piątek, 29 maja 2009

POZDROWIENIA W DROGOCENNYM IMIENIU NASZEGO PANA JEZUSA

Duch Święty dał mi następujące słowo. Jest ono dla tych, którzy potrzebują odpowiedzi na modlitwy, którzy potrzebują pomocy w czasie kłopotu i którzy są gotowi i chcą poruszyć serce Boże według Jego Słowa:

 

1. Uchwyć się obietnic przymierza w Psalmie 46:2: „Bóg jest ucieczką i siłą naszą, Pomocą w utrapieniach najpewniejszą”. Zwrot „najpewniejszą pomocą” oznacza, zawsze dostępną, natychmiast możliwą. Wiara musi opierać się na pewności, że Duch Boży mieszka w tobie o każdej porze dnia i nocy, czyli stale. Wiemy, że jeżeli On nas słyszy, to da nam to, o co prosimy. Duch Święty poruszy niebo i ziemię dla dziecka Bożego, które poświęca czas, by trwać w Jego obecności wylewać swoje serce przed Ojcem bez pośpiechu.

 

2. Czytaj Psalm 62:6-8 i wierz. To jest modlitwa Dawida, która dotknęła serca Bożego. Dawid w gruncie rzeczy powiedział, „Oczekuj tylko na Boga. Nie spodziewaj się pomocy z żadnego innego źródła. Jedynie On musi być twoim zaopatrzeniem, twoją jedyną nadzieją i obroną. Tylko On  może dać ci siłę, by iść dalej, aż przyjdzie odpowiedź”.

 

Kiedy będziesz zależny całkowicie od Pana – kiedy przestaniesz szukać pomocy u człowieka i zaufasz w ponadnaturalne działanie Boże – nic nie będzie w stanie tobą zachwiać. Nic nie może cię doprowadzić do rozpaczy. Dawid stwierdza, „Nie zachwieję się” (Psalm 62:7).

 

3. Tu jest sedno wszystkiego, tajemnica gorliwej modlitwy, której nauczył się każdy święty w całej historii. WYLEWANIE SWOJEGO SERCA PRZED PANEM. „Ufaj mu, narodzie, w każdym czasie, Wylewajcie przed nim serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą!” (Psalm 62:9). Przykładem jest Hanna. Rozpaczliwie pragnąc dziecka, „wylewała:” swoją duszę przed Panem. Pismo mówi, że potem „nie wyglądała już na przygnębioną” (1 Samuel 1:18).

 

Bóg usłyszy i odpowie ci, kiedy zobaczy, że chcesz na pewien czas odciąć wszystkie świeckie głosy. Wylewaj zawartość swojego serca, wylej przez Nim swoją duszę i ufaj, że On odpowie. Nadszedł czas złamania przed Panem, czas wiary zrodzonej ze skruszonego wstawiennictwa. Idź drogą biblijną, a Bóg usłyszy i odpowie.

czwartek, 28 maja 2009

CHRYSTUS KRÓLUJE!

Często ludzie piszą do nas, mówiąc, „nie mam z kim porozmawiać, ani podzielić się moim ciężarem. Nikt nie ma czasu wysłuchać mojego wołania. Potrzebuję kogoś, przed kim mogę otworzyć moje serce”.

 

Król Dawid był otoczony ludźmi. Był żonaty, miał dużą rodzinę i wielu przyjaciół wokoło. A jednak słyszymy nawet od Dawida takie same wołanie: „Do kogo pójdę?” Taka jest nasza natura, że chcemy mieć inną ludzką istotę, z twarzą, oczami i uszami, by nas wysłuchała i doradziła.

 

Kiedy Job był przygnieciony swoimi doświadczeniami, wołał z goryczą: „Obym miał kogo, kto by mnie wysłuchał!” (Job 31:35). Tak wołał, siedząc przed swoimi tak zwanymi przyjaciółmi. Ale ci przyjaciele nie mieli dla niego współczucia. Zamiast tego, byli posłańcami rozpaczy.

 

W swoim smutku Job zwracał się jedynie do Pana:  „Już teraz mam świadka w niebie i swego orędownika na wysokościach,... ku Bogu spogląda we łzach moje oko” (Jop 16:19-20). W Psalmach Dawid zachęca lud Boży, by tak samo postępowali: „Ufaj mu, narodzie, w każdym czasie, Wylewajcie przed nim serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą” (Psalm 62:8). Dawid pisze również w Psalmie 142:

 

Głośno do Pana wołam, Głośno Pana błagam. Wylewam przed nim moją prośbę I o niedoli mojej jemu opowiadam. Gdy duch mój omdlewa we mnie, Ty znasz ścieżkę moją; Na drodze, którą chodzę, Zastawili na mnie sidła. Patrzę na prawo i widzę - Nikt nie zważa na mnie. Nie ma dla mnie ucieczki, Nikt się nie troszczy o mnie. Panie, do ciebie wołam. Rzekłem: Tyś moją nadzieją, Tyś działem moim w krainie żyjących” (Psalm 142:2-6).

 

Wierzę w moim sercu, że to przesłanie jest zaproszeniem od Ducha Świętego dla ciebie, byś znalazł prywatne miejsce, gdzie możesz często wylewać swoją duszę przed Panem. Dawid „wylał swoje narzekanie” i ty też możesz. Możesz porozmawiać z Jezusem o wszystkim – o twoich problemach, twoich obecnych doświadczeniach, twoich finansach, twoim zdrowiu. Powiedz Mu, jak przytłoczony jesteś, nawet jak zniechęcony. On wysłucha cię z miłością i współczuciem,  i nie pogardzi twoim wołaniem.

 

Bóg odpowiedział Dawidowi. On odpowiedział też Jobowi. Przez wieki On odpowiadał na wołanie serca każdego, kto zaufał Jego obietnicom. Tak samo obiecał wysłuchać ciebie i poprowadzić cię. Naprawdę On zobowiązał się przysięgą, że będzie twoją siłą. Idź do Niego, a wyjdziesz z nagrodą.

środa, 27 maja 2009

BÓG JEST WIERNY CAŁY CZAS

Gwen i ja niedawno rozmawialiśmy z bogobojną kobietą, która doszła do końca swojej wytrzymałości. Rodzina tej kobiety widziała ogromne cierpienia. Ona budzi się każdego dnia z wiszącą nad jej domem czarną chmurą bólu. Spędziła już wiele godzin w modlitwie, wołając do Pana o pomoc, a jej przyjaciele stoją z nią w modlitwach wstawienniczych.

 

Ale przechodzi miesiąc za miesiącem, a nic się nie zmienia. Kiedy już dostrzega promyk nadziei, wszystko wraca z powrotem, a nawet jest gorzej. Ona słucha kazań, albo czyta coś, co inspiruje jej wiarę i próbuje tego się uchwycić, ale jest już totalnie wyczerpana. Wiele płacze. Nie może spać. Przestała już pytać, dlaczego przeżywa tyle niekończącego się cierpienia i bólu. Teraz jedynie ma nadzieję, że na końcu tego ciemnego tunelu smutku dostrzeże jakieś światełko.

 

Powiedziała nam, „Doszłam do miejsca, gdzie czuję, że mam prawo się poddać. Zrobiłam wszystko, co Bóg mi powiedział. Wierzyłam, szukałam Go, chodziłam wiernie do kościoła i czytałam Jego słowo. Jednak nie widzę ulgi. Czuję się samotna, przygnębiona i odrętwiała z powodu ciągłych myśli, że będzie jeszcze gorzej pomimo wszystkich moich wysiłków, by być posłuszną. Teraz muszę walczyć z taką myślą: Mam prawo czuć to, co czuję, bo nie widzę końca moich cierpień”.

