piątek, 30 września 2011

NIEWIARA UNIEMOŻLIWIA INTYMNOŚĆ Z BOGIEM

„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają” (Hebr. 11:6).

Wszystkie modlitwy na świecie nic nie pomogą jeżeli nie będą połączone z wiarą! Możesz pościć i modlić się trzy dni czy trzy tygodnie, ale bez wiary nie będziesz się podobał Bogu. Wszystkie twoje godziny w modlitwie, wszystkie twoje prośby, wszelkie „przychodzenie do Niego” nic nie dają, jeżeli twoje serce nie będzie zakotwiczone w wierze!

„ Ale niech prosi z wiarą, bez powątpiewania; kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej. Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma” (Jakuba 1:6,7).

Jeżeli spędzasz dwie godziny z Bogiem, a nie wierzysz, że ci odpowie, to sprawiasz Mu wstyd przez dwie godziny! To może sprawiać, że ty się czujesz dobrze, albo czujesz się święty, ale w rzeczywistości marnujesz czas! Dajesz Bogu dwie godziny niewiary i zwątpienia.

Znam chrześcijan, którzy mówią, że modlą się codziennie, często płacząc przed Panem, ale nic się nie dzieje. Ich serca pozostają ociężałe i przygnębione. Ich życie jest ciągle w rozterce, ponieważ zawstydzają Pana, kiedy przychodzą do Niego nie w pełni przekonani, że On uczyni to co obiecał!

„Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam” (Marek 11:24).

„I wszystko, o cokolwiek byście prosili w modlitwie z wiarą, otrzymacie” (Mat. 21:22).

Wiele dzieci Bożych żyje jak duchowi żebracy, bo stało się coś, co spowodowało, że zaczęli kwestionować Boża miłość. Mówią tak: „Jak mogę ufać Bogu, kiedy nie rozumiem dlaczego On pozwala, żeby takie rzeczy mi się zdarzyły?”

Nie ma ludzkiej odpowiedzi na ich dezorientację. Ale Bóg zna koniec już na początku i dopiero kiedy będziemy w niebie, zrozumiemy dlaczego niektóre z tych wiatrów i fal rzucały nami i dlaczego Bóg na to pozwolił.

Izajasz dał odpowiedź i uważam, że jest to wszystko, co potrzebujemy wiedzieć na teraz: „ Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? ... Jednak Ja ciebie nie zapomnę. Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię” (Izajasz 49: 15-16).

Bóg dał nam Swoje Słowo: „Jesteś Moim dzieckiem. Jesteś wyrysowany na Moich dłoniach, więc zaufaj Mi!”

czwartek, 29 września 2011

NIEWIARA CZYNI BOGA KLAMCĄ!

„Kto nie wierzy w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim” (1 Jana 5:10).

Zwróć uwagę na wszystkie brzydkie grzechy popełnione przez Izrael na pustyni: szemranie, narzekanie, bałwochwalstwo, niewdzięczność, bunt, zmysłowość. Jednak żaden z nich nie prowokował Bożego gniewu. To ich niewiara gniewała Boga! „Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Jak długo znieważać mnie będzie ten lud? Jak długo nie będą mi wierzyć mimo wszystkich znaków, które wśród nich uczyniłem?” (4 Mojż. 14:11).

Bóg powiedział do Mojżesza: „ten lud kłamie we wszystkim co dla nich uczyniłem! Czyniłem cuda i wyrywałem ich raz za razem. Kiedyż oni Mi zaufają i odpoczną we Mnie?”

Pomyśl na chwilę o tym wszystkim, co Bóg uczynił dla ciebie: Zachował ciebie, odpowiadał na twoje modlitwy. Przychodził do ciebie w czasie kryzysu. Przeprowadzał cię przez doświadczenia, karmił cię manną z nieba, czynił dla ciebie rzeczy, które możesz nazwać cudami.

Przez długich trzydzieści osiem lat Izrael zapominał Boże Słowo i nie pamiętał o Jego cudach. A ponieważ tak często wpadali w szemranie i niewiarę, Bóg powiedział: „Uderzę ich plagami i wygubię ich” (w 12). Powiedział do Mojżesza: „Zrezygnuję z Mojego ludu, bo oni nigdy Mi nie wierzą!”

Kiedy Izrael był po zwycięskiej stronie Jordanu, Mojżesz wygłosił poważną deklarację: „Oto Pan, twój Bóg, dał ci tę ziemię. Wejdź do niej i weź ją w posiadanie... Wtedy rzekłem do was: Nie bójcie się ich, ani się nie lękajcie; Pan, wasz Bóg, który idzie przed wami, będzie walczyć za was ... Lecz mimo to nie uwierzyliście Panu, waszemu Bogu.... A gdy Pan usłyszał wasze słowa, rozgniewał się i tak poprzysiągł: Nikt z tych mężów, z tego złego pokolenia nie ujrzy ziemi dobrej, którą przysiągłem dać waszym ojcom” (5 Mojż. 1:21,29,30,32,34,35).

Bóg wywyższa Swoje Słowo ponad Swoje Imię. On poważnie traktuje każde słowo, które wypowiada i te wszystkie rzeczy, jakie powiedział do Izraela odnoszą się też do nas. Pytam więc: Czy i my nie spowodujemy Jego gniewu, jeżeli będziemy działać w niewierze?

Czytamy Jego Słowo i słyszymy wszystkie jego obietnice z kazalnicy, a potem idziemy do naszego kąta i dąsamy się, ponieważ nie widzimy natychmiast Jego działania tak, jak byśmy chcieli, żeby On to uczynił dla nas. Jeżeli nie pozwolimy, aby Jego Słowo zakotwiczyło się w naszej duszy, kiedy słyszymy wielkie i drogocenne obietnice, a potem postępujemy tak, jak byśmy byli porzuceni, to czynimy Boga wielkim kłamcą!

środa, 28 września 2011

MATKA WSZYSTKIUCH GRZECHÓW

Mógłbym podać całą listę grzechów, jakie praktykują wierzący chrześcijanie, ale żaden z nich nie byłby nawet bliski temu grzechowi, o którym chcę mówić. Matką wszystkich grzechów – tą która rodzi wszystkie inne – jest grzech niewiary!

Nie mówię tu o niewierze zatwardziałego grzesznika. Niewiara odstępców, agnostyków i ateistów wcale nie wzrusza Boga. Tym, co bardziej gniewa Boga niż wszystko inne jest niewiara i dręczące wątpliwości tych, którzy nazywają siebie od Jego imienia! Jego dzieci, które mówią: „należę do Jezusa,” a przy tym mają wątpliwości, strach i niewiarę w swoich sercach, zasmucają Go bardziej niż inni!

