód: to była część szatańskiego podstępu, aby zniszczyć sprawiedliwego Jehoszafata!

Jehoszafat oczyścił kraj, wypędził wszystkich bożków i wygubił bałwochwalczych proroków. Ale żona Achaba, Jezebel oddawała cześć Baalowi i ona też wiedziała co Jehoszafat zrobił z jej bożkami. Dlatego skierowała swój wzrok na to, aby zgubić tego człowieka!

Jezebel obmyśliła plan ze swoją bezbożną córką Atalią, żeby przeniknąć na bogobojny dwór Jehoszafata. Atalia spotkała syna Jehoszafata Jehorama i użyła swojego wdzięku, żeby zdobyć jego serce. Plan się powiódł i Jehoram zdecydował się ożenić zAtalią. Poprosił swojego ojca o jego błogosławieństwo i Jehoszafat głupio się na to zgodził.

Z powodu tego małżeństwa zło weszło do wewnętrznego kręgu Jehoszafata i diabeł musiał chyba tańczyć z radości! Jehoszafat mógł ostrzec swojego syna, że Atalia była zbuntowaną kobietą, która go odprowadzi od Boga, ale nie zrobił tego. Mógł mu doradzić, żeby zerwał te relacje, ale Jehoszafat nic nie powiedział.

Jehoszafat miał Pismo Święte do dyspozycji; Dawid powiedział bardzo wyraźnie: „- Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych, ani nie stoi na drodze grzeszników, ani nie zasiada w gronie szyderców” (Psalm 1:1). Jehoszafat to wiedział, ale nie zajął stanowiska! 

czwartek, 15 sierpnia 2013

NAJBLIŻSI PRZYJACIELE

Kogo nazywasz swoim najbliższym przyjacielem? Możesz w to wierzyć lub nie, to pytanie jest sprawą wielkiej troski dla Pana, ponieważ twoja przyjaźń mówi głośno zarówno dla Boga i świata o stanie twojego serca.

„Panie, co Ty myślisz o mojej przyjaźni? Czy to się Tobie podoba?” Czy myślałeś kiedyś, żeby zadać Mu takie pytanie? Fakt jest taki, że sprawiedliwy przyjaciel może być przyczyną błogosławieństwa i przychylności Boga, ponieważ zachęca cię do bogobojnego stylu życia. Z drugiej strony, bezbożny przyjaciel może być łańcuchem do każdego rodzaju zła i prowadzić do strasznej niewoli.

Kiedy używam słowa przyjaciel w tym rozważaniu, to nie odnoszę się do bezpośrednich członków rodziny. Moja definicja przyjaciela tutaj to ktoś, z kim jesteś blisko związany, ktoś z kim dzielisz się w naturalny sposób. Krótko mówiąc, przyjaciel to ktoś, z kim chodzisz i rozmawiasz i przed kim otwierasz swoje serce.

Prawdopodobnie masz różne kręgi przyjaciół: w sferze „biznesu,” co obejmuje twoich współpracowników, partnerów czy klientów; w kręgach „towarzyskich”które obejmują tych, z którymi masz kontakty powierzchniowe. Możesz też mieć kontakty z bezbożnymi znajomymi. Apostoł Paweł powiada, że jest niemożliwe dla nas, aby unikać tych rodzajów kontaktów, bo musielibyśmy opuścić ten świat całkowicie!

Ale kręgi, o które chodzi Bogu najbardziej to twój krąg intymny, twoi najbliżsi. Są to ludzie, których kochasz najbardziej i którzy mają największy wpływ na twoje życie. W naturalny sposób przyciągacie się i zgadzacie się w większości spraw, więc czujesz się bezpieczny, żeby otwierać przed sobą wzajemnie serce.