 

Gorliwie modlimy się o nią i jej rodzinę. Wierzymy, że ona nie padnie w tej walce i że Pan ześle jej pomoc i zachętę. Ale to, co powiedziała w swojej rozpaczy, naprawdę dotknęło czegoś głęboko w mojej duszy. Wielu bogobojnych wierzących doszło do takiego samego punktu beznadziejności i w swoim smutku oni również wołają, „Mam prawo się poddać. Mam prawo się gniewać. Mam prawo pytać Boga. Kiedy On odpowie na moje wołanie? Czy Pan o mnie zapominał?”

 

Job w rozpaczy wołał, „Bije mnie ze wszystkich stron, tak że ginę, jak drzewo wyrwał moją nadzieję..... zaliczył mnie w poczet swoich wrogów” (Job 19:10-11). Potem Job dodaje: „Zagrodził mi drogę, tak że nie mogę przejść; a nad moimi ścieżkami roztoczył ciemności” (19:8).

 

Czy coś z tego brzmi dla ciebie znajomo? Czy to też twoja walka? Czy jest to walka kogoś, kogo znasz? Kochani, Bóg jest miłosierny. On nie odwróci się od ciebie w twoim doświadczeniu. On nie będzie się gniewał za to, że tak wyrażasz swoje myśli, kiedy cierpisz. Job wyszedł z tego doświadczenia do miejsca nadziei i ty też wyjdziesz.

 

„Oto, gdy idę naprzód - nie ma go, a gdy się cofam - nie zauważam go. Gdy szukam go po lewej stronie, nie dostrzegam go, gdy się ukrywa po prawej, też go nie widzę. Zna bowiem drogę, którą postępuję; Gdyby mnie wypróbował, wyszedłbym czysty jak złoto.” (Job 23:8-10).

wtorek, 26 maja 2009

NIECH MIŁOŚĆ BOŻA ŚWIECI NAD WAMI

Te słowa Jezusa dotykają mojej duszy: „Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać? Bo tego wszystkiego poganie szukają” (Mat. 6:31-32).

 

Jezus ostrzega przed pogańską tendencją do zamartwiania się. Mówi nam, że troska – o pracę, o rodzinę, o przyszłość, o przetrwanie – to pogański sposób życia. To jest podejście tych, którzy nie mają Niebiańskiego Ojca. Oni nie znają Boga tak, jak On chce być poznany; jako troskliwy, zaopatrujący, kochający Ojciec w Niebie. Wszystkim, którzy wierzą, nie wystarczy poznać Boga jedynie jako Wszechmocnego, Stwórcę i Pana wszystkiego. On chce, byśmy Go znali, jako naszego Niebiańskiego Ojca. „Albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie” (w. 32).

 

„Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy” (w. 34). Takimi prostymi słowami Jezus nam poleca: „Nie martwcie się ani nie poświęcajcie waszych myśli temu, co może stać się jutro. Sami i tak nic nie zmienicie. Nic też nie pomożecie przez zamartwianie się. Jeżeli tak robicie, to postępujecie jak poganie”.

 

Potem Jezus mówi, „Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane” (w. 33). Inaczej mówiąc, mamy iść dalej i kochać Jezusa. Mamy wszystkie nasze troski złożyć na Niego i odpoczywać w Jego wierności. Nasz Niebiański Ojciec zatroszczy się o to, byśmy mieli wszystko, co nam jest niezbędne do życia.

 

Ciekaw jestem, czy aniołowie są zdziwieni tymi wszystkimi zmartwieniami tych, którzy mówią, że ufają Panu. Dla tych niebiańskich istot musi wydawać się, że obrażamy Boga, jeżeli martwimy się, jakbyśmy nie mieli troskliwego Ojca w Niebie. Aniołowie chyba zadają sobie wzajemnie kłopotliwe pytania na ten temat.:

 

„Czy oni nie wierzą temu, Kto ich kocha?  Czyż On im nie powiedział, że wie o wszystkich ich potrzebach? Czy oni nie wiedzą, że Ojciec posyła nas, byśmy ich chronili w czasie niebezpieczeństwa? Czy oni nie wierzą, że ten, Kto karmi ptaki, ryby i cały świat zwierząt, będzie również ich żywił i przyodziewał? Jak oni mogą się bać i lękać, kiedy wiedzą, że Bóg ma wszelką moc, wszelkie bogactwa i może zaspokoić potrzeby wszelkiego stworzenia? Jak oni mogą oskarżać swojego Niebiańskiego Ojca o zaniedbania tak, jakby On nie był wierny Swojemu Słowu?”

 

Ptaki śpiewają, kiedy my narzekamy i mówimy o strachu i niepokoju. Lilie na polach stoją prosto w całej swojej chwale, podczas gdy my zginamy się pod wpływem najmniejszego wiatru przeciwności. Następujący wiersz przedstawia to zwięźle:

 

            Ptaki napominają cię poprzez radosny śpiew;

            Kwiatki uczą cię, że martwienie się jest złe.

            Rozchmurz się, ćwierka wróbelek. Twój Ojciec mnie karmi,

Więc pomyśl, że więcej troszczy się o ciebie, kochane dziecko.

Nie bój się, szepcą kwiatki; On tak ukształtował

Jaskry i stokrotki. Jak ty możesz się bać?

Więc nie martw się, bo zmartwienie cię nie dotyczy

Bo twoje zmartwienie będzie martwić innych.

 

Definitywnie masz Ojca w Niebie. Ufaj Mu!.

poniedziałek, 25 maja 2009

BÓG NIGDY NAS NIE ZAWIÓDŁ

Bez względu na to, co dzieje się w ekonomii, jaki kryzys przeżywamy, bez względu na to jaki smutek lub kłopot może pojawić się na naszej drodze – NASZ BŁOGOSŁAWIONY PAN PROWADZI I TROSZCZY SIĘ  O NAS NA KAŻDYM KROKU NASZEJ DROGI.

 

Bóg wreszcie musiał wyrzec się tych, których wyprowadził z Egiptu, ponieważ oni Mu nie ufali i ograniczali Go, chociaż tak cudownie trzymał ich w Swoich miłosiernych ramionach. Nie chodzi tylko o to, że Bóg chciałby, byśmy Mu ufali w trudnych czasach – On tego żąda. Dlatego Pismo Święte tak mocno ostrzega nas przed niewiarą. Mówi nam, że to smuci Pana i odcina nas od wszelkiego błogosławieństwa i dobroci, które On obiecał. Nasza niewiara czyni każdą obietnicę „bezużyteczną”.

 

Dla nas tu w Nowym Jorku to nie jest martwa teologia. Musimy praktykować to, co głosimy, byśmy mogli przetrwać każdy dzień. Gdybyśmy nie ufali w pełni obietnicom Pana i nie polegali na Jezusie we wszystkim, zamarlibyśmy w strachu i panice. Tu ulice są jak strefa wojny; ludzie stale żyją w strachu i niebezpieczeństwie, bo na prawo i lewo ludzie są mordowani. Koszt naszej troski o tych, którym usługujemy, jest wysoki, a potrzeby zranionych ludzi są olbrzymie. GDYBYŚMY NIE ODPOCZYWALI W PEWNYCH BOŻYCH OBIETNICACH, BYLIBYŚMY ZDRUZGOTANI.

 

Ale my nie jesteśmy zdruzgotani – nie boimy się. Kiedy problemy stają się gorsze, my stajemy się silniejsi w mocy Ducha Świętego.

piątek, 22 maja 2009

NIECH BÓG DA WAM POKÓJ I ODPOCZNIENIE W WASZYCH SERCACH

Ja wierzę w cuda!