Jak poważnie Bóg traktuje grzech niewiary? Juda ostrzegał kościół takimi słowami: „A chcę przypomnieć wam, którzy raz na zawsze wszystko wiecie, że Pan wybawił wprawdzie lud z ziemi egipskiej, ale następnie wytracił tych, którzy nie uwierzyli” (Judy 5).

Juda przypomina braciom o Bożym podejściu do niewiary! Mówi tak: „Przypominam wam to jak Bóg nienawidzi niewiary wśród Swojego zbawionego ludu. Najpierw ich wyratował, a potem wygubił tych, którzy nie wierzyli!”

Umiłowani, ja wierzę, że Bóg mnie powołał, abym przypominał Jego kościołowi to samo! „A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków” (1 Kor. 10:11). Bóg może już nie wygubić fizycznie Swojego ludu tak, jak to było w czasach Starego Testamentu, ale Jego sąd z powodu naszej niewiary obecnie jest duchowy i tak samo poważny.

Niewiara jest dzisiaj tak samo destrukcyjna jak zawsze. Może nie zamienimy się w słup soli, ale stajemy się ludźmi sztywnego karku i zgorzkniałymi! Ziemia się nie otwiera, żeby nas pochłonąć, ale jesteśmy pochłaniani przez kłopoty, stresy i problemy rodzinne. Nie zstępuje ogień z nieba, żeby nas pochłonąć, ale nasze życie duchowe jest niszczone.

Wielu z nas jest winnych matki wszystkich grzechów i nie boimy się tego. Nie traktujemy naszej niewiary poważnie; właściwie żyjemy tak, jakby Bóg przymykał na to oko. Ale jest to jeden grzech, który otwiera nasze ciało i ducha na każdy inny grzech znany ludziom.

wtorek, 27 września 2011

KDE JE MOUDROST?

Kde se však moudrost nalézá? A rozumnost kde přebývá? Člověk netuší, kudy k ní; nenajde ji na zemi mezi živými. (Jób 28:12-13).
Moudrost,
Kdo ji může nalézt?
Kde?
Hloubka praví: „Není ve mně.“
Moře říká: „Není se mnou.“
Za zlato ji nepořídíš,
Ani za stříbro nevyměníš
Neboť její hodnota -
Nelze ji vyčíslit . . . drahé onyxy
Nebo . . . safíry.
Nelze ji vyměnit za šperky,
nemluvě o korálech či perlách,
Neboť hodnota moudrosti
Je nade všechny rubíny.
Odkud tedy přichází moudrost?
A rozumnost kde přebývá?
Bůh ví,
On poznal to místo.
Ten, který se dívá na celičkou zemi z nebe,
Ten, který váží hmotnost větru,
K lidem říká,
“Zakus
Báseň před Hospodinem —
Moudré je
Vzdálit se od zlého —
To je rozumnost.
Bázeň před Hospodinem je začátek
vší moudrosti.
Ten, který by měl moudrost,
Ať se v lásce
Bojí Hospodina
A vzdá se svých hříchů.”

poniedziałek, 26 września 2011

ON OTEVŘE OKNA NEBES

Nový zákon je plný zaslíbení, která dokazují, že Bůh velice rád vyplňuje modlitby svého lidu.

Jeden z nejznámějších slibů je v Efezským 3:20. Všichni ho známe, ale jen málo z nás mu opravdu věří a žije podle toho. „Ten, který v nás působí svou mocí, je schopen učinit nesrovnatelně mnohem více než cokoli, oč prosíme nebo si představujeme.“

Bůh může vyplnit naše modlitby, ale on pro nás chce udělat neskonale víc, než si vůbec dokážeme představit! Chce nám odpovědět ne podle našich malých proseb, ale podle svého bohatství a moci.

Bible nám říká, že Bůh nám často dává víc, než o co jsme prosili: „Dávejte, a bude vám dáno; dobrá míra, natlačená, natřesená, vrchovatá.“ Lukáš 6:38

„Ale jak je psáno: ‚Co oko nevidělo a ucho neslyšelo, co ani člověku na mysl nepřišlo, připravil Bůh těm, kdo ho milují.‘ Nám však to Bůh zjevil skrze Ducha.“ 1. Korintským 2:9-10

„Tím nám daroval vzácná a převeliká zaslíbení, abyste se tak stali účastnými božské přirozenosti a unikli zhoubě, do níž svět žene jeho zvrácená touha.“ 2. Petrova 1:4
„(Doufejte)…v Boha, který nás štědře opatřuje vším, co potřebujeme“ 1. Timoteovi 6:17
Bůh nás vlastně prosí, abychom žádali velké věci!

Rádi Ho nazýváme naším Králem, ale prosíme také o velké věci hodné královské velikosti? Král je zavázán starat se o své lidi a ti mu vzdávají čest tím, že k němu mají velké prosby a věří, že On má vše, co potřebují a hojně jim to poskytne. Milovaní, nemůžete říkat Bohu Král a potom ho obvinit, že nechal někoho v nedostatku!

Přivádíte Boha svými malými prosbami do rozpaků? „Jen mě v tom vyzkoušejte, praví Hospodin zástupů, zda vám nezotvírám nebeské průduchy a nevyliji na vás požehnání, že ho ani nepoberete.“ Malachiáš 3,10

piątek, 23 września 2011

CAŁKOWITE ZWYCIĘSTWO

„ Nadto przeprawili się Ammonici przez Jordan, aby wojować z Judą i z Beniaminem oraz z domem Efraima, i popadł Izrael w wielką niedolę” (Sędziów 1:9).

Bóg użył Ammonitów, żeby korygować Izraela z powodu ich grzechów (zobacz Sędziów 10:6-8). Teraz ich armia zbliżała się do Izraela! Boży lud był w wielkiej niedoli, byli przybici i zaczęli wyznawać swoje grzechy: „ I rzekli synowie izraelscy do Pana: Zgrzeszyliśmy; uczyń z nami to, co ci się dobrym wydaje, tylko wyrwij nas dzisiaj!” (Sędziów 10:15).

Ludzie ci byli tak znękani przez swoje grzechy, że nie mogli sobie wyobrazić, żeby mogli prosić Boga o coś więcej niż o ochronę. To była ich najprostsza modlitwa: „Panie, wyratuj nas tylko ten jeden raz! Nie pozwól, abyśmy zostali pobici i pokonani przez naszego wroga!”

Modlili się o jedno zwycięstwo, ale Bóg miał na myśli coś więcej i w potężny sposób więcej niż odpowiedział na ich modlitwę! Izrael nie tylko otrzymał ochronę, ale zwycięstwo! Całkowicie podbili Ammonitów!

„I wyruszył Jefta przeciwko Ammonitom, aby z nimi walczyć, a Pan wydał ich w jego ręce. I zadał im bardzo ciężką klęskę na obszarze od Aroer aż do okolic Minnit, zdobywając dwadzieścia miast, i aż do Abel-Keramim. Tak zostali Ammonici upokorzeni wobec synów izraelskich” (Sędziów 11:32,33).

