środa, 30 listopada 2011

PÓŹNY DESZCZ!

„W owym dniu będę dążył do tego, aby zniszczyć wszystkie narody, które wyruszyły przeciwko Jeruzalemowi. Lecz na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i błagania. Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli, i będą go opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka, i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko biadają nad pierworodnym” (Zachariasz 12:9-10).

To proroctwo Zachariasza dotyczy szczególnego wylania Ducha Świętego, które nastąpi w dniach ostatecznych. Podobne wylanie jest opisane w Joela 3 i ja wierzę, że to dotyczy Pięćdziesiątnicy. Ten fragment mówi, „A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha” (Joel 3:1-2).

Dokładnie to stało się w dniu Pięćdziesiątnicy! Duch Święty zstąpił jak powódź, jako duch proroctwa w Górnej Izbie w Jerozolimie.

To wielkie wylanie stało się również stałym nawadnianiem Ducha Świętego, które trwa przez wszystkie wieki. Przez prawie 2000 lat Bóg wylewał Jego Ducha na Jego lud, codziennie nawadniając Jego kościół i chroniąc go. Izajasz nawiązuje do tego tak: „Rozkoszna winnica, śpiewajcie o niej! Ja, Pan, jestem jej stróżem, nieustannie ją nawadniam, pilnuję jej dniem i nocą, aby nikt na nią się nie targnął” (Izajasz 27:2-3).

Te dwa wylania Ducha Świętego są określane jako pierwszy (wczesny) i ostatni (późny) deszcz: „A zatem, jeżeli słuchać będziecie moich przykazań, które Ja wam dziś daję, miłując Pana, Boga waszego, i służąc mu z całego serca swego i z całej swojej duszy, to On będzie spuszczał deszcz na waszą ziemię we właściwym czasie: jesienny i wiosenny, a ty będziesz zbierał swoje zboże, swój moszcz i swoją oliwę” (5 Mojż. 11:13-14).

Czas siewu i żniwa w Izraelu był odwrotny do naszego. Pierwszy deszcz, który zmiękczał ziemię, padał od października do grudnia, przed czasem siewu. Ostatni deszcz powodował dojrzewanie do żniwa i padał od marca do kwietnia, przed zbiorami.

Należy zauważyć, że te dwa deszcze zawsze miały związek ze żniwami. Działanie Ducha Świętego jest zawsze skierowane na żniwo dusz!

wtorek, 29 listopada 2011

KORZEŃ STRACHU

„Jeżeli usuniesz to, co złego na twoich rękach, jeżeli w twoich namiotach nie zamieszka nieprawość, zaiste, wtedy będziesz mógł podnieść oblicze bez zmazy, będziesz mocny i nieustraszony” (Job 11:14-15).

Każdy strach można prześledzić
Do miejsca
Grzechu i tajnej nieprawości
Ukrytej w sercu człowieka.
Ma on w swoich rękach moc
By go usunąć.
Gardząc bogactwem Bożej łaski.,
Jego.... wyrozumiałości i cierpliwości,
Trwa w swoich grzechach,
Pozwalając w swoim życiu na to
Co potępia w życiu innych,
Ustalając własne prawa,
Chce, by Bóg traktował go wyjątkowo
By uniknąć gniewu i prześladowań.
Ale Bóg nie ma względu na osoby.
Wszystkich sądzi jednakowo,
Obiecuje chwałę, szacunek i pokój
Tym, którzy odrzucają złe drogi.
Potem będą podnosić oblicza bez zmazy.
Będą nieustraszeni
I nie będą się lękać,
Gdyż tylko tam, gdzie u drzwi leży grzech
Człowiek się boi.

poniedziałek, 28 listopada 2011

POZNANIE GŁOSU PANA!

Z powodu grzeszności kapłaństwa i ludu, Bóg nie przemawiał do Izraela. Biblia powiada: „ Słowo Pańskie było w tych czasach rzadkością, a widzenia nie były rozpowszechnione” (1 Samuela 3:1). Jednak w tych czasach głodu Słowa, Pan ukazał się młodemu Samuelowi: „ I zawołał Pan Samuela który jeszcze nie znał Pana, a słowo Pana jeszcze mu się nie objawiło” (3:4,7).

Samuel miał dopiero dwanaście lat i chociaż był dobrym dzieckiem, to jeszcze nie znał głosu Pana. Dlatego Bóg przyszedł do łóżka Samuela i zawołał go słyszalnym głosem. Na początku Samuel myślał, że to Heli go wołał; nie wiedział, że jest przygotowywany do rozpoznawania głosów – żeby słyszeć bezpośrednio głos Boży!

Bóg nie przemówił do kapłana Heli, który był głuchy na Jego głos! Właściwie wydaje się, że tylko jeden prorok słyszał Boży głos – bezimienny człowiek, który ostrzegał Heliego, że Bóg go odrzuci (1 Sam 2:27-36).

Słuchanie Boga wymaga czegoś więcej niż tylko czasu sam na sam z Bogiem. To wymaga więcej niż powiedzenia: „Mów Panie, bo sługa Twój słucha!” Nie ma takiej recepty na usłyszenie Boga; nie ma dziesięciu kroków do celu. Zanim możesz usłyszeć Boga, On musi do ciebie mówić – a On mówi do tych, którzy mają przygotowane serca do słuchania!

Samuel nie miał głębokiej wiedzy teologicznej na temat Boga, kiedy Pan do niego przemówił. Ale miał on wrażliwe, czyste i oddane Bogu serce, które było otwarte dla Pana. A więc jak myślisz, czego Bóg uczył Samuela najpierw, kiedy do niego przemówił?

Pan powiedział do Samuela: „Będę sądził Heliego, ponieważ wiedział on, że jego synowi byli bezbożni, ale nie strofował ich! Powinni byli zostać pozbawieni swoich szat i usłyszeć: Nie wolno wam się zbliżać do miejsca świętego!” A teraz Samuelu, chcę ci pokazać Moją nienawiść do grzechu w Moim Domu. Chcę ci pokazać, czego potrzeba, aby słyszeć Mój głos i chodzić ze Mną” (zobacz 3:11-14).

Nic dziwnego, że Biblia mówi, że Samuel wypowiadał takie pewne słowa – słyszał on bowiem głos Pana! Spędzał wiele czasu sam na sam z Nim, modląc się i szukając Go, a Bóg mówił do niego wyraźnie zawsze.

Są i teraz tacy ludzie, którzy zostali wyszkoleni do rozpoznawania Bożego głosu. Ci modlący się święci wylewają przed Nim swoje serca – a On z kolei wylewa się dla nich!

piątek, 25 listopada 2011

NARODZINY RESZTKI DNI OSTATECZNYCH

Prorok Samuel jest typem świętej resztki dni ostatecznych – przygotowanego ciała wierzących, które powstaje z ruin starego, upadłego kościoła.

