poniedziałek, 31 stycznia 2011

ODETNIJ JE

Jezus powiedział do swoich uczniów, „Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego” (Mat. 18:8).

Jezus rozpoczyna to zdanie od słów Jeżeli więc, co oznacza „w świetle tego”. On łączy to zdanie z całym kontekstem tej lekcji, kiedy nauczał o łączeniu uczynków z krzyżem. Dlatego, kiedy mówi, „jeżeli twoje ręka lub noga cię gorszy”, mówi o zgorszeniu, którym krzyż jest dla ciała.

Kiedy Jezus mówi, „wyłup je, odetnij je”, mówi do słuchaczy żydowskich najpierw o ich ufności pokładanej w ich uczynkach. Ręka, noga i oko reprezentują ciało – narządy niezależne, przez które człowiek idzie swoją drogą, polega na własnej woli i ludzkich wysiłkach, że uwolnią go od grzesznych uzależnień. Chrystus mów do takiej osoby „Twoje oko jest skierowane na niewłaściwe rzeczy. Patrzysz na swoje własne możliwości i siłę. Dlatego wyłup swoje oko. Musisz uwolnić swoje ciało, umysł i serce od wszelkiego takiego złego myślenia. Odrzuć je, usuń to chirurgicznie. Odetnij wszelką nadzieję na to, że ofiarujesz Bogu coś ze swoich zasług lub dobroci. Pożądliwości i zgorszenia muszą być odcięte – nie za pomocą twoich rąk. To jest dzieło Ducha Świętego.

Potem po prostu wtul się w Moje ramiona. Uniż się jak dziecko i przyjmij Moje zwycięstwo na krzyżu. Poświęć życie całkowitemu oddaniu i spoleganiu na Mnie. Poprzez Moje dzieło na Golgocie nie należysz już do siebie. Ja cię wykupiłem. Mój Duch spełni Moje wymagania świętości w tobie”.

piątek, 28 stycznia 2011

NIE MOGĘ MÓWIĆ DO WAS....CHYBA, ŻE!

Smutne jest to, że tak wielu chrześcijan nie zna głosu Bożego. Niektórzy przeżywają miesiące, a nawet lata, nie słysząc tego intymnego słowa od Pana w wewnętrznym człowieku. Ach, kiedyś Bóg do nich przemówił. Ale z upływem lat nauczyli się uciszać Jego głos w swoich sercach. Inni przestali słuchać z powodu tylu głupstw wśród tych, którzy wierzą, że każde słowo, które pojawi się w ich myślach, jest od Boga. Tacy ludzie chwalą się, „Bóg mi powiedział” – a tymczasem to „słowo”, które słyszą, to tylko ich pożądliwe ciało, które dochodzi do głosu!

Jeżeli chcesz znać i słyszeć głoś Boży w następnych dniach, to bądź gotów, że On będzie najpierw mówił o twoim oczyszczeniu, zanim zacznie ci pokazywać kierunek. Wielu chrześcijan chce, by Bóg powiedział im, jak utrzymać to, co zarobili, jak zaopatrzyć swoją rodzinę, jak utrzymać swój biznes lub karierę. Ale prawda jest taka, że zanim Bóg da nam słowo w jakiejkolwiek z tych spraw, będzie mówił do nas o Jego przykazaniach.

„To przykazuję wam, abyście się wzajemnie miłowali” (Jan 15:17). Bóg najpierw będzie mówił do ciebie o twoim postępowaniu w domu z żoną i dziećmi – o twojej wybuchowości, twoich narzekaniach, twoim duchu nieprzebaczenia. Wskaże każdą ukrytą rzecz w twoim życiu i z miłością powie ci, „Ja chcę być twoim doradcą, pocieszycielem, przewodnikiem, obrońcą i zaopatrzycielem. Chcę iść z tobą przez wszystkie doświadczenia i trudności. Chcę ci sprzyjać, błogosławić cię i prowadzić cię przez Mojego Ducha. Ale najpierw musisz być szczery ze Mną na temat twoich ukrytych bożków w twoim sercu. Teraz trzymasz się ich, ale musisz je wyrzucić! Po prostu nie możemy iść razem, jeżeli nie zgodzimy się co do tej sprawy w twoim sercu!

czwartek, 27 stycznia 2011

POZNAJ GŁOS BOŻY

Bóg chce, byśmy wiedzieli, że bez względu na to, jak trudne rzeczy mogą nas spotkać, On zachowa wszystkich, którzy Mu ufają – poprzez moc Jego cichego głosu, mówiącego do naszego wewnętrznego człowieka codziennie.

Oto jest potwierdzenie proroka Izajasza: „A gdy będziecie chcieli iść w prawo albo w lewo, twoje uszy usłyszą słowo odzywające się do ciebie z tyłu: To jest droga, którą macie chodzić!” (Izajasz 30:21). Musicie zrozumieć, że Izajasz przekazał te słowa dla Izraela w najtrudniejszych czasach. Naród przeżywał sądy, był całkiem zrujnowany i wszystko się rozpadało. Izajasz powiedział do przywódców Izraela: „Nawróćcie się do Pana teraz! On chce wskazać wam kierunek, mówić do was, „Idźcie tą drogą, idźcie tamtą drogą, to jest właściwa droga...” ale oni nie chcieli słuchać. Postanowili, że zwrócą się do Egiptu, by ich wybawił. Uważali, że mogą polegać na egipskich wozach, koniach i zaopatrzeniu, by przetrwać.

Jednak Bóg nie zesłał całego Swojego sądu na Izrael w tym momencie. Raczej postanowił cierpliwie poczekać, aż ich plan zupełnie zawiedzie. Powiedział, „Podczas, gdy oni biegali wokoło, planując jak tu przetrwać, Ja poczekam. Chcę okazać im miłosierdzie, pomimo ich bezbożności” (w. 18). I rzeczywiście, wszystko się zawaliło i narodowi było coraz gorzej. Wreszcie, kiedy już wszystkie ich plany zawiodły, Bóg powiedział do tego ludu, „Teraz pozwólcie mi przejąć kontrolę! Otwórzcie swoje uszy, a Ja będę mówił. Znam drogę wyjścia. Ja chcę was poprowadzić w prawo czy w lewo, by was wybawić. Będę was prowadził Moim głosem – będę mówił do was szczegółowo, co macie robić!”

To, co jest naprawdę ważne, to znać głos Boży. On dalej mówi. Powiedział wyraźnie, „Moje owce znają Mój głos”. Dzisiaj jest na świecie wiele głosów – głośnych, wymagających, ale jest też dalej ten cichy głos Pana, który może być poznany i słyszany przez wszystkich, którzy ufają temu, co powiedział Jezus.