Bóg nie tylko wybawił Izraela, ale dał im odwagę i pokierował tak, że pobili Ammonitów! Podbili ich sobie i od tego czasu nie mieli już więcej z nimi problemów! Odnieśli całkowite zwycięstwo!

W taki sposób Bóg chce więcej niż odpowiadać na modlitwy Swojego ludu dzisiaj! Większość chrześcijan modli się tak: „Panie, daj mi tylko zwycięstwo w tej jednej walce.” Ale Pan odpowiada: „Dam ci to, ale mam jeszcze dla ciebie przygotowane dużo więcej. Chcę pokonać twojego wroga, a nie tylko dać ci jedno zwycięstwo. Chcę, abyś miał całkowite zwycięstwo!”

Umiłowani, On chce dać wam moc nie tylko, aby zwyciężyć, ale abyście mogli podbić każdego wroga

czwartek, 22 września 2011

BÓG WIĘCEJ NIŻ ODPOWIADA NA MODLITWĘ

Jednym z najczęściej słyszanych zwrotów w kościele jest: „Bóg odpowiada na modlitwę!” Ale to jest tylko połowa prawdy. Cała prawda jest taka, że „Bóg więcej niż odpowiada na modlitwę!”

Ozeasz prorokował dla Izraela: „Upadliście, ale nadal jesteście Bożym ludem” (Zobacz Ozeasza 14:1). Weźcie ze sobą słowa skruchy i nawróćcie się do Pana! Mówcie do niego: Odpuść nam wszelką winę i przyjmij naszą prośbę” (Ozeasza 14:2).

Modlitwa Izraela była prosta. Prosili tylko Boga, żeby odpuścił im grzechy i przyjął ich łaskawie. „Panie zmiłuj się nad nami! Oczyść nas i przyjmij nas z powrotem do Twojej łaski.” Bóg nie tylko ich oczyścił i przyjął ich z powrotem łaskawie, ale dodał błogosławieństwa ponad ich wyobrażenie!

„Uleczę ich odstępstwo, dobrowolnie okażę im miłość, gdyż odwrócił się od nich mój gniew. Będę dla Izraela jak rosa, tak że rozkwitnie jak lilia i zapuści korzenie jak topola. Pędy jego rozrosną się i będzie okazały jak drzewo oliwne, a jego woń będzie jak kadzidło. Wrócą i będą mieszkać w moim cieniu, uprawiać będą zboże; zakwitną jak krzew winny, który będzie sławny jak wino libańskie” (Ozeasza 14:4-7).

Rosa niebiańska (14:5) jest to obecność Pana. Aż do tego momentu była susza i wszystko umierało, ponieważ Boża przychylność była im zabrana. Ale teraz z powodu prawdziwej pokuty i serdecznej modlitwy Bóg powiedział, że sprawi to, iż wszędzie rozkwitnie życie. Izrael nie tylko otrzyma przebaczenie, ale zostanie ożywiony! Będą dobrze zakorzenieni, rozrosną się i rozwiną!

Oni tylko prosili o zmiłowanie, przebaczenie i akceptację. Zamiast tego Bóg otworzył okna nieba i wylał na nich błogosławieństwo, o jakim nawet nie ośmielili się marzyć! Bóg więcej niż odpowiedział na ich modlitwy!

Bóg uczynił to samo dla ciebie! Kiedy pokutowałeś, to prosiłeś tylko Boga o czyste serce, przebaczenie i pokój. Popatrz jak On więcej niż odpowiedział na twoją modlitwę: dał ci pragnące serce – pragnienie poznania więcej Jezusa! Dał ci oczy, które widzą i uszy, które słyszą. Ochronił cię przed wściekłością diabła i zalał twoją duszę nadzieją, radością i zadowoleniem!

Prosiłeś tylko o zbawienie i oczyszczenie, ale Bóg wylał na ciebie Swoje obfite błogosławieństwo! On więcej niż odpowiedział na twoją modlitwę!

środa, 21 września 2011

JAKUB WALCZYŁ Z PANEM

Jedną z największych lekcji, jakich możemy się nauczyć jest to, że nasza walka nie jest walką z ludźmi. Nie jest to walka ze współpracownikami, sąsiadami, czy naszymi niezbawionymi bliźnimi – ale z Bogiem!

Jeżeli uporządkujesz sprawy z Bogiem, to wszystko inne wejdzie na właściwe miejsce. Kiedy jesteś w porządku przed Nim – pokropiony krwią Chrystusa, w twoim życiu nie ma grzechu, trwasz w wytrwałej modlitwie – to wszystkie demony w piekle nie mogą przeszkodzić w tym co Bóg chce uczynić! On chce, żebyś miał taką świętą siłę.

Ozeasz powiedział: „Pan ma sporną sprawę z Izraelem, ukarze Jakuba [swój lud]” (Ozeasza 12:3). Co to za sporna sprawa, którą Bóg ma ze swoim kościołem? Jest to duchowe lenistwo! Chcemy oglądać cuda, błogosławieństwo, wybawienie, ale bez kosztów, bez wysiłku!

Kto z ludu Bożego dzisiaj modli się całą noc, walcząc, płacząc i wołając do Boga tak jak Jakub? Kto pragnie świętości, czystości i chce być podobny do Chrystusa tak bardzo, że jest gotowy zamknąć się na osobności z Bogiem dotąd, aż nastąpi przełom? Kto jest tak pochłonięty tym, aby się podobać Bogu, że bezwzględnie chce być uwolniony od wszelkich nałogów, wszelkich pożądliwości – i woła, walczy, wzmaga się z Bogiem dotąd, aż On zerwie wszelkie łańcuchy?

Ozeasz powiedział do Izraela: „Wy tylko pragniecie powodzenia materialnego i bezpieczeństwa! Nie chcecie żyć dla przyjemności Jahve, ale dla swoich własnych!”

Jakub był wojownikiem od urodzenia. Zwyciężył „przez Jego siłę” (zobacz 1 Mojż. 25:26) i tak samo musimy my! Mamy Jego siłę, ale z niej nie korzystamy! „ Utwierdzeni wszelką mocą według potęgi chwały jego ku wszelkiej cierpliwości i wytrwałości, z radością” (Kolosan 1:11).

„By sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku” (Efezjan 3:16).

Kościół Jezusa Chrystusa nigdy nie zobaczy tego, co Bóg ma dla Swojego ciała dotąd, aż On nas zobaczy, jak gorliwie Go szukamy! „Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego” (Jakuba 5:16).

