piątek, 30 stycznia 2009

ŚWIADECTWO DUCHA

„A Duch składa świadectwo, gdyż Duch jest prawdą” (1 Jan 5:6).

Są chwile, kiedy wewnętrzne świadectwo Ducha Świętego nie pozwala mi milczeć. Duch powstaje we mnie i muszę mówić.

Duch Święty przebywa w nas, by objawiać, co jest prawdą, a co fałszem. On mówi cichym głosem w głębi serca. Wielu z naszych świętych przodków wierzyło w takie działanie Ducha w ludziach wierzących. Wiele głosili o „świadectwie”. Teraz już nie słyszę, by głoszono tę prawdę. Właściwie, to w większości kościołów obecnie nie słyszymy już o świadectwie Ducha!

Wierzący potrzebują tego świadectwa bardziej, niż kiedykolwiek. Będziemy tego potrzebować coraz więcej, w miarę, jak zbliża się przyjście Pańskie! Szatan pojawia się bezwstydnie, jako anioł światłości, by zwieść, jeżeli mu się uda, nawet wybranych Bożych. Jego grzeszne zwiedzenia będą się mnożyć: fałszywe nauki, fałszywi nauczyciele, fałszywe ewangelie.

To wewnętrzne świadectwo Ducha działa na „zasadzie pokoju”. Pokój Boży jest największym darem, jaki możesz mieć. Kiedy twój pokój jest naruszony, to możesz być pewien, że Duch Święty coś mówi do ciebie! Kiedy następuje niepokój w duchu – wstrząs i poruszenie gdzieś w głębi – Bóg chce ci powiedzieć, że coś jest fałszywe. Poczujesz Jego zaniepokojenie – Jego smutek i gniew!

„A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy” (kolos. 3:15). Każdy ukryty, nie wyznany grzech okrada wierzącego z jego drogocennego pokoju! Jego serce będzie rozdzierane poczuciem winy, potępienia i strachu, a Duch wypowiada tylko dwa słowa, „Pokutuj! Uciekaj!”

Tak, Duch będzie mówił do ciebie, by cię korygować; będzie cię przekonywał o grzechu, sprawiedliwości i o sądzie. Ale jeżeli chodzi o pokazanie kierunku – to znaczy, kiedy ten cichy głos ma ci mówić co masz robić albo gdzie iść – to On nie będzie działał w nieczystym naczyniu!

Jeżeli trwasz w grzechu – jeżeli go nie wyznajesz i nie odrzucasz – twoje serce będzie ci dostarczać całego szeregu kłamstw. Będziesz słuchał nauk, które tolerują grzech. Będziesz myślał, „mój problem musi nie być taki zły, bo nic mnie nie osądza”. Jednak to zaprowadzi cię całkowicie na manowce.!

Izajasz mówi o ludziach, którzy twierdzili, że pragną prawdziwej rady Bożej. Mówili: „Niech przynagli, niech przyśpieszy swoje dzieło, abyśmy widzieli, niech wnet się spełni zamysł Świętego Izraelskiego, abyśmy go poznali” (Izaj. 5:19).

Ale ci ludzie byli zwiedzieni w swoich sercach. Grzech skaził ich osąd! W wyniku tego nie byli w stanie zobaczyć, co jest złe. Rzeczy, które były święte i czyste, nazywali niesprawiedliwością. Izajasz powiedział o nich, „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność w światłość, a światłość w ciemność, zamieniają gorycz w słodycz, a słodycz w gorycz” (Izajasz 5:20).