 

W naszym kościelnym chórze jest pewna matka, która od wielu lat modliła się o swojego syna. Jako nastolatek, pogrążył się w ciężkich grzechach. Ona modliła się, „Boże, zrób cokolwiek trzeba, ale zbaw go”. Zamiast zwrócić się do Chrystusa, on stał się muzułmaninem. Przez następne siedem lat pogrążył się w tej diabelskiej doktrynie. Ale jego matka modliła się dalej. Islam doprowadził tego chłopca do głębokiej depresji. W strasznej rozpaczy on skoczył z sześcio-piętrowego budynku, chcąc się zabić. Zamiast tego wylądował na obie nogi, łamiąc sobie wiele kości – ale przeżył. W ubiegłą niedzielę z trudem wszedł na podium w naszym kościele i opowiedział, jak Jezus cudownie go zbawił. Jego matka siedziała w chórze, wielbiąc Boga i wspominając wiele wylanych łez i wiele godzin modlitw. Bóg usłyszał jej wołanie.

 

Dzięki Bogu za cuda dzisiaj!

 

Pewien nastolatek w naszym kościele mówił o tym, jak się modli, by Bóg użył go w jego szkole średniej, która jest blisko Strefy Zero i zburzonych wież bliźniaczych. Wraz z kolegą stawali codziennie przed szkołą i modlili się głośno. Niektórzy szydzili z nich, a inni zaczęli się do nich przyłączać. W wyniku tego szkoła pozwoliła im prowadzić studium biblijne w szkole. Ten młody człowiek jest tak pełen radości, bo teraz dołączyli do nich również niektórzy nauczyciele. Powiedział tak, „Czy możecie sobie wyobrazić, że Bóg może użyć takiego wystraszonego, małego chłopca, jak ja? Bóg dalej czyni cuda”.

 

Dzięki Bogu, że On dalej jest cudotwórcą!

 

Pewien młody człowiek napisał do mnie z więzienia list, który mnie głęboko poruszył. Mówimy o cudach! Oto co napisał, cytuję dosłownie:

 

„Dawidzie, otrzymuję pocztą twoje kazania. Jestem jednym z tych, którzy strzelali w szkole. Jestem tym, który to zaczął. 1 października 1997 poszedłem do szkoły Pearl High i zabiłem dwóch studentów, a raniłem siedmiu. Przedtem zabiłem jeszcze swoją matkę. Kiedy trafiłem do więzienia, nawróciłem się i otrzymałem zbawienie. Gdybym w jakiś sposób mógł pomóc w waszej służbie, chciałbym to zrobić. Może mógłbym wam dać moje świadectwo. Zrobię wszystko, co możliwe, by pomóc. Każdego miesiąca czekam na twoje kazanie...

 

Tak, ja wierzę w cuda!

czwartek, 21 maja 2009

SZATAN NIE MA PRAWA NAPASTOWAĆ CIEBIE ANI TWOJE RODZINY. UFAJ, ŻE BÓG CIĘ WYBAWI.

SATAN HAS NO RIGHT TO HARASS YOU AND YOUR FAMILY. TRUST GOD FOR YOUR DELIVERANCE

 

Bóg uwalnia Swoją wielką moc dla tych, którzy całkowicie Jemu ufają. Ci, którzy „chwieją się” w wierze, boją się i martwią, nigdy nie będą wolni od zasadzek szatańskich.

 

Odpowiedź jest prosta, a jednak wielu z nas tego nie otrzymuje. Żyjemy w zamieszaniu i strachu, kiedy w naszym zasięgu są drogocenne obietnice, potrzebne do uwolnienia nas z kryzysu w naszym życiu. Bóg nienawidzi naszej niewiary, głównie dlatego, że to związuje Mu ręce, a nas odgradza od cieszenia się z Jego wspaniałego zaopatrzenia. Niech to będzie codziennie priorytetem naszej modlitwy, „Panie, pomóż niedowiarstwu memu. Daj mi dziecinne zaufanie do Ciebie”.

 

MY TU W NOWYM JORKU NIE MOGLIBYŚMY DZIAŁAĆ BEZ CAŁKOWITEGO ZAUFANIA PANU. Problemy są zbyt trudne. Miliony ludzi żyją w przepełnionych miejscach. Miasto coraz bardziej pogrąża się w przemoc, narkotyki, morderstwa, zabójstwa, nowy rodzaj gruźlicy, która przenosi się w powietrzu i zaraza AIDS.

 

Nasi pracownicy, którzy codziennie usługują na ulicach dla chorych i bezdomnych, którzy są nosicielami tych chorób, nie boją się. Oni ufają Panu, że ich zachowa i da im sił do tej pracy.

 

Dziękują Bogu, że pozwolił nam być Jego narzędziami dla stworzenia na Broadway’u kwitnącego kościoła, gdzie życie tysięcy ludzi jest przemieniane. My jednak nie przybyliśmy do Nowego Jorku tylko po to, by zbudować kościół. Przybyliśmy, by wykonywać to, co czyniłby Jezus: służyć biednym, głodnym, bezdomnym, uzależnionym i najgorszym grzesznikom.

 

Cieszymy się, że Bóg pomaga nam nieść odkupieńczą ewangelię Chrystusa dla wielu, którzy kiedyś byli uważani za beznadziejnych z każdego ludzkiego punktu widzenia. Zbawiona już została mała armia z ulic, a każdego dnia coraz więcej jest wyratowanych.

 

BÓG UDOWADNIA JEGO MOC PONAD WSZYSTKIMI DESTRUKCYJNYMI MOCAMI PIEKŁA. On też okaże Swoją moc dla ciebie, w doświadczeniu, które przeżywasz. Amen!

środa, 20 maja 2009

NIECH PAN WAS BŁOGOSŁAWI I ZACHOWA

Modlę się gorliwie o te rozważania i kiedy modliłem się o to, co mam teraz napisać, Duch Święty szepnął mi wyraźnie: Zachęć lud Boży. Powiedz im, jak bardzo ich kocham i jak bardzo cieszę się ze swoich dzieci”.

 

Wierzę, że jest to specjalne słowo dla wielu czytających te rozważania. Musicie to usłyszeć wewnętrznie w tej chwili, że Pan was zachowa i że w obecnej godzinie doświadczeń On ma w was upodobanie. Oto tekst, który wierzę, że macie przyjąć, jako osobiste słowo od Niego właśnie teraz.:

 

Synu mój, nie pogardzaj pouczeniem Pana i nie oburzaj się na jego ostrzeżenie! Kogo bowiem Pan miłuje, tego smaga, jak ojciec swojego ukochanego syna” (Przypow. Sal. 3:11-12).

 

Nawet, jeżeli to, przez co teraz przechodzisz, jest dyscyplinowaniem, pamiętaj, że jest to pewny znak, iż Ojciec cię kocha i ma w tobie upodobanie. Jeżeli przyjmiesz to słowo – że On głęboko cię kocha i raduje się z ciebie – zobaczysz, że wszystko dopomaga ku dobremu i że twoje kroki są naprawdę kierowane przez Niego.

wtorek, 19 maja 2009

MODLĘ SIĘ, BYŚCIE CIESZYLI SIĘ OBECNOŚCIĄ PANA

W oryginalnym języku hebrajskim jest taki tekst, który mnie ubłogosławił i chcę się tym z wami podzielić. „Blisko są ci, którzy prześladują mnie złośliwie, Oddalili się od zakonu twojego. Bliski jesteś, Panie, A wszystkie twe przykazania są prawdą”. (Psalm 119:101-151).

 

Demoniczne władze i moce otoczyły Dawida, próbując doprowadzić jego i Izrael do destrukcji. Jednak ten mąż Boży świadczy, że kiedy nieprzyjaciel się przybliżał, on ufał Panu i zbliżał się do Niego. Dawid powiedział, że Bóg trzymał go za prawą rękę i szedł z nim przez wszystkie ataki wroga.