Anna, matka Samuela urodziła swojego syna przez gorzkie łzy i wiele modlitwy. „Z goryczą w duszy modliła się ona do Pana i bardzo płakała” (1 Samuela 1:10).

Spróbuj sobie wyobrazić tę scenę: Anna była w świątyni codziennie, na kolanach przed ołtarzem, skruszona, i złamana, ponieważ nie mogła mieć dzieci. Kiedy tak płakała, jej przeciwniczka – druga żona jej męża naśmiewała się z niej. „Jej przeciwniczka wyrządzała jej liczne przykrości i upokarzała ją dlatego, że Pan uczynił ją bezpłodną” (1 Sam. 1:6).

Chcę zwrócić uwagę na trzy ważne rzeczy w tym fragmencie:

  • Po pierwsze, resztka, którą reprezentuje Samuel jest zrodzona w smutku i modlitwie wstawienniczej.
  • Po drugie, ci, którzy się modlą i smucą według serca Bożego, będą prowokowani przez przeciwnika.
  • Po trzecie, Boża resztka zawsze będzie źle zrozumiana!

Zwróć uwagę co stało się z Anną, kiedy się modliła: „A gdy tak długo przed Panem się modliła, Heli przypatrywał się jej ustom. Lecz Anna ledwo szeptała, a tylko wargi jej się poruszały, głosu jej zaś nie było słychać; toteż Heli miał ją za pijaną. I rzekł do niej Heli: Dopókiż będziesz się zachowywać jak pijana? Wytrzeźwiej ze swego upicia!” (1 Sam. 1:12-14). Heli i jego synowie reprezentują umierający, zepsuty kościół, który opuścił drogi Pańskie. Heli był tak oddalony od Pana – tak martwy w swoim duchu, że myślał iż Anna była pijana!

Kiedy Anna się modliła, była wypełniona smutkiem, modlitewnym brzemieniem o narodzenie syna. Potrafiła tylko poruszać wargami z powodu jęku w jej duchu. Modliła się: „ Jeśli wejrzysz na niedolę swojej służebnicy i jeśli wspomnisz na mnie, a nie zapomnisz o swojej służebnicy i dasz swojej służebnicy męskiego potomka, to ja oddam go Panu po wszystkie dni jego życia” ( 1 Sam. 1:11).

Tu są dwa znaki wyróżniające Boża święta resztkę:

  • Modlą się tak jak Anna. Ich brzemię jest głębokie, a ich serce jest poruszone z powodu bezbożności w Domu Bożym.
  • Tak jak Anna, oddają się modlitwie codziennie w swoim życiu.

Bóg chce ciebie takim uczynić. On chce, żebyś mógł Go dotykać i słyszeć Jego głos. Chce ci dać służbę dla innych, którzy przyjdą do ciebie ze swoimi brzemionami i przeżyciami. A kiedy będziesz się modlił o nich, Jego Słowo będzie się wypełniało!

czwartek, 24 listopada 2011

BOŻA POTĘŻNA ARMIA

Coś bardzo wielkiego i niesamowitego dzieje się dzisiaj na świecie – coś, co przekracza ludzkie pojęcie – coś, co będzie miało wpływ na cały świat w tych ostatecznych dniach.

Bóg przygotowuje małą, ale mocarną armię chrześcijan, najbardziej oddaną armię na obliczu ziemi. Pan przyjdzie, aby ich wysłać do działania. On zakończy ten wiek z czystą, oddaną Bogu nieustraszoną resztką.

Przez całe życie słyszałem historie o naszych bogobojnych przodkach, którzy nienawidzili grzech. Ci ludzie znali Boży głos i spędzali wiele godzin, a nawet dni w postach i modlitwach. Modlili się bez ustanku i mieli moc i zdolności, aby skutecznie przeciwstawiać się niemoralności w swoim pokoleniu.

Ci ojcowie już dawno odeszli. Ale Bóg wzbudza inną armię i tym razem Jego wojownicy nie będą to tylko starsi ojcowie i matki Syjonu z siwymi włosami. Ta nowa armia będzie się składała zarówno z nowych jak i doświadczonych wierzących, młodych i starszych, zwykłych chrześcijan, którzy uchwycili się Boga! Pojawi się cała nowa dziedzina służby!

System kościoła denominacyjnego wydaje się być w agonii śmierci. Nie ma prawie żadnego wpływu na świat, ani mocy w Chrystusie. Niektórzy oskarżają mnie, że jestem „twardy” w stosunku do pastorów. Ale ja mam kontakty z wieloma bogobojnymi pastorami, którzy boleją tak jak ja z powodu odstępstwa w kaznodziejstwie dzisiaj. Jest jednak święta resztka bogobojnych pastorów w kraju i ja dziękuję Bogu za każdego z nich. Ale nadal jest to faktem, że coraz więcej kaznodziejów idzie drogą kompromisu.

Biblia ostrzega nas, żebyśmy się nie dręczyli! Bóg ma plan i jest on objawiany. Jest on jasno przedstawiony w Biblii, najlepiej w pierwszych czterech rozdziałach 1 Samuelowej.

Prorok Samuel jest typem Bożej resztki dni ostatecznych. Pan go wybrał w bardzo złych czasach i skrył go i przygotowywał dotąd, aż przyszedł czas, żeby objawić nową rzecz. Bóg powiedział do Samuela: „ Oto Ja uczynię w Izraelu rzecz, od której każdemu, kto o niej usłyszy, w obu uszach zadźwięczy” (1 Samuela 3:11). Co miało tak zdziwić i zaszokować wszystkich, którzy to usłyszeli? Był to sąd Boży nad odstępczym systemem religijnym i wzbudzenie, szkolenie i namaszczenie nowej, świętej resztki!

To co Bóg uczynił w czasach Samuela, On też czyni w każdym pokoleniu. Rzeczywiście, w każdym pokoleniu była taka resztka, ludzie modlący się według serca Bożego.

środa, 23 listopada 2011

NIE SAMYM CHLEBEM ŻYJE CZŁOWIEK

Jeżeli myślisz, że jesteś zbyt prosty, aby Bóg mógł ciebie używać, to posłuchaj uważnie: Bóg nie będzie wykonywał Swojego dzieła dni ostatecznych poprzez ewangelistów i pastorów o wielkich nazwiskach. Oni sami nie będą w stanie poprowadzić tego wielkiego poruszenia Ducha Świętego! Fakt jest taki, że Bóg będzie potrzebował każdą gospodynię domową, nastolatka, starszą osobę i wszystkich, którzy Go kochają, aby wykonać to potężne dzieło. Ta armia dni ostatecznych będzie sie składała z chrześcijan, którzy zostali odłączeni od samego chleba. Pozwólcie mi to wyjaśnić.

Bóg powiedział przez Mojżesza: „że człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana” (5 Mojż. 8:3).