Bóg chce, żebyś się Go uchwycił, ponieważ ciebie kocha! On mówi: „To jest przygotowane. Jeżeli tego chcesz, to przyjdź i weź to! On chce z ciebie zrobić mocnego żołnierza, dostosowanego do Jego armii!

wtorek, 20 września 2011

BÓG JEST PO MOJEJ STRONIE

„Wołam do Boga Najwyższego, do Boga, który do końca doprowadzi sprawę moją” (Psalm 57:3).

Będę wierzył w Boga, który działa,
Który może ustrzec moje nogi od upadku
I podtrzymać mnie w każdym nieszczęściu.
Kiedy się boję, będę Mu ufał
On wybawi moją duszę w pokoju
Od walki, która jest skierowana przeciwko mnie.

Będę wołał do Boga
A On mnie wyratuje.
On zbierze moje łzy
I oznaczy każdy mój krok.
Kiedy wołam do Niego,
Moi wrogowie odwrócą się
Ponieważ Bóg jest po mojej stronie.
W Nim pokładam moją ufność.
Nie będę się bał tego co mi może uczynić człowiek;
Moje serce jest niewzruszone
Będę śpiewał i oddawał chwałę;
Moja dusza będzie zaspokojona.

On mnie przeprowadzi przez ogień i wodę
Do upragnionego nieba.
Jego oblicze jaśnieje nade mną
I obdarza mnie codziennie swoją dobrocią.
Nie ukryje Swojego oblicza,
Ale szybko mnie wysłucha.
Nigdy mnie nie zawiedzie,
Gdyż dał przykazanie, aby mnie zbawić -
Ponieważ Bóg jest po mojej stronie.

poniedziałek, 19 września 2011

JAKUB BYŁ W KRYZYSIE - ZNOWU!

Jakub był w strasznym kryzysie – znowu – i nie wiedział, co zrobić. Biblia mówi: „Potem rzekł Bóg do Jakuba: Wstań, idź do Betelu i osiądź tam..... Wtedy rzekł Jakub do swej rodziny.... Wstawszy bowiem, pójdziemy do Betelu. Tam zbuduję ołtarz Bogu, który mię wysłuchał w dniu niedoli mojej i był ze mną w drodze, którą odbyłem” (1 Mojż. 35:1-3).

Betel jest miejscem, gdzie możemy pójść w czasie naszej niedoli! Lekcja dla Izraela i dla nas dzisiaj jest taka: Kiedy Jakub był w niebezpieczeństwie lub kłopocie – kiedy wszystko wyglądało beznadziejnie – on wiedział gdzie iść i co robić!

Bóg mówił do Jakuba, „Ty wiesz, gdzie będę z tobą rozmawiał, gdzie będziesz słyszał Mój głos. Wróć do Betel! Idź do tego ołtarza, gdzie spotkałem się z tobą. Padnij na twarz przede Mną i oczyść swój dom z bałwochwalstwa!”

Jakub kazał swoim synom przynieść wszystkie ich bożki i zakopał je pod dębem. Potem poprowadził swoją rodzinę do Betel i tam zbudował ołtarz przez Bogiem. Ponownie Bóg powiedział do Jakuba, „Ja jestem z tobą” Pismo Święte mówi, „Przyszedł od Boga strach na miasta okoliczne, tak że nikt nie ścigał synów Jakuba” (1 Mojż. 35:5). Okoliczne miasta bały się Jakuba – tego małego żydowskiego klanu – bo Bóg zesłał na nich strach!

Pan jest ciągle Bogiem Betel! On mówi do nas, „Wróć do Betel, bo tam chcę się z tobą spotykać! Zawsze, kiedy będziesz w kłopocie, biegnij do ołtarza! Wołaj do Mnie sam na sam!” On czeka na nas, by spotkać się z nami w komorze modlitwy!

Jakub wiedział gdzie iść, by otrzymać wyraźne słowo od samego Boga! On szedł do Betel – do ołtarza! Zamykał się sam na sam z Bogiem! Ja wierzę, że Bóg mówi do nas: wierzę, że daje nam Swoje słowo. Ale to się dzieje, kiedy jesteśmy na kolanach! To jest miejsce, gdzie Bóg będzie się z nami spotykał!

Bóg wzywa nas dzisiaj, byśmy odwrócili nasze oczy od okoliczności. Nie oceniaj niczego według swojej obecnej kondycji. Nie próbuj sam tego rozwiązać. Nie pozwól, by opanował cię strach. Bóg spotka cię w modlitwie!

piątek, 16 września 2011

NIE GOTOWY DO WALKI!

Wyobraźmy sobie, że trener bokserski bierze swojego zawodnika do odizolowanego obozu treningowego i tam spędza cały czas, motywując psychicznie tego człowieka do walki. Mówi do niego, „ Będę z tobą koło ringu – nigdy cię nie opuszczę. Oto masz listę wielkich bokserów z przeszłości i prześledź wszystkie ich posunięcia. Nie musisz się męczyć na treningach. Powiedziałem ci, że jesteś zwycięzcą i moje słowo, to wszystko, czego potrzebujesz! Podam ci pewien schemat, jak pokonać tego olbrzyma, kiedy staniesz naprzeciw niego w ringu!”

Jaki byłby to trener? Absolutnie niemądry! A co robi dobry trener? Znajduje najlepszego boksera, stawia go naprzeciw niego i pozwala im walczyć!

Kochani, ilu chrześcijan nazywa siebie wojownikami, ale nigdy nie przeszli szkolenia ani próby? Słyszymy tak wiele na temat wojowników modlitwy w tym narodzie. Ale smutna prawda jest taka, że większość z nich nigdy nie była na wojnie! Nie są wyszkoleni i nie są gotowi do walki!

Niedawno pytałem Pana, dlaczego tak wielu wierzących przeżywa tak trudne i ciężkie chwile. Dlaczego tak cierpią? Dlaczego tak wielu jest doświadczanych do granic ich możliwości?

Bóg wie, że szatan będzie rozwiązany na ziemi na ostatnią godzinę tej walki. Pan będzie potrzebował dobrze wyszkolonych wojowników, którzy pokonają wszelkie moce piekła. Właśnie teraz On czyni szybkie dzieło w Jego resztce – nazywa się to szkoleniem kryzysowym!

Ci cierpiący, głęboko doświadczani święci stają się kapitanami Jego armii czasów ostatecznych. Bóg daje im Ducha walki i przygotowuje wojowników, którzy są wypróbowani i wyszkoleni, ponieważ walczyli z Bogiem. Czym więcej cierpią i czym mocniejsze jest doświadczenie, tym większą ma dla nich pracę do wykonania!

Ten rodzaj szkolenia wymaga dyscypliny zarówno fizycznej, jak i duchowej. Jakub włączył całe swoje ciało do walki, wszystkie swoje ludzkie możliwości. W nim powstał duch walki i Biblia mówi, „będąc w pełni sił walczył z Bogiem” (Ozeasz 12:4).