środa, 26 stycznia 2011

KTO WYŚNIŁ TAKI PLAN PRZETRWANIA?

„I doszło go takie słowo Pana: Odejdź stąd, a udaj się na wschód i ukryj się nad potokiem Kerit, który wpływa od wschodu do Jordanu” (1 Król. 17:2-3).

Kiedy Eliasz patrzył na nadchodzący kryzys, wszystko musiało wyglądać dla niego absolutnie beznadziejnie. Jednak Bóg miał specjalny plan na przetrwanie dla Jego wiernego sługi. Poinstruował proroka, „ Idź na wschód do Jordanu i tam znajdziesz potok Kerit, mały dopływ Jordanu. Z niego będziesz miał tyle wody do picia, ile chcesz. W dodatku Ja załatwiłem ci dostawę pożywienia na każdy dzień, przez kruki, moich kurierów!

Jak mógłby ktokolwiek w ciągu miliona lat wyśnić sobie taki plan ratunkowy? Jak mógł Eliasz wyobrazić sobie, że będzie wysłany nad ten potok, by tam znaleźć wodę do picia, kiedy w cały kraju była straszna susza? Jak mógłby pomyśleć o codziennej dostawie chleba, przynoszonego do niego przez żarłoczne ptaki, które zjadały wszystko, co tylko znalazły?

Później było Eliaszowi jeszcze trudniej, gdyż z biegiem czasu ten potok też wyschnął. Ale Bóg wkroczył ponownie, dając prorokowi następne polecenie. Powiedział, „Wstań i idź do Sarepty, która należy do Sydonu, i zamieszkaj tam. Oto nakazałem pewnej tamtejszej wdowie, aby cię żywiła” (w. 9). Znowu zadaję pytanie – jak mógłby ktoś kiedyś pomyśleć o biednej wdowie, w czasie najgorszej depresji, by karmiła tego człowieka przez wiele dni, tygodni i miesięcy? Prawdą jest, że Bóg używa najbardziej odrzucanych, mało znaczących rzeczy tego świata dla Jego chwały. Powiedział do Eliasza, „Jeżeli pójdziesz do niej i zrobisz to, co ci mówię, przeżyjesz. Słuchaj Mnie – idź tam, gdzie ci radzę – a przeżyjesz!

Dowody są bezsporne: Bóg – nasz doradca, pocieszyciel i ekspert od przeżycia – ma szczegółowy plan dla każdego z Jego dzieci, by pomóc nam stawić czoła w najtrudniejszych czasach!

wtorek, 25 stycznia 2011

POKÓJ Z BOGIEM

Jezus umarł na krzyżu, by wykupić dla mnie pokój z Bogiem, a teraz jest w Niebie, by ten pokój dla mnie utrzymać. Pokój, który mamy z Bogiem przez Chrystusa odróżnia naszą wiarę od wszystkich innych religii.

W każdej innej religii, prócz chrześcijaństwa, sprawa grzechu nie jest załatwiona. Po prostu nie została złamana władza grzechu. Dlatego nie może być pokoju: „Nie mają pokoju bezbożni - mówi Pan” (Izajasz 48:22). My mamy Boga, który daje pokój przez przebaczenie grzechu. Właśnie dla tego przyszedł na ziemię Jezus: by przynieść pokój dla utrapionych i żyjących w strachu ludzi.

Jak Jezus utrzymuje Boży pokój dla mnie? Czyni to na trzy sposoby:
• Po pierwsze, krew Chrystusa usunęła poczucie winy za mój grzech. W tym sensie Paweł powiada - „On jest naszym pokojem” (Efez. 2:14). Jezus przyniósł dla mnie pokój przez Swoją krew.
• Po drugie, Chrystus utrzymuje mój pokój i radość w wierze: „A Bóg nadziei niechaj was napełni wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego” (Rzym. 15:13).
• Po trzecie, Jezus daje mi radość z nadzieją wejścia do chwały: „chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rzym. 5:2).

Mówiąc prosto, pokój, to nieobecność strachu. Życie bez strachu jest życiem pełnym pokoju.

Kiedy Jezus odchodził do nieba, On nie tylko poszedł do chwały, którą Bóg dla Niego przygotował. Nie, On poszedł do Ojca, by utrzymać ciężko zdobyty pokój, który wywalczył dla nas na Golgocie.

Teraz nasz Zbawiciel żyje w chwale. On jest w pełni Bogiem i człowiekiem, z rękami, nogami, oczami, włosami. On ma również blizny na Swoich rękach i nogach i ranę na Swoim boku. On nigdy nie odrzucił swojego człowieczeństwa; On dalej jest człowiekiem w chwale. A teraz nasz człowiek w wieczności działa tak, byśmy nigdy nie zostali obrabowani z pokoju, który On pozostawił, kiedy odchodził. On usługuje, jako nasz najwyższy kapłan, działając aktywnie, by Jego ciało na ziemi miało Jego pełny pokój. Kiedy przyjdzie ponownie, chce „znaleźć nas w pokoju” (2 Piotra 3:14).

Jeżeli ja zgrzeszę, to mój pokój jest przerwany w dwóch miejscach. Najpierw moje sumienie mnie oskarża i tak powinno być, ale po drugie, oskarżenia szatana powodują we mnie strach. Wierzę, że to są dwie główne dziedziny, gdzie Chrystus wstawia się za nami

Mój Najwyższy Kapłan nie pozwoli, by moje sumienie trzymało mnie w niewoli, ani nie pozwoli szatanowi, by mnie oskarżał bezkarnie. Chrystus jest moim adwokatem u Ojca, broniącym mnie przed oskarżeniami z piekła. Co to jest adwokat? To po prostu „mój przyjaciel w sądzie”. Dla chrześcijan ten przyjaciel w sądzie jest również Synem sędziego. Prócz tego nasz adwokat jest naszym bratem. Razem z nim mamy odziedziczyć majątek sędziego.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

NASZ WSTAWIENNIK

„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hebr. 7:25).

Co Pismo Święte ma na myśli, kiedy mówi, że Jezus wstawia się za nami? Wierzę, że ten temat jest bardzo głęboki, majestatyczny i przekraczający ludzkie zrozumienie. Ja z bojaźnią o tym mówię. Wykładowcy Biblii mają na ten temat różne zdania.