Chleb reprezentuje wszystkie naturalne, materialne rzeczy potrzebne do tego życia – żywność, dach nad głową, odzież, pracę, zarobki. Chleb reprezentuje utrzymanie – te rzeczy, które są nam potrzebne, które nie są złe same w sobie. Jednak wielu chrześcijan żyje tylko dla rzeczy dotyczących tego życia – żyją dla samego chleba!

Jezus uczył nas modlić się: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” (Mat. 6:11). Ale najpierw powiedział, żebyśmy się modlili: „Przyjdź królestwo Twoje. Bądź wola Twoja” (w. 10). Mamy się skupić na pierwszym miejscu na sprawach Bożych – modląc się, aby się wykonała Jego wola!

O czym myślałeś więcej niż o czymś innym w ostatnich sześciu miesiącach? Co zajmowało większość twojego czasu i modlitw? Czy były to w większości sprawy chleba – osobiste potrzeby?

Jeżeli koncentrujesz się tylko na chlebie, to nie masz życia! Żyjesz na pustyni tak, jak dzieci Izraela. Codziennie wstawali i zaczynali wołać o chleb – osobiste potrzeby – każdego dnia przez czterdzieści lat!

Umiłowani, to jest nuda – harówka! Bóg nigdy nie chciał, żeby Jego dzieci tak żyły. Zamiast tego powiedział On do Izraela przez Mojżesza: „Powinniście żyć każdym słowem, które pochodzi z Moich ust! Tak, powiedziałem wam, że dam wam chleb, ale nie zatrzymujcie się tam. Idźcie dalej! Powiedziałem wam, że przed wami jest ziemia opływająca mlekiem i miodem, z rzekami, drzewami, lasami, zielonymi pastwiskami – Ja chcę wam dać to miejsce!”

Bóg wzbudza ludzi, którzy są skoncentrowani na Jego woli w tej godzinie nocy! Są zmęczeni życiem na pustyni i walką o przetrwanie. Chcą tylko poznawać i wykonywać Bożą wolę. Każdy członek tej armii dni ostatecznych musi być gotowy i przygotowany w swoim sercu – ponieważ Bóg postanowił wyzwolić Swoje wielkie i ostateczne wylanie Ducha!

wtorek, 22 listopada 2011

BÓG JEST NIEZMIENNY

„Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. A to przykazanie mamy od niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował i brata swego” ( 1 Jana 4:20-21).

Nie wierz w to co człowiek mówi o miłości,
Jeżeli oddziela się on od brata
Innego koloru czy rasy,
Bo w miłości nie ma bojaźni.
Doskonała miłość wyrzuca wszelki strach
Gdyż strach niesie udrękę.
Jak może ktoś mówić, że kocha Boga
I wierzy w równość,
Kiedy w tym samym czasie jest dręczony
Przez strach brata
Któremu nie ufa albo go nie lubi?
Jeżeli człowiek nie potrafi kochać swojego brata
Którego widzi,
To jak może kochać Boga
Który jest niewidzialny?
Który nakazał ludziom wszędzie
Aby kochali swojego brata
Tak jak Bóg go kocha -
Gdyż Bóg jest miłością.

poniedziałek, 21 listopada 2011

ZNAJĄC ZAMYSŁ I WOLĘ PANA

„Westchnień biedaków wysłuchujesz, Panie; Utwierdzasz ich serca, nastawiasz uważnie ucha swego” (Psalm 10:17).

W tym wersecie Dawid nakreśla prosty, trzy-stopniowy plan poznania zamysłu Pana i Jego woli dla twojego życia:

  1. Proś Go (módl się)
  2. Przygotuj swoje serce, by słyszeć Jego głos
  3. On da ci się poznać – Duch Święty będzie do ciebie mówił

Niedługo Bóg wyleje Jego wspaniały kielich największej miary Jego Ducha, jaki ten świat kiedykolwiek widział. Wielkie osądzenie od Ducha Świętego zstąpi na waszych sąsiadów, współpracowników i niezbawionych członków rodzin.

Ludzie wszędzie będą cierpieć i odwrócą się od swoich martwych kościołów, by szukać tych, którzy chodzą z Bogiem. Będą gorliwie szukać kogoś, kogo serce zostało przygotowane!

Bóg będzie używał setek tysięcy zwykłych sług do Jego służby „ludzie-ludziom” czasów ostatecznych. Dlatego pytam: Czy przygotowujesz teraz swoje serce, by wykonać Jego pracę w tobie i przez ciebie?

Wyznaj Bogu dzisiaj; „Panie, chcę, by moje życie miało znaczenie! Wiem, że teraz żyję samym chlebem - na pustyni rozpaczy. Ale chcę żyć!

Zagłębiaj się w Jego Słowo. Ucz się rozmawiać z Nim codziennie. W przygotowaniu twojego serca jest rewolucyjna moc! Przez to przygotowanie twoje życie będzie spełnione i będzie miało znaczenie. Twoje uczucia i osobowość zmienią się i uwolni się w tobie moc!

Kiedy Bóg zobaczy, że jesteś gotów, otworzy przed tobą największe możliwości wykonywania Jego pracy. Nawet nie będziesz musiał wychodzić z domu. Bóg przyprowadzi te potrzeby do twoich drzwi!

Potężny Bóg, któremu służymy, przygotowuje teraz Swój lud do wielkiej pracy.

„Pan wyrusza jak bohater, jak wojownik budzi zapał do walki, rzuca donośny zew bojowy, wydaje okrzyk, nad swoimi wrogami odnosi zwycięstwo” (Izajasz 42:13).

Przygotuj swoje serce na Jego spotkanie! Bądź sługą gotowym, wyposażonym i przygotowanym na Jego wielkie wylanie czasów ostatecznych, a Jego chwała stanie się w tobie żywa w tej ostatecznej godzinie!

piątek, 18 listopada 2011

WIĘCEJ NIŻ GŁOSZENIE I NAUCZANIE

Ja wierzę, że ewangelii powinna towarzyszyć moc i demonstracja Ducha Świętego – czyniącego potężne znaki na dowód, że ewangelia jest prawdą!

Paweł odważnie stwierdził, „A mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc” (1 Kor. 2:4). W greckim oznacza to „z potwierdzeniem”. Paweł mówił, „Głoszę ewangelię z potwierdzeniem. Bóg i Duch Święty potwierdzają to znakami i cudami!” Hebr. 2:4 mówi, że Bóg potwierdzał słowa Pawła poprzez znaki i cuda: „A Bóg poręczył je również znakami i cudami, i różnorodnymi niezwykłymi czynami oraz darami Ducha Świętego według swojej woli”.

Nowotestamentowi wierzący mieli jedną modlitwę: „Aby się działy znaki i cuda przez imię świętego Syna twego, Jezusa” (Dz. Ap. 4:30). Apostołowie chodzili wszędzie, głosząc pełną ewangelię.