Ten wiersz ma wielkie znaczenie dla wszystkich, którzy chcą zwyciężać w modlitwie. Mówi, że Jakub zwyciężył w walce „w swojej sile”. Kochani, jeżeli chcecie zwyciężać w tych ostatecznych dniach, będziecie musieli zaangażować w to całe swoje ciało!

czwartek, 15 września 2011

W WALECZNYM NASTAWIENIU

Ezaw wyszedł pierwszy z łona swojej matki – niemowlę mocno owłosione (jego imię znaczy „owłosiony”) Jego brat bliźniak Jakub uchwycił jego piętę jeszcze w łonie matki. Jaki szok musiała przeżyć położna, kiedy zobaczyła Ezawa, którego piętę trzymała mała rączka!

„Już w łonie matki podszedł swojego brata, a będąc w pełni sił walczył z Bogiem. Walcząc z aniołem zwyciężył, z płaczem błagał o zmiłowanie; w Betel znalazł Boga i tam z nim rozmawiał” (Ozeasz 12:3-4).

W tym krótkim urywku o Jakubie prorok Ozeasz podsumowuje to, jak zwyciężać z Bogiem!

Przesłanie Ozeasza oznaczało, „Oto człowiek chciwy Boga, głodny wszystkiego, co Bóg ma dla niego!” Jakub wyszedł z łona matki w nastawieniu walecznym, pragnąc Bożego błogosławieństwa! W tym dziecku było coś z Bożego instynktu. Jakby mówił, „Bracie, jeżeli ty nie chcesz Bożej pełni, to ja chcę. Usuń mi się z drogi! Ja nie pozwolę, by ominęło mnie Boże błogosławieństwo!”

Pragnienie pierworodztwa i błogosławieństwa w całym życiu Jakuba reprezentuje wszelkie błogosławieństwa, które są w Chrystusie Jezusie! Ale Jakub nie dążył do otrzymania podwójnej części majątku swojego ojca, ani do posiadania ziemi. Nie, Jakub chciał czegoś więcej. On chciał błogosławieństwa Bożego, by być praojcem Mesjasza! On chciał błogosławieństwa kapłańskiego. To oznaczało nie tylko być kapłanem swojego klanu, ale móc błogosławić innych!

Jego kapłańską służbę widzimy w 1 Mojż. 27 kiedy Izaak kładzie swoje ręce na Jakuba i błogosławi mu: „...aby błogosławiła mi dusza twoja” (1 Mojż. 27:19). To oznaczało wysoki zaszczyt, jakby Boża ręka była na nim – i prawo do błogosławienia innych!

Kochani, to jest to, czego potrzebuje wierzący w dniach ostatecznych! Bóg chce wzbudzić ludzi, którzy są zainteresowani nie tylko zarabianiem na swoje życie, posiadaniem domów lub jeżdżeniem ładnym samochodem. On szuka tych, którzy są chciwi błogosławieństw Bożych – nie po to, by ich używać dla siebie, ale by być używanymi przez Niego i pomagać innym!

środa, 14 września 2011

MOC ŚWIEŻEGO NAMASZCZENIA

Bóg pozwala na twoje doświadczenia, gdyż chce cię uczynić „odpornym na diabła”! To nie znaczy, że nie będziesz atakowany, ale będziesz wyćwiczony, by się ostać! Jest to część przygotowywania cię do większej służby, większego namaszczenia i szerszej użyteczności w Jego królestwie.

Ponadto Pan chce cię wzmocnić w walce przeciw atakom diabelskim. On wzbudza ciało wierzących, którzy przeciwstawili się diabłu, którzy zostali wzmocnieni, którzy znają jego zasadzki i nie boją się go! Bóg mówi, „Kiedy zrozumiesz dlaczego przez to przechodzisz, możesz odzyskać utracone pozycje. Odzyskasz ponownie kontrolę – przez moc Ducha Świętego.

Kiedy skończyły się doświadczenia Eliasza (patrz 1 Król. 19), już nigdy nie musiał uciekać. Teraz miał poczucie prowadzenia i odzyskał pewność w swoim duchu. Bóg chciał go posłać do narodów, by namaszczać królów, przywódców i proroków!

Bóg powiedział do Eliasza: „A Pan rzekł do niego:... namaścisz Chazaela na króla nad Aramem.... Elizeusza zaś.... namaścisz na proroka na twoje miejsce” (1 Król. 19:15-16).

Eliasz otrzymał moc świeżego namaszczenia. Na nowo odzyskał kontrolę!

„Odszedł więc stamtąd” (w. 19). Eliasz wyszedł z jaskini, by wykonać wolę Bożą! On nie musiał wylewać morza łez. Nie, on po prostu usłyszał Słowo od Pana!

Kochani, jedyna rzecz, przez którą diabeł może was zatrzymać, jest strach. Musicie go strząsnąć w wierze! Musicie powiedzieć, „Nie upadnę. Bóg da mi świeże namaszczenie z nieba – On mnie będzie używał!”

Czy wierzysz, że Bóg jeszcze z tobą nie skończył – że On cię uczy i przygotowuje do lepszych rzeczy? On chce mówić do ciebie w twojej jaskini zniechęcenia. Chce powiedzieć ci, co masz robić i gdzie masz iść – On chce cię stamtąd wyprowadzić!

A więc wyjdź z twojego przygnębienia i zrzuć z siebie więzy strachu i depresji! Odejdź od twojej jaskini. Odkryjesz, że w momencie, kiedy wstaniesz i zaczniesz stamtąd odchodzić, popłynie namaszczenie!

wtorek, 13 września 2011

JĘZYK REWOLUCJI

„Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz; lecz język mędrców leczy” (Przypow. 12:18).

Wielkimi i butnymi słowami
Przemawiają rewolucjoniści.
Jak ranienie nożem
Atakują swoimi językami
Ustanowiony porządek dnia.
Człowiek zły wykopuje zło
A w jego języku jest palący ogień,
Nieujarzmiony ogień z piekła.
Ale bezbożny człowiek będzie złapany
Przez wykroczenia własnych warg.
Kto trzyma swoje usta
Trzyma swoje życie,
Ale kto otwiera usta szeroko
Będzie zniszczony.
Gdyż człowiek sprawiedliwy nienawidzi kłamliwych warg
I warg, które nie przynoszą uzdrowienia.
Lampa bezbożnego zgaśnie
A jego usta zostaną zamknięte:
Gdyż grzeszny język
Będzie wykorzeniony
A język mądrych
Będzie przynosił zdrowie.

poniedziałek, 12 września 2011

MOC CZYSTEGO I NIENAGANNEGO ŻYCIA

Jeżeli postanowisz chodzić nienagannie przed Bogiem – żyjąc w sposób, który podoba się Panu, będziesz wzbudzał strach i będziesz odrzucany przez tych, którzy utracili przychylność i błogosławieństwo Boże! Twoje życie będzie drażnić i odpychać letnich i idących na kompromis chrześcijan!