 

Tutaj w świadectwie Dawida jest wspaniała obietnica dla ciebie i dla mnie. Możemy być pewni, że szatan chce niepokoić i zniszczyć tych, którzy kochają Pana. Nieprzyjaciel będzie czynił wszystko, co w jego mocy, by doprowadzać nas do rozpaczy, chaosu, poczucia winy i potępienia.

 

Czy teraz przeżywasz jakieś szatańskie „ataki prześladowcze”? Jakieś wielkie pokusy? Doświadczenia? Problemy małżeńskie lub rodzinne? Problemy z pracą? Kiedy twój prześladowca przychodzi do ciebie, by cię niszczyć, nie bój się: Wszechmogący Bóg jest jeszcze bliżej. On jest przy tobie – a jeżeli On jest przy tobie, to będzie też działał w twojej obronie. Nie mogę sobie wyobrazić, żeby Bóg był blisko jakiegoś Swojego dziecka i pozwolił diabłu szkodzić lub niszczyć Jego umiłowanego w jakikolwiek sposób.

 

Czytaj Psalm 68:1-5 i zobacz, co Bóg ci obiecał, jeżeli Mu zaufasz. Możesz oprzeć się na tych 5 wierszach teraz i przez cały ten rok. Naucz się ich na pamięć, stój na nich, a Bóg spowoduje, że twoi nieprzyjaciele uciekną.

poniedziałek, 18 maja 2009

RADUJCIE I WESELCIE SIĘ W PANU

W liście Judy czytamy o nadchodzącym strasznym dniu, kiedy Bóg zstąpi z tysiącami swoich świętych, by dokonać sądu za wszystkie bezbożne czyny. Juda prorokuje, że ludzie pogrążą się niecnych pożądliwościach , staną się szydercami, zmysłowymi, „wyrzucającymi swoją hańbę” (Judy 13). Będą tworzyć społeczeństwo cudzołożników, goniących za „cudzym ciałem”, co odnosi się do plagi homoseksualizmu.

 

Dzisiaj Ameryka nie jest jedynym krajem, który odrzuca ograniczenia moralne. Upadek moralności jest ogólnoświatowy i coraz wyraźniej widać, że szatan wyrzuca obrzydliwości piekła na całą ludzkość. Jest to czas, jak ostrzega Pismo, kiedy szatan będzie chciał zwieść również wybranych Bożych.

 

Juda przewidział te straszne, bezbożne czasy i widział coś jeszcze, coś bardzo inspirującego i cudownego. Wśród tej całej niemoralności i postępującej degradacji widział ludzi „uświęconych przez Boga, zachowanych przez Jezusa Chrystusa i powołanych” (Judy 1).

 

Bez względu na to, jak zepsuty będzie świat w nadchodzących dniach – bez względu na to, jak diabelskie będą media, telewizja i filmy, bez względu na to, jak wzrasta oddawanie czci diabłu, jak daleko homoseksualiści będą narzucać społeczeństwu swoje przekonania, nawet gdyby sam diabeł chodził po naszych ulicach – Bóg zachowa Swoje dzieci. On zachowa dla Siebie uświęcony lud, zachowa ich od złego. Oni będą mocni w wierze i Jemu oddani, podczas, gdy inni będą biec ku zgubie.

 

Słuchajcie słowa Pana: „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest ten, który was powołuje; On też tego dokona” (Tesal 5:23-24).

 

Dawid powiedział, „Bo Pan miłuje prawo I nie opuszcza swoich wiernych” (Psalm 37:28). „Ty, Panie, będziesz ich strzegł! Zachowaj nas od tego rodu na wieki!” (Psalm 12:8).

 

Niech ta modlitwa apostoła Pawła będzie twoją i moją w czasach złych i trudnych, które są przed nami: „Wyrwie mnie Pan ze wszystkiego złego i zachowa dla królestwa swego niebieskiego” (2 Tym. 4:18).

 

Raduj się! Bóg zobowiązał się, że zachowa tych, którzy w pełni Jemu ufają.

piątek, 15 maja 2009

POZDROWIENIA W DROGOCENNYM IMIENIU CHRYSTUSA

Kiedy przygotowywałem się do napisania tego rozważania, Duch Święty wyraźnie do mnie przemówił: „Buduj ludzi, błogosław ich Moim Słowem”. Odpowiedziałem, „Panie, chcę, ale co Ty chcesz, bym mówił? Musisz głęboko odcisnąć na moim duchu właściwe słowo na te czasy”.

 

Oto co otrzymałem od Pana. Mam nadzieję, że to przyjmiecie i będziecie tym prawdziwie zbudowani. Może właśnie jesteś tym, dla kogo Bóg przeznaczył takie słowo zachęty w tym szczególnym czasie:

 

  • Bóg chce, byś wierzył w to, co On ci powiedział szczególnie na temat uzdrowienia i prowadzenia. (Patrz Jan 4:48-50).

Jezus powiedział do dworzanina, że jego syn będzie uzdrowiony. „I uwierzył ten człowiek słowu, które mu rzekł Jezus, i odszedł”. Ten człowiek uwierzył słowu Pana i jego syn został uzdrowiony w tej samej godzinie.

  • Pan odpowie na wołanie twojego serca według obfitego Jego miłosierdzia. Jego czas jest doskonały, więc bądź cierpliwy. (Patrz Psalm 69:13-14, 16-18, 32-33).

Twoim prawdziwym wrogiem jest szatan, który nienawidzi tego, kiedy ty pragniesz bliższego chodzenia z Panem.

  • Oto szczególne słowo specjalnie dla ciebie. Chociaż wielu ludzi przyjmie to samo słowo w moim przesłaniu, to Duch Święty ma sposób, by wykonać to słowo w różny sposób dla wielu wierzących. 

Czytaj Psalm 145. Zanim go przeczytasz, módl się, by Duch Święty przemówił do ciebie bezpośrednio jednym lub dwoma wersetami. Wiem, bo Pan przemówił do mojego serca, że będziecie zbudowani Psalmem 145.

 

(Werset 14 jest tym, który ja otrzymałem dla was, ale Duch może również pokazać wam inny).

 

Niech Bóg da wam wiele mocy Ducha Świętego, byście dali odpór diabłu i by on uciekł.

czwartek, 14 maja 2009

NIECH POKÓJ BOŻY RZĄDZI W WASZYCH SERCACH

Duch wyraźnie mi pokazywał, że moje wszystkie modlitwy są daremne, jeżeli nie modlę się z wiarą. Mogę płakać, pościć, wstawiać się, modlić się w agonii i wielkiej walce, a nie robić wcale

wrażenia na Panu – jeżeli nie robię tego z prostą wiarą dziecka.

 

Bóg nie będzie działał dla nas naszej bez wiary. Słowo mówi: „Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma” (Jakuba 1:7). Pan nam rozkazuje, żebyśmy Mu ufali. Jednak tak często  tak mało Mu ufamy i mamy tak mało wiary w Jego gotowość i pragnienie, żeby odpowiedzieć na nasze wołanie płynące z serca. Kiedy dojdziemy do nieba, to będziemy zdumieni, gdy odkryjemy wszystkie błogosławieństwa, pokój i moc, jakie były do naszej dyspozycji, ale nie korzystaliśmy z nich z powodu słabej wiary.

 

DUCH ŚWIĘTY POBUDZA MNIE MOCNO, ŻEBYM WAM POSTAWIŁ WYZWANIE DO ZWIĘKSZENIA WASZEJ WIARY. Poproś Pana, żeby ci przebaczył twoją niewiarę i wypełnił twoją duszę pewnością, że On jest gotowy, aby odpowiedzieć na twoją szczerą modlitwę i dać ci więcej niż prosisz.