„Albowiem za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków” (Dz. Ap. 2:43). „A przez ręce apostołów działo się wśród ludu wiele znaków i cudów... Przybywało też coraz więcej wierzących w Pana, mnóstwo mężczyzn i kobiet” (Dz. Ap. 5:12,14).

Oto jeden z najbardziej decydujących wersetów – dowodzących, że ewangelii głoszonej w pełni muszą towarzyszyć znaki i cuda. „I przebywali tam przez dłuższy czas, mówiąc odważnie w ufności ku Panu, który słowo łaski swojej potwierdzał znakami i cudami, jakich dokonywał przez ich ręce” Dz. Ap. 14:3). Ten werset mówi, że apostołowie usługiwali odważnie przez długi czas, głosząc łaskę i upamiętanie, a wtedy Bóg pozwalał, by przez ich ręce działy się znaki i cuda.

Boży kościół czasów ostatecznych pójdzie naprzód i „Pan będzie im pomagał i potwierdzał ich słowo znakami, które będą im towarzyszyły” (Mar. 16:20). Taką wizję Bóg ma dla nas.

Cuda tego kościoła czasów ostatecznych będą prawdziwe, niepodważalne, niezaprzeczalne, ale nie będą powszechnie znane. Zamiast tego będą czynione przez ręce zwykłych i oddzielonych świętych, którzy znają Boga i mają intymną społeczność z Jezusem.

Ci wierzący powstaną z ukrytych komór modlitwy – mała, przygotowana armia, pełna wiary, nie mająca żadnego innego pragnienia, tylko to, by wypełniać wolę Bożą i Jego uwielbiać. Będą nieustraszeni i potężni w modlitwie. Będą otwierać całe narody na ewangelię i Bóg będzie potwierdzał Jego Słowo przez ich potężne działanie!

czwartek, 17 listopada 2011

EWANGELIA „GŁOSZONA W PEŁNI”

Apostoł Paweł powiedział do swojej generacji: „Rozkrzewiłem ewangelię Chrystusową” (Rzym. 15:19). Tę „głoszoną w pełni” ewangelię określa, jako coś więcej, niż tylko słowa. Jest to ewangelia słów i czynów! „Nie odważę się bowiem mówić o czymkolwiek, czego Chrystus nie dokonał przeze mnie, słowem i czynem” (w. 18).

Paweł mówił, „Poganie nawrócili się do Chrystusa nie tylko poprzez moje głoszenie, ale ponieważ moim słowom towarzyszyły cudowne dzieła!”

„Przez moc znaków i cudów oraz przez moc Ducha Świętego, tak iż, począwszy od Jerozolimy i okolicznych krajów aż po Ilirię, rozkrzewiłem ewangelię Chrystusową” (w.19).

Gdyby Paweł głosił i nauczał bez znaków i cudów, które temu towarzyszyły, jego poselstwo nie miałoby pełnego wpływu. To nie byłaby ewangelia głoszona w pełni! Powiedział do Koryntian, „Znamiona potwierdzające godność apostoła wystąpiły wśród was we wszelakiej cierpliwości, w znakach, cudach i przejawach mocy” (2 Kor. 12:12).

Zauważcie słowa Pawła w tym wierszu: znaki, cuda, przejawy mocy. Większość chrześcijan obecnie kurczy się ze strachu, kiedy słyszą takie słowa! Dlaczego? Ponieważ te słowa stały się wstrętne za sprawą bezwzględnych, żądnych władzy kaznodziejów i nauczycieli! Wielką tragedią jest to, że takie perwersje spowodowały, iż wielu bojących się Boga pastorów, ewangelistów i zwykłych ludzi odwróciło się od prawdy pełnej ewangelii.

Kochani, Bóg dalej jest Bogiem – i On czyni znaki i cuda! On nadal jest naszym lekarzem i chce nam pokazać Swoją moc przez tych, którzy Mu ufają! W kościele Nowego Testamentu działy się wielkie, ponadnaturalne rzeczy, bez żadnych zniekształceń – bez reklamy, ludzkich pokazów i bez ludzi uzurpujących sobie władzę i autorytet. Przykładem jest służba Pawła.

W Troi, kiedy Paweł długo głosił, młody człowiek zasnął siedząc na oknie i upadł z trzeciego piętra na ziemię. Biblia mówi, że „podniesiono go martwego” (patrz Dz. Ap 20:9-12).

Kiedy Paweł dotarł do miejsca, gdzie był ten chłopiec, uciszył wszystkich. Potem, tak jak Eliasz, wyciągnął się nad martwych chłopcem i ten nagle ożył. Chłopiec został przywrócony do życia - wskrzeszony z martwych! To był wielki cud!

Po tym wydarzeniu Paweł nie wysyłał nikogo, by to rozgłosili, że taki cud miał miejsce. Nie, tak nie było. Po prostu wszyscy poszli znowu na trzecie piętro, uczestniczyli w wieczerzy, a Paweł kontynuował głoszenie. Pismo Święte nawet nie wspomina więcej tego młodego człowieka. Dlaczego? Bo kościół spodziewał się, że takie ponadnaturalne rzeczy będą miały miejsce! Oni głosili pełną ewangelię – ze znakami i cudami!

środa, 16 listopada 2011

KOŚCIÓŁ CZASÓW OSTATECZNYCH

Ja wierzę, że Boża wizja kościoła czasów ostatecznych jest oparta na Jego objawionym Słowie – bo Biblia wyraźnie określa, jaki będzie kościół Jezusa Chrystusa przed samym Jego przyjściem.

Kościół w Ameryce jest daleki od tego. Jaki powinien być według Bożej wizji. Większość całych denominacji obecnie działa bez Ducha Świętego. Są pozbawieni obecności Jezusa i bankrutami w dziedzinie darów duchowych. Praktykują formę religii bez mocy, przekonania i zbawiającego przesłania. Jest im wygodnie ze światem i są bardziej polityczni, niż duchowi. Oni głaszczą grzech, przymykają oczy na rozwody i szydzą z tego, co ponadnaturalne, odrzucając nauczanie o niebie, piekle, pokucie i sądzie.

Przed kościołem Nowego Testamentu diabeł drżał! Legiony demonów były wypędzane w otchłań, oni przez modlitwę otwierali bramy więzienia, a władcy chowali się w strachu. Ci pierwsi wierzący mieli taką wiarę i moc, że chromi wstawali i skakali, a żebracy stawali się ewangelistami. Oni wierzyli w ponadnaturalne, otwierali ślepym oczy, uszy głuchych i uzdrawiali wszelkie choroby i niemoce. Nawet wskrzeszali umarłych!

Nie mówię, że Boży kościół czasów ostatecznych będzie kopią pierwszego kościoła. Nie – ale mówię, że będzie jeszcze większy, niż to! Będzie potężniejszy, mocniejszy, z jeszcze większym objawieniem Jezusa. Będzie miał większe namaszczenie od Ducha Świętego, niż kiedykolwiek – nawet większe, niż w dniu Pięćdziesiątnicy! Bóg zawsze zachowuje Swoje najlepsze wino na koniec!