Jest to zilustrowane w 1 Sam.: „I Saul zaczął się bać Dawida, gdyż Pan był z nim, a od Saula odstąpił..... Dawidowi udawało się wszystko, co przedsięwziął, gdyż Pan był z nim. Gdy zaś Saul widział, że tamten ma tak wielkie powodzenie, zdjął go lęk przed nim” (1 Sam. 18:12-15).

Nienaganne życie Dawida wzbudzało strach w sercu Saula! Kiedy Saul był w obecności Dawida, przypominał sobie czas, kiedy sam cieszył się Bożą przychylnością i wysokim uznaniem u ludzi. Ale nieposłuszeństwo, gniew, pycha i samowola pozbawiły Saula każdej cząstki Bożej mocy. Ograbiło go też to z respektu w oczach ludzi.

Teraz Saul stał twarzą w twarz z młodszym – prawdopodobnie mniej doświadczonym, mniej wymownym człowiekiem, z którego aż wypływała moc, uczciwość i świętość. Był czystego serca, pełen Ducha Świętego i Saul się go bał!

Pamiętajcie o tym, że to nie był bałwochwalczy poganin, który bał się Dawida. Saul był człowiekiem, który znał moc Ducha Świętego! Kiedyś był pomazańcem Bożym, potężnym człowiekiem, wybranym przez Boga!

Dawid po prostu prowadził czyste życie i Bóg okazywał mu przychylność! „Cały zaś Izrael i Juda lubili, gdy Dawid na ich czele przedsiębrał wyprawy wojenne” (1 Sam. 18:16).

Saul nie chciał być w pobliżu Dawida. Pismo Święte mówi, „Saul usunął go więc od siebie” (1 Sam. 18:13). Niestety, Saul reprezentuje idący na kompromis dzisiejszy kościół, którego chrześcijanie poszli na kompromis i utracili Boże namaszczenie. Jest typem wierzącego, który kiedyś był pełen Ducha Świętego, ochrzczony i gorliwy dla Boga, ale przez swoje nieposłuszeństwo, pychę i pożądliwość został obrabowany ze wszystkiego, co kiedyś miał od Boga.

Idący na kompromis chrześcijanin najbardziej boi się świętego i nienagannego życia. Czym bardziej twoje życie będzie zgodne z wolą Pana i Jego świętością, tym bardziej odpychającym będziesz dla odstępczych wierzących.

piątek, 9 września 2011

ŻYJĄC W ŻYCZLIWOŚCI BOŻEJ

Bóg obiecuje wspaniałą życzliwość dla nienagannego wierzącego. „Przestrzegaj moich przykazań ... Niech cię nie opuszcza łaska i prawda, zawiąż je sobie na szyi, wypisz je na tablicy swojego serca! Wtedy znajdziesz życzliwość i uznanie w oczach Boga i ludzi” (Przyp. Sal. 3:1-4). Bóg mówi, że jeżeli postanowisz chodzić nienagannie przed Nim, będziesz cieszyć się Jego życzliwością i Jemu się podobać.

Ale to nie wszystko. Boża przychylność obejmuje również moc! Paweł powiedział, „Gdyż ewangelia zwiastowana wam przez nas, doszła was nie tylko w Słowie, lecz także w mocy i w Duchu Świętym, i z wielką siłą przekonania” (1 Tes. 1:5). Jego życzliwość wnosi moc Ducha Świętego do wszystkiego, co mówisz i czynisz. Twoje słowa nie będą padały na próżno, bo będą miały moc Ducha Świętego.

Paweł powiedział, że te słowa pełne Ducha przyniosą wielkie rezultaty: „A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana i przyjęliście Słowo w wielkim uciśnieniu, z radością Ducha Świętego (1:6).

Dlaczego słowa Pawła były tak mocne i skuteczne? Ponieważ mówi, „Staliście się wzorem dla wszystkich... wierzących (w. 7). To nie kazania Pawła, ani jego modlitwy zdobyły ludzi dla Pana. To jego przykładne życie! Bóg znalazł w Pawle czyste serce – takie, które mógł obdarzyć życzliwością i mocą Ducha Świętego!

Boża życzliwość przynosi również wysokie uznanie od ludzi. O Dawidzie napisano: „Wiodło się Dawidowi lepiej niż wszystkim wojownikom Saula, tak iż wsławiło się bardzo jego imię” (1 Sam. 18:30).

Człowiek, który chroni imię Jezusa poprzez święte życie przed innymi ludźmi, otrzyma u ludzi dobrą opinię – od samego Boga!

Niektórzy chrześcijanie mówią, „Ja nie dbam o dobre imię. Nie ma znaczenia, co ludzie o mnie myślą. Chcę być nieznany, być nikim. Niech cała chwała przypadnie Panu”. To może brzmieć pokornie, ale według Pisma Świętego, „Cenniejsze jest dobre imię niż wielkie bogactwo, lepsza przychylność niż srebro i złoto” (Przyp. Sal. 22:1). Bóg daje sprawiedliwym dobre imię, by mogli go używać dla Jego chwały w jeszcze większej mierze!

czwartek, 8 września 2011

CO TO JEST ŻYCIE NIENAGANNE?

Oto zachowanie nienagannego wierzącego, według Apostoła Pawła:

1.Być nienagannym, to znaczy nie dopuszczać się żadnego oszustwa. „Albowiem kazanie nasze nie wywodzi się z błędu ani z nieczystych pobudek” (1 Tes. 2:3). Nienaganny chrześcijanin, to ktoś, w którego sercu nie ma żadnej obłudy. Paweł mówił, „Ja nie byłem nieszczery, głosząc wam jedno, a żyjąc inaczej. Moje zachowanie było otwartą księgą!”

2. Być nienagannym, to nie dotykać nic nieczystego. „Albowiem kazanie nasze nie wywodzi się .....z nieczystych pobudek” (2:3)

Paweł kładzie tu nacisk na zmysłowość lub pożądliwość. „Z moich ust nie wyszło żadne nieczyste słowo. Moje rozmowy były czyste, pochodziły z czystego serca”. Paweł trzymał swoje ciało na wodzy. Nie kierowała nim żadna cielesna pasja – ani duch pożądliwości lub wszeteczeństwa nie opanował jego umysłu. On był człowiekiem wolnym!

Wierzący, który wypowiada sprośne kawały, robi seksualne aluzje, albo ma rozbiegane oczy, to człowiek, którego serce jeszcze nie zostało oczyszczone! Bóg mówi, „Jeżeli chcesz chodzić przede Mną nienagannie, musisz mieć czyste uszy, czyste serce i czysty język!”