Poprzez modlitwę i zaufanie prowadzeniu przez Ducha Świętego zaczynam pojmować trochę z tego niesamowitego zagadnienia. Niedawno modliłem się w prosty sposób, „Panie, jak Twoje wstawiennictwo w Niebie wpływa na moje życie? Twoje Słowo mówi, że stajesz przed Ojcem w mojej sprawie. Co to oznacza dla mojego codziennego chodzenia z Tobą?

Nasze słowo wstawanie się oznacza „prosić w czyjejś sprawie” To mówi o kimś, kto zajmuje twoje miejsce przed innymi i broni twojej sprawy. Kiedy słyszysz taką definicję, czy wyobrażasz sobie Chrystusa, który stale broni cię przed Bogiem, prosząc o miłosierdzie, przebaczenie, łaskę i błogosławieństwo? Według mnie, taki obraz przedstawia naszego niebiańskiego Ojca z zaciśniętą pięścią. Ja nie wierzę, że łaskę trzeba wymuszać od naszego kochającego Boga. Jeżeli ograniczamy się do tak wąskiej definicji wstawiennictwa, nigdy nie zrozumiemy głębszego, duchowego znaczenia tego, co Chrystus czyni dla nas.

Biblia mówi, że mój niebiański Ojciec zna moje potrzeby, zanim Go poproszę. Często zaspokaja te potrzeby, jeszcze zanim się modlę. Dlatego trudno mi przyjąć, że Syn Boży musi błagać Go o cokolwiek. Prócz tego Pismo Święte mówi, że Ojciec już poddał Synowi wszystko, „gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości” (Kolos. 2:9).

Nie twierdzę, że wiem wszystko na temat wstawiennictwa Chrystusa za nami, ale wierzę, że cokolwiek nasz Najwyższy Kapłan czyni w tym wstawiennictwie za nami, jest to bardzo proste. Wierzę, że wstawiennictwo dotyczy bezpośrednio naszego wrastania w Jego ciało tu na ziemi. On działa, łącząc każdy staw i każdą część Swoją mocą i siłą.

piątek, 21 stycznia 2011

WŁAŚNIE W TAKIM DOLE MODLITWA DAWIDA BYŁA NAJBARDZIEJ GORLIWA

W desperacji Dawid wołał: „Panie, wysłuchaj głosu mojego! Nakłoń uszu swych na głos błagania mego” (Psalm 130:2). Dla mnie to brzmi jak błaganie umierającego człowieka. Dawid w takiej chwili nie wyrażał tylko „modlitwy w myślach”. Leżał twarzą do ziemi, złamany, skruszony, błagający Boga z największej głębi swojego serca. „Święty Boże Jahwe, musisz usłyszeć moje wołanie! Nie mogę już tak dłużej żyć . Mój grzech jest zawsze przede mną i tonę w strachu i rozpaczy. Boże, zmiłuj się nade mną.”

Dawid wiedział, że jego dusza potrzebuje uwolnienia. Dlatego zwracał się tylko do Boga o takie uwolnienie. Zakończył tak: „Jestem w tak opłakanym stanie, że tylko Pan mi może pomóc teraz. Nie mogę polegać na doradcach, przyjaciołach, nawet na rodzinie. Moja jedyna nadzieja jest w modlitwie. Dlatego będę wołał w dzień i w nocy dotąd, aż Bóg usłyszy moje błaganie!”

Czy jesteś w takiej desperacji w jakiej był Dawid? Czy zamknąłeś się sam na sam z Panem, upadając na twarz przed Nim i wołałeś do Niego? Mętne, ciche, leniwe modlitwy nic nie pomogą. Jeżeli nie wylewasz swojej duszy przed Bogiem, to tak naprawdę nie chcesz uzdrowienia – chcesz tylko ulgi! Dawid wydał świadectwo: „ Krzyczę, bo wzburzone jest serce moje... A westchnienie moje nie jest zakryte przed tobą” (Psalm 38:8-9).

Musisz wołać głośno tak jak Dawid: „Panie, usłysz moje błaganie! Nie puszczę Cię dotąd, aż mi odpowiesz!”

czwartek, 20 stycznia 2011

KARANIE – ZNACZY ŻE CIĘ KOCHA

Jeżeli jesteś teraz w dole z powodu grzechu – jeżeli jesteś przybity dlatego że rózga Pana jest na twoim grzbiecie, to niech to będzie dla ciebie zachętą. On ciebie karze ze względu na Swoją miłość. On karze dlatego, że chce, abyś się Go bał – żebyś wiedział, że się o ciebie troszczy.

A co to znaczy bać się Pana? To znaczy, że możesz powiedzieć: „Wiem, że mój Ojciec mnie kocha. Jestem na zawsze Jego i wiem, że On mnie nigdy nie opuści. On odczuwa mój ból, kiedy prowadzę walkę. On też jest ze mną cierpliwy, kiedy prowadzę walkę z niewiarą. Jest zawsze gotowy przebaczyć mi, kiedy Go proszę. Ale również wiem, że nie pozwoli mi trwać w nieposłuszeństwie dla Jego Słowa. Mój Ojciec niebiański mnie nie oszczędzi – ponieważ mnie bardzo kocha.”

I właśnie o to chodzi. Bóg chce, żebyśmy przyjmowali Jego przebaczenie, abyśmy się Jego bali. „Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, Aby się Ciebie bano” (Palm 130:4). Kiedy boimy się Pana, to będziemy chcieli czegoś więcej niż tylko być Mu posłuszni. Będziemy chcieli się Jemu podobać, żeby wywołać na Jego obliczu uśmiech. To jest błogosławiony rezultat świętej bojaźni Bożej.

środa, 19 stycznia 2011

TYLKO PRZEZ WIARĘ

Boże przebaczenie można otrzymać tylko przez wiarę. Nie możemy tego wytłumaczyć. Chrystusowy dar Jego drogocennej krwi przebłagania jest tak głęboki, tak łaskawy, tak tajemniczy, że wykracza to poza ludzką zdolność zrozumienia. Możemy zobaczyć jak wyraźnie odnosi się do nas Prawo. Możemy odczuwać oskarżenie, strach i poczucie winy z powodu naszych przewinień. Ale nasz niebiański Ojciec stoi z miłością koło nas przez cały czas i jest gotowy przebaczyć.

Krew Chrystusa, miłość Ojca, pragnienie przebaczenia oferowane przez Pana: te wszystkie błogosławieństwa można poznać tylko przez wiarę. „Sprawiedliwy żyć będzie przez wiarę” (Galacjan 3:11).