Potwierdza to prorok Daniel. Powiedział, że pewne prorocze prawdy były zapieczętowane, by zostały objawione w czasach ostatecznych: „Słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania. lecz roztropni będą mieli
poznanie” (Daniel 12:9-10).

Dzisiaj Duch Święty objawia te rzeczy dla duchowo rozsądzających świętych! „Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże. (1 Kor. 2:9-10).

Pan przygotowuje potężną, ale pokorną armię pasterzy według Jego serca, ale też resztkę jako zgromadzenie głodnych owiec, które odwróciły się od martwych grzechów nowoczesnego kościoła. Przygotowywana jest scena dla kościoła, który będzie gorący, nie letni – i on
poruszy fundamenty piekła. Żadna siła na ziemi nie będzie w stanie tego zignorować lub zlekceważyć.

wtorek, 15 listopada 2011

ON SIĘ NAWET NIE MĘCZY

„Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś?
Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi.
On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość”.
(Izajasz 40:28).

Istnieje ignorancja na temat Boga
Która zakłada, że On już Się nie objawia
Ludzkości w ich kryzysach i potrzebach –
Że On jest głuchy, albo śpi,
Nie może kontrolować ani kierować krokami człowieka.
Ale kim jest człowiek, by mierzyć Boga?
Do kogo Go przyrównamy
Albo z kim Go porównamy?
Czy nie wiesz?
Czy nie słyszałeś?
Odwieczny Bóg,
Stwórca krańców ziemi,
Nie śpi i nie drzemie
Nie męczy się
Ani nie ustaje
Ale ci, którzy Mu ufają
Odnawiają swoją wiarę i siłę
Wznoszą się na skrzydłach jak orły;
Biegną i nie męczą się
Ani nie ustają.

poniedziałek, 14 listopada 2011

PRZESTAŃ SIĘ PORÓWNYWAĆ

„Lud przejął się lękiem przed Panem ... tak że przyszli i podjęli pracę koło domu Pana Zastępów, swojego Boga” (Aggeusza 1:12,14). Izraelici zostali osądzeni w sercach z powodu swoich własnych interesów i powrócili do pracy przy odbudowie świątyni. Byli z powrotem tam, gdzie powinni być – przy budowie domu Bożego!

Stanęli przy fundamentach świątyni i mury zaczęły rosnąć do góry. Ale coś było nie tak i wielu starszych spośród nich zaczęło płakać! Dlaczego? Ponieważ oni widzieli splendor świątyni Salomona trzydzieści osiem lat wcześniej i ta nowa świątynia nie równała się z nią. W porównaniu z nią wydawała się niczym!

Ludzie zaczęli rozmawiać o dawnej chwale i mówili, „Ta świątynia nie ma arki przymierza, ani tronu miłosierdzia, ani cherubów. Na ołtarzu nie ma ognia, ani chwały Pana, która by zstępowała na nią. Przecież ciężko pracowaliśmy, cała nasza ofiara i posłuszeństwo, to, że postawiliśmy sprawy Pana na pierwszym miejscu, to wszystko nie dorasta do tego co było. Jest to niczym w porównaniu z tym, co widzieliśmy kiedyś. Po co tyle trudu, wyrzeczeń, kiedy widzimy tak niewiele z tego wszystkiego co zrobiliśmy?”

Wielu Bożych ludzi dzisiaj rezygnuje, bo wydaje im się, że nie dorównują do czegoś! Tak jak Izraelici, wrócili do Boga, postawili Go na pierwszym miejscu, szukali Jego woli, budując Jego dom. Ale kiedy patrzą na swoje życie, to mówią: „Nie mam co pokazać z mojej całej pracy! Mam tak niewiele Bożej świętości, tak mało Jego chwały w moim życiu. W porównaniu z innymi chrześcijanami, nigdy nie dorastam do nich. Jaki sens tych wszystkich starań? Nigdy nie będę miał zwycięstwa.”

Jestem przekonany, że to jest powód dlaczego wielu oddanych Bogu chrześcijan rezygnuje z walki. Porównują siebie z innymi wierzącymi i są zniechęceni, bo czują się beznadziejnie gorsi!

Jeżeli tylko pozostaniesz wierny Panu i nie będziesz próbował się porównywać z nikim oprócz twojej miłości do Jezusa, to możesz być pewny, że rośniesz – a Bóg obiecał, że będzie z tobą!

Umiłowani, możecie to sobie zapisać, gdyż jest to Boża obietnica dla was! Od momentu, kiedy zaczynasz się koncentrować na budowaniu ciała Chrystusowego – odrzucając wszystkie myśli o porównywaniu się i wszystkie samolubne drogi i pozwalasz, aby On stał się dla ciebie wszystkim – zaczniesz oglądać Jego wielostronne błogosławieństwa. Możesz to sobie dosłownie zapisać! Poznasz, że On jest ci przychylny, uśmiecha się do ciebie i raduje się tobą!

piątek, 11 listopada 2011

ZACHOWANIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWA I PRZYCHYLNOŚCI BOŻEJ

Bóg błogosławi tych, którzy chodzą w wierności i okazuje przychylność tym, którzy trwają w Nim!

W jaki sposób narody, rodziny, poszczególne osoby tracą błogosławieństwo i przychylność Bożą? Prorok Aggeusz mówi o tym i jako pierwszy powód podaje to, że własne interesy zaczynają zajmować miejsce Bożych interesów! „Jeszcze nie nadszedł czas odbudowy domu Pana” (Aggeusza 1:2). Izraelici przestali budować Dom Pana, żeby budować swoje domy!

Ta sytuacja miała miejsce sześćdziesiąt osiem lat po tym, jak została zburzona świątynia Salomona. Resztka powróciła do Jerozolimy z niewoli Babilońskiej z wyraźnym celem odbudowania domu Bożego. I rzeczywiście założyli fundamenty świątyni z gorliwością i ekscytacją!

Potem jednak natrafili na jakieś trudne sytuacje – problemy i zniechęcenie. Powoli zaczęli tracić zainteresowanie w pracy Bożej mówiąc: „To nie jest właściwy czas. Mamy za dużo problemów. Poza tym spędzamy tu tak dużo czasu, że zaniedbujemy nasze rodziny i biznesy.”

Jeden po drugim odchodzili do swoich biznesów. Interes Pana, który miał na celu ponad wszystko ich dobro, stał się czymś drugorzędnym! Zaczęli budować swoje domy i wykorzystywali drewno, które zostało zgromadzone na budowę świątyni.

W jaki sposób wierzący dzisiaj tracą błogosławieństwo i przychylność Boga? Poprzez przerwanie pracy nad Jego świątynią! Dzieje się to wtedy, kiedy przestajemy się modlić i szukać Boga – kiedy przestajemy budować Jego duchowe ciało!