 

Czy chcesz wzrostu swojej wiary? Kiedy będziesz się znowu modlił, skorzystaj z następujących wersetów Pisma, aby porozmawiać z Panem. On się nie zaprze Swojego Słowa. Uchwyć się tych słów:

 

l  Psalm 62:8

l  Psalm 91:4

l  Psalm 56:3

l  Przypowieści Salomona 30:5

l  Jeremiasz 29:10-14

 

Trzymaj się przez wiarę! On ci odpowie i to wkrótce.

środa, 13 maja 2009

POZDROWIENIA W CUDOWNYM IMIENIU PANA

Przez ostatnich kilka dni rozmyślałem nad słowami Psalmów 142 i 143. Zalecam, żebyś poświęcił czas, aby przeczytać te mocne Psalmy, aby wzmocnić swoją wiarę.

 

Interesowało mnie to, co przeżywał Dawid, kiedy powiedział: „ Gdy duch mój omdlewa we mnie, Ty znasz ścieżkę moją” (142: 4). Powtarza to w wersecie 143:4: „ Omdlewa we mnie duch mój, Trwoży się we mnie serce moje.” Dawid właściwie mówi do Boga: ”Tonę w kłopotach. Jestem atakowany przez moich wrogów. To mnie przygniata.” Wołał więc do Pana: „Słuchaj uważnie błagania mego, bom bardzo udręczony ...  Wywiedź mnie z więzienia”  (142:7,8).

 

Umiłowani, te słowa zostały zapisane dla naszego pouczenia. Tu jest zachęta dla wszystkich dzieci Bożych, które są przybite przez kłopoty i uciski. Niektórzy toną w kłopotach finansowych, są pogrążeni w długach. Mnóstwo wspaniałych wierzących ledwie wiąże koniec z końcem. Wielu starszym małżeństwom ledwie starcza na chleb.

 

Mnie często oskarżano, że jestem zbyt posępny, zbyt negatywny. Ludzie mówią, że nikt nie chce słuchać złych wiadomości i że wyłączają tych kaznodziejów, którzy mówią o bólu, cierpieniu i kłopotach. Ale prawda jest taka, że większość z nas żyje w świecie, gdzie życie może być czasami przygniatające. Tak jak Dawid spotykamy mnóstwo kłopotów i jesteśmy doświadczani nawet w naszej sprawiedliwości. Znosimy choroby, śmierć najbliższych, okresy zamieszania, kiedy nie wiemy co zrobić. Przeżywamy piekielne ataki szatana skierowane przeciwko naszej wierze.

 

W naszych chwilach przygnębienia uczymy się szukać Boga i wołać w bólu. Dawid powiedział: „Wylewam przed nim moją prośbę i o niedoli mojej jemu opowiadam” (142:3). Przez wierność swoją wysłuchaj mnie” (143:1). Czy jesteś w tej chwili przygnieciony przez okoliczności w twoim życiu? Zrób to, co zrobił Dawid:

 

l  „Wyciągam ręce do ciebie; Dusza moja pragnie ciebie jak zeschła ziemia” (143:6)

 

l  „Nie ukrywaj przede mną oblicza swego ...  Daj mi o świcie doznać łaski twojej, bo tobie ufam! Wskaż mi drogę, którą mam iść, bo ku tobie podnoszę duszę moją!” (143: 7,8).

 

l  „Ratuj mnie od nieprzyjaciół moich, Panie, do ciebie się uciekam! Naucz mnie czynić wolę swoją, bo Ty jesteś Bogiem moim. Niech dobry duch twój prowadzi mnie po równej ziemi! Dla imienia swego, Panie, zachowaj mnie! W sprawiedliwości swojej wywiedź mnie z niedoli!”(143:9-11).

 

Nabierz otuchy. Bóg ma wszystko pod kontrolą! On zaspokoi twoją potrzebę we właściwym czasie.

wtorek, 12 maja 2009

WASZA WALKA JEST WALKĄ PANA (zobacz 2 Kronik 20:15)

Piszę to dlatego, aby wam przypomnieć, że walka, którą toczycie nie jest wasza, ale Boga. Jeżeli jesteś Jego dzieckiem, to możesz być pewny, że szatan będzie  „ walczył z tobą.”

 

W 2 Kronik 20 wielki tłum nadciągnął przeciwko ludowi Bożemu. Król Jehoszafat i jego ludzie nastawili swoje serce aby szukać Pana i pościć. Król wołał do Boga w modlitwie, którą większość z nas modliła się  czasami w naszej podróży duchowej. „ Myśmy bezsilni wobec tej licznej tłuszczy, która wyruszyła przeciwko nam; nie wiemy też, co czynić, lecz oczy nasze na ciebie są zwrócone” (20:12). Duch Boży zstąpił pośród tego zgromadzenia, mówiąc: Wy się nie bójcie i nie lękajcie tej licznej tłuszczy! Gdyż nie wasza to wojna, ale Boża” (20:14,15).

 

Izajasz przekazał takie ostrzeżenie dla wszystkich sił szatańskich: „ Komu urągałeś i bluźniłeś? Przeciw komu podnosiłeś swój głos, wysoko wznosiłeś swoje oczy? Przeciwko Świętemu Izraelskiemu” (Izajasza 37:23).

 

Bóg powiedział swojemu ludowi Izraelskiemu i mówi nam dzisiaj: „To nie jest walka przeciwko wam. To są wściekłe ataki szatana przeciwko Mnie, Panu, który mieszka w was.” Bóg powiedział do szatana: „Wiem, kiedy siadasz, kiedy wychodzisz i wchodzisz, znam też szaloną wściekłość twoją na mnie” (37:28).

 

Mam do ciebie pytanie: gdzie się toczy twoja walka? W twoim małżeństwie? W twoim biznesie czy pracy? Twoich finansach? Twoim zdrowiu? Czy twoja walka staje się coraz bardziej intensywna dzień po dniu? Jeżeli masz serce dla Jezusa i pragnienie trzymania się Jego, to będziesz napotykał na wściekłość piekła. Ale to nadal nie jest twoja walka.

 

Możesz zakończyć swoją walkę szybko, jeżeli zechcesz – po prostu poprzez rezygnację i poddanie się strachowi i zwątpieniu. Szatan nie będzie niepokoił tych, którzy rezygnują z ufności w Panu.

 

Tak, to jest walka Pana, ale my mamy w tym swój udział – a polega on na zaufaniu i wierze w Jego obietnice, w obliczu beznadziejności i tego, co wydaje się niemożliwe. „Czemu więc mówisz, Jakubie, i powiadasz, Izraelu: Zakryta jest moja droga przed Panem, a moja sprawa do mojego Boga nie dochodzi?” (Izajasz 40:27)

 

Wiara wymaga tego, abym oddał wszystkie moje problemy – wszystkie moje krytyczne sytuacje, wszystkie moje obawy, wszystkie moje wątpliwości –  do rąk Pana. Kiedy zrobiłem to, co ja mogę i wiem, że moja walka jest ponad moje siły, muszę powierzyć wszystko w Jego ręce.

 

Nasz Pan zna wściekłość szatana i musimy naprawdę wierzyć, że będzie działał. On nas przeprowadzi poprzez wody i ogień i sprawi, że nasi wrogowie będą uciekać. Oto jest Boże Słowo dotyczące tego, co On uczyni: „ A ponieważ tak bardzo wściekasz się na mnie ...  przeto wprawię moje kolce w twoje nozdrza i moje wędzidło w twój pysk i poprowadzę cię z powrotem drogą, którą przyszedłeś” (37:29).