Biblia mówi nam, żebyśmy nie byli nieświadomi jeżeli chodzi o zamysły szatana. A jednym z najbardziej powszechnych ataków diabła przeciwko nam jest wprowadzenie w wewnętrzny krąg przyjaciół kogoś, kto żyje w zwiedzeniu, jest agentem piekła, który ma misję zniszczenia nas. Szatan używa tego podstępu szczególnie w stosunku do samotnych albo współczujących chrześcijan. On pragnie przemienić niczego nie podejrzewającą uprzejmość człowieka w związek ze złym duchem!

„Nie błądźcie, złe rozmowy psują dobre obyczaje [ludzi] (1 Kor. 15:33). 

środa, 14 sierpnia 2013

PŁAĆ W UWIELBIENIU

Bóg nigdy nie skarży się z powodu siły swoich wrogów, ale raczej z powodu braku cierpliwości Swojego ludu. Bóg chce, żebyśmy polegali na Jego miłości, bo miłość jest zasadą, na której On ustawicznie działa i której nigdy nie zrywa. Kiedy marszczy brwi, gromi Swoimi ustami, albo uderza Swoją ręką, to nawet w tym wszystkim Jego serce pali się miłością i wszystkie Jego myśli do nas są myślami o pokoju i dobroci.

Wszelka obłuda ma podłoże w braku zaufania i dusza, która nie może polegać na Bogu, nie może Mu byś wierna. Kiedy zaczniemy kwestionować Jego wierność, zaczynamy żyć według naszych pomysłów i troszczyć się sami o siebie. Tak jak odstępcze dzieci Izraela mówimy: „Zróbmy sobie bogów ... nie wiemy bowiem co się stało z [Mojżeszem] (2 Mojż. 32:1).

Jak może być zachowana miłość do Boga w sercu, które narzeka? Świat nazywa to „spieraniem się z Bogiem.” Tylko głupi człowiek odważy się znajdować w Nim winę. On postawi takiemu człowiekowi wyzwanie, żeby położył rękę na ustach, bo inaczej zostanie zżarty przez gorycz.

Duch Święty w nas wzdycha tym niewypowiedzianym językiem nieba, który modli się zgodnie z doskonałą wolą Bożą. Ale cielesne narzekanie, które wychodzi z serca niezadowolonego wierzącego jest trucizną. Narzekanie zatrzymało cały naród przed wejściem do Ziemi Obiecanej, a dzisiaj trzyma mnóstwo ludzi i nie pozwala się cieszyć błogosławieństwami Pana. Wzdychaj, jeżeli musisz, ale niech Bóg zachowa cię przed narzekaniem.

Boże obietnice, o których On mówi, że nas będą trzymać, są jak lód na zamarzniętym jeziorze. Wierzący wchodzi na ten lód z odwagą, ale niewierzący ze strachem, żeby się nie załamał pod nim i nie pozostawił go w topieli.

Jeżeli Bóg zwleka, to oznacza to, że twoja prośba zyskała zainteresowanie w Jego banku błogosławieństw. Święci Boży byli tak pewni Jego wierności w obietnicach, że radowali się nawet zanim mogli oglądać zakończenie. Odchodzili z radością tak, jakby to już otrzymali. Bóg chce, żebyśmy płacili uwielbianiem zanim otrzymamy obietnice!

Duch Święty wspiera nas w modlitwie, więc czy nie jest On mile widziany przed tronem? Czy Ojciec odmówi Duchowi? Nigdy! To wzdychanie w twojej duszy pochodzi od Boga – Bóg nie zaprze się samego Siebie. 

wtorek, 13 sierpnia 2013

WIARA POWINNA MIEĆ DOBRĄ PAMIĘĆ

Wierząca dusza, kiedy już otworzy swoje serce w modlitwie dla Pana, oddaje siebie wierności, dobroci i mądrości Bożej. Prawdziwy wierzący pozostawia kształtowanie odpowiedzi Bożemu miłosierdziu. Taki wierzący przyjmie z radością taką odpowiedź, jaką Bóg wybierze.

Dawid modlił się gorliwie o swoich domowników i potem oddał wszystko pod Boże przymierze: „Czy nie tak jest z domem moim u Boga? Wszak przymierze wieczne zawarł ze mną” (2 Sam. 23:5).