Może się zastanawiasz: „Ile razy Pan mi może przebaczyć powracanie na nowo do tego samego grzechu?” Możesz odpocząć z zapewnieniem, że Jego niezmierne przebaczenie jest nieograniczone. Za każdym razem, kiedy zgrzeszysz, możesz pójść do Jezusa i znaleźć uwolnienie. Jednak przebaczenie Pana nie jest niemądre, ani ślepe. Możemy być pewni, nasz Ojciec w niebie przebacza – ale w pewnym punkcie karze nas, aby nas zachować od trwania w grzechu. „Bo kogo Pan miłuje, tego karze” (Hebr. 12:6).

wtorek, 18 stycznia 2011

DAWID ZOSTAŁ PODNIESIONY Z ROZPACZY POPRZEZ PRZYPOMNIENIE SOBIE PRZEBACZAJĄCEJ NATURY BOGA

Po całym płaczu i wołaniu do Pana Dawid w końcu złożył świadectwo: „Lecz u ciebie jest odpuszczenie, Aby się ciebie bano” (Psalm 130:4). Duch Święty zaczął zalewać jego duszę wspomnieniami o Bożym miłosierdziu i nagle Dawid przypomniał sobie wszystko czego się nauczył o przebaczającej naturze Ojca. „Ty jesteś Bogiem odpuszczenia, miłosiernym i litościwym, cierpliwym i wielce łaskawym” (Nehemiasz 9:17).

Wkrótce Dawid radował się, przypominając sobie: „ Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i przebaczasz i jesteś wielce łaskawy dla wszystkich, którzy cię wzywają” (Psalm 86:5). „ On odpuszcza wszystkie winy twoje...” (103:3). Tu jest jedna z fundamentalnych obietnic Nowego Przymierza. Jeremiasz oświadcza: „odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę” (Jeremiasza 31:34). A Paweł dodaje w Nowym Testamencie, „odpuściwszy nam wszystkie grzechy” (Kolosan 2:13). Bóg obiecał nam przebaczenie każdego grzechu!

poniedziałek, 17 stycznia 2011

ZBYT WIELU CHRZEŚCIJAN POZOSTAJE PRZYBITYCH, W CAŁKOWITYM PRZYGNĘBIENIU

Dla wielu wierzących upadek na dno oznacza koniec. Stają się tak oszołomieni swoimi upadkami, że rozwija się w nich uczucie niegodności. Z biegiem czasu odczuwają, że są w pułapce i zupełnie bezradni. Izajasz pisał o takich wierzących: „ O, ty nieszczęśliwe, burzą miotane, nie pocieszone...” (Izajasz 54:11).

Niektórzy w końcu gniewają się na Boga. Zmęczyli się oczekiwaniem na Jego działanie, więc wołają z oskarżeniem: „Gdzie byłeś Panie gdy Ciebie potrzebowałem? Prosiłem o ratunek, ale Ty mi nie odpowiedziałeś. Robiłem wszystko, co mogłem, a pomimo tego nadal nie jestem wolny. Zmęczyło mnie już to ciągłe wołanie i pokutowanie, kiedy nie widać żadnej zmiany.” Wielu takich wierzących po prostu rezygnuje z dalszych prób i poddają się swojemu ciału.

Inni wpadają w mgłę duchowej apatii. Są przekonani, że Bóg się już o nich nie troszczy. Mówią sobie tak: „Zakryta jest moja droga przed Panem, a moja sprawa do mojego Boga nie dochodzi” (Izajasz 40:27). „Pan mnie opuścił i Wszechmocny zapomniał o mnie ” (Izajasz 49:14).

Jeszcze inni koncentrują całą swoją uwagę na swoich błędach i starają się utrzymywać w stałym stanie oskarżenia. Jednak to powoduje, że są zdezorientowani i wołają: „Zaiste, ciążą na nas nasze występki i nasze grzechy i z powodu nich giniemy. Jakże mamy żyć?” (Ezechiel 33:10).

Fakty są takie, że odczuwanie oskarżenia nie jest końcem samym w sobie. Kiedy jesteśmy upokorzeni poprzez winę i smutek z powodu naszego grzechu, to nie mamy pozostawać w takim stanie uczuć. One mają za zadanie doprowadzić nas do końca naszych możliwości – i do zwycięstwa krzyża!

piątek, 14 stycznia 2011

JAHWE SZAMA – PAN JEST TUTAJ

By być członkiem prawdziwego kościoła Bożego, musisz być znany z imienia Jahwe Szama – „Pan jest tutaj” (Ezechiel 48:35). Inni muszą móc powiedzieć o tobie, „Wyraźnie widać, że Pan jest z tym człowiekiem. Zawsze, kiedy go widzę, odczuwam obecność Jezusa. Jego życie jest odbiciem chwały Bożej”.

Jeżeli jesteśmy szczerzy, to musimy przyznać, że nie często odczuwamy słodką obecność Pana jedni w drugich. Dlaczego? Chrześcijanie poświęcają swój czas na dobre działania religijne – grupy modlitewne, studium biblijne, zwiastowanie innym – i to wszystko jest godne pochwały. Ale wielu z tych chrześcijan poświęca niewiele, albo wcale nie poświęca czasu na usługiwanie Panu, w swojej komorze modlitwy.

Obecności Pana nie da się podrobić. Dotyczy to tak samo życia poszczególnych ludzi, jak i całego kościoła. Kiedy mówię o obecności Bożej, nie mówię o jakiejś duchowej aurze, która mistycznie otacza taką osobę, albo zstępuje na nabożeństwie w kościele. Mówię raczej o rezultacie prostego, ale potężnego chodzenia wiarą. Czy jest to manifestowane w życiu chrześcijanina, czy też całego zboru, ludzie to zauważają. Mówią do siebie, „Ten człowiek był z Jezusem”, albo „Ten zbór naprawdę wierzy w to, co głoszą”.

By stworzyć taki kościół Jahwe Szama, potrzeba coś więcej, niż tylko sprawiedliwego pastora. Potrzeba sprawiedliwych ludzi, którzy spędzają czas sam na sam z Bogiem. Jeżeli ktoś obcy wychodzi z takiego nabożeństwa i mówi, „Odczuwałem tam obecność Jezusa”, możecie być pewni, że to nie tylko z powodu kazania lub śpiewu. To dlatego, że sprawiedliwy zbór zgromadził się w domu Bożym i wśród nich przebywała chwała Pana.

czwartek, 13 stycznia 2011

PAN NASZĄ SPRAWIEDLIWOŚCIĄ

„Oto idą dni - mówi Pan - że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą latorośl: Będzie panował jako król i mądrze postępował; i będzie stosował prawo i sprawiedliwość na ziemi. Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: PAN SPRAWIEDLIWOŚCIĄ NASZĄ” (Jeremiasz 23:5,6).