Aggeusz pokazuje ten problem: Kiedy ludzie stawiają Bożą sprawę na pierwszym miejscu, to On troszczy się o ich pożywienie i dom. Bóg się rzeczywiście o nich troszczył we wszystkim. Ich winnice rosły, winne grona były duże; spali w spokoju w nocy, a ich dzieci bawiły się na ulicach. Żaden z ich wrogów ich nie atakował. Był to wspaniały czas Bożego błogosławieństwa, ale wtedy ludzie zaczęli się zajmować własnymi sprawami!

Tak się dzieje dzisiaj! Nasz świat jest zajęty sobą – własna pycha, własne ambicje, własna wola – gdzie każdy jest zajęty swoimi interesami! Nic dziwnego, że wielu jest pijanych i odurzonych narkotykami, błądząc w ciemnościach i dezorientacji.

Bóg mówi: „Sprowadziłem też posuchę na kraj .... i na wszelką pracę rąk” (Aggeusz 1:11). Mówi tak: „Jeżeli zaczniecie zaniedbywać swoje dusze i zwracać się do rzeczy materialnych, to będziecie przeżywać smutek, pustkę, suszę i brak radości! Chcę, żebyście postawili Moje sprawy na pierwszym miejscu, żebym mógł wam na nowo błogosławić i okazywać przychylność!”

czwartek, 10 listopada 2011

JEZUS CHCE TEGO CO NAJLEPSZE DLA SWOJEJ OBLUBIENICY

Jak to musi łamać serce Pana, kiedy my kwestionujemy Jego zdolność i pragnienie, aby czynić dla nas to co najlepsze! Biblia mówi nam wyraźnie, jak Pan w cudowny i szczególny sposób zatroszczył się o Rut. Rut wyznała swoją miłość do Boga Jahwe i powiedziała swojej teściowej Noemi: „Twój lud będzie moim ludem, a twój Bóg moim Bogiem” (Ruty 1:16).

Bóg kochał Rut i otworzył dla niej wszystkie drzwi. Była biedna i musiała zbierać kłosy na polach, ale Pismo mówi, że „Zdarzyło się zaś, że trafiła na kawałek pola, należącego do Boaza, ...”(Rut 2:3). Nie ma takiej możliwości, że to się „stało tak po prostu.” To było Boże działanie, a On wiedział co jest najlepsze dla Rut!

Rut po prostu kochała Pana – położyła w Nim całą swoją ufność – i Bóg przygotował dla niej bardzo bogatego męża! Boaz zobaczył Rut na polach i natychmiast rozpoznał, „On jest inna, naprawdę inna.” To go ujęło za serce!

Jaka wspaniała historia miłości i co za niesamowite okoliczności doprowadziły do tego wszystkiego. Rut wyszła za mąż za tego mężczyznę i jeżeli Pan to uczynił dla Rut, to czy nie uczyni tego co właściwe dla Swojej oblubienicy w każdych okolicznościach?

My mamy Kogoś, kto jest bogatszy i potężniejszy niż Boaz. On ma bydło na tysiącach wzgórz, On wie wszystko i wszystko może i kocha swoją oblubienicę! Tak, Pan kieruje wszystkim w twoim życiu dla najwyższego dobra. Sprawia Mu to wielką przyjemność.

Nawet w cierpieniu i doświadczeniach każdy, kto kocha Jezusa otrzymuje Jego pełną uwagę! Jednak niestety my często w tym nie odpoczywamy. Mamy wątpliwości czy On jest na swoim stanowisku cały czas i czy działa dla naszego dobra.

Umiłowani, nic nie łamie bardziej Jego serca! Paweł opisuje oblubienicę Chrystusa jako „pełną chwały, bez zmazy lub zmarszczki czy czegoś w tym rodzaju” (Efezjan 5:27). „Zmarszczka” oznacza tu coś takiego jak zmarszczka na twarzy – kiedy marszczymy brwi. Jest to mowa o zmartwieniu, strapieniu i Paweł mówi, że oblubienica Jezusa nie będzie miała „linii zmarszczek z powodu zmartwienia” na swojej twarzy.

Oblubienica Chrystusa odpoczywa w Jego miłości. Jest ufna, że On wie gdzie się znajduje, jak się czuje, przez co przechodzi i co jest dla niej najlepsze. Jego miłość daje jej pokój i uspokojenie. Ona wie, że On nie dopuści niczego, co by ją mogło odłączyć od Niego, albo zranić. On ją ochroni, bo powiedział, „”Ona jest moja!”

środa, 9 listopada 2011

OBLUBIENICA CHRYSTUSA

Co by pomyślał mężczyzna, gdyby jego przeszła żona zaprosiła go do swojego domu, posadziła go w pokoju stołowym, a potem zostawiła? Kiedy on czeka, ona pracuje w kuchni, odkurza meble, myje podłogę – a nie odzywa się do niego ani słowem!

Jezus znosi taki sam ból, jaki by odczuwał każdy człowiek, gdyby jego kochana osoba stale go chwaliła i mówiła: „kocham cię”, ale nie poświęcała mu żadnej uwagi!

Ukochana może twierdzić: „Ja zawsze o nim myślę.” Słyszałem jak ludzie w ten sposób mówili o Jezusie: „Myślę o Nim przez cały dzień, we wszystkim co robię.” Ale nie możesz o Nim myśleć cały dzień i dalej Go lekceważyć! Kiedy przeszła oblubienica tak się zachowuje, to jej tak zwana miłość jest kłamstwem! Może mówić swojemu narzeczonemu, że go naprawdę kocha, ale jej czyny mówią mu, że tak nie jest.

Pan pyta:”Czy panna zapomina swojej ozdoby, oblubienica swojego pasa? Lecz mój lud zapomniał o mnie od niepamiętnych czasów” (Jeremiasza 2:32). Dawid również powiedział, że Izrael stale zapominał o Panu: „Zapomnieli o Bogu, wybawicielu swoim, który wielkich dzieł dokonał w Egipcie” (Psalm 106:21).

Pan wspomina Swój ból w Biblii, żeby to widział cały świat! Powiedział otwarcie: „Mój lud stale Mnie zaniedbuje!” Dlaczego Pan miałby mówić całemu światu o takim zaniedbaniu? Czyż poróżnienie się kochanków nie powinno pozostać tajemnicą? Nie – On chce, abyśmy wiedzieli jak On się czuje zraniony! Mówi o tym całemu światu, ponieważ ma złamane serce z powodu naszego zachowania!

Wyobraź sobie, że jesteś zaręczoną młodą kobietą, która wchodzi do kościoła z przyszłym mężem. Trzymasz go za rękę i mówisz wszystkim: „Będziemy się pobierać. Kocham go – on jest absolutnie wspaniały!” Ale kiedy tylko przejdziecie za drzwi, zamykasz się i nie odzywasz ani słowem do niego! Co on by o tobie pomyślał?

