czwartek, 15 stycznia 2009

WŁÓŻ W TO SWOJE SERCE

Bóg nie przyjmuje od nikogo służby z narzekaniem. „Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi” (Kolosan 3:23). Tutaj wyrażenie z duszy oznacza „z całego serca, całej siły i wszystkim, co jest w tobie.”

Paweł pisze: „ Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu (niechętnie) ... (2 Kor. 9:7). Apostoł podaje podwójne zastosowanie tej sprawy dawania; dotyczy to naszych ofiar finansowych, a też oddawania naszego życia dla pracy Bożej!

Paweł pisał, że zbór w Macedonii dosłownie błagał go, żeby im pozwolił zebrać ofiarę dla biednych, cierpiących świętych w Jerozolimie. Ci Macedończycy byli tak oddani Panu, że oddawali ze swojego ubóstwa!

„...oddawali nawet samych siebie najpierw Panu, a potem i nam, za wolą Bożą” (2 Kor. 8:5). Paweł mówi, że Macedończycy dawali dużo więcej niż pieniądze. Powiedzieli mu: „Tu jest nasza ofiara. A teraz co chcesz, abyśmy zrobili? Z własnej woli ofiarujemy naszą służbę dla pracy Bożej!” Nie szczędzili niczego w służbie dla Pana i swoich braci!... ponad swoje możliwości oddawali chętnie samych siebie” (8:3). Dawali ponad ludzkie możliwości – z wieloma modlitwami!

Jeżeli dajesz tylko dlatego, że wierzysz, że jest takie przykazanie – albo jeżeli ciągle się zastanawiasz: „Czy dziesięcina jest pojęciem Nowotestamentowym, czy tylko Starotestamentowym? to masz złe nastawienie serca! Jeżeli oddajesz dziesięć procent dlatego, że pastor o to prosi, to jest to również złe. To nie o to chodzi, ale chodzi o nastawienie serca!

Jeżeli chcesz siebie oddać w pełni Panu i Jego służbie, to musisz to robić ochotnie! Gdyż Bóg miłuje ochotnego dawcę” (2 Kor. 9:7).

Ten werset mnie samego osądza, ponieważ często wykonuję swoją służbę bez radości Pana. Słyszę wielu chrześcijan, którzy mówią: „Jestem tak zmęczony, że nie wiem jak dalej żyć. Ach Boże, musisz przyjść i dać mi siłę!” Jest to ludzkie wołanie, które jest udziałem nas wszystkich. Ale jeżeli chcemy się oddać Bogu tak, aby się Jemu podobać, to musi to wypływać z ochotnego ducha – dostępnego dla nas wszystkich poprzez prostą, dziecinną wiarę.

Słowo przetłumaczone jako ochotnego w języku greckim oznacza „wesołe, radosne, zadowolone – lekkie serce, chętne, zadowolone, pełne wesołości. Bóg mówi: „Cokolwiek czynicie w pracy dla Mnie, czy to modlitwa wstawiennicza, uwielbianie Mnie w Moim domu, czy szukanie Mnie w ukrytej komorze, róbcie to ochotnie! Bądźcie radośni i hojni we wszystkim – odnośnie waszych pieniędzy, waszej służby,waszego czasu i waszego życia!”

Zapytam cię: Czy służenie Panu stało się nudne i męczące dla ciebie? Czy jest to tylko ciężar, który sprawia, że czujesz się smutny i zmęczony?

Bóg nie chce, żebyś narzekał na swój ciężar – On chce, żebyś wygonił te rzeczy ze swojego życia poprzez uchwycenie się Jego Słowa!

Twoją książeczką czekową do Jego zasobów jest wiara! On powiada: „Ja już zapewniłem ci wszelkie zaopatrzenie. Jaka potrzeba w twoim życiu jest tak wielka, żebym nie mógł jej zaspokoić i dać więcej niż potrzeba?”