Bóg dał prorokowi Jeremiaszowi objawienie Jehova Tsidkenu, w czasach kryzysu podobnego do tego, z jakim my mamy do czynienia dzisiaj. Ale co to oznacza dla nas w praktyczny sposób? Czym jest ta sprawiedliwość, której On jest Panem i jak mamy poznać i zrozumieć Jezusa w tej roli?

Paweł daje nam wgląd w Bożą definicję sprawiedliwości w kilku fragmentach.

 „Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość” (Rzymian 4:3).
 „Wiara została poczytana Abrahamowi za sprawiedliwość” (Rzymian 4:9).
 „Tak jak Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość”
(Galacjan 3:6)

Każdy z tych wersetów odnosi się do jednej rzeczy, którą uczynił Abraham, aby osiągnąć sprawiedliwość: uwierzył.

Wreszcie Paweł podaje definicję Pana odnoszącą się do sprawiedliwości: „ (Abraham) nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu, mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić. I dlatego poczytane mu to zostało za sprawiedliwość” (Rzymian 4:2-22).

Biblia nie mogla tego przedstawić wyraźniej. Sprawiedliwością jest uwierzenie obietnicom Bożym, będąc całkowicie przekonanym, że On dotrzyma Swojego Słowa.

środa, 12 stycznia 2011

NASZ PASTERZ NADAL KOCHA TYCH, KTÓRZY ZBŁĄDZILI

Nasz wielki pasterz kocha każdą owcę, która zbłądziła z powodu doświadczeń, zranień i cierpień. Nie odważajmy sie nigdy oskarżać naszego pasterza o to, że nas zostawił. On nadal idzie koło nas i czuwa nad nami stale.

Może w tej chwili prowadzisz walkę z pokusą i przegrywasz. Bez względu na to z czym walczysz, postanowiłeś nie uciekać od Pana. Nie chcesz oddać się w szpony grzechu, ale przyjąłeś do serca Słowo Boże.

Tak jak Dawid, jesteś zmęczony. Teraz doszedłeś do punktu, gdzie czujesz się absolutnie bezradny. Nieprzyjaciel zalewa cię rozpaczą, strachem, kłamstwami.

Twoje doświadczenie może stawać się jeszcze bardziej tajemnicze i niewytłumaczalne. Chcę jednak, żebyś wiedział – bez względu na to co przeżywasz, Duch Święty chcę ci objawiać Jehova Rohi, Pan moim pasterzem. Masz pasterza, który chce odcisnąć na twoim sercu Swoją miłość.

Jezus nas zapewnia: „Nigdy cię nie porzucę ani nie zastawię.” Nasz niebiański Ojciec – Jehova Rohi, Pan naszym pasterzem – objawił samego siebie dla nas w Psalmie 23. Mówi nam: „Znam cię z imienia i wiem przez co przechodzisz. Przyjdź, połóż się w Mojej łasce i miłości. Nie próbuj wszystkiego zrozumieć. Po prostu przyjmij Moją miłość dla ciebie i odpocznij w kochających ramionach. Tak, Ja jestem Panem zastępów. Jestem majestatycznym i świętym Bogiem. Chcę, żebyś znał wszystkie objawienia o mnie. Ale jedno objawienie, które chcę, żebyś miał teraz, to objawienie Jehova Rohi. Chcę, żebyś Mnie znał jako swojego kochającego, troskliwego pasterza. Chcę też, żebyś odpoczywał, będąc pewnym, że ja ciebie przeprowadzę poprzez wszystkie twoje doświadczenia,w Mojej łagodności i miłości.”

wtorek, 11 stycznia 2011

PAN JEST MOIM PASTERZEM

Wszyscy znamy Psalm 23. Jego pocieszające poselstwo jest dobrze znane nawet wśród niewierzących. Ten dobrze znany Psalm został napisany przez króla Dawida, a jego najlepiej znany fragment jest zawarty w pierwszym wersecie: „Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie.”

Hebrajskie słowo, którego używa Dawid w tym wersecie oznacza brak. Kiedy połączymy to znaczenie z pierwszą częścią tego wersetu, to Dawid mówi: „Pan prowadzi, kieruje i karmi mnie. Dlatego niczego mi nie braknie.”

W tym krótkim wersecie Dawid daje nam jeszcze jedną refleksję dotyczącą charakteru i natury Pana. Takie jest dosłowne tłumaczenie pierwszej części hebrajskiego słowa Jehova Rohi – Pan moim pasterzem.

Jehova Rohi to nie jest jakiś dobrotliwy, bierny pasterz. On nie jest najemnikiem – kimś, kto robi niewiele więcej ponad karmienie i prowadzenie. On nie tylko kieruje nas na zielone pastwiska i sadzawki z wodą i mówi: „Masz, czego potrzebujesz. Idź i bierz to.” On też nie odwraca oka od naszych potrzeb. Nie ucieka w drugą stronę, kiedy słyszy nasze wołanie o pomoc i widzi nasze kłopoty. On zna każdy nasz ból, widzi każdą łzę i każde zranienie, jakie przeżywamy. On wie kiedy jesteśmy zbyt zmęczeni, aby iść dalej. On po prostu wie ile możemy znieść. Oprócz tego, On wie jak nas ratować i doprowadzić do miejsca uzdrowienia. Raz za razem nasz Pasterz idzie za nami, łapie nas i zabiera do miejsca odpocznienia. On ustawicznie namawia nas, żebyśmy się położyli na czas uzdrowienia i odnowy.

Jehova Rohi – Pan naszym pasterzem – przymusza nas, abyśmy szli za Nim do Jego odpocznienia, żeby mógł być tą „szekina” wśród nas. Pan mówi w 2 Mojż. 29:45: „Zamieszkam wśród Izraela i będę ich Bogiem.” Hebrajskie słowo przetłumaczone jako zamieszkać jest to słowo szekina, a oznacza „pozostać przy, albo umiejscowić się koło.” To słowo oznacza nie tylko przejściową obecność, ale trwałą – obecność, która nigdy nie znika. Krótko mówiąc, ta Boża chwała szekina, to nie jest jakaś znikająca pieczęć, która znika z naszych serc jak niewidzialny tusz. Jest to coś, co Bóg na stałe odciska na naszej duszy. Jest to Jego bliska i wieczna obecność.