Ci, którzy podpowiadają Bogu jak i kiedy ma odpowiedzieć, właściwie ograniczają Świętego Izraela. Jeżeli Bóg nie dostarcza odpowiedzi do drzwi wejściowych do domu, to nie zauważają Jego dojścia tylnymi drzwiami. Ufają tylko konkluzjom, a nie obietnicom. Ale Bóg nie może być ograniczany czasem, sposobem ani środkami jeżeli chodzi o odpowiedź. On zawsze będzie czynił o wiele więcej i obficiej niż my prosimy albo myślimy, aby prosić. On odpowie zdrowiem, albo łaską, która jest lepsze niż zdrowie. On pośle miłość, albo coś więcej. On wyrwie, albo zrobi coś jeszcze większego.

On pragnie, abyśmy zostawili nasze prośby w Jego potężnych ramionach, zrzucili wszelkie nasze troski na Niego i odchodzili z pokojem i pewnością oczekując na Jego odpowiedź. Jakie to tragiczne, mieć tak wielkiego Boga, a tak mało wiary w Niego.

Kiedy jesteś przybity i szatan szepce do twojego ucha, że Bóg o tobie zapomniał, zamknij mu usta w takie sposób: „Diable, to nie Bóg o mnie zapomniał, ale ja o Nim. Zapomniałem wszystkie Jego poprzednie błogosławieństwa, bo inaczej teraz bym nie kwestionował Jego wierności.”

Wiara powinna mieć dobrą pamięć. Nasze pospieszne i niecierpliwe słowa są rezultatem tego, że zapominamy Jego poprzednie korzyści. Powinniśmy się modlić z Dawidem: „ To sprawia mi boleść, wspominam dzieła Pańskie, zaiste, wspominam twoje dawne cuda. Rozpamiętuję wszystkie dzieła twoje i rozważam czyny twoje” (Psalm 77: 12-13). 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

POSILENI JEGO ŁASKĄ by Gary Wilkerson

Boża łaska musi obejmować wszystko do czego On nas powoła. Zobacz czy te słowa opisują twoje chodzenie z Panem: obciążony, zestresowany, ciężko na sercu, mentalnie wyczerpany, zmęczony. To są wyniki, kiedy podwajamy nasze cielesne wysiłki, aby się podobać Bogu. Są one wyraźnym znakiem, że działa tu zakon, a nie Boża łaska.

Wolność jaką Chrystus zdobył dla nas na krzyżu to nie tylko dobra nowina dla zgubionych, ale jest to dobra nowina dla każdego wierzącego. Ale wielu nadal żyje pod obłokiem myśląc, że nie są dobrym synem czy córką Boga. Myślą, że On ich kocha ponieważ musi. Ewangelie mówią nam coś innego. Jezus powołał wszystkich dwunastu grzesznych, niedoskonałych uczniów dla Siebie, bo chciał mieć ich przyjaźń: „ Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam” (Ew. Jana 15:15).

Jezus tak zdecydował, żeby dzielić się głębokimi pragnieniami serca Ojca ze Swoimi przyjaciółmi. On to również uczynił w stosunku do ciebie, kiedy ciebie wybrał, abyś Go naśladował. Dlatego kiedy idziesz do Niego w modlitwie albo idziesz do kościoła, to Jego nastawienie nie jest takie: „To znowu ty.” Prawda jest wręcz odwrotna! On chce być z tobą, siedzieć koło ciebie, być twoim przyjacielem, bo jest właściwie zadowolony z ciebie.