 

Jeżeli będziesz się mocno trzymał swojej wiary – ufając Mu, odpoczywając w Jego obietnicach, odrzucając wszystkie kłamstwa szatana, które przyjdą do twoich myśli – to oczekuj, że Bóg przyjdzie poprzez Swojego Ducha do twojej sytuacji i sprawi oczekiwany koniec twojej szczególnej walki. On poruszy niebo i ziemię, żeby ciebie wyrwać i otworzyć drogę. Wyjściem jest ufność, ufność, ufność! On kładzie kres wojnom” (Psalm 46:10).

poniedziałek, 11 maja 2009

NIECH POKÓJ BOŻY MIESZKA W WAS

Niedawno podeszła do mnie wierząca kobieta, która miała emocjonalny wygląd i zapytała mnie czy czy słyszałem najnowsze wiadomości. Chodziło o rozruchy w Pakistanie. „Czy możesz uwierzyć w to, co się dzieje” zapytała. „Każdy dzień, to dzień złych wiadomości. Pakistan ma broń nuklearną. Terroryści mogą przejąć władzę i jakiś Ajatollah mógłby nas wciągnąć w wojnę nuklearną.” Potrząsając głową powiedziała: „Jestem naprawdę przerażana. To się wymyka spod kontroli.”

 

Obecnie ludzie żyją  w strachu na całym świecie. Oglądamy wypełnienie ostrzeżenia, jakie wypowiedział Jezus, że przyjdą dni, kiedy serca ludzi będą drzeć ze strachu, widząc to, co nadchodzi na ten świat.

 

Ci, którzy otrzymują moje comiesięczne przesłanie wiedzą, że w ostatnich latach wołałem ostrzegając o nadchodzącym kryzysie nieruchomości. Ostrzegałem, że krach jest nieunikniony. Głosiłem to jednak ze łzami.

 

Pozwólcie, że podam wam teraz wyraźne słowo z Bożego serca, słowo zachęty. Pomimo tych przerażających wieści Bóg nadal ma wszystko pod kontrolą.

 

Oto Słowo, na którym my wierzący musimy się oprzeć, kiedy burza szaleje wokół nas, słowa, które przekazał nam Jezus: „Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka” (Jana 14:27). To są czasy trwogi, ale a takich czasach Boże Słowo staje się naszą siłą i nadzieją.

 

l   „Pan stanie się schronieniem uciśnionemu, schronieniem w czasie niedoli. Ufać będą tobie ci, którzy znają imię twoje, bo nie opuszczasz, Panie, tych, którzy cię szukają” (Psalm 9:10,11).

 

l   „Bo skryje mię w dzień niedoli w szałasie swoim, schowa mnie w ukryciu namiotu swego, postawi mnie wysoko na skale” (Psalm 27:5).

 

Ja wierzę, że te najbardziej straszne, niepokojące dni są jeszcze przed nami. Widzę tylko coraz większą rozpacz dla tych, którzy nie trwają codziennie w Słowie Bożym i rozmowie z Panem w  modlitwie. To właśnie Jego Słowo podnosi naszego ducha i wytwarza wiarę. Zdyscyplinuj siebie teraz, żeby otwierać swoją Biblię rano i rozpoczynać dzień, zachęcając siebie Jego wspaniałymi obietnicami. Potem rozmawiaj z Panem, kiedy przygotowujesz się na ten dzień. Proś Ducha Świętego, żeby wzmocnił twoją wiarę i nadzieję. Jest taki fragment Pisma, który ja powtarzam wiele raz w ciągu dnia. Zachęcam cię, żebyś się go uchwycił i wierzył w to. „Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie” ( 1 Piotra 5:7).

piątek, 8 maja 2009

BOGU NIECH BĘDZIE ODDANA WSZELKA CHWAŁA I CZEŚĆ

Kiedy siedziałem przy swoim biurku i pytałem Pana jak mógłbym was błogosławić, to zostałem poruszony, aby wam przekazać coś z Jego Słowa.

 

Podaję wam następujące wersety, ufając, że przynajmniej jeden z nich będzie słowem dla ciebie. Wiem, że Bóg jest wierny, aby posłać nam szczególne słowo wtedy, kiedy go potrzebujemy. Wierzę, że jest tu coś szczególnie dla ciebie.

 

1. Psalm 32:6-8:  „Niech modli się do ciebie każdy pobożny w czasie niedoli, gdy wyleją wielkie wody, do niego nie dotrą. Ty jesteś ochroną moją, strzeżesz mnie od ucisku, otaczasz mnie radością wybawienia. Pouczę ciebie i wskażę ci drogę, którą masz iść; będę ci służył radą, a oko moje spocznie na tobie.”

 

2. Psalm 31: 7-9:  „Nienawidzisz tych, którzy czczą marne bałwany, ja jednak ufam Panu. Raduję się i weselę łaską twoją. Gdyż wejrzałeś na niedolę moją, poznałeś utrapienie duszy mojej. Nie wydałeś mnie w ręce nieprzyjaciela, postawiłeś nogi moje na miejscu szerokim.”

 

3. Psalm 41:2-4: „Błogosławiony ten, który zważa na biednego, Wyratuje go Pan w czasie niedoli! Pan ustrzeże go i zachowa przy życiu, Szczęśliwy będzie na ziemi; I nie wyda go na pastwę nieprzyjaciół jego. Pan pokrzepi go na łożu boleści; w chorobie jego odwróci wszystkie cierpienia.”

 

4. Psalm 31: 2,6:  W tobie, Panie, szukałem schronienia, obym nigdy nie doznał wstydu! Przez sprawiedliwość swoją wybaw mnie!  W ręce twoje polecam ducha mego, odkupiłeś mnie, Panie, Boże wierny.”

 

5. Psalm 56: 9,10,12: „Tyś policzył dni mojej tułaczki, Zebrałeś łzy moje w bukłak swój. Czyż nie są zapisane w księdze twojej? Wtedy cofną się wrogowie moi, gdy zawołam: To wiem, że Bóg jest ze mną. Bogu ufam, nie lękam się; Cóż mi może uczynić człowiek?”

 

6. Psalm 86: 17: „  Daj znak, że jesteś mi przychylny, aby ci, którzy mnie nienawidzą, ujrzeli ze wstydem, żeś Ty, Panie, wspomógł i pocieszył mnie!”

 

Psalm 88: 2-4: „Panie, Boże zbawienia mego, we dnie i w nocy wołam do ciebie. Niech modlitwa moja dojdzie przed ciebie, nakłoń ucha swego na błaganie moje, bo dusza moja syta jest cierpień, a życie moje bliskie jest krainy umarłych.”

 

Podkreśl sobie te fragmenty Pisma, które Duch potwierdził, że są dla ciebie. Wierz w to! Bóg ci je posłał dzisiaj.

czwartek, 7 maja 2009

DZIEKUJEMY BOGU ZA JEGO NIEZLICZONE ŁASKI I DOBROĆ

Duch Święty pobudza mnie, żebym napisał do was o tym, jak Bóg otwiera zamknięte drzwi. Ktoś czytający to przesłanie natychmiast utożsami się z tym, gdyż napotykasz na jedne lub więcej zamkniętych drzwi. Właśnie przed tobą są drzwi, które wydają być się zawsze zamknięte. To może być jakaś poważna sytuacja finansowa, a ty modliłeś się o otwarcie drzwi do jakiejś okazji. Pomimo tego wszystkie twoje starania nic nie dają; drzwi po prostu się nie otwierają.