Jest to chwalebny obraz: Nasz pasterz oferuje, że przyjdzie do nas w naszym bólu i stanie depresji i będzie siedział koło nas. Obiecuje, że zawiąże nasze rany i wzmocni te części w nas, które się rozchorowały i osłabły.

To jest ta Boża chwała szekina: Trwała, wieczna obecność Pana. Doświadczamy tego często, kiedy przeżywamy największe problemy. Nasz wielki pasterz mówi nam: Chcę cię odnowić. Zrobię to w ten sposób, że będę z tobą nawet w dolinie cienia śmierci. Moja obecność będzie przebywać z tobą poprzez wszystko, co diabeł wyrzuci na ciebie. Nawet jeżeli będziesz próbował uciec od Mnie, to będę szedł za tobą. Wezmę cię w swoje ramiona i zaniosę cię z powrotem do mojego odpocznienia. Wtedy opatrzę twoje rany i uzdrowię twoje choroby.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

ON TYLKO CHCE TWOJEJ WIARY

Bóg nie chce twojego domu, twojego samochodu, twoich oszczędności, twoich posiadłości. On chce tylko twojej wiary – twojej mocnej wiary w Jego Słowo. To może być ta jedna rzecz, której może brakować innym, bardziej duchowo wyglądającym ludziom. Możesz patrzeć na inną osobę jako bardziej duchową niż ty. Jednak ta osoba może właśnie walczyć twardo, aby zachować pozór sprawiedliwości. Kiedy Bóg patrzy na ciebie, powiada tak: „Oto sprawiedliwy mąż czy niewiasta.” Dlaczego? Ty uznałeś swoją bezradność, aby stać się sprawiedliwym. Zaufałeś Panu, że da ci Swoją sprawiedliwość.

Paweł mówi nam,że zostaliśmy poczytani za sprawiedliwych w Bożych oczach z tego samego powodu, co Abraham. „ I dlatego poczytane mu to zostało (Abrahamowi) za sprawiedliwość. A nie napisano tego, że mu poczytano tylko ze względu na niego, ale ze względu na nas, którym ma to być poczytane i którzy wierzymy w tego, który wzbudził Jezusa, Pana naszego, z martwych” (Rzymian 4:22-24).

Możesz twierdzić: „Ja w to wierzę. Mam wiarę w Boga, który wzbudził z martwych Jezusa.” Jednak pytanie do ciebie jest takie, czy wierzysz w to, że Pan może wzbudzić z martwych twoje małżeństwo, które przeżywa kłopoty? Czy wierzysz w to, że On może przywrócić do życia twojego martwego duchowo krewnego? Czy wierzysz, że On może podnieść cię z dołu niszczącego nałogu? Czy wierzysz, że On może wymazać twoją przeklętą przeszłość i przywrócić lata, które zjadła szarańcza i chrząszcze?

Kiedy wszystko wygląda beznadziejnie – kiedy jesteś w niemożliwej sytuacji, bez środków do życia i bez nadziei – czy wierzysz, że Bóg będzie twoim Jehova Jaira, który zatroszczy się o twoje potrzeby? Czy wierzysz, że On zobowiązał się do dotrzymania danych ci obietnic – i że gdyby nawet jedno Jego Słowo zawiodło, to niebiosa by spłonęły, a wszechświat by się rozsypał?

piątek, 7 stycznia 2011

PAN NASZĄ SPRAWIEDLIWOŚCIĄ

„Oto idą dni - mówi Pan - że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą latorośl: Będzie panował jako król i mądrze postępował; i będzie stosował prawo i sprawiedliwość na ziemi. Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: PAN SPRAWIEDLIWOŚCIĄ NASZĄ” (Jeremiasz 23:5,6).

Bóg dał prorokowi Jeremiaszowi objawienie Jehova Tsidkenu, w czasach kryzysu podobnego do tego, z jakim my mamy do czynienia dzisiaj. Ale co to oznacza dla nas w praktyczny sposób? Czym jest ta sprawiedliwość, której On jest Panem i jak mamy poznać i zrozumieć Jezusa w tej roli?

Paweł daje nam wgląd w Bożą definicję sprawiedliwości w kilku fragmentach.

 „Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość” (Rzymian 4:3).
 „Wiara została poczytana Abrahamowi za sprawiedliwość” (Rzymian 4:9).
 „Tak jak Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość”
(Galacjan 3:6)

Każdy z tych wersetów odnosi się do jednej rzeczy, którą uczynił Abraham, aby osiągnąć sprawiedliwość: uwierzył.

Wreszcie Paweł podaje definicję Pana odnoszącą się do sprawiedliwości: „ (Abraham) nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu, mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić. I dlatego poczytane mu to zostało za sprawiedliwość” (Rzymian 4:2-22).

Biblia nie mogla tego przedstawić wyraźniej. Sprawiedliwością jest uwierzenie obietnicom Bożym, będąc całkowicie przekonanym, że On dotrzyma Swojego Słowa.

czwartek, 6 stycznia 2011

NIE JESTEŚMY BEZ NADZIEI

My, którzy znamy sprawiedliwość Chrystusa, nie mamy żyć tak jak ci, którzy nie mają nadziei. Zostaliśmy ubłogosławieni zarówno miłością, jak też bojaźnią Bożą. Jego wolą dla nas w najciemniejszych i najstraszniejszych czasach jest to, abyśmy posiadali Jego radość i zadowolenie. Nawet kiedy widzimy sąd dotykający ludzi wokół nas, mamy śpiewać i radować się – nie dlatego, że został posłany sąd, ale pomimo tego.

Izajasz 51:11 rozpoczyna się od słów: Dlatego, co oznacza: „W świetle tego, co właśnie powiedziałem.” a co Bóg właśnie tu powiedział? Przypomniał Swojemu ludowi: „ Czy nie tyś osuszyło morze, wody wielkiej toni, uczyniło drogę poprzez głębiny morskie, aby przyszli odkupieni? (Izajasz 51:10), co oznacza: „Ja nadal jestem Panem, tym Starodawnym, który czyni cuda. Moje ramię jest nadal mocne, aby was wybawić.”

Co więc Bóg chce, aby Jego lud poznał w świetle tej prawdy? On to mówi w jednym wersecie, Izajasza 51:11:
 „I wrócą odkupieni przez Pana, i przybędą na Syjon z okrzykiem radości.” Innymi słowy: Będę miał lud, który wróci do Mnie z pełnym zaufaniem, wiarą i pewnością. Odwrócą swoje oczy od otaczających warunków i otrzymają na nowo swoją pieśń radości.”