Może sobie myślisz: „Jak to możliwe? Nie widzę niczego w moim życiu co mogło by się podobać Panu.” Dlatego Pismo mówi: „Albowiem końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy” (Rzymian 10:4). Nie jest możliwe, aby ktoś żył zgodnie z zakonem przez dłuższy czas. Możemy sobie mówić: „Jutro to wszystko uporządkuję. Muszę się po prostu wzmocnić,” ale nie możemy tego utrzymać. Wreszcie jesteśmy pokonani przez niemożliwy do uniesienia ciężar i dochodzimy do końca swoich możliwości. Jezus jest tym, który czeka na nas na końcu naszych własnych wysiłków. Tylko w Nim znajdujemy prawdziwą wolność.

piątek, 9 sierpnia 2013

MOC MODLITWY

Jeżeli kwestionujemy moc modlitwy, przegrywamy. Diabeł próbuje okraść nas z nadziei i chce, by wyglądało to tak, jakby modlitwa nie była już skuteczna.

Szatan jest sprytny i chce nas oszukać kłamstwami i niepotrzebnymi obawami. Kiedy Jakub otrzymał fałszywą wiadomość, że Józef został zabity, to doprowadziło go do rozpaczy, chociaż było to kłamstwo. Józef żył i dobrze mu się powodziło, a przez cały ten czas jego ojciec żył w smutku, wierząc w kłamstwo.

Strach spowodowany niewiarą okrada wierzącego z radości i ufności w Bogu. Bóg nie wysłuchuje wszystkich modlitw, ale wysłuchuje tylko modlitwy z wiarą. Modlitwa jest jedyną bronią w walce z wrogiem i musi być używana z ufnością, bo w przeciwnym razie nie mamy żadnej obrony przeciw kłamstwom szatana.

Myślimy, że Bóg nas nie słyszy, bo nie mamy dowodu w postaci odpowiedzi. Ale możesz być pewien, że czym dłużej czekasz na odpowiedź, tym doskonalsza ona będzie. Również, czym głębsza cisza, tym głośniejsza odpowiedź!

Nasz brak cierpliwości jest dowodem, że niewiele oczekujemy po tej modlitwie. Opuszczamy komorę modlitwy i plączemy się po drodze; wydaje mi się, że gdyby Bóg odpowiedział, bylibyśmy w szoku..

Abraham modlił się o dziecko i Bóg odpowiedział. Ale ile lat upłynęło, zanim mógł to dziecko wziąć w ramiona? Każda wierna modlitwa jest słyszana w momencie, kiedy jest zanoszona, ale Bóg postanawia odpowiedzieć w Jego czasie i na Jego sposób. W międzyczasie oczekuje, że będziemy się radować z samej obietnicy i w nadziei, oczekując na wypełnienie. On również pakuje Jego opóźnienia w słodki pakunek miłości, by uchronić nas od rozpaczy.

„Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał” (Hebr. 10:36). 

czwartek, 8 sierpnia 2013

MODLITWA I POSŁUSZEŃSTWO

Czasami przychodzimy do Boga w modlitwie tak, jakby On był naszym bogatym krewnym, który nas ma utrzymywać i dawać nam wszystko, o co prosimy, a my sami nawet nie ruszymy ręką, by sobie pomóc. Podnosimy nasze ręce do Boga w modlitwie, a potem wkładamy je do kieszeni.

Oczekujemy, że nasze modlitwy zmuszą Boga do działania dla nas, podczas gdy sami siedzimy bezczynnie i myślimy, „On ma wszelką moc, a ja nie mam, dlatego po prostu stoję i niech On wykona całą robotę.”

To brzmi jak dobra teologia, ale tak nie jest. Bóg nie chce mieć pod Swoimi drzwiami bezczynnych żebraków. Nawet nie pozwala nam okazywać dobroczynności dla tych na ziemi, którzy nie chcą pracować.

„Nakazaliśmy wam: Kto nie chce pracować, niechaj też nie je” (2 Tesal. 3:10).