 

Nie wiem czym są dla ciebie te zamknięte drzwi, ale dla wielu wydaje się, że zarówno drzwi i okna są zamknięte. Niebo wydaje się być z mosiądzu i wydaje ci się, że nie da rady się przebić. Te zamknięte drzwi, o których mówię, to jest jakaś sprawa, jakaś sytuacja, jakaś potrzeba, o którą modliłeś się od jakiegoś czasu. To może być kryzys, który wymaga cudu. Dotychczas nie otrzymałeś odpowiedzi na swoje gorliwe modlitwy i prośby zanoszone do Pana.

 

W Księdze Objawienia Chrystus mówi o Sobie, że ON JEST OTWARTYMI DRZWIAMI (3:7). W liście wysłanym do wierzących w starożytnej Filadelfii, zbór Pański został pochwalony za to, że zachował słowa cierpliwości i nigdy sie nie zaparł Jego imienia. Mówiąc prosto, w ich najtrudniejszych chwilach ci ludzie stali wiernie na Bożym Słowie. Nie oskarżali Pana, że ich zaniedbał, albo zamknął ucho na ich wołanie.

 

Widocznie szatan atakował ich poprzez kłamstwa. Jego zwierzchności i moce ciemności, kłamliwe duchy wylewane z głębi piekła mówiły, że Bóg zamknął każde drzwi, że nie jest On godzien czci i wiary. Ale ci wierzący, o których Jezus powiedział, że mają niewielką moc, nadal ufali, oczekując cierpliwie, że Bóg włoży klucz do drzwi i otworzy je. On trzyma klucze do każdych zamkniętych drzwi – i tylko On otwiera przed nami drzwi.

 

Oto co Pan im obiecał, a jest to również obietnica dla nas:

 

           „Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi” (3:10).

 

Ta godzina próby jest już teraz u nas. Ona zawiera niesamowite próby wiary tak wielkie i tak

gwałtowne, że wielu wpadnie w śmiertelną niewiarę. Rzeczywiście przychodzi teraz na ten świat wielkie odstępstwo od wytrwałej wiary.

 

Ale wy – ponieważ nadal ufacie obietnicom i jesteście gotowi umrzeć w wierze, nawet jeżeli nie będziecie oglądać wypełnienia obietnicy – wy będziecie zachowani od tej pokusy niewiary, która obejmuje cały świat. Bóg usłyszał wasze wołanie i On zna chwile i godzinę, kiedy drzwi zostaną otwarte. Dlatego nigdy nie rezygnuj. Nigdy nie zwątp. Stój na Jego obietnicach. On ciebie nie zawiedzie.

środa, 6 maja 2009

CHWAŁA BOGU ZA JEGO MIŁOSIERDZIE

Mam krótkie przesłanie dla tych, którzy przeżywają bolesną, przygniatającą sytuację. Nie mówię do tych, którzy teraz cieszą sie czasem odpocznienia od cierpienia, którzy nie przeżywają żadnego bólu czy smutku. Dziękujcie Bogu za te chwile spokojnego odpocznienia.

 

Otrzymuję jednak wiele listów od wspaniałych naśladowców Jezusa, którzy żyją z niesamowitym wewnętrznym smutkiem i kryzysowymi sytuacjami: rozwody, dzieci biorą narkotyki, albo są w więzieniu, śmierć współmałżonka. Kobieta, która bardzo kocha Pana, przeżywa smutek z powodu śmierci trójki dzieci, które udusiły się w pożarze. Pastor przeżywa smutek, bo żona go zostawiła z dziećmi i poszła do lesbijki. Ta lista jest bardzo długa i tak wielu bogobojnych ludzi jest obciążonych smutkiem i bólem.

 

Mam przesłanie dla was, którzy przeżywacie smutek lub żyjecie z bólem. W Psalmie 40 Dawid wołał: ”Otoczyły mnie bowiem niezliczone nieszczęścia ...Zechciej, Panie, ocalić mnie, Panie, pośpiesz mi z pomocą” (Psalm 40:13,14). „Niech się rozweselą i rozradują w tobie wszyscy, którzy cię szukają ...  Ja wprawdzie jestem ubogi i biedny, ale Pan myśli o mnie. Ty jesteś pomocą moją i wybawieniem moim. Boże mój, nie zwlekaj” (40:17,18).

 

Jedna linijka w wersecie 17 bardzo mnie pocieszyła i ubłogosławiła: „Pan myśli o mnie.” Wyobraź to sobie. Pan Bóg, który stworzył wszystko, Bóg wszechświata myśli o mnie.

 

Nawet teraz, w tej godzinie On myśli o tobie, w twojej godzinie potrzeby.

 

Kiedy Izrael był w niewoli Babilońskiej i opłakiwał utratę domów i rodzin, przeżywał smutek i kłopoty, Bóg posłał do nich słowo przez Jeremiasza: „ Albowiem ja wiem, jakie myśli mam o was - mówi Pan - myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją” (Jeremiasza 29:11). Bóg powiedział do swojego ludu: „Wasze zmory nocne się skończą. Ja mam o was tylko dobre myśli, A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem” (zobacz Jeremiasza 29:11-13).

 

Bóg nie jest na ciebie zagniewany. Pobożni ludzie też przeżywają doświadczenia, dlatego nie trać ufności w Nim. W chwilach stresu i uczucia osamotnienia i żalu módl się. Wylej swoje serce przed Panem. On myśli o tobie – i On dla ciebie działa.

wtorek, 5 maja 2009

MIŁOŚĆ BOGA DO JEGO LUDU NIGDY NIE USTAJE

Kiedy czytałem Psalm 13, to odczułem, że mam wam wysłać kilka słów zachęty, które ja odebrałem z tego błogosławionego rozdziału.

 

Dawid napisał te słowa, które są w tym Psalmie. Pytał: „Jak długo będziesz o mnie zapominał, Panie? Dopókiż zakrywać będziesz oblicze swoje przede mną? Dopókiż mieć będę zmartwienie w duszy, A strapienie w sercu - codziennie? Dopókiż nieprzyjaciel mój będzie wynosił się nade mnie?”

 

To tak brzmi, jakby Dawid odczuwał, że Bóg go zupełnie zostawił, żeby cierpiał, budził się każdego dnia otoczony ciemnymi chmurami. Przez jakiś czas Dawid mówił w rozpaczy: „Boże, czy to uczucie izolacji będzie trwać wiecznie? Kiedy otrzymam odpowiedź na moje modlitwy?”

 

Kiedy kłopoty nas przygniatają, chociaż wiemy, że kochamy Pana – kiedy wybawienie wydaje się być bardzo odległe i beznadziejne – poddajemy się presji. W tej chwili ktoś czytający te słowa załamuje się pod okropnym naciskiem sytuacji, która wydaje sie bez wyjścia. Jesteś na granicy rozpaczy, mając nadzieję, że nadejdzie uspokojenie, chociaż chwilowa ulga w tym doświadczeniu.

 

W swoim doświadczeniu Dawid pytał: „Jak długo będę się radził mojej duszy?” Robił on jeden plan za drugim, starając sie znaleźć drogę wyjścia z kłopotów – ale wszystkie jego plany, wszystkie przygotowania zawiodły. Nie miał już więcej pomysłów, ani skutecznego rozwiązania. Doszedł do końca swoich możliwości.

 

Jak denerwujące jest to, kiedy widzisz już promyk nadziei, odrobinę słońca, ale za chwilę na nowo wchodzi rozpacz. Pamiętaj o tym, że to wszystko przydarzyło się bogobojnemu człowiekowi, człowiekowi według serca Bożego. Dawid był człowiekiem, który świadczył o tym, że zupełnie zaufał Panu. Jednak pomimo tego Dawid przechodził trudne okresy, jak to opisuje w tym Psalmie.