 „Wieczna radość będzie nad ich głowami.” Radość, jaką przeżywa Boży lud nie będzie tylko w niedzielę rano, albo na tydzień czy miesiąc. Ona będzie trwała przez lata, poprzez trudne czasy, aż do końca.

 „Zniknie zmartwienie i wzdychanie.” To nie oznacza, że skończą się wszystkie nasze cierpienia. Oznacza to, że nasza ufność w Panu podniesie nas ponad każdy ból i doświadczenie. Takie rzeczy nie będą w stanie nas pozbawić naszego zadowolenia i radości w Chrystusie.

 „Dostąpią radości i wesela.” Bóg spoglądał w dół poprzez wieki i powiedział: „Będę miał lud, który posiądzie radość, przyjmie ją i będzie ją posiadał. Uchwycą się jej i będzie do nich należała.”

środa, 5 stycznia 2011

POZNAWANIE OJCA

Uważam, że nasze naturalne dzieci poznają naszą naturę i charakter w stosunku do nich najlepiej w chwilach ich kryzysu. Kiedy przeżywają ból, cierpienie i potrzeby, poznają naszą głęboką troskę i zaopatrzenie z naszej strony. Kiedy moje dzieci dorastały, nie musiałem im udzielać wykładów o tym jaki jestem. Nigdy nie musiałem mówić: „Jestem waszym ojcem – jestem cierpliwy, uprzejmy, pełny miłosierdzia i dobroci dla was. Mam dla was miękkie serce i jestem gotowy wam zawsze przebaczyć.” Byłoby to głupie z mojej strony, gdybym im wygłaszał takie oświadczenia. Dlaczego? Moje dzieci dowiadywały się o mojej miłości do nich w chwilach kryzysów, jakie przeżywały. Teraz, kiedy są już dorosłe i mają współmałżonków i własne dzieci, moi synowie i córki poznają mnie poprzez całkiem nowe doświadczenia. Dowiadują się jeszcze więcej o moim nastawieniu i działaniu w stosunku do nich w tym nowym okresie potrzeb w ich życiu.

Tak samo jest z nami, jeżeli chodzi o poznawanie naszego niebiańskiego Ojca. Od Adama aż poprzez krzyż Chrystusa, Pan dawał swojemu ludowi coraz większe objawienie Swojego charakteru. Jednak nie robił tego tylko poprzez oznajmianie nam kim On jest. Nie próbował też objawiać samego siebie tylko poprzez ogłaszanie: „Te oto imiona określają moją naturę. Teraz idź i naucz się ich, a odkryjesz kim jestem.”

Hebrajskie wyrażenia (imiona) określają wspaniałą chwałę i zaopatrzenie, które są w imieniu naszego Pana. Jednak Bóg objawił te aspekty Swojej natury swojemu ludowi poprzez dokonywanie tego, co o sobie mówił. Widział potrzeby Swoich dzieci, przewidział strategię wroga wymierzoną przeciwko nim i interweniował w ich sprawie w nadprzyrodzony sposób.

Zachęcam cię, żebyś poznawał swojego Ojca niebiańskiego powoli, celowo i na poziomie serca. Proś Ducha Świętego, żeby ci przypominał wiele dowodów niebiańskiego zaopatrzenia, jakie Bóg ci dawał w czasie potrzeby. Potem proś Ducha Świętego, żeby budował w tobie poznanie sercem tego JESTEM – Boga, który jest wszystkim czego potrzebujesz zawsze.

wtorek, 4 stycznia 2011

NAJWIĘKSZY TEST

„ A Mojżesz wyciągnął rękę nad morze. Pan zaś sprowadził gwałtowny wiatr wschodni wiejący przez całą noc i cofnął morze, i zamienił w suchy ląd. Wody się rozstąpiły” ( 2 Mojżeszowa 14:21)

Przed Izraelitami była teraz droga, która prowadziła ich do bezpieczeństwa. W tym krytycznym momencie Bóg chciał, żeby Jego lud patrzył na te ściany i wierzył, że On zatrzyma te wody dotąd, aż znajdą sie bezpiecznie na drugiej stronie. Prosto mówiąc, Bóg chciał, żeby Jego lud miał wiarę, która oświadczała: „Ten, który rozpoczął ten cud dla nas, również go dokończy. On już nam udowodnił, że jest wierny.

Kiedy patrzymy wstecz, widzimy, że wszystkie nasze obawy były niepotrzebne. Nie powinniśmy byli się bać, kiedy zobaczyliśmy nadciągających Egipcjan. Bóg postawił nadnaturalną ścianę ciemności, żeby nas uchronić przed nimi. Nie powinniśmy też byli się bać ich gróźb przez całą noc. Przez cały czas Bóg dla nas zapewnił wspaniałe oświetlenie, podczas gdy nasi wrogowie byli oślepieni przez ciemność. Niepotrzebnie też baliśmy się tego potężnego wiatru, kiedy Bóg go wykorzystywał przez cały czas, żeby przygotować dla nas drogę ucieczki.

Widzimy teraz, że Bóg pragnie czynić tylko to, co jest dla naszego dobra. Widzieliśmy Jego moc i chwałę ze względu na nas. Teraz postanowiliśmy, że już nigdy nie będziemy żyć w strachu. Nie ma znaczenia dla nas czy te ściany wody się załamią. Żywi czy martwi należymy do Pana.”

Był powód dlaczego Pan chciał tego rodzaju wiary dla Izraela w tym punkcie. Mieli rozpoczynać podróż przez pustynię. Będą narażeni na braki, niebezpieczeństwa i cierpienia. Dlatego powiedział: „Chcę, żeby Mój lud wiedział, że będę im czynił tylko dobrze. Nie chcę, żeby się bali, że poginą za każdym razem, kiedy spotkają niebezpieczeństwo. Chcę mieć lud, który nie boi się śmierci, bo wiedzą, że jestem godny zaufania we wszystkim.”

Prawdziwy czciciel to nie jest ktoś, kto tańczy po odniesionym zwycięstwie. Nie jest to osoba, która śpiewa uwielbienie dla Boga, kiedy nieprzyjaciel już zginął. Tak robili Izraelici. Kiedy Bóg rozdzielił Morze Czerwone i doszli na drugi brzeg, wtedy śpiewali i tańczyli, uwielbiali Boga i wywyższali Jego wielkość. Ale trzy dni później, ci sami ludzie szemrali z goryczą przeciwko Bogu w Mara. To nie byli czciciele, lecz płytcy krzykacze! Nie nauczyli się natury ich Ojca niebiańskiego w czasie trudności. Nie uchwycili się miłości ich Wszechmogącego Pana w czasie sztormu.