3 Być nienagannym, to nie oceniać niewłaściwie. „Nasze kazanie nie wywodzi się z błędu”. (w.3)

Taki chrześcijanin nie próbuje być cwany, przebiegły i nie manipuluje. Nie ma ukrytych motywów i jest całkowicie otwarty, i szczery. Paweł powiedział, „Ja was nie wmanipulowałem w królestwo Boże, ani nie używałem przebiegłych słów, ani nie grałem na waszych uczuciach. Podałem wam ewangelię w prosty sposób!”

Paweł nigdy nie bawił się w grę słów: nigdy nie używał psychologii, by ludzie go lubili. Powiedział, „Byliśmy pośród was łagodni jak żywicielka, otaczająca troskliwą opieką swoje dzieci.” (2:7). Ale kiedy pojawił się grzech, zgromił go grzmotem z nieba! On nie pragnął akceptacji człowieka, ale kochał ludzi całym sercem. „Albowiem nigdy nie posługiwaliśmy się pochlebstwami, jak wiecie, ani też nie kierowaliśmy się pod jakimkolwiek pozorem chciwością; Bóg tego świadkiem, nie szukaliśmy też chwały u ludzi ani u was, ani u innych” (5-6).

Paweł zawsze miał na uwadze to, że Bóg go widzi i sprawdza jego motywy. On wstrzymywał się od „wszelkiego rodzaju zła” (1 Tes. 5:22) i żył tak, jakby Jezus miał przyjść w tej godzinie!

środa, 7 września 2011

MOC NIENAGANNEGO ŻYCIA

„Wy jesteście świadkami i Bóg, jak świątobliwe i sprawiedliwe, i nienaganne było postępowanie nasze między wami, wierzącymi” (1 Tesaloniczan 2:10).

Jest to bardzo mocne oświadczenie – wezwanie Boga na świadka twojej świętości! Jednak bez wahania Paweł chlubił się przed wierzącymi w Tesalonikach: „Moi współpracownicy i ja żyliśmy nienagannie przed wami i przed Bogiem. Nasze postępowanie było sprawiedliwe i czyste. Bóg jest świadkiem naszego świętego postępowania, a wy też jesteście tego świadkami. Widzieliście, że postępowaliśmy święcie i nienagannie przed Bogiem i ludźmi!”

Paweł był skutecznym kaznodzieją i znał tajemnicę swojej skuteczności w kierowaniu ludzi do Boga. Mógł stanąć odważnie przed każdą żyjącą istotą, każdą władzą i zaświadczyć: „Żyję codziennie pod okiem świętego Boga. Postępuję zawsze tak, jakby Jego święte oczy mnie śledziły. Wy wszyscy jesteście świadkami mojego nienagannego życia!”

Apostoł pragnął, aby każdy wierzący miał tę samą moc, jaką on miał w prowadzeniu ludzi do Boga: „ Aby serca wasze były utwierdzone, bez nagany, w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem naszym na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi jego świętymi” (1 Tesaloniczan 3:13).

Ten bogaty młodzieniec, który przyszedł do Jezusa, był dobry od swojej młodości i to mu zaskarbiło miłość i szacunek Jezusa (zobacz Mateusza 19:16-20). Ale czegoś mu brakowało i ta jedna rzecz stanowiła całą różnicę! Umiłowani, jeżeli nie macie tego samego celu działającego we wszystkim co mówicie i robicie, to nie możecie być nienaganni przed Bogiem i ludźmi. „ Aby imię Pana naszego Jezusa Chrystusa było uwielbione w was” (2 Tesal. 1:12).

To właśnie motywowało Pawła do nienagannego życia: On był zazdrosny o chwałę i imię Jezusa! Wiedział, że wszystko musi być zbudowane na tym fundamencie – ponieważ wszelka ludzka dobroć jest jak szata splugawiona! Tym co wyróżnia nienaganne postępowanie, jest pochłaniające pragnienie, aby czcić imię Jezusa przed wszystkimi ludźmi.

wtorek, 6 września 2011

MOC NAD LĘKIEM

Kiedy się boję, będę ufał Tobie (Psalm 56:3).

Boję się.
Ogarnęły mnie strach i lęk;
Opadły mnie leki przed śmiercią.

BOJĘ SIĘ
Ponieważ we mnie jest więcej zła niż dobra,
Kłamstwa zamiast sprawiedliwości,
SłabośCI zamiast siły
Jestem jak niedojrzałe drzewo oliwne
Bez owoców.
Ach żebym miał skrzydła jak gołębica,
Odleciałbym daleko
I odpoczął
Przyspieszyłbym moją ucieczkę
Od wielkiej wichury
I nawałnicy.

BOJĘ SIĘ
Bóg mnie może odrzucić
I przekląć to zielone drzewo,
Bo On przyszedł, aby szukać owoców
Ale nie znalazł.

BOJĘ SIĘ
Dlatego mogę tylko Jemu zaufać.
Zawołam
A On mnie wyratuje.
Usłyszy mój głos
I wybawi moją duszę w pokoju
Z walki
Która jest przeciwko mnie.

On zbiera moje łzy.
Bóg jest po mojej stronie.
On zachowa moje nogi od upadku,
Abym mógł chodzić przed Nim

W ŚWIATŁOŚCI ŻYWYCH.

poniedziałek, 5 września 2011

DLACZEGO BÓG ODPOWIEDZIAŁ NA MODLITWĘ DAWIDA?

Dawid mówi nam dlaczego Bóg odpowiedział na jego modlitwę: „Wyprowadził mnie na szeroką przestrzeń, wyratował mnie, gdyż mię umiłował” (Psalm 18:20).

Umiłował oznacza tutaj „mieć przyjemność, cieszyć się i radować.” Dawid mówił: Ja sprawiam Bogu przyjemność. On mnie wybawił po prostu dlatego, że raduje się ze mnie!” Umiłowani, On raduje się również z ciebie i mnie!

My, którzy ufamy Panu jesteśmy Jego świętym Syjonem, Jego świętą resztką. Resztka oznacza po prostu „tych, którzy wołają do Pana z czystego serca.” Są to ci, którzy zostali wywołani z leniwego chrześcijaństwa i są całkowicie oddani Jezusowi.

Do wybranych z Syjonu Bóg mówi: „ Będziesz wspaniałą koroną w ręku Pana i królewskim zawojem w dłoni twojego Boga. Już nie będą mówić o tobie: "opuszczona", a o twojej ziemi nie będą mówić: "pustkowie", lecz będą cię nazywali: "Moja Rozkosz" a twoją ziemię: "Poślubiona", gdyż Pan ma w tobie upodobanie, a twoja ziemia zostanie poślubiona” (Izajasz 62:3-4).

Dlaczego Pan przychodzi mi z pomocą i jest gotowy, aby mnie wybawić? Ponieważ rozkoszuje się mną! Jestem przyjemnością dla Niego i On się raduje moją przyjaźnią!