Nie ma niczego nie biblijnego w dodawaniu potu do naszych łez. Weźmy na przykład modlitwę o zwycięstwo nad tajną pożądliwością, która przylgnęła na naszego serca. Czy masz po prostu poprosić Boga, by to zabrał w cudowny sposób, a potem siedzieć, że to samo zniknie? Żaden grzech w sercu nigdy nie został uśmiercony bez współpracy z człowiekiem, tak jak w przypadku Jozuego. On przez całą noc leżał na twarzy, biadając nad porażką Izraela. Bóg postawił go na nogi, mówiąc, „Wstań! Czemu leżysz twarzą do ziemi? Izrael zgrzeszył: Naruszyli moje przymierze, które im narzuciłem….. Wstań! Poświęć lud” (Jozuego 7:10-13).

Bóg ma wszelkie prawo podnieść nas z kolan i powiedzieć, „Dlaczego siedzisz leniwie i czekasz na cud? Czy ci nie nakazałem uciekać od wszelkiego przejawu zła? Musisz zrobić coś więcej, niż modlić się odnośnie twojej pożądliwości – musisz również uciekać od niej. Nie możesz spocząć, aż zrobisz wszystko, co ci nakazałem.”

Nie oskarżaj Boga, że nie wysłuchuje twoich modlitw, jeżeli nie słuchasz Jego nakazu posłuszeństwa. Skończysz bluźniąc Bogu i oskarżając Go o zaniedbanie, chociaż sam jesteś oskarżony.

środa, 7 sierpnia 2013

OPÓŹNIONE I ODMOWNE ODPOWIEDZI NA MODLITWY

„Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności” (Jakuba 4:3).

Bóg nie będzie odpowiadał na modlitwy, które dodają do naszej wyniosłości lub wzmagają nasze pokusy. Po pierwsze, Bóg nie odpowiada na modlitwę osoby, która w sercu trzyma pożądliwość. Wszystkie odpowiedzi są zależne od wyrzucenia z serca zła, pożądliwości i uprzykrzonych grzechów.

„Gdybym knuł coś niegodziwego w sercu moim, Pan nie byłby mnie wysłuchał” (Psalm 66:18).

Test tego, czy nasza prośba jest oparta na pożądliwości, jest prosty. Jak radzimy sobie z opóźnieniami i odmową – to jest odpowiedź. Modlitwy oparte na pożądliwości żądają natychmiastowej odpowiedzi. Jeżeli pożądliwe serce nie otrzymuje pożądanej rzeczy szybko, dąsa się, płacze i mdleje – albo wybucha narzekaniem, a wreszcie oskarża Boga, że jest głuchy.

„Dlaczego pościmy, a Ty tego nie widzisz?” (Izajasz 58:3).

Pożądliwe serce nie potrafi widzieć Bożej chwały w Jego odmowie czy opóźnieniu. Ale czy Bóg nie otrzymał więcej chwały, kiedy odmówił prośbie Chrystusa, aby, jeżeli to możliwe, zachował Jego życie od śmierci? Aż nie chcę myśleć, gdzie bylibyśmy dzisiaj, gdyby Bóg wysłuchał Jego modlitwy.

Bóg, w Swojej sprawiedliwości musi opóźnić lub odmówić wysłuchania naszych modlitw, póki nie zostaną oczyszczone od egoizmu i pożądliwości.

Czy może być jeden prosty powód, dlaczego większość naszych modlitw napotyka na przeszkody? Czy może jest to wynik ciągłego flirtowania z pożądliwościami lub uprzykrzonym grzechem? Czy zapomnieliśmy, że tylko ci, którzy mają czyste ręce i czyste serce, mogą stanąć na Jego świętej górze? Tylko całkowite odrzucenie pielęgnowanego grzechu otworzy szeroko bramy nieba i odblokuje błogosławieństwa.

Zamiast się poddać, biegamy od doradcy do doradcy, próbując znaleźć pomoc i poradzić sobie z rozpaczą, pustką i niepokojem. Jednak to wszystko jest na próżno, jeżeli najpierw grzech i pożądliwość nie zostaną wyrwane. Grzech jest korzeniem wszystkich naszych problemów. Pokój przychodzi tylko wtedy, kiedy się poddamy i porzucimy wszelki ukryty grzech. 

wtorek, 6 sierpnia 2013

PORONIONE MODLITWY

Nie mamy wolności, by modlić się na ślepo o wszystko, cokolwiek nasze egoistyczne umysły zrodzą, ani nie wolno nam przychodzić przed Jego oblicze i wypowiadać naszych niemądrych myśli i bezmyślnych słów. Gdyby Bóg podpisywał wszystkie nasze petycje bezwarunkowo, musiałby wyzbyć się Swojej chwały.