Prawdziwy czciciel jest to ktoś, kto nauczył się ufać Bogu w czasie burzy. Uwielbianie takiego człowieka to nie są tylko słowa, ale jest to jego sposób życia. Jego świat ma odpocznienie cały czas, ponieważ jego ufność w Bożą wierność jest niewzruszona. Nie boi się o przyszłość, gdyż nie boi się śmierci.

Gwen i ja widzieliśmy tego rodzaju niewzruszoną wiarę w naszej dwunastoletniej wnuczce Tiffany. Siedząc przy jej łóżku w jej ostatnich dniach widzieliśmy w niej pokój, który przewyższa zrozumienie. Powiedziała mi: „Dziadku, ja chcę iść do domu. Widziałam Jezusa i powiedział mi, że chce, abym już tam była. Ja już nie chcę tu być.” Tiffany straciła wszelki strach przed śmiercią i deprawacją.

To jest odpocznienie jakiego Bóg chce dla Swojego ludu. Jest to pewność, która mówi tak jak Paweł i jak Tiffany: „Żywy czy martwy, należę do Pana.” To jest prawdziwy czciciel.

Modlę się, aby każdy kto czyta to przesłanie mógł powiedzieć podczas swojej burzy: „Tak, ekonomia może się załamać. Może będę musiał przeżywać ciemne, burzliwe noce. Ale Bóg udowodnił swoją wierność dla mnie. Bez względu na to co się stanie, ja będę odpoczywał w Jego miłości dla mnie.”

poniedziałek, 3 stycznia 2011

ZRÓB TRZY RZECZY

Wpośród ich doświadczeń Bóg powiedział Izraelitom, żeby zrobili trzy rzeczy: „Nie bójcie się. Stójcie mocno. Oglądajcie zbawienie Pana.” Jego głos dla Izraela brzmiał tak: „Ja będę za Was walczył. Wy macie tylko stać spokojnie. Uciszcie się i złóżcie wszystko w Moje ręce. W tym czasie Ja dokonuję dzieła w sferze nadprzyrodzonej. Wszystko jest pod Moją kontrolą, więc nie panikujcie. Zaufajcie, że Ja prowadzę walkę z diabłem. To nie jest wasza walka” (Patrz 2 Mojż. 14:13 i 14).

Niedługo zapadł zmrok nad obozem. To był początek ciemnej i burzliwej nocy Izraela. Ale był też to początek nadnaturalnego Bożego działania. On posłał potężnego, ochraniającego anioła, żeby stanął pomiędzy Jego ludem, a ich wrogiem. Ja wierzę, że Bóg nadal posyła aniołów stróżów, żeby zakładali obóz wokół tych, którzy Go kochają i boją się Jego (Patrz Psalm 34:7).

Pan również przesunął nadnaturalny obłok, który został dany Izraelowi jako przewodnik. Obłok ten nagle przesunął się z przodu obozu Izraelskiego na jego tyły. Stanowił on zupełnie czarną ścianę dla Egipcjan. Z drugiej strony obłok ten zapewniał nadnaturalne światło i dawał dobrą widoczność Izraelitom przez całą noc (Patrz 2 Mojz. 14:20).

Chociaż armia Faraona była w całkowitej ciemności, to mogli jednak krzyczeć. Tak więc przez całą noc wykrzykiwali groźby i kłamstwa. Namioty Izraelitów drżały od tego zalewu kłamstw przez całą ciemną noc. Nie miało jednak znaczenia to, jak głośno im groził wróg. Anioł stał na straży i chronił ich, a Bóg obiecał swojemu ludowi, że ich przeprowadzi bezpiecznie.

Drogi święty, jeżeli jesteś dzieckiem Bożym wykupionym krwią, to On postawił anioła wojownika pomiędzy tobą, a diabłem. On też ci daje polecenie tak, jak Izraelowi: „Nie bój się. Stój spokojnie. Wierz w Moje wybawienie.” Szatan może występować przeciwko tobie i wykrzykiwać wszelkie złe groźby. Ale nigdy podczas twojej ciemnej, burzliwej nocy wróg nie będzie w stanie ciebie zniszczyć.

„Mojżesz wyciągnął rękę nad morze. Pan zaś sprowadził gwałtowny wiatr wschodni wiejący przez całą noc i cofnął morze” (2 Mojż.14:21).

Ten gwałtowny wiatr, który Bóg sprowadził, był tak silny, że zaczął rozdzielać fale morza: „Potężny wschodni wiatr zamienił morze w suchy ląd i wody się rozstąpiły” (14:21).

Hebrajskie słowo określające tutaj wiatr, oznacza „gwałtowny wydech.” Inaczej mówiąc, Bóg tchnął i wody się zgromadziły jak ściana. Namioty Izraelitów musiały się bardzo trząść, kiedy te potężne uderzenia wiatru przechodziły przez ich obóz. Dlaczego Bóg pozwolił, aby Izrael przechodził przez całą wietrzną noc, kiedy mógł wypowiedzieć słowo i uciszyć żywioły?

To musiał być straszny wicher. A jaki czas strachu dla Izraela. Mam do was pytanie: O co tu Bogu chodziło? Dlaczego pozwolił, żeby taki straszny wicher wiał całą noc? Dlaczego po prostu nie powiedział Mojżeszowi, żeby dotknął wody swoim płaszczem i rozdzielił fale w nadnaturalny sposób? Jaki powód mógł mieć Bóg, że pozwolił, aby taka straszna noc miała miejsce?

Był tylko jeden powód: Pan kształtował czcicieli. Bóg cały czas działał i wykorzystywał straszną burzę, żeby stworzyć drogę wyjścia z kryzysu dla swojego ludu. Jednak Izraelici nie widzieli tego w tym czasie. Wielu z nich kryło się w swoich namiotach. Ale ci, którzy wyszli na zewnątrz byli świadkami wspaniałego pokazu świateł. Zobaczyli też chwalebny widok, kiedy fale gromadziły się pionowo w taką ścianę wody i podnosiły się, żeby utworzyć drogę poprzez morze. Kiedy ludzie to zobaczyli, to chyba wykrzyknęli: „Patrzcie, Bóg użył wiatru, żeby otworzyć dla nas drogę. Chwała Panu!”