Ja bym nie chciał oblubienicy, która wychwala moje zalety, mówi piękne rzeczy o mnie publicznie, mówi mi jak cenny jestem, a potem ziębnie i nie chce ze mną spędzać czasu. To nie jest prawdziwe uczucie!

Umiłowani, jeżeli nie spędzacie wartościowego czasu z Jezusem każdego dnia – jeżeli nie spędzacie czasu w modlitwie z Nim i nie sprawdzacie Jego Słowa – to nie kochacie Go i łamiecie Mu serce!

wtorek, 8 listopada 2011

TAJEMNICA SIŁY

„Mimo to sprawiedliwy trzyma się swojej drogi, a kto ma czyste ręce, nabiera siły” (Joba 17:9).

Ludzie tracą siłę do życia.
Szydercy obfitują-
Prowokacja ze wszystkich stron.
Nie można znaleźć sprawiedliwych.
Kiedy łoża są przygotowywane w ciemności
Korupcja stała się ich ojcem.
To już czas aby niewinni
Byli tym zaszokowani i
Powstali przeciwko hipokrytom.
Ach, żeby można się było wstawiać przed Bogiem za człowiekiem,
Żeby sprawiedliwi mogli się trzymać swojej drogi
A światło bezbożnych zgasło-
Iskra ich ognia umarła.
Droga bezbożnych jest śliska
A grzech jest hańbą, pożerającą siłę;
Ale ten, kto ma czyste ręce
Będzie coraz mocniejszy
I mocniejszy.

poniedziałek, 7 listopada 2011

SŁUŻCIE PANU Z RADOŚCIĄ

Bóg pragnie, byśmy byli przekonani o Jego dobrotliwej miłości, że On działa by doprowadzić nas do tego, co jest dla nas najlepsze, abyśmy mieli stałą radość i zadowolenie w naszym chodzeniu z Nim! „Ponieważ nie służyłeś Panu, Bogu twemu, w radości i dobroci serca, mając wszystkiego w bród, będziesz służył twoim nieprzyjaciołom, których Pan ześle na ciebie, w głodzie, w pragnieniu, w nagości i w niedostatku wszystkiego” (5 Mojż. 28:47-48).

Bóg mówi do nas dzisiaj, „Bądźcie zadowoleni i cieszcie się z tego, co już dla was uczyniłem!. Jeżeli będziecie chodzić narzekając i szemrząc, to będziecie zawsze duchowo zagłodzeni i nadzy, i będziecie ofiarą waszych wrogów”! Bóg chce, byśmy zaufali Jego miłości do nas i byli świadectwem zadowolenia i dobrego samopoczucia! On chce, by kaznodzieje, którzy są zadowoleni w sercu, byli napełnieni zadowoleniem, które jest oparte na prawdzie.

Jego prawda daje bogactwo zadowolenia, które płynie w sposób naturalny z serca: „Służcie Panu z radością, Przychodźcie przed oblicze jego z weselem!” (Psalm 100:3). „I wyprowadził lud swój wśród wesela, Wśród radosnych śpiewów wybrańców swoich” (Psalm 105:43). „Weselcie się w Panu i radujcie się sprawiedliwi! Śpiewajcie radośnie wszyscy prawego serca! (Psalm 32:11). „Ale sprawiedliwi radują się i cieszą przed Bogiem, I weselą się radośnie!” (Psalm 68:4).

Może zapytasz, „Jak długo może trwać moja radość ze służby dla Pana?” Wielu wierzy, że ona trwa tylko tak długo, dopóki przychodzą okresy odświeżenia z wysokości, albo póki wszystko idzie dobrze. Nie, mamy mieć radość zawsze! Tak dokładnie mówi Biblia: „Nasyć nas o świcie łaską swoją, Abyśmy się weselili i radowali przez wszystkie dni nasze!” (Psalm 90:14). „A raczej będą się radować i weselić po wszystkie czasy z tego, co ja stworzę, bo oto Ja stworzę z Jeruzalemu wesele, a z jego ludu radość!” (Izajasz 65:18). My jesteśmy „Jeruzalemem z góry” - odrodzeni i żyjący dla Niego, z duchem zadowolenia i radości! Zaufaj Ojcu, wierz w to, co Jego Słowo mówi o Nim i zobacz, jak Jego zadowolenie będzie napełniać twoje życie.

piątek, 4 listopada 2011

BOŻE MIŁOSIERNE POSTĘPOWANIE!

„Jestem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim pierworodnym” (Jeremiasz 31:9).

Ludzie z Efraima, największego plemienia Izraela, byli najbliżsi sercu Bożemu. Pan miał odwieczny plan dla tego błogosławionego plemienia, ale Efraim ciągle odstępował od Boga i smucił Go. Ci ludzie grzeszyli więcej, niż ktokolwiek inny w Izraelu. Czy więc Bóg porzucił Efraima? Było akurat odwrotnie: Bóg powiedział, że Efraim będzie wolnym i odkupionym ludem. Będą żyć pośród tłustych, co oznacza największe Boże błogosławieństwo. (Patrz Jer. 31:14).

Co takiego Bóg widział w Efraimie? Oni mieli pokutujące serce – to znaczy wstyd z powodu grzechu i ochotnie wracali do Pana. Pomimo wszystkich ich upadków, ta jedna cecha powodowała, że byli drodzy sercu Bożemu. Kiedy dochodziło do nich słowo prorocze, oni reagowali, a kiedy byli napominani, płakali z powodu swoich grzechów.

W najgorszym ich odstępstwie Bóg powiedział, „Czy Efraim jest mi tak drogim synem lub dziecięciem rozkosznym, że ilekroć o nim mówię, muszę go wiernie wspominać? Dlatego moje wnętrze wzrusza się nad nim; zaiste muszę się nad nim zlitować - mówi Pan” (Jer. 31:20). Bóg mówił, „Pomimo niedociągnięć i upadków Efraima, widzę w nim pokutującego ducha i nie odejmę mu Mojej dobrotliwej miłości. Mój odwieczny cel dla Efraima będzie realizowany tak, jak zaplanowałem”.

Kochani, Bóg ma plan dla waszego życia. On będzie realizował Jego cel dla was tak samo, bez względu na to, jak poważne jest wasze doświadczenie. On zaplanował waszą przyszłość!

Mam dla niektórych z was, którzy teraz to czytacie, słowo prorocze. Nie możecie oceniać odwiecznego Bożego celu dla was na podstawie tego, co czujecie czy myślicie. Bóg chce wam powiedzieć, „Niech twoje serce będzie pokorne przede Mną. Zaufaj Mojemu słowu odnośnie Mojej natury – że jestem łagodnym, kochającym Ojcem, który tak dużo w ciebie zainwestował, że nie pozwoli ci odejść. Jesteś moim rozkosznym dzieckiem i Ja cię wyzwolę”!