Istnieje prawo modlitwy, prawo odchwaszczania samolubnych modlitw, które równocześnie umożliwia szczerym poszukującym proszenie z ufnością. Innymi słowy, możemy modlić się o co chcemy, jeżeli jest to Jego wolą.

„Taka zaś jest ufność, jaką mamy do niego, iż jeżeli prosimy o coś według jego woli, wysłuchuje nas” (1 Jan 5:14).

Uczniowie nie modlili się według Bożej woli, kiedy modlili się o pomstę. Pytali Boga, „Panie, czy chcesz, abyśmy słowem ściągnęli ogień z nieba, który by ich pochłonął? Ale On ich zgromił i powiedział, Nie wiecie, jakiego ducha jesteście” (Łuk. 9:54-55).

Job w swoim cierpieniu błagał Boga, by zabrał jego życie. Co by było, gdyby Bóg wysłuchał jego modlitwy? Taka modlitwa była wbrew woli Bożej. Słowo ostrzega nas, „Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem” (Kazn. Sal. 5:2).

Daniel modlił się właściwie. Najpierw zwrócił się do Pisma Świętego i szukał woli Bożej. Potem, kiedy już otrzymał wyraźne wskazówki i pewność woli Bożej, pobiegł do tronu Bożego z zupełną pewnością. „I zwróciłem swoje oblicze na Pana, Boga, aby się modlić” (Daniel 9:3).

My wiemy zbyt dużo o tym, co my chcemy robić, a zbyt mało o tym, czego Bóg chce. Nasze modlitwy są poronione, jeżeli nie są według Jego woli. 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

ŁASKA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ by Gary Wilkerson

U mnie działa pewien system ostrzegania, refleks, który włącza się, kiedy zaniedbuję moje chodzenie z Panem. Mówię o takiej mojej tendencji do zajmowania się raczej pracą, niż niesamowitą łaską Bożą, by odnowić moją relację z Nim.

Wierzę, że większość z nas ma taki system; dlatego Paweł podkreśla ciągle na nowo łaskę Bożą w Nowym Testamencie. W jednym liście po drugim wbija nam do głowy wystarczalność łaski dla naszej właściwej relacji z Panem.

A jednak ten system ostrzegania – dążenie do uczynków, by uczynić zadość za nasze niedociągnięcia – ciągle w nas działa. Powód, dla którego tak często głoszę o łasce jest taki, że ja tego potrzebuję! Czasami mój kościół musi myśleć, że przesadzam, ponieważ niektórzy mówią do mnie, „Wiem, że jestem pod łaską, ale jaka jest moja odpowiedzialność?” To dobre pytanie. W przymierzu łaski – czyli w tym, że Bóg uczynił wszystko, co jest potrzebne do naszego zbawienia – jaka jest nasza rola?

Dla wielu z nas pojęcie łaski nie ma żadnej mocy w codziennym życiu. Wiemy, że Bóg zesłał do nas drogocenne dary w Jego Synu i w Duchu Świętym; dlatego myślimy, że nie możemy w niczym zawieźć. Dlatego, kiedy to się zdarzy, jesteśmy zdumieni. Nie rozumiemy, jak po tym, kiedy Bóg uczynił dla nas to wszystko, możemy dalej być grzesznikami i wyobrażamy Go sobie, jak tego żałuje i kręci głową.

Przekonujemy siebie, że możemy być lepsi, więc podwajamy nasze wysiłki w modlitwie, w czytaniu Biblii i w zaangażowaniu w służbie. Czynimy to wiedząc dobrze, że nasze uczynki nie pomogą nam w uzyskaniu właściwej relacji z Bogiem. Czy naprawdę myślimy, że to, czego Bóg od nas chce, to więcej uczynków? Dwie godziny modlitwy zamiast jednej? Czy On naprawdę chce, byśmy byli bardziej zajęci?