 

W jaki sposób Dawid podnosił się z dołu rozpaczy? „Zaufam Twojemu miłosierdziu ... będę śpiewał.”

 

Pozwólcie, że podzielę się z wami powodami, dlaczego mamy ufać Panu poprzez wszystkie obecne doświadczenia:

 

l  Bez względu na to jak bardzo szaleje burza, nasz drogi Pan będzie nadal karmił sowy, które latają w powietrzu, ubierał lilie polne i zaspokajał codzienne potrzeby oceanu pełnego ryb. „Wasz Ojciec niebiański je żywi ...” Ani jeden ptaszek nie upadnie na ziemie bez woli Ojca.

 

l  Jaki Ojciec by karmił te wszystkie stworzenia na ziemi, a zaniedbał swoje dzieci? Jezus zachęcał nas, żebyśmy „nie martwili się” o codzienne potrzeby i problemy, „gdyż On się o nas troszczy.”

 

Oczywiście, Pan ciebie kocha i nie odwróci swojego ucha od twojego wołania. Trzymaj się Jego obietnic. Idź naprzód z wiarą. Czekaj na Niego cierpliwie. On cię nigdy nie zawiedzie.

poniedziałek, 4 maja 2009

WYWYŻSZAMY IMIĘ JEZUSA CHRYSTUSA NASZEGO PANA!

Ktoś czytający te słowa potrzebuje dotknięcia Jezusa. Kiedy Pan usługiwał tu na ziemi, to uzdrawiał i podnosił przybitych, dotykając ich. Kiedy Jezus dotknął teściowej Piotra, „gorączka ją opuściła.” On dotknął trumny martwego dziecka i chłopiec wrócił do życia. Dotknął oczu ślepych ludzi i ci otrzymali wzrok. Dotknął uszu głuchego, i ten nagle zaczął słyszeć. Rodzice przynosili dzieci do Jezusa, „żeby się ich dotknął.” Jego delikatny dotyk wszystko zmieniał. Mnóstwo ludzi przynosiło do Niego swoich chorych i kalek, a Jezus poświęcał czas, żeby wyciągnąć rękę i dotknąć ich wszystkich i uzdrowić.

 

Jeżeli naprawdę znasz osobiście Pana, to poznałeś i odczułeś dotknięcie ręki Jezusa. W czasach osamotnienia, zniechęcenia, zamieszania, czasach tak bolesnych i niepewnych wolałeś z głębi twojej duszy: „Panie Jezu, potrzebuję Twojego dotknięcia. Potrzebuję odczuć Twoją obecność. Przyjdź Jezu i dotknij moją spragnioną duszę.”

 

Niektórzy potrzebują dotknięcia Jezusa dla swojego umysłu. Szatan przyszedł ze swoimi bezbożnymi zwierzchnościami, żeby cię niepokoić i obciążać umysł myślami, które pochodzą z piekła – myślami niewiary, myślami przeciwnymi Chrystusowi, myślami strachu, myślami o tym, że jesteś niegodny i że Bóg ciebie nie kocha. Uczciwi wierzący powiedzą ci, że przeżywali takie same ataki na swój umysł. Szatan jest zdecydowany, żeby zniszczyć naszą wiarę i naszą ufność w Panu.

 

W Biblii czytamy, że dotknięcie Jezusa przychodziło jako odpowiedź na wołanie. Nie ma dowodu na to, że On kiedykolwiek zignorował albo odrzucił takie wołanie. On też nie odrzuci twojego wołania, ale łaskawie odpowie na twoją potrzebę. W Ew. Mateusza 8 czytamy o trędowatym, który przyszedł do Niego i wołał;” Panie, jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić.” Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: „Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast został oczyszczony z trądu.”

 

Znajdź dzisiaj miejsce sam na sam z Jezusem i powiedz Mu to, co powiedział ten trędowaty: „Panie, Ty możesz. Oczyść mnie.” Potem oczekuj, że ten, który nie ma względu na osoby, dotknie i uzdrowi ciebie, twój umysł, twoje ciało, duszę i ducha. Ręka Pana jest wyciągnięta do ciebie, ale On czeka na to wołanie w potrzebie, wołanie o pomoc, które jest równocześnie wołaniem z oczekiwaniem.

 

„Lecz Egipcjanie źle się z nami obchodzili, uciskali nas i nakładali na nas ciężką pracę przymusową, My zaś wołaliśmy do Pana, Boga naszych ojców, i Pan wysłuchał naszego głosu, i wejrzał na naszą udrękę i mozół oraz na nasz ucisk i wyprowadził nas Pan z Egiptu ręką możną i podniesionym ramieniem wśród wielkiej zgrozy, znaków i cudów i przyprowadził nas na to miejsce i dał nam tę ziemię, ziemię opływającą w mleko i miód” (5 Mojż. 26:6-9).

piątek, 1 maja 2009

NIECH BÓG WAS BŁOGOSŁAWI I ZACHOWA W POKOJU

Duch Święty pobudził mnie, żebym przeczytał 2 Mojżeszową 12, gdzie jest opisane wyprowadzenie Izraela z Egiptu.

 

Na drzwiach każdego domu Izraelitów i na obu odrzwiach i nadprożach była krew baranka. To miało ochronić lud Boży przed przechodzącym aniołem śmierci. Kiedy nadszedł ten dzień, tłumy Izraelitów wyszły z niewoli, a wśród nich było 600.000 mężczyzn, plus kobiety i dzieci. „Tego właśnie dnia ... całe zastępy Pana wyszły z ziemi egipskiej” (2 Mojż. 12:41).

 

W następnym rozdziale zatrzymałem się na wersecie 3, który mówi: „bo przemożną ręką wyprowadził was Pan stamtąd” (2 Mojż. 13:3). Lud Boży został wyprowadzony tylko mocą Pana, a nie ludzkimi sposobami.

 

Dawid oświadcza: ” Bóg opasał mnie mocą i prostą uczynił drogę moją...Sięgnął z wysokości i pochwycił mnie, Wyciągnął mnie z toni wielkiej, Wyrwał mnie mocnemu nieprzyjacielowi mojemu, tym, którzy mnie nienawidzą, choć są mocniejsi ode mnie. On jest tarczą dla wszystkich, którzy mu ufają” 2 Samuela 22:33, 17, 18, 31).

 

Nasza wiara i siła mogą słabnąć, ale w naszym czasie słabości Bóg dał nam wspaniałe obietnice, że odnowi nas i posili:

 

l  „ Opasałeś mnie mocą do walki” (2 Samuela 22:40).

 

l  „Lecz ci, którzy się potkną, opaszą się mocą” (1 Samuela 2:4).

 

l  „Pan da siłę ludowi swemu, Pan pobłogosławi lud swój pokojem!” (Psalm 29:11).

 

l  „Bóg Izraela daje moc i siłę ludowi. Niech będzie Bóg błogosławiony!” (Psalm 68:36)

 

l  „Nie odrzucaj mnie w czasie starości, gdy ustanie siła moja....Opiewać będę potężne dzieła twoje, Panie, Boże” (Psalm 71:9,16).

 

l  „Błogosławiony człowiek, który ma siłę swoją w tobie ... Z mocy w moc wzrastają, aż ujrzą prawdziwego Boga na Syjonie” (Psalm 84:6,8).

 

Kochani, czy wierzycie, że nasz Bóg jest mocny? Jeżeli On jest mocny, to żadna siła nie może się przed Nim ostać. Dlatego powierzcie wszystko w Jego potężną rękę siły i mocy. On uczyni drogę. Ponad wszystko wierzcie Jego Słowu: „W dniu, gdy cię wzywałem, wysłuchałeś mnie, Dodałeś mocy duszy mojej” (Psalm 138:3).

 

Bóg cię kocha i błogosławi.