Drogocenny młody człowiek powiedział mi tak: „Nigdy nie byłem przekonany, że naprawdę zostałem zaakceptowany przez Pana. Rzadko mam takie odczucie, że jestem wystarczająco dobry dla Boga – po prostu nie dorastam do wymogów. Staram się Jemu podobać przez to, że robię coś dobrego dla innych.”

Tak wielu chrześcijan czuje się tak samo! Przez te wszystkie lata poznałem wielu starszych chrześcijan, którzy nigdy nie mieli pewności w Panu. Czuli się niegodni, nieczyści, niekochani. Nigdy nie wierzyli, że są rozkoszą dla serca Boga, dlatego zawsze próbowali wypracować coś w swoim życiu, żeby się Jemu przypodobać. Jeżeli zawiedli w jednej dziedzinie, to robili trzy rzeczy w innej dziedzinie, starając się uszczęśliwić Boga.

Kochani, tak nigdy nie będzie! Kiedy przychodzisz do Jezusa, to nie możesz sobie na to zasłużyć. Nie, On już to wszystko zrobił ponieważ taki jest! On mówi: „ I wynagrodzę wam szkody lat, których plony pożarła szarańcza, konik polny, larwa i gąsienica, moje wielkie wojsko, które na was wyprawiłem” (Joel 2:25).

Bez względu na to czego ci nie dostaje i w czym zawodzisz, Bóg już to nadrobił za ciebie!

piątek, 2 września 2011

CZY BÓG JEST CHĘTNY, ABY MI POMÓC?

Czy wierzysz, że Bóg chce szybko rozwiązać twój problem?

W tym miejscu wielu chrześcijan zawodzi. Wiedzą, że Bóg ma wszystko czego potrzebują – przyznają, że się troszczy, ale nie są przekonani, że chce przyjść szybko z pomocą do nich.

Gdy Bóg nie odpowiada na ich wołanie od razu, to wyobrażają sobie przeszkody i wewnętrzne blokady w sobie. Myślą o najróżniejszych powodach dlaczego Pan chyba nie chce przyjść im z pomocą.

Na Górze Karmel Eliasz oskarżał pogańskiego boga Baala o zaniedbanie dzieci:

Oni wzywali imienia Baala od poranku aż do wieczora, mówiąc: „Ach Baalu, wysłuchaj nas!” Ale nie było żadnego głosu; żadnej odpowiedzi” (1 Król. 18:26).

„ A gdy nastało południe, Eliasz zaczął drwić z nich, mówiąc: Wołajcie głośniej, wszak jest bogiem, ale może się zamyślił lub jest czym innym zajęty, lub może udał się w drogę, albo może śpi? Niech się więc obudzi! Wołali więc głośno i według swojego zwyczaju zadawali sobie rany nożami i włóczniami, aż krew po nich spływała... ale nie było żadnej odpowiedzi” (1 Król. 18:27-29).

Posłuchajcie jeszcze raz tych słów: „Nie było żadnego głosu ... żadnej odpowiedzi... nikt nie zwracał uwagi.”

Właśnie tak oskarżamy Boga o zaniedbanie dzieci! Modlimy się, wołamy głośno, ale odchodzimy nie wierząc, że nas usłyszał! Odchodzimy sprzed oblicza Pana – z kościoła, z komory modlitwy – zastanawiamy się czy On w ogóle zwrócił uwagę!

Pan jest zawsze gotowy, aby usłyszeć nasze wołanie o pomoc. Bardzo mi się podoba to, co Dawid powiedział o Nim: „Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i przebaczasz i jesteś wielce łaskawy dla wszystkich, którzy cię wzywają...W dniu mej niedoli wzywam cię, bo mię wysłuchujesz” (Psalm 86:5,7).

Dawid powiedział: „Mój Bóg jest gotowy i chętny, aby mi odpowiedzieć w tym momencie, kiedy wołam do Niego! Nie zatrzymuję się i nie rozmyślam o moim problemie. Nie smucę się z tego powodu i nie staram się tego wszystkiego zrozumieć. Zwracam się do mojego Pana i wołam: 'Ratunku!”

To wszystko na co Bóg oczekuje – twoje wołanie ze złamanego serca wypowiadane z dziecinną wiarą!

czwartek, 1 września 2011

CZY BÓG WIDZI CO JA PRZEŻYWAM – CZY GO TO OBCHODZI?

Bóg pyta: „Czy ty naprawdę wierzysz, że Ja widzę dokładnie co ty przeżywasz teraz?” Może kiedy to czytasz, przeżywasz coś takiego, co woła do Niego, żeby zadziałał za ciebie. Sam charakter twojego problemu wymaga odpowiedzi.

Umiłowani, czy wierzycie, że Bóg obserwuje każdy wasz ruch tak, jak ojciec swoje niemowlę? Czy wiecie w swoim sercu, że On interpretuje każdą waszą myśl? Czy wierzycie, że On działa – zbiera każdą łzę, słyszy każde westchnienie, trzyma nad wami Swoją rękę, kocha i troszczy się o was?

Biblia opisuje, że On jest właśnie taki!

„Oczy Pańskie patrzą na sprawiedliwych, A uszy jego słyszą ich krzyk.... Wołają, a Pan wysłuchuje ich i ocala ich ze wszystkich udręk” (Psalm 34: 16,18).

„Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim” (2 Kronik 16:9).

Czy wierzysz, że Bóg jest absolutnie, całkowicie świadomy każdej twojej myśli, smutku, bólu, doświadczenia, problemów finansowych, problemów rodzinnych – i że chce ciebie przez to wszystko przeprowadzić?

Psalmista mówi nam: „Tak jak ojciec lituje się nad swoimi dziećmi, tak Pan lituje się nad tymi, którzy się Go boją” (Psalm 103:13).

Hebrajskie słowo przetłumaczone tu jako litość oznacza „przytulać, pieścić, kochać, być współczującym.” Pismo powiada, że Pan przytula w Swoich ramionach tych, którzy się Go boją. Bóg otula cię swoim ramieniem, głaszcze cię po policzku, trzyma cię. Mówi: „Znam twoje myśli, twoje troski, każdą walkę jaką staczasz i nie jest mi to obojętne!” Bez względu na to co przeżywasz, bez względu na to co czujesz, Pan to wszystko widzi! On odczuwa twoje uczucia słabości. On zna każdy ruch, jaki robisz – wszystko co mówisz i robisz.

Bóg się na ciebie nie gniewa teraz. Nie! On ma o tobie cenne myśli przytulenia i miłości. On wie jak się czujesz – i obchodzi Go to! Mówi: „Tak, przechodzisz przez wielkie doświadczenie; jesteś kuszony i nękany. Ale jesteś Moim dzieckiem i Ja nigdy nie pozwolę, żeby nieprzyjaciel ciebie pokonał. Ja ciebie przeprowadzę!”