Z tych wysiłków, by siebie zbawić, wynikają tylko dwie sprawy. Po pierwsze, unikamy stawienia czoła naszej grzeszności. Po drugie – i to jest gorsze – okradamy siebie z picia z Bożej studni łaski. Paweł stawił czoła temu dylematowi w kościele. Kiedy chrześcijanie w Galicji próbowali spodobać się Bogu poprzez uczynki zakonu, Paweł napisał do nich: „O nierozumni Galacjanie! Któż was omamił, was, przed których oczami został wymalowany obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?” (Galicjan 3:1-2) Paweł pytał, „Czy naprawdę myślicie, że możecie poprawić krzyż?” 

piątek, 2 sierpnia 2013

SPRAWCY KŁOPOTÓW IZRAELA

Kim są prawdziwi sprawcy kłopotów w domu Bożym dzisiaj? To nie grupa Eliasza, która wzdycha i płacze nad obrzydliwością w kościele. To nie ci, którzy odsłaniają grzech i świadczą przeciwko bezbożnym uczynkom przywódców religijnych i tym beztroskim na Syjonie. Nie, wszelkie podziały są powodowane przez kompromis. Wszelki kłopot w domu Bożym jest rezultatem odstępstwa i odejścia od przykazań Pana. „ Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn” (Jakuba 3:16).

Paweł ostrzega braci, żeby „się wystrzegali tych, którzy wzniecają spory ... i unikali ich” (Rzymian 16:17). Ale kim byli ci, którzy „powodowali zgorszenia przeciwne głoszonej nauce?” To nikt inny jak egocentryczni, odstępcy, którzy „dbali o swoje brzuchy” (werset 18). To pokazuje, że podział jest powodowany przez pyszne, aroganckie dbanie o własne interesy. Paweł powiedział, „Przez piękne a pochlebne słowa zwodzą serca prostaczków (nie spodziewających się tego) (w. 18). Ci, którzy lekko traktują grzech, przymykają oko na złe czyny, są tymi, którzy doprowadzają do podziałów. Prawdziwe ciało Chrystusa nigdy nie było i nie będzie podzielone. Ci, którzy są w świętej jedności z Chrystusem są już zjednoczeni między sobą. Grzech dzieli!

Paweł i Sylas zostali przyprowadzeni przed radę miasta Filipii i zostali oskarżeni o powodowanie „wielkiego zamieszania” w mieście (Dz. Ap. 16:20). Zostali pobici i wrzuceni do więzienia jako rezultat kłopotu jaki spowodowali. Co było tym wielkim zamieszaniem? Paweł i Sylas wyrzucili ducha wieszczego z dziewczyny, która „ przez swoje wróżby przynosiła wielki zysk panom swoim. A gdy jej panowie ujrzeli, że przepadła nadzieja na ich zysk, pochwycili Pawła i Sylasa” (Dz. Ap. 16:16 i 19).

Kiedy jest zagrożony w jakiś sposób własny interes, rozlega się wołanie: „Rozrabiacy! Podziały! Zagrożenie dla jedności!” Paweł i Sylas obnażyli religijną grę, zwiedzenie demoniczne pod przykryciem religii. Był to bardzo korzystny plan dla kilku wybranych, którzy wiedzieli jak manipulować nieświadomym tłumem. Co spowodowało ten krzyk, „Podział”? Było to przebudzenie oczyszczenia. Ci, którzy oskarżali Pawła i Sylasa o to, że wywołują niepokój, mieli zupełnie inne motywy i nie chcieli pokutować i chodzić w świętości.

Boże, daj nam więcej takich powodujących niepokój w Izraelu, którzy nie boją się stanąć przeciwko religijnej hipokryzji i nieposłuszeństwu!