„Albowiem ja wiem, jakie myśli mam o was - mówi Pan - myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją” (Jeremiasz 29:11).

czwartek, 3 listopada 2011

BÓG WIE CO JEST DLA NAS NAJLEPSZE!

Czasami Bóg coś nam zabiera, a innym razem, kiedy modlimy się o rzeczy, które uważamy, że są nam potrzebne, On nam ich nie daje. Mimo tego „..... Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych” (Psalm 1:6). Pewnego dnia okaże się, że Boże działanie było korzystne dla nas i dla Jego królestwa!

Największa satysfakcja w życiu pochodzi z bycia w doskonałej woli Bożej, wykonywania Jego pracy i życia według Jego wyboru. Ale większość z nas jest przekonana, że tylko my wiemy, co jest nam potrzebne do szczęścia i spełnienia. W większości przypadków to, co uważamy za najlepsze dla nas, w rzeczywistości by nas zniszczyło! Nigdy w historii Bóg nie zabrał czegoś jednemu ze Swoich dzieci, jeżeli w zamian nie dał mu czegoś lepszego, piękniejszego i bardziej zadowalającego.

Tego, co Bóg ma najlepsze, nie trzeba się bać; On nie tylko wie co jest dla ciebie najlepsze, ale chce, byś to miał! Gdybyśmy naprawdę wierzyli, to by nam dało odpocznienie, pokój i radość! Nie smucilibyśmy się, że z czegoś musimy zrezygnować; wiedzielibyśmy, że zostaliśmy uwolnieni od wszelkich więzów! Powiedzielibyśmy, „Panie, jeżeli coś mi zabierasz, to musi oznaczać, że masz dla mnie coś o wiele lepszego. A więc weź to – możesz to zabrać”!

Kochani, potrzebujemy odpocząć w kochających ramionach naszego Ojca! Potrzebujemy dojść do punktu zaufania, gdzie powiemy, „Mam kochającego Ojca, który chce dla mnie tego, co najlepsze. On wszystko wie”! Jak Job doszedł do miejsca odpocznienia? On przekonał samego siebie, że Bóg wiedział co robi i że wszystko było pod kontrolą! Job powiedział, „Zna bowiem drogę, którą postępuję; Gdyby mnie wypróbował, wyszedłbym czysty jak złoto” (Job 23:10).

Wielu chrześcijan widzi, jak Bóg działa w ich życiu, a jednak zastanawiają się, „A co będzie, jak zawiodę? Co będzie, jeżeli zrobię coś złego i Bóg się na mnie pogniewa i straci cierpliwość? Czy wszystkie Jego obietnice wtedy mnie ominą” Czy będę musiał zadowolić się czymś gorszym, niż to, co On ma najlepszego?” Nie – nigdy! Jeżeli twoje serce jest szczere przed Bogiem, jeżeli wracasz do Niego i szukasz Go całym sercem, nic nie zmieni Jego planów dla ciebie!

środa, 2 listopada 2011

DWA RODZAJE MIŁOŚCI

Ojciec ma dwa rodzaje miłości: miłość ogólną do wszystkich grzeszników i specjalną miłość do tych, którzy należą do Jego rodziny. Boża ogólna miłość do ludzkości jest dostępna dla każdego, kto przychodzi do Niego w pokucie. Ale serce Boże jest również przepełnione innym rodzajem miłości – szczególną, wyjątkową miłością do Jego dzieci!

Bóg zawsze miał Swoich wybranych ludzi, którym okazywał Swoją wielką miłość. Kiedyś Izrael był wyłącznym obiektem tej szczególnej miłości:

„Gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, Boga twego. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, spośród wszystkich ludów na ziemi, abyś był jego wyłączną własnością. Nie dlatego, że jesteście liczniejsi niż wszystkie inne ludy, przylgnął Pan do was i was wybrał, gdyż jesteście najmniej liczni ze wszystkich ludów. Lecz w miłości swej ku wam..... wyprowadził was Pan możną ręką....” (5 Mojż. 7:6-8).

Bóg skierował te słowa do Izraela. Ale jeżeli przyjąłeś Jezusa jako twojego Zbawiciela i Pana – jeżeli zostałeś adoptowany do rodziny Bożej i On jest twoim kochającym Ojcem – to również ty możesz być pewien tego, że jesteś dla Niego kimś szczególnym! Jesteś odbiorcą Bożej niezwykłej miłości i oto Jego słowa do ciebie:

„Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości; wy, którzy niegdyś byliście nie ludem, teraz jesteście ludem Bożym, dla was niegdyś nie było zmiłowania, ale teraz zmiłowania dostąpiliście” (2 Piotra 2:9-10).

Kiedyś nie byłeś obiektem Jego szczególnej miłości, ale teraz jesteś! Zostałeś pojednany z Ojcem i On cię bardzo kocha – teraz, z tym momencie!

wtorek, 1 listopada 2011

MIŁOŚĆ OJCA

Wielu ludziom trudno jest myśleć o tym, że Bóg jest kochającym Ojcem. Oni widzą Go oczami zamglonymi bólem dawnych przeżyć z bezbożnym ojcem lub ojczymem.

Tysiące chrześcijan nie wierzy, że Bóg ich kocha, ponieważ ich ziemski ojciec ich porzucił, zranił i okrutnie zawiódł. Modlę się, by to przesłanie przemówiło nie tylko do nich, ale również do tych z was, którzy nie odkryli jeszcze głębi miłości naszego niebiańskiego Ojca!

Wielu z nas zna Pismo Święte i teologię o wielkiej miłości Boga do Jego dzieci. A jednak niewielu z nas nauczyło się doceniać tę miłość i dlatego nie cieszymy się korzyściami z niej płynącymi.

Słuchajcie jak Bóg przedstawił się Mojżeszowi:

„Bóg miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech...” (2 Mojż. 34:6)

Kiedy przeżywamy doświadczenia, zapominamy co Bóg powiedział o Swojej naturze. Gdybyśmy tylko uwierzyli Jemu w takich chwilach, mielibyśmy niezachwianą pewność w naszych duszach. Biblia od okładki do okładki mówi do nas głosem Boga, objawiając nam jak On jest delikatny i miłujący.

On jest gotów przebaczyć w każdej chwili. „Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i przebaczasz, I jesteś wielce łaskawy dla wszystkich, którzy cię wzywają” (Psalm 86:5).

On jest cierpliwy dla nas, pełen dobroci i miłosierdzia. „Wielkie jest miłosierdzie twoje, Panie” (Psalm 119:145). „Łaskawy i miłosierny jest Pan, Nierychły do gniewu i pełen łaski” (Psalm 145:8).

Kiedy przychodzisz do Pana w modlitwie i uwielbieniu, uważaj jaki obraz Boga wnosisz przed Jego oblicze! Musisz być w pełni przekonany o Jego miłości do ciebie i wierzyć, że On jest taki, jak mówi